Recenzje
Nieplanowany układ
Po "Włoskich komplikacjach" bardzo polubiłam się z piórem autorki, dlatego z przyjemnością sięgnęłam po jej najnowszą historię 🖤 Camilla to prawniczka po trzydziestce. Zawodowo spełnia się w stu procentach. Jest pracoholiczką, która skrupulatnie realizuje swoje zawodowe plany. Jednak gdzieś w trakcie tego życiowego pędu uświadamia sobie, że czuję się strasznie samotnie. Nagle praca schodzi na drugi plan, a kobieta zaczyna marzyć o mężu i dziecku. Pragnie poukładać swoje prywatne życie i stworzyć rodzinę, której sama nigdy nie miała. Plan jest prosty - w pracy bierze długoterminowy urlop, instaluje aplikacje randkową i reorganizuje swoje życie na potrzeby nowego celu. Jednak rzeczywistość i nieudane randki szybko udowadniają jej, że to trudniejsze niż zakładała. Nie ułatwia jej też tego fakt, że do miasta powrócił Bryan. Miała kiedyś z nim niezobowiązujący romans, może myślała też o czymś więcej ale wie, że Bryan unika stałych związków i stabilizacji. Jednak on z uporem chce wrócić do jej życia... Jeśli nie jako partner, to jako przyjaciel. Czy to w ogóle możliwe? A gdy mężczyzna poznaje jej marzenia proponuje jej pewien układ. Podobno mają skorzystać na nim oboje... Ale czy to zadziała? Czy to możliwe, że jednak może wyjść z tego coś więcej? Kolejny bardzo przyjemny i lekki romans, który świetnie się czytało. Mamy tu silne pragnienie macierzyństwa, pogodzenie i próbę przepracowania własnego życia oraz zmiany, które zachodzą w nas samych, kiedyś spotyka się tę właściwą osobę. Bo nagle okazuje się, że nawet najwięksi zwolennicy bycia singlem, potrafią stracić głowę, gdy spotkają odpowiednią osobę. Motyw fikcyjnego układu friends with benefits, który ewoluuje dopuszczając troskę, chęć wspólnie spędzanego czasu i uczucie, które uderza znienacka. Bardzo przyjemna historia, którą śmiało mogę Wam polecić.
Córka psychopaty
Przeczytałam, przemyślałam i przepadłam… „ Córka psychopaty ” jest to 3 część serii, w której poznałam dalsze losy rodziny Michaela Harrisona, a dokładniej jego córki, Layli Harrison. Dwudziestopięcioletnia kobieta, która żyje w świecie mafii, niebezpieczeństwa i kłamstwa. Jednak ona pomimo swojego pochodzenia pragnie być zwykłą Laylą, a nie być postrzeganą jako córka wielkiego Michaela. Gdy zaczynałam czytać, byłam przekonana, że przepadnę i tak właśnie się stało. W książce nie brakuje wyrazistych bohaterów co dawało wrażenie, że czyta się o prawdziwych ludziach. Dodatkowo chemia, emocje i duże napięcie tylko potęgowały, że chciałamjak najszybciej dowiedzieć się, co będzie dalej. Mimo , że autorka porusza trudne i mocne tematy, każda sytuacja miała swoje miejsce w historii. Layla to kobieta z charakterem. Jest silna, niezależna, pracowita ale również ma swoją drugą stronę. To wrażliwa dziewczyna z wielkim sercem do ludzi. W wielu sytuacjach widziałam jak próbowała siebie radzić z tym, co ją spotkało jednak wątpliwości, własne emocje sprawiły, że stała się jeszcze bardziej prawdziwa i z łatwością mogłam się zaangażować w jej własną opowieść. Natomiast Benjamin.. mężczyzna z wielkim czerwonym neonem nad głową, dosłownie początku chciałam go rozgryźć i wejść do jego głowy ale bardzo dobrze pilnował tego, abym za szybko nie dowiedziała się, co tam skrywa. Ma w sobie coś co przyciąga uwagę a ja jak to ja chciałam go bardziej poznać. Wraz z rozwojem historii pojawiały się rysy, które stawały się coraz bardziej widoczne. Dostrzegłam emocjonalną jego stronę, że nosi w sobie więcej bólu niż nie jeden człowiek i zdecydowanie to one wskazują, że nic nie jest tak oczywiste jak mi się wydawało. Relacja pomiędzy Laylą a Benjaminem nie jest od początku oczywista, a wraz z rozwojem fabuły pojawiają się tajemnice, trudne wybory i sytuacje, które mnie zaskoczyły. Cała akcja jest tak skonstruowana, że trudno przewidzieć w jakim kierunku wszystko się potoczy. Oboje mają obawy i pytania przez co, zaufanie nie przychodzi łatwo. Layla i Benjamin równa się duże zawirowanie. Są momenty czułości i pożądania ale także wkrada się niepewności, strach i niepowodzenie. Oni się rozwijali stopniowo, bez pośpiechu i z każdą stroną zastanawiałam się dokąd ich to wszystko zaprowadzi. Były także momenty, gdzie śmiałam się w głos. Gosposia Natalia wygrywa w tym konkursie. Niesamowita kobieta. Ale nie zapomnijmy o Michaela i Julii, którzy także mieli tu swoje małe wstępy. Bardzo się cieszyłam, że znowu mogę o nich poczytać. Każdy bohater ma tu swoją historię, charakter i problemy z którymi muszą się zmierzyć. Wszystko mieszało się z niepewnością, strachem i potrzebą zaufania. Jest to zdecydowanie książka, która przyciąga swoją tajemniczą atmosferą, ogromnymi emocjami i nieoczywistymi bohaterami. To historia o miłości, tajemnicach, zemście i poszukiwaniu własnej tożsamości. Ale wracając do fabuły, towarzyszyła mi także masa emocji zaczynając od ciekawości i napięcia po wzruszenie a nawet irytację. Autorka swoim piórem sprawiła, że zaczynałam wszystko przeżywać razem z bohaterami. Bardzo dużym plusem jest to, że wszystko jest spójne i nie ma niespodzianek. A mimo, że są poruszane trudne tematy jak traumy czy znęcanie się nie przeszkadza w szybkim i lekkim czytaniu. Jeśli lubicie połączenie romansu, świata mafii i trudnych nieoczywistych bohaterów, myślę, że książka może trafić w wasze gusta. Polecam!
Nie daj się, Pinku! Książka o hejcie i o tym, jak dbać o siebie, gdy ktoś nas rani, dla dzieci i dla rodziców trochę też
Nie daj się, Pinku! Książka o hejcie i o tym, jak dbać o siebie, gdy ktoś nas rani, dla dzieci i dla rodziców trochę też
Szef na jedną noc
Czas na nową recenzję, „Szef na jedną noc” A.T.Michalak. „Elea Thompson dostaje się na wymarzony staż w firmie Starling & Partners. Choć to jeszcze nie etat, dziewczyna czuje, jakby złapała Pana Boga za nogi. Pierwszy dzień w biurze rozpoczyna niezwykle podekscytowana, ale też koszmarnie zdenerwowana. Jej rozedrganych emocji nie łagodzi spotkanie z nowym szefem. Wyobrażała go sobie jako podstarzałego faceta z wyraźną łysiną, tymczasem wita ją dość młody przystojniak, który bynajmniej nie jest Elei obcy. Dwa lata temu spędzili ze sobą jedną jedyną noc. Choć dziewczynie było z nim cudownie, uciekła nad ranem, zanim jej przypadkowy kochanek zdążył się obudzić. Czuła, że ten mężczyzna nie jest dla niej. A teraz ten sam człowiek przedstawia się Elei jako Nicolas Starling, jej nowy szef. Na szczęście wygląda na to, że pan Starling nie pamięta ich poprzedniego spotkania. O, czyżby?” „Szef na jedną noc” to lekka i przyjemna historia, którą czyta się naprawdę szybko. Jest trochę romansu, trochę humoru i sporo niezobowiązującej rozrywki. Idealna na wieczór, kiedy chce się przeczytać coś łatwego i niewymagającego. Fajna na chwilę, ale niestety nie jest to książka, która zostanie ze mną na dłużej 😉 Moja ocena to 7/10