ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Recenzje

Zagubione sny

Maya Adler, czyli bohaterka silna, niepokonana i wrażliwa. Kocham jej postać! Styl bycia i vibe Mai jest mega oryginalny, a ja to uwielbiam <3 Była oddana krainie i walczyła o nią do końca! Mimo wyniszczającej choroby dawała z siebie wszystko i nie poddawała się 🤍 Jun, to może nie główny bohater, ale było o nim sporo, więc wspominam! Na początku nie wiedziałam, co o nim sądzić i był dla mnie zagadką ale później go pokochałam! Serio. Choć starał się tego nie pokazywać, martwił się i troszczył o swoich przyjaciół. Za każdym razem udowadniał mi, że zasługuje na uwielbienie z mojej strony! 🫶🏻 Casey, to otwarty, zabawny ale i ambitny chłopak. Kocham jego poczucie humoru i coś czuję, że mogłabym się z nim zaprzyjaźnić! Jego dążenie do celów bardzo mi się spodobało 😛 Był oddany swoim przyjaciołom i zrobiłby dla nich wszystko! Ta trójka razem jest zdecydowanie nie pokonana! Przy walkach super się dopełniali, kocham ich. AAAAA!!! 😋 Co to było… Piszę to świeżo po skończeniu książki, więc emocje trzymają i jestem w szoku!!! Ale zacznijmy od początku. Przez około 150 stron niezbyt ogarniałam, co się dzieje i książka trochę mi się dłużyła. Nie ogarniałam, kiedy Maya jest w krainie, a kiedy w realnym świecie, przez co bałam się, że będziesz już do końca… lecz na szczęście nie! Gdy już wszystko ogarnęłam po prostu płynęłam przez ten tytuł. Wspaniale mi się to czytało, a rozgrywana akcja była CUDOWNA! Przyznam, że miałam duże oczekiwania jeśli chodzi o tę pozycję i z początku bałam się, że się zawiodę, ale zdecydowanie jestem zaskoczona! 😽 Przed skończeniem powoli już zastanawiałam się nad oceną, która miała wynosić 4,5/5, ale teraz jak zobaczyliście na początku zmieniłam zdanie! Mimo słabego startu ocena jest maksymalna i uważam, że autorka się odratowała⭐ Niespodziewane zwroty akcji i tajemnice to coś, co kocham a tutaj było tego sporo, więc super! Styl pisania Julki bardzo przypadł mi do gustu. trzecioosobowa narracja na plus, bo bardzo ją lubię! długie opisy różnych miejsc i osób zazwyczaj mi przeszkadzają, ale tutaj… czytałam ją z taką samą ciekawością, jak resztę akcji! pomogły mi wytworzyć w głowie Perfekcyjny obraz wydarzeń i osób, które przewijały się w trakcie! 😽 Jezu! Emocji czułam strasznie dużo. Głównie zainteresowanie i ciekawość, co wydarzy się dalej, przez co z pasją przewijałam strony tej powieści. Był też ból i smutek, oraz radość i śmiech. Pamięć zapadła mi jedną scena, gdy nasz ukochana trójka robiła coś ważnego, A ja śmiałam się do rozpuku, bo jednocześnie było mega zabawnie. Kocham humor połączony z mrokiem i ważnymi momentami! Książka pokazuje, Że warto doceniać małe rzeczy, bądź bliskie osoby, bo bardzo szybko można to stracić. Ten tytuł uczy również jak ważna jest przyjaźń. Przyjaciel pomoże i wesprze podczas trudnych momentów i jest to cudowne! Ta historia była wspaniała 🥹🤞🏻Polecam z całego serca, bo bawiłam się naprawdę cudownie 🫣🤍🦋

_butterfly_readss_ Kobusiewicz Hanna

Samoregulacja w praktyce. Jak opanować własne emocje i wspierać rozwój emocjonalny dziecka

Czym się różni samoregulacja od samokontroli? I dlaczego SAMOKONTROLA jest nieskuteczna? Jak działa nasz mózg w kontakcie z innymi? 🧠 Co może przeciążać układ nerwowy dziecka tak, że nie może się skupić? 🤯 ____ Z książki „Samoregulacja w praktyce” dowiecie się czym jest samoregulacja, Macierz Tayera i metoda ZUZA. Dowiecie się dlaczego troska działa lepiej niż kary i presja dla dzieci, co zrobić gdy dziecko wpada w histerię i jak pomagać dzieciom lepiej się koncentrować i zapamiętywać (wiek szkolny). ___ Książka ta pomoże Wam świadomie wracać do równowagi, zrozumieć własne wewnętrzne stany i dostosować swoje postępowanie do możliwości i rytmów swojego ciała i umysłu. Skierowana jest do rodziców, ale także osób, które mają częsty kontakt z dziećmi i chcą je lepiej wspierać. 

kkaa_mila Bichajło Kamila

Przebudzona potęga podświadomości. Sztuka afirmacji i techniki zmiany

Osobiście bardzo lubię i często sięgam po książki z kategorii rozwój osobisty i te, które pobudzają moją samoświadomość i w pozytywny sposób oddziaływają na moje życie. Sięgacie po takie publikacje? To pozycja z nurtu rozwoju osobistego, która skupia się na sile naszych myśli, przekonań i wpływie podświadomości na codzienne życie. Autor w przystępny sposób pokazuje jak duże znaczenie mogą mieć nasze wewnętrzne schematy i nastawienie. Zachęca do pracy nad sobą poprzez afirmacje, wizualizacje i świadome kierowanie myślami. To książka, która dla wielu osób może stać się pierwszym krokiem do głębszego przyjrzenia się sobie i swoim przekonaniom. Podczas lektury nie wszystkie treści były mi jednakowo bliskie ( "Potęga podświadomości" tego autora jest zdecydowanie głębsza) - momentami czułam, że niektóre zagadnienia mogłyby zostać bardziej pogłębione lub lepiej osadzone w rzeczywistości. Mimo to czytałam ją z otwartością, traktując jako inspirację i punkt wyjścia do własnych przemyśleń. Najbardziej wartościowy okazał się dla mnie rozdział poświęcony afirmacjom ponieważ często je praktykuję i znam ich moc. To właśnie on najmocniej ze mną rezonował i zostawił po sobie konkret - coś, do czego mogę wracać i co mogę realnie wprowadzam w życie. Ten rozdział zdecydowanie wyróżnia się na tle całości. "Przebudzona potęga podświadomości" to książka, którą warto czytać spokojnie, wybierając z niej to, co jest nam najbliższe na danym etapie życia. Dla mnie była to lektura, która zostawiła po sobie kilka cennych myśli i inspiracji. Warto przeczytać!

poczytane_betsyd Durka Elżbieta

Przebudzona potęga podświadomości. Sztuka afirmacji i techniki zmiany

"Wszystko co uznasz za prawdziwe i w co uwierzysz, zostanie zaakceptowane przez Twoją podświadomość i urzeczywistnione w Twoim życiu jako okoliczność, doświadczenie lub wydarzenie". Gdyby ktoś rok temu podsunął mi taką książkę pod nos, to nie poświęciłbym jej uwagi. W ogóle. Teraz, nie mogłam się od niej oderwać. Bo na wszystko jest odpowiedni czas. I ja mocno wierzę w to, że teraz jest mój czas na lektury, które pomagają mi stanąć na nogi. Pomagają zrozumieć wydarzenia ostatnich lat. I powodują spokój. Tak, wierzę w afirmacje i wierzę, że ta książka znalazła mnie w czasie, kiedy te konkretne afirmacje były mi potrzebne. A uwierzcie mi (albo lepiej sprawdźcie 😉), tą książka jest kopalnią tekstów, które zmienią myślenie. Trzeba tylko pozwolić sobie na otworzenie siebie i swojej podświadomości. Tak, to o czym myślimy, to przyciągamy. Wierzę w to całym sercem, bo tego doświadczyłam. Nie raz i nie dwa. Dlatego zmienił się mój sposób myślenia. I zmieniło się moje życie oraz ludzie, którzy mnie otaczają. A wiem, że dużo jeszcze przede mną ☺️ Ta książka prowadzi za rękę, daje przykładowe afirmacje i pokazuje jak je tworzyć w najprostszy sposób. To w Tobie jest siła, żeby odzyskać radość i spokój w życiu. I żeby wszystko wskoczyło na swoje miejsce, jak pasujące puzzle. Spróbujesz?❤️

magda_buraczewska Buraczewska Magdalena

Śmiertelna królowa

ৎ🜲୭ Śmiertelna Królowa D. A. Bereta Gatunek wampirów zupełnie odbiega od dotychczasowej, znanej nam wszystkim wizji rasy żyjącej nocą i pożywiającej się krwią. Autorka proponuje świeże spojrzenie i niejako „odbiera” ikoniczne symbole popkulturowego wampiryzmu. Mają kły, ale nie piją krwi. Są długowieczne, ale da się je zabić. W ich żyłach płynie srebrna krew. A ich główną cechą jest bladość oraz nieco zwiększona szybkość i siła. Myślę, że taka interpretacja może znaleźć swoich zwolenników, choć fani klasycznych wampirów raczej nie będą w pełni zadowoleni. Moim zdaniem rasa wampirza została tutaj dość mocno “odarta” z charakterystycznych cech i zabrakło mi czegoś - poza wyjątkową okrutnością -co wyraźnie odróżniałoby ją od ludzi. Fabuła rozwija się bardzo powoli. Nie ma tu zbyt wiele akcji, plot twistów czy naprawdę porywających momentów, przez co trudno było mi w pełni wczuć się w klimat. Całość momentami wydawała się nieco jałowa - zabrakło mi chemii między bohaterami, głębszych relacji i bardziej angażujących dialogów. Slow burn został tu potraktowany bardzo dosłownie - główni bohaterowie przez długi czas pozostają wobec siebie obojętni, a dopiero pod koniec zaczynają stopniowo się do siebie zbliżać. Ich relacja jest nieśmiała ale na swój sposób całkiem urocza. Jeśli chodzi o bohaterów, mam raczej mieszane odczucia. Ciągłe zmiany decyzji Calvi bywały męczące. Natan sprawiał wrażenie zbyt spokojnego, a nawet nieco nieśmiałego, co nie do końca pasuje mi do roli władcy. Z kolei Dymitr wydał mi się postacią dość jednowymiarową, której główną cechą był głupkowaty charakterek. Na plus zdecydowanie wyróżnia się motyw matriarchatu w królestwie. Królowa ma zawsze ostatnie słowo, stoi wyżej niż jej małżonek i to ona odgrywa kluczową rolę co jest ciekawą odmianą. Autorka wykreowała naprawdę przyjemny świat i dobrze uzasadniła, dlaczego niektóre rzeczy działają w ten, a nie inny sposób, choć zabrakło mi tu rozwinięcia reszty świata, jakichś wzmianek, jakichś smaczków. Pozytywnie zaskoczyły mnie także rymowanki i krótkie wierszyki wplecione w tekst z pewnością jest to ciekawy, budujący klimat dodatek. Ostatni rozdział i zakończenie pozostawiają ciekawość i nutkę niedosytu, więc jeśli nadarzy się okazja, z ciekawości sięgnę po kontynuację. 

flowers_in_books Pajka Małgorzata