Recenzje
Fake Closeness
🩵Od początku wiedziałam, że książka bedzie cudowna! Zobaczyłam ją tylko i przepadłam✨️. Niesamowity pomysł na książkę, nie mogę się doczekać kolejnej części! 🩵Pierwsze co przykuło moją uwagę to ciekawe umieszczenie playlisty. Znajduje się ona na wklejce! Według mnie to dobre rozwiązanie, możemy łatwo przejrzeć sobie zbiór piosenek bez szukania go między kartkami. Zauważyłam też, że tekst jest napisany zauważalnie małą czcionką. Jednak nie zrażajcie się tym, bo bardzo łatwo jest przestawić się na ten druk i w czytaniu nie przeszkadza on w ogóle. 🩵Rozdziały są podzielone na wizję Ashera i Sophii. Podobają mi się niezmiernie takie podziały, bo możemy dzięki nim dokładniej zrozumieć obie strony. 🩵Muszę przyznać, że styl pisania autorki bardzo przypadł mi do gustu. Jest totalnie w moim typie i czuje, jak łatwo i płynnie mi się czytało ten tytuł. Zaskakującym aspektem, który możemy znaleźć w książce jest spis treści, który zawiera wymienione pokolei rozdziały wraz z stronami! Moim zadaniem często brakuje tego w aktualnych wydaniach, więc mimo początkowego zdziwienia jestem mile zaskoczona tym punktem. Dużo łatwiej jest dzięki temu zobaczyć ile zostało nam do następnego rozdziału🌸 🩵Ciągła akcja od pierwszych stron, to coś co kocham. Naprawdę ciężko oderwać się od tekstu, który non stop zachęca do czytania dalej. Poczucie humoru w książce na duży +. Zaadnotowałam prawie każdą stronę w tym tomie i zdecydowanie ta pozycja na to zasłużyła! 🩵Przechodząc do samej treści, to występuje fajny płynny rozwój fabuły. Wszystkie sytuacje bardzo wpływają na relację między głównymi bohaterami. Asher jest bardzo opiekuńczy i ma, chyba mogę to nazwać obsesję na punkcie Sophii. Z kolei bohaterka ma dość jego zaczepek i próbuje go odsunąć. Ogromnie podoba mi się relacja między nimi i to w jaki sposób się zmienia. Dawno nie przeczytałam tak cudownego romansu! Uważam, że Ash rozegrał ten układ idelanie. Nie w złym tego słowa znaczeniu oczywiście. Po prostu zrobił wszystko tak, aby osiągnąć swój cel. 🩵Trochę się rozpisałam kochani, ale bez przedłużania. Totalnie polecam ten tytuł i będę go chyba polecać od teraz zawsze całym moim sercem. Serio zakochałam się w tej książce i nie mogę doczekać się kontynuacji🩵 🩵Ocena🩵 ⭐️♾️/5
Muza rockmana
Są historie, które brzmią jak spokojna melodia… i takie, które uderzają jak mocny riff gitary elektrycznej. Muza rockmana zdecydowanie należy do tej drugiej kategorii. To opowieść, która zaczyna się niewinnie — przypadkiem, jednym błędem, jedną decyzją podjętą „a co mi tam”. Emily wchodzi do świata, który nie jest jej światem. Świata świateł reflektorów, tras koncertowych i ludzi żyjących na pełnych obrotach. I wtedy pojawia się on. Tristan Daltrey — rockman z krwi i kości. Charyzmatyczny, niebezpieczny, trochę złamany. Taki, którego się nie zapomina. Między nimi od początku coś iskrzy. To nie jest delikatne zauroczenie — to napięcie, które czuć w każdej rozmowie, każdym spojrzeniu, każdym niewypowiedzianym słowie. Ich relacja rozwija się powoli, ale intensywnie — jak piosenka, która zaczyna się cicho, by w końcu eksplodować emocjami. Ale to nie jest tylko romans. To historia o tajemnicach. O tym, że każdy niesie w sobie coś, czego boi się ujawnić. I że czasem uczucie — nawet to najsilniejsze — może nie wystarczyć, by wszystko naprawić. Bo kiedy Emily znika… zostaje cisza. A cisza po muzyce bywa najgłośniejsza. „Muza rockmana” ma w sobie dokładnie ten klimat, którego oczekujesz od historii osadzonej w świecie rocka: emocje na granicy, intensywność, pasję i bohaterów, którzy są dalecy od ideału, ale przez to… prawdziwi. To książka o miłości, która pojawia się w najmniej odpowiednim momencie. O wyborach, które bolą. I o tym, że nie każda historia ma łatwe zakończenie.
Sekrety udanych relacji pokoleniowych. Tom 2
,,Sekrety udanych relacji pokoleniowych. Tom 2" od @wydawnictwo_onepress autorstwa @biologikasukcesji to wartościowa i inspirująca książka dla każdego, kto chce budować dobre i trwałe więzi z innymi. Autor w prosty i zrozumiały sposób pokazuje, jak ważne w relacjach są rozmowa, szacunek, empatia oraz umiejętność słuchania drugiej osoby. To poradnik napisany lekko, dzięki czemu czyta się go z zainteresowaniem i łatwo odnieść zawarte wskazówki do własnego życia. Dużym atutem książki są praktyczne przykłady oraz konkretne rady, które pomagają lepiej zrozumieć codzienne nieporozumienia i znaleźć sposoby ich rozwiązania. Autor przypomina, że udany związek czy dobra relacja nie powstają same - wymagają zaangażowania, cierpliwości i pracy nad sobą. To lektura, która motywuje do pozytywnych zmian i zachęca do spojrzenia na relacje z większą uważnością. Sprawdzi się zarówno dla par, jak i dla osób chcących poprawić kontakty rodzinne czy zawodowe. Po przeczytaniu zostaje wiele cennych refleksji i chęć budowania lepszych więzi każdego dnia.
Włoskie komplikacje
Podobno przeciwieństwa się przyciągają, a od nienawiści do miłości dzieli nas jedynie cienka linia. Sięgnięcie po tę książkę okazało się strzałem w dziesiątkę. Zabawna,sarkastyczna i piekielnie gorąca historia z motywem hate-love, która sprawia, że trudno oderwać się od czytania. Ich historia zaczyna się w słonecznej Toskanii, gdzie seria pomyłek będzie na początku dziennym.Roztrzepana cukierniczka, której wszędzie jest pełno, oraz pracoholik, miłośnik krawatów i straszy niedostępny brat jej najlepszej przyjaciółki. To połączenie wydaje się skazane na niepowodzenie, zwłaszcza, że łączy ich wzajemna nienawiść. Trzy tygodnie, które zmieniły dosłownie wszystko. Zaplanowana niespodzianka okazała się torturą - udawanie narzeczeństwa, czułe gesty oraz przekonanie wszystkich ,że łączy ich niezwykła miłość. Cóż, szybciej się pozabijają, niż dojdą do porozumienia - ale czego nie robi się dla siostry. Ta historia to prawdziwa uczta dla czytelnika. Ich relacja to bomba bez zapłonu, a potyczki słowne, przekomarzania wchodzą na wyższy poziom .Lecz pomiędzy wszelkimi niedopowiedzeniami rodzi się uczucie, które zaskakuje ich samych. Byli jak ogień i woda, ale autorka rewelacyjnie połączyła ich charaktery. Oni w pewnym momencie zaczęli się dopełniać, a różnice zeszły na dalszy punkt. Może potrzebował w swoi życiu takiej wariatki, która podniesie mu ciśnienie, rozbawi oraz zapewni adrenalinę. Nadała jego szaremu życiu barw. Adam to skryty bohater, o trudnym charakterze, który uwielbia mieć rację oraz ostanie słowo w dyskusji cóż trafiła mu się twarda zawodniczka. Nic bardziej go nie irytuje niż dziewczyna, która wkurza go samym „wzrokiem” Jeśli to nie jest miłość, to czym to było? Historia, w której nieporozumienia odgrywają kluczową rolę. Zostali wmanewrowani w układ, który pokazał im, jak dwie zupełnie różne osoby mogą być idealni dla siebie. Dobrani za pomocą kontrastu, ale to swoich ramionach odnaleźli upragniony spokój. Napisana w lekkim, przyjemnym stylu oddająca wakacyjny klimat. Ich sceny zbliżeń podkręcają temperaturę, a piękna okładka to jedynie dopełnienie tej histori.
Victor. Tylko moja
🔥🔥🔥RECENZJA 🔥🔥🔥 🔥🔥❤️❤️ Dzień dobry Kochani. Dzisiaj chciałabym zaprosić Was do zapoznania się z moją recenzją na temat książki @aleksandramozejko_pisarka pt. ,,Victor. Tylko moja". Julia Stone to dwudziestoczteroletnia kobieta, która wraz ze śmiercią narzeczonego straciła chęć do życia. Każdego dnia zmaga się z okropnym bólem po jego stracie, jedyne co jej pozostało to piękne wspomnienia. Najbliżsi bardzo starają się ją przywrócić do normalnego życia, jednak brak chęci na współpracę ze strony Juli wszystko utrudnia. Pewnego dnia jej przyjaciółka Nina postanawia za wszelką cenę wyciągnąć ją z domu więc zaprasza ją do restauracji, na co Julia niechętnie, jednak się zgadza. Nie zdając sobie sprawy z tego iż to właśnie ten dzień okaże się dla niej punktem zwrotnym w jej życiu. W tej samej restauracji zjawia się Victor Mikhailov, mężczyzna okrutny, bezwzględny i nie znający słowa litość. Jest to człowiek, który o nic nigdy nie prosi i nie zabiega. Gdy Julia wychodząc z restauracji zauważa broń wycelowaną w Victora, nie waha się ani sekundy. Szybko podejmuje decyzję o zasłonięciu go własnym ciałem, mając nadzieję iż uda jej się go uratować a jej własne cierpienia skończą się w tym samym momencie. Jednak Victor nie należy do osób, które szybko odpuszczają, zwłaszcza jak na czym lub na kimś mu zależy. A na Julii z jakiś nie wyjaśnionych przyczyn bardzo mu zależy, mimo iż widzi ją po raz pierwszy. Zamierza zrobić wszystko aby przeżyła. Jednak czy mu się uda? Czy będzie w stanie ocalić dziewczynę? Czy bezwzględny oraz okrutny człowiek znajdzie w sobie uczucia, których nigdy do nikogo nie czuł ? Jak potoczą się ich losy? Nie wiem jak wy ale ja jak widzę w książce zdanie ,,Od teraz jesteś moja, Svetoczka. Moja”, to wiem że będzie to meeega sztos. I tak właśnie było w przypadku ,,Victor. Tylko moja”. Kurde ta książka totalnie zawładnęła moim sercem i z ogromną przyjemnością zarwałam dla niej noc. Nie byłam w stanie jej po prostu odłożyć, musiałam przekonać się jak potoczą się losy naszych bohaterów aby nie zwariować. Julia mimo początkowego załamania, miała w sobie siłę aby w końcu stanąć na nogi i zawalczyć o siebie oraz lepsze jutro. Victor oczywiście mimo tego iż był zły do szpiku kości, przy tej kobiecie nauczył się prosić a wręcz błagać, co nigdy mu się nie zdarzyło. Ich relacja od początku nie jest ani łatwa ani prosta, niejednokrotnie będą musieli walczyć ze swoimi demonami. Uwielbiam styl pisania autorki, który jest lekki przyjemny i pozbawiony zbędnych opisów. Jest to istny rollercoaster emocji, co również jest na plus jak i narracja dwuosobowa. Ja jestem zakochana totalnie w tej książce. Jest to idealna pozycja dla fanów dark romansów, mafijnych klimatów oraz spicy momentów 😉.