Recenzje
Aberracja mroku
"Te oczy, choć kompletnie pijany, były najpiękniejszymi, jakie kiedykolwiek widział. Jedna tęczówka w kolorze lodowego błękitu, niespotykanym, zimnym, zachwycającym, druga w kolorze głębokiej zieleni, tak żywym i nasyconym jak lato, którego nienawidził." Renese wraz z przyjaciółką wpadła na pomysł jak zarobić. Ona zwabiała bogatych facetów swoją urodą, a jej przyjaciółka zabierała ich ze sobą. Każda z nich otrzymywała to czego pragnęła. Przy tym bohaterka prowadzi niezbyt dochodową galerie sztuki, do czasu, aż w jej życiu pojawia się Jasver. Mężczyzna jest niesamowicie tajemniczy, ale i nie ulega wdziękowi Renese co jest dla niej kompletną nowością. To moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki, ale muszę przyznać, że ma ona naprawdę przyjemny styl pisania. Relacja pomiędzy bohaterami rozwija się bardzo powoli dzięki czemu oboje mogą się poznać. Układ pomiędzy bohaterami jest czymś co lubię w książkach, bo zawsze coś musi pójść nie tak. Z zapartym tchem śledziłam poczynania bohaterów, a już tym bardziej Jasvera. Przez to, że jego perspektywy praktycznie w książce nie ma zachowana zostaje jego postać w kompletnej niewiedzy. I to jest ogromnym atutem tej historii. Dostajemy bohatera niesamowicie interesującego, ale oprócz kilku kartek z jego strony pozostaje on tajemnicą. Motyw sztuki przewija się przez całą książkę, jednak jest on tylko tłem dla relacji pomiędzy bohaterami nad czym ubolewam. Chciałabym wiedzieć o wiele więcej, ale na osłodę w książce mamy przepiękne grafiki które, aż przyciągają wzrok. "Aberracji mroku" to historia o tym, że wystarczy spotkać jedną jedyną osobę, aby jej zaufać, o obsesji i granicach jakie można przekroczyć, o zaufaniu które buduje się powoli, ale i uczuciu w różnym wydaniu. Jest to na pewno historia która zaskakuje, dostarcza wielu emocji, ale i rozczula.
Aberracja mroku
🥀 ℚ: Lubicie sztukę w książkach? ♫︎ᴅɪᴇ ꜰᴏʀ ᴍᴇ ~ ᴢᴀʏɴ♫︎ 💚To, co pięć lat temu wydawało się chorobą, destrukcyjną, odbierającą rozum, okazało się czymś zupełnie innym ~ aberracją, na którą czekał, zmienną, światłem, które rozświetliło mrok jego życia.💚 ✰✰✰✰✰/✰✰✰✰✰ ⤳ Literatura Obyczajowa/ Romans ⤳ Sztuka ⤳ Enemies to Lovers ⤳ Silna bohatterka ❗18+❗ 𝓕𝓪𝓫𝓾ł𝓪: ༄ Renese Astor ma wszystko, czego pragną inni, i nienawidzi każdego spojrzenia, które zatrzymuje się na jej twarzy. Dla mężczyzn jest zdobyczą, dla kobiet zagrożeniem, a dla samej siebie zakładniczką własnego ciała. ༄ Dla Renese bowiem najważniejsza jest wolność. Niestety, wszystko wskazuje na to, że na pozór beztroski okres jej życia właśnie dobiega końca. ༄ Niespodziewanie pomoc nadchodzi ze strony tajemniczego Jasvera Langforda. Mężczyzna oferuje Renese z pozoru idealne rozwiązanie: udawany związek, dzięki któremu dziewczyna będzie w stanie wreszcie wyrwać się spod wpływu ojca tyrana. 𝓑𝓸𝓱𝓪𝓽𝓮𝓻𝓸𝔀𝓲𝓮 𝓟𝓲𝓮𝓻𝔀𝓼𝔃𝓸𝓹𝓵𝓪𝓷𝓸𝔀𝓲: ༄ Renese Astor ~ chce mieć wolność i jest przepiękna. ༄ Jasver Langford ~ proponuje kobiecie popularny związek. 𝓜𝓸𝓳𝓪 𝓸𝓹𝓲𝓷𝓲𝓪: ༄ Moja ulubiona autorka, ale mi się nudziło na niej. ༄ Fabuła tej książki bardzo mi się podobała, uwielbiam to, co się dzieje w te książce i jest ona moją ulubioną historią. Sama byłam w tym świecie opisanym i podejmowałam z bohaterami różne ważne decyzje. ༄ Wątek Sztuki coraz bardziej mi się podoba i jestem bardzo zadowolona, że sięgnęłam po tę książkę, aby dowiedzieć się o książce. ༄ Renese jest silną główną bohaterką i bardzo podoba mi się przedstawienie jej w książce. Jasver jest taki mroczny, ale jeśli go poznamy staje się potulnym misiem. ༄ Monika ma pióro, które sama ubóstwiam i z chęcią przeczytam jej wszystkie książki. Ma umiejętność zaskoczeni czytelnika, pomimo iż przeczytałam jej praktycznie wszystkie książki. ༄ Książkę polecam osobom, które uwielbiają sztukę, aranżowane związki i pióro Moni. ༄ Iskierka była. Niestety dla mnie trochę nudna i jest najnudniejszą książką Moniki. Emocjonalnie przywiązałam się do bohaterów, a w fabułę bardzo się wkręciłam. ༄ Czy polecam? Zdecydowanie Tak.
W jego rękach. Iluzja
Po przeczytaniu poprzedniej książki Kathleen Bennett poprzeczka była postawiona naprawdę wysoko. Na szczęście autorka nie tylko utrzymała poziom, ale ponownie zaserwowała historię, od której trudno się oderwać. „W jego rękach. Iluzja” to opowieść z fantastycznie wykreowaną bohaterką.tak dobrą, lojalną i gotową poświęcać się dla innych, że momentami aż boli patrzeć, jak życie rzuca jej kłody pod nogi. To jedna z tych postaci, z którymi łatwo się utożsamić i którym kibicuje się całym sercem od pierwszej do ostatniej strony. Historia porusza ciężkie i ważne tematy tj.poświęcanie siebie dla innych, wykorzystywanie dobroci drugiego człowieka czy przekraczanie własnych granic. Wszystko to zostało przedstawione w sposób, który skłania do refleksji, a jednocześnie nie odbiera przyjemności z czytania. Jedynym elementem, który momentami mnie irytował, były przeskoki do perspektywy drugiego bohatera. Często oznaczały one cofnięcie się o dzień lub dwa w czasie, przez co musiałam na nowo odnaleźć się w wydarzeniach i zastanowić, w którym dokładnie momencie historii się znajduję. To zdecydowanie aspekt, który można byłoby dopracować. książkę czyta się błyskawicznie. Styl autorki jest lekki i płynny, a sama historia na tyle angażująca, że przez kolejne rozdziały się płynie. Emocji nie brakuje. I tylko jedno pytanie pozostaje po zakończeniu: jak można było skończyć książkę w TAKIM momencie?! 🙈 Teraz nie pozostaje mi nic innego, jak cierpliwie czekać na kontynuację
Titek i kłótnia z Tosią
📚📚📚Znacie już Titka? U nas każda nowa część to obowiązkowa lektura. Tym razem Titek i jego siostra kłócą się o żółtą kredkę, bo każde chce stworzyć najpiękniejszą laurkę dla babci. Z pozoru błaha sprawa szybko przeradza się w prawdziwy konflikt. Bardzo podoba mi się sposób, w jaki książka pokazuje rolę rodzica. Mama nie szuka winnego i nie narzuca rozwiązania. Najpierw pomaga dzieciom się usłyszeć, a potem zachęca je do samodzielnego znalezienia wyjścia z sytuacji. Naszą rolą nie jest szybkie rozsądzenie sporu, ale wspieranie dzieci w słuchaniu siebie nawzajem, nazywaniu emocji i szukaniu własnych rozwiązań. To właśnie wtedy uczą się kompetencji społecznych, które zostaną z nimi na lata. 💡💡💡Na końcu znajdziecie też świetne wskazówki dla rodziców oraz pomysł na stworzenie rodzinnych zasad by mniej się kłócić. Przyznam, że sama zastanawiam się nad wprowadzeniem takiego pomysłu u nas w domu. Szczególnie polecam rodzinom z więcej niż jednym dzieckiem.
Titek na placu zabaw
📚📚Titek to ostatnio ulubieniec naszym domu, więc kolejna część od razu trafiła na listę wieczornych lektur. Tym razem Titek wybiera się z tatą i siostrą na plac zabaw. Bardzo spodobało mi się, że jeszcze przed wejściem wspólnie ustalają zasady bezpieczeństwa. Dzięki temu, gdy później pojawiają się trudniejsze momenty — wybiegnięcie poza plac czy niechęć do zakończenia zabawy — dzieci wiedzą, czego mogą się spodziewać. To kolejna część, która pokazuje rodzicielstwo bliskie i pełne szacunku. Tata nie krzyczy, nie zawstydza i nie rezygnuje z granic. Zamiast tego przypomina o wcześniejszych ustaleniach, nazywa emocje dzieci i pokazuje, że można rozumieć ich rozczarowanie, jednocześnie pozostając przy swoim „nie”. Bardzo wartościowe są też wskazówki dla rodziców na końcu książki. Znajdziemy tam przypomnienie, że dzieciom łatwiej współpracować, gdy wcześniej znają zasady, są przygotowane na zmianę planów i czują, że dorosły jest po ich stronie nawet wtedy, gdy stawia granice. 📖📖📖Myślę, że to świetna pozycja dla wszystkich przedszkolaków, które uwielbiają place zabaw i nie zawsze mają ochotę z nich wracać do domu.