Recenzje
Zaburzenia lękowe. Jak naturalnie przywrócić spokój i harmonię
Zaburzenia lękowe. Jak naturalnie przywrócić spokój i harmonię Autor Ewa Wądołowska Dzisiejszy świat cały czas pędzi szybko do przodu. Natłok pracy , obowiązków, ciągła gonitwa z czasem sprawia że czujemy się przytłoczeni i coraz trudniej jest nam poradzić sobie z tym uczuciem. Lęk to jeden z najczęściej doświadczanych przez współczesnego człowieka stanów emocjonalnych. Według WHO ze stanami lękowymi zmaga się ponad 300 milionów ludzi na świecie, a ich liczba w ciągu ostatnich 10 lat wzrosła o ponad 20 procent. W dobie nieustannego stresu, izolacji społecznej i nadmiaru bodźców potrzeba skutecznych naturalnych metod radzenia sobie z lękiem staje się coraz bardziej porządana. Wielu ludzi żyje w kryzysie emocjonalnym. To bardzo ważne by szukać rozwiązania jak poprawić swój komfort życiowy. Autorka przedstawia naturalne metody obniżania lęku, łącząc wiedzę z psychologii, dietetyki i ziołolecznictwa. Książka zawiera praktyczne narzędzia: od technik oddechowych i relaksacyjnych, przez dietę antylękową i suplementację, po adaptogeny i zioła uspokajające. Autorka opisuje prawdziwe historie swoich pacjentów. Oferuję konkretne rozwiązania dla danych typów lęków. Polecam tą książkę każdemu, który zmaga się z lękiem.
Muza rockmana
Lubicie motyw różnicy wieku w romansach? A jeśli do tego dochodzi jeszcze klimat rockowej trasy koncertowej to mamy naprawdę ciekawe połączenie. Główną bohaterkę poznajemy w dość nietypowych okolicznościach , przez przypadek trafia na rozmowę o pracę jako pomoc podczas trasy koncertowej. Zrządzenie losu sprawia, że mimo wszystko dostaje tę posadę i w ten sposób trafia do świata muzyki, który szybko zaczyna ją wciągać. Na miejscu poznaje Travisa — muzyka, z którym od pierwszych chwil łapie świetny kontakt. Ich rozmowy są naturalne, niewymuszone, a między nimi zaczyna pojawiać się coś więcej niż zwykła sympatia. Relacja rozwija się powoli, krok po kroku, co jest dużym plusem tej historii — nie ma tu nic na siłę, wszystko ma swój czas i tempo. Sytuacja komplikuje się jednak w momencie, gdy wychodzi na jaw, że Emily nie znalazła się tam całkiem przypadkowo. Skrywa pewien sekret i ma własny cel, który może zburzyć wszystko, co zaczęło się między nią a Travisem budować. Wyjawienie prawdy niesie za sobą poważne konsekwencje i stawia ich relację pod dużym znakiem zapytania. Książka bardzo mi się podobała. Polubiłam głównych bohaterów — szczególnie Travisa, który został przedstawiony jako ciepły, wrażliwy i dojrzały mężczyzna. Emily również jest ciekawą postacią — doświadczoną przez życie, z bagażem trudnych przeżyć, które wpływają na jej decyzje. Dużym atutem powieści jest sposób, w jaki autorka buduje relację między bohaterami. Jest tu dużo rozmów, emocji i wewnętrznych rozterek. Travis zmaga się głównie z dużą różnicą wieku między nim a Emily, natomiast ona mierzy się z zupełnie innym problemem, którego nie chcę zdradzać, żeby nie psuć przyjemności z lektury. Niektóre wątki momentami wydawały mi się nieco zaskakujące, a nawet odrobinę dziwne, jednak autorka ostatecznie dobrze je poprowadziła. Finał historii był satysfakcjonujący i spójny z całością. To emocjonalna, spokojnie rozwijająca się historia o uczuciach, zaufaniu i trudnych wyborach zdecydowanie warta uwagi.
Przebudzona potęga podświadomości. Sztuka afirmacji i techniki zmiany
Cóż jest piękniejszego niż wysokie drzewa? 🌳🌳🌳 Patrzę do góry i widzę ich korony, bujające się na wietrze. Ptaki śpiewają. Słońce prześwietla się przez igły sosen. A świerki mkną aż do nieba... _______ Ile razy w ciągu dnia Twój wewnętrzny głos mówi Ci 'nie dasz rady', a ile razy 'spróbuj'? 🌳🌳🌳 ______ 🍃Przebudzona potęga podświadomości🍃 To książka która jest jak wysokie drzewa sięga gwiazd 🌳 Ta książka przygotowana jest jak remedium, zbiór przepisów na wszelkie twoje dolegliwości i potrzeby. Otwierasz ją na którejkolwiek ze stron i czytasz. Ja osobiście znajdują tutaj odpowiedzi które dają mi wytchnienie i nadzieję. Dostają wskazówki które pozwalają mi poczuć się lepiej w swoim życiu. Masz nieskończone pole możliwości dlatego skorzystaj z niego już dzisiaj. Twoje myśli naprawdę mogą wiele. Uwierz w to. Spróbuj. ______ Bardzo polecam tę książkę, zwłaszcza że sama od wielu lat mówią o afirmacjach, o wizualizacjach oraz o technikach pracy z podświadomością. Cudownego dnia🌞
Redemption of Sins
„Redemption of Sins” Lori Rave to powieść, która opiera się przede wszystkim na emocjach tych trudnych, niewygodnych i często bolesnych. To historia o ludziach, którzy zostali naznaczeni przez przeszłość i próbują odnaleźć się na nowo, mimo że życie nie daje im łatwych odpowiedzi. Głównym bohaterem jest Killian Sanders, mężczyzna, który wraca z wojny jako zupełnie inny człowiek niż ten, który kiedyś wyjechał. Jest zamknięty w sobie, wycofany, momentami wręcz chłodny. Trauma, której doświadczył, nie pozwala mu normalnie funkcjonować nosi w sobie poczucie winy, stratę i wewnętrzny chaos. Killian nie jest typowym „idealnym bohaterem” bywa trudny, impulsywny i zagubiony, ale właśnie to czyni go autentycznym. Jego postać została napisana w sposób surowy, bez upiększeń, co sprawia, że czytelnik naprawdę czuje ciężar jego doświadczeń. Z kolei Kiara Reed jest jego przeciwieństwem, choć również nosi w sobie własne rany. To kobieta empatyczna, silna, ale nie w sposób oczywisty jej siła polega na wytrwałości i zdolności do troski o innych. Pracując z dziećmi, pokazuje ogromne pokłady ciepła i cierpliwości, jednak w relacji z Killianem widać, że nie jest niezniszczalna. Kiara nie jest idealizowana popełnia błędy, wątpi, czasem nie wie, czy powinna walczyć o przeszłość, czy ją zostawić. Relacja między nimi to serce tej książki. Nie jest to klasyczna, lekka historia miłosna raczej powolne, trudne odbudowywanie więzi między dwojgiem ludzi, którzy kiedyś się znali, ale dziś są już kimś innym. Autorka dobrze oddaje napięcie między tym, co było, a tym, co jest teraz. Ich rozmowy często są pełne niedopowiedzeń, a emocje nie zawsze znajdują ujście w słowach. Dużym atutem książki jest sposób, w jaki pokazuje proces radzenia sobie z traumą. Nie ma tu prostych rozwiązań ani szybkiego „happy endu”. Zmiany zachodzą powoli, czasem boleśnie, a bohaterowie muszą mierzyć się z własnymi ograniczeniami. Styl Lori Rave jest prosty, ale nasycony emocjami. Nie ma tu przesadnej poetyckości zamiast tego dostajemy szczerość i bezpośredniość, które dobrze pasują do ciężaru poruszanych tematów. Momentami książka bywa przytłaczająca, ale właśnie to sprawia, że zostaje w pamięci na dłużej. „Redemption of Sins” to opowieść o tym, że nie zawsze da się naprawić przeszłość, ale można spróbować nauczyć się z nią żyć. To historia o miłości, która nie leczy wszystkiego, ale daje siłę, by spróbować jeszcze raz.
Śmiertelna królowa
3,5/5 Wychowywałam się na zmierzchu, więc książki o wampirach są bardzo bliskie mojemu sercu i nie mogłam przejść obok tego tytułu obojętnie. Jest to bardzo dobry debiut, ale zawsze musi być jakieś "ale". Pierwsze, na co zwróciłam uwagę podczas czytania, to ilość opisów. Wygląd świata jest tak skrupulatnie dokumentowany, że aż nazbyt skrupulatnie. Wolałabym się skupić na ogólnym działaniu świata, niż na wyglądzie żyrandola. Jestem zdecydowanie czytelnikiem, który preferuje akcje nad opisy, przez co początek książki naprawdę sprawił mi problem. Bo nie miałam tego bodźca, który sprawiłby, że chciałabym czytać dalej. Było tam też parę nielogicznych głupoteków, takich jak cała scena z tym, że nasza główna bohaterka atakuje wampira w obronie innej kobiety, po czym właściwie to ją porzuca i ucieka przed tymi wampirami. Skoro to wielkie, silne i szybkie wampiry, to jakim cudem ona im od tak umknęła? Nie gonili jej? Co stało się z porzuconą dziewczyną? No, nie łączyło mi się to w żaden sposób. Przez fakt, że książka jest naprawdę krótka, wiadomo, że nie można było napakować tam niewiadomo ile akcji, ale kiedy na początku tę akcję dostajemy, jest ona trochę chaotyczna. Im dalej, tym lepiej, ale początek był ciężki. Nielogiczną głupotą było dla mnie też to, ile razy dostaliśmy informację o tym, jak ona się ich boi, po czym po przybyciu do pałacu, służąca proponuje jej kąpiel, a Calvia po prostu idzie się umyć, jakby to była najnormalniejsza w świecie rzecz. Ostatnim, do czego się przyczepię, będzie liczba powtarzanych "Panno Venest". To nazwisko wyryje mi się w pamięci na długo. Na szczęście już nikt tak do niej mówić nie będzie. I to nie tak, że chcę się tylko czepiać tej książki. Darzę autorkę ogromną sympatią i dlatego chciałabym, żeby jej książki były tylko lepsze i lepsze. Wraz z ilością przeczytanych stron widziałam też duży progres u autorki. Zbędne opisy wystroju wnętrz zaczęły zamieniać się w przemyślenia głównych bohaterów. Widziałam też powolny rozwój ich relacji i bardzo mnie to cieszyło. Naprawdę im byłam dalej tym coraz bardziej lubiłam tę książkę. Jest to młodzieżówka, która rządzi się swoimi prawami, dlatego czasem to, co chciałam, żeby było bardziej rozwinięte, było mniej, ale na to mogę oko przymknąć. Sama końcówka naprawdę mnie wciągnęła i zaczępiła we mnie ogromną potrzebę, żeby kontynuować tę dylogię. W ogólnym rozrachunku jest to naprawdę przyjemny debiut dla osób lubujących się w książkach młodzieżowych. Za autorkę trzymam kciuki i mam szczerą nadzieję, że drugi tom będzie tylko lepszy.