Recenzje
Frenemy. Przyjaciel czy wróg?
Q: Jak wiele można poświęcić dla własnej przyszłości? Tytuł: Frenemy. Przyjaciel czy wróg? Autorka: Lauren Price Wydawnictwo: BeYa @wydawnictwo.beya Gatunek: Literatura młodzieżowa Wiek: +16 Ocena: 3,5/5 ⭐ Bohaterka już na starcie zostaje postawiona przed wyborem: otrzyma stypendium na upragniony college, ale w zamian musi pomóc dyrektorce wyrzucić nieznajomego sobie chłopaka. Niesamowite, prawda? Na pierwszy rzut oka może brzmieć głupio, sama miałam do tego motywu mieszane uczucia, ale wiecie co? Już po poznaniu głębi tego wydarzenia, doszłam do wniosku, że “ej, autorka nie zrobiła tego całkiem od czapy!” Erika dostała taką ofertę, ale wszystko było podszyte manipulowaniem jej emocjami oraz możliwym nadużyciem władzy. Później rozwinięło się to naprawdę ciekawie, więc Price wykorzystała to, co sama zasiała, a nie tylko użyła jako pretekstu. Z łatwością można się domyślić, że relacja Eriki i Chase będzie zmierzać do romansu. Tylko znowu, zostałam nawet pozytywnie zaskoczona. Chłopak malowany nam jako wandal i casanova to tak naprawdę ktoś z bardzo skomplikowanym wnętrzem. Nie, nie dlatego, że robi coś nielegalnego, a stąd, że jest niesamowicie samotny. Umawianie się na tylko jedną randkę? Jego forma ucieczki, gdy znajomi nie mają czasu. Polubiłam go. Jego podejście wobec Eriki też i po wyjściu na jaw prawdy zrobiło mi się go szkoda, a jednocześnie czułam dumę. Nie był głupi, pojmował, ale cierpiał. Sama końcówka jest urocza, a powieść wywołuje wiele przemyśleń i często czułam się jak Erika. Wiecie, chyba każdy z nas miał kiedyś moment, gdy czuł, że nie jest dość idealny dla kogoś. Pamiętajcie, najważniejsze, abyście byli doskonali dla siebie! YA ★ Romans ★ Nastolatkowie ★ Literatura młodzieżowa ★ Trudne emocje
Do wesela się zagoi
Książka "Do wesela się zagoi" była moim kolejnym spotkaniem z twórczością autorki. W książce znajdziemy takie motywy jak: single guardian, grumpy sunshine, forced proximity, one house, small town oraz wedding fever. Stylistyka i język jakim posługuje się pisarka jest bardzo lekki, prosty i przyjemny w odbiorze co sprawia, że książkę czyta się w zawrotnym tempie. Mi zapoznanie się z losami bohaterów zajęło jeden wieczór. Już od pierwszych stron zostałam wciągnięta do ich świata i z dużym zainteresowaniem oraz zaangażowaniem śledziłam ich losy oraz rozwijającą się relację. Fabuła została w interesujący sposób nakreślona, przemyślana i dobrze poprowadzona. Natomiast bohaterowie, zarówno pierwszo jak i drugoplanowi, zostali w ciekawy, niejednoznaczny i autentyczny sposób wykreowani. To postaci, które mają swoje wady i zalety, borykają się z różnymi mniejszymi bądź większymi problemami dnia codziennego, zdarza się im popełniać błędy czy postępować pod wpływem chwili, dlatego tak łatwo się z nimi utożsamić w niektórych przypadkach podzielając podobne troski i dylematy moralne. Historia została przedstawiona z perspektywy Sutton i Hugh, co pozwoliło mi lepiej ich poznać dowiedzieć się co czują, myślą, z czym się zmagają każdego dnia, stopniowo mogłam także dowiedzieć się jakie wydarzenia z przeszłości wpłynęły na ich obecne życie, co ich ukształtowało, a tym samym mogłam lepiej zrozumieć ich postępowanie oraz decyzję. Sutton od samego początku zaskarbiła sobie moją sympatię. Podziwiam ją za to, że potrafiła porzucić swoje marzenia, imać się różnych prac żeby podołać opiece nad siostrzenicy. To jak opiekowała się Susie (która swoją drogą skradła moje serce) totalnie mnie rozczuliło. Do tego Sutton jest cudowna przyjaciółką, na którą każdy zawsze może liczyć. Hugh natomiast początkowo wywoływał we mnie mieszane odczucia, jednak z czasem kiedy poznałam go lepiej, kiedy zaczął pokazywać swoje mniej gburowate oblicze i kiedy obserwowałam to jak z czasem zaczął troszczyć się o Sutton i Susie oraz za wszelką cenę usiłował zapewnić im bezpieczeństwo (a było tutaj kilka zagrażających im sytuacji) mężczyzna totalnie mnie zauroczył. I jak się okazuje nie tylko mnie. Relacja bohaterów została w świetny sposób zaprezentowana. Od pierwszego spotkania dało się wyczuć pomiędzy nimi wyraźne napięcie, a także lekką niechęć, które z czasem zaczęło przybierać zupełnie innego charakteru, a ich potyczki słowne wielokrotnie wywoływały uśmiech na mojej twarzy. Niemniej wszystko toczyło się swoim rytmem pozwalając Czytelnikowi skupić się na gestach, słowach i odczuciach towarzyszących głównym bohaterom. Są totalnymi przeciwieństwami, a mimo to idealnie się uzupełniają. Chociaż żeby do tego dojść musieli pokonać kilka znaczących przeciwności losu, które mocno skomplikowały to co zdążyli w krótkim czasie zbudować. Istotną rolę w tej historii odgrywają postaci drugoplanowe, które wprowadzają sporo zamieszania do ich życia, dostarczając zarówno im samym jak i Czytelnikowi wielu emocji i wrażeń. Cieszę się również, że mogłam dowiedzieć się jak dalej potoczyły się losy Sainta i Marigold - bohatów książki "Prędzej piekło zamarznie" i przy okazji zachęcam Was do lektury! Autorka w naprawdę świetny sposób kreśli portrety psychologiczne wszystkich postaci, interesująco ukazuje skomplikowane relacje rodzinne, do tego nie boi poruszać się trudnych, życiowych i ponadczasowych tematów, które tak naprawdę mogą spotkać każdego z nas czy naszych bliskich. Pisarka na przykładzie swoich bohaterów pokazuje, że wszystko dzieje się po coś, nic nie jest dziełem przypadku, a ludzie pojawiający się na naszej drodze znajdują się na niej nie bez przyczyny. W końcu każde spotkanie ma znaczenie, wnosi coś cennego i ważnego do naszej mozaiki życiowej. "Do wesela się zagoi" to emocjonująca, miejscami poruszająca historia o sile przyjaźni oraz miłość, która pojawia się w najmniej oczekiwanym momencie. Polecam!
Samoregulacja w praktyce. Jak opanować własne emocje i wspierać rozwój emocjonalny dziecka
Dzisiaj przychodzę do Was z pozycją, która zmienia, a raczej wyjaśnia, pogląd na emocje dziecka oraz dorosłych. Od razu Wam powiem, że pomimo tego, iż znajduje sie tam dużo teorii i naukowych zagadnień to nie jest to kolejny teoretyczny wykład. Możecie traktować książkę jak podręcznik do „obsługi" emocji, pewien rodzaj "pamiętniczka" do analizy emocji i zachowania dziecka oraz dorosłych. Co mi się w niej podoba? + Wiedza bez niepotrzebnego żargonu. Natalia Fedan podaje konkretne mechanizmy psychologiczne w niesamowicie przystępny sposób. Wszystko jest jasne, czytelne i łatwedo zrozumienia. + Autentyczność. Autorka często odnosi się do własnych doświadczeń, co sprawia, że łatwiej zrozumieć pewne zależności (widzimy je na żywych przykładach, możemy porównać do własnych przeżyć). + Konkretne narzędzia. Znajdziecie szereg pytań, wskazówek, aktywności i narzędzi, które możecie „przetestować" w swojej codzienności. + Odniesienie do działania układu nerwowego oraz współczesnego świata, a zatem do przebodźcowania, tempa życia i technologii. Autorka pokazuje, jak całość wpływa na układ nerwowy dziecka (i nasz!) i jak ważna jest umiejętność uspokojenia emocji, by wrócić do równowagi. Dla kogo? Dla rodziców, dla tych, którzy dopiero planują rodzicielstwo, dla nauczycieli i specjalistów, którzy mogą wybrać z książki to, co aktualnie im się przyda. Ta lektura pozwala przyjąć inny punkt widzenia. Najważniejszą lekcją z tej książki jest próba zrozumienia, skąd właściwie bierze się zachowanie dziecka. Ono zawsze z czymś koreluje i często z tym, co przeżywamy my - dorośli. Krótko mówiąc...jedno oddziałuje na drugie. Doceniam także to, że autorka pokazuje, iż rrodzic ma prawo do zmęczenia, do niedoskonałości i do błędów. Ta książka daje na to przyzwolenie, a nie moralizuje, nie wpędza w kompleksy i poczucie winy. Pokazuje, że my też musimy nauczyć się regulować własne emocje, żeby móc później przekazać tę bezcenną umiejętność naszym dzieciom. To kolejna z tych książek, które czyta się z zakreślaczem w ręku i mnóstwem kolorowych karteczek. Chce się do niej wracać, żeby przypominać sobie to, co ważne w gorsze dni.
Muza rockmana
Lubię książki autorki za tą lekkość, a wy znacie coś z tworczosci autorki? Poznajemy Emily Applewood, 22-letniq dziewczyne, która przypadkiem dostaje pracę jako asystentka podczas trasy koncertowej słynnego zespołu rockowego. Poznaje ona Tristana Daltreya - charyzmatycznego, starszego muzyka, z którym szybko zaczyna ją łączyć silne uczucie. Choć oboje próbują je ukryć, relacja się pogłębia w trakcie wspólnej trasy. Sytuacja jednak komplikuje się, gdy Emily zdradza zbyt wiele ze swojej przeszłości. Okazuje się, że skrywa mroczny sekret, który zmienia wszystko i sprawia, że nagle znika z życia Tristana. Ich historia staje pod znakiem zapytania, a przeszłość Emily nie pozwala im być razem. Co tak naprawdę skrywa Emily i w jaki sposób wciągnięty jest w to Tristan? Muszę przyznać, że długo zastanawiałam się, jaka właściwie była prawdziwa misja Emily. Już od początku, dzięki jej myślom, wiemy, że nie planowała zakochać się w Tristanie. Miała zupełnie inny cel. Jednak, jak to bywa, uczucia nie pytają o zgodę… Autorka stworzyła bardzo ludzką postać artysty. Tristan jest naturalny i autentyczny. Nie sprawia wrażenia kogoś, komu „woda sodowa uderzyła do głowy”. A jeśli nawet kiedyś tak było, to wydaje się, że ma to już za sobą i poznajemy go na zupełnie innym etapie życia. Styl autorki jest lekki i przyjemny, dzięki czemu książkę czyta się bardzo szybko. Napięcie między bohaterami skutecznie podsyca emocje i sprawia, że czytelnik czeka, aż w końcu wydarzy się coś więcej. Mimo dość dużej różnicy wieku między postaciami, nie odczułam jej jako szczególnie. Na plus zasługuje również ciekawe przedstawienie życie gwiazd podczas trasy koncertowej. I te zachcianki... które tu akurat odgrywał calkowicie inną rolę...;-)
Muza rockmana
„Szczęście nie jest czymś co się ludziom ot tak przytrafia. To wybór. Efekt tego, jak postanowimy reagować na to, co podrzuca nam los. Każdy ponosi odpowiedzialność za własne szczęście.” Emily ma 22 lata i powody, by uciekać choć nie zdradza ich nikomu. To one prowadzą ją aż na skraj kalifornijskiej pustyni, gdzie przez przypadek trafia do świata, który zupełnie do niej nie pasuje. 🎤 Jedna pomyłka wystarcza, by dostała szansę, o jakiej inni mogą tylko marzyć miejsce u boku zespołu, który dla wielu jest legendą. 🎸 I wtedy pojawia się Tristan. Charyzmatyczny, zdystansowany, przyzwyczajony do tego, że ludzie są tylko przystankami w jego życiu. A jednak Emily burzy jego porządek bardziej, niż ktokolwiek wcześniej. Cztery miesiące w trasie zmieniają wszystko. Granice zaczynają się zacierać, a uczucia choć niechciane przestają dawać się ignorować. ❤ Do czasu. Bo jedna chwila, jedno wyznanie i jedna tajemnica sprawiają, że historia, która dopiero się zaczynała… nagle się urywa. 💔 Emily znika. A Tristan zostaje z czymś, czego nie potrafi zagłuszyć nawet najgłośniejsza muzyka. Za mną kolejna książka Penelope Ward i chyba już się nie zdziwię, że znowu przepadłam 💔📚 Autorka po raz kolejny udowadnia, że potrafi stworzyć historię, która wciąga od pierwszych stron i nie chce wypuścić aż do samego końca. To nie jest zwykły romans. To opowieść pełna emocji, napięcia i momentów, które naprawdę zostają w głowie na dłużej. Jest coś w tej historii, co sprawia, że trudno przejść obok niej obojętnie. Jeśli lubicie książki, które wciągają bez reszty i zostawiają po sobie ślad zdecydowanie warto sięgnąć ❤🔥