ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Recenzje

Aberracja mroku

Renese Astor jest piękna. Wiele kobiet oddałoby wszystko, by posiadać taką urodę, jednak dla niej jest to przekleństwo. Nie może znieść, że każdy widzi w niej tylko śliczną buzię, nie traktuje jej poważnie. Najbardziej boli ją to, że jej własny ojciec też uważa, że poza urodą nie ma nic do zaoferowania i chce kierować jej życiem. Renese wie, że sama nie da rady wyrwać się spod jego władzy. I wtedy pojawia się Jasver Langford. Proponuje jej układ, genialny w swojej prostocie, udawany związek, dzięki któremu uwolni się spod władzy ojca, a on? Podobno chce sprawić radość matce, która marzy o synowej. Ale czy aby na pewno tylko o to chodzi? To jedna z tych historii, która wciąga, wywołuje dreszcze i uzależniającą ekstazę, a ja podczas czytania w napięciu czekałam na to, co wydarzy się dalej. Co jest niesamowite w tej historii? Od razu rzuca się nam w oczy zachowanie Jasvera. Oczywiście, jak na bohatera mrocznych historii, jest bogaty, przystojny, rozsiewa aurę tajemniczości, ale również czuły, delikatny i opiekuńczy. Niesamowita mieszanka. Jest jednak jedno „ale”… wydaje się mało zainteresowany Renese. Nie reaguje na nią jak ci wszyscy mężczyźni, nie komplementuje jej wyglądu, nie chce wykorzystać. On jej słucha, jest autentycznie ciekawy, co ma do powiedzenia. Najbardziej zastanawiające było dla mnie to, dlaczego on nie chce jej dotknąć. Z każdym kolejnym rozdziałem atmosfera między nimi gęstniała, Renese stawała się coraz bardziej odważna, a on? Nic. Właśnie poznanie odpowiedzi na to pytanie najbardziej mnie nakręcało. Dodatkowo okazuje się, że łączy ich pasja do sztuki, a Jasver zna jej ulubionego malarza. Renese jest ambitna i pracowita. Prowadzi małą galerię sztuki, nie przynosi ona jednak zysków. Może się Wam wydawać naiwna w niektórych swoich zachowaniach, ale to wina ojca, on całkowicie obrzydził jej mężczyzn. Nie byłam w stanie pojąć, jak ktoś, kto kiedyś mówił, że cię kocha, może teraz wypowiadać tak bolesne słowa. Myślę, że na samym początku zaskoczy Was sposób zarobku Renese i jej przyjaciółki Sienny. Był dość... ogrinalny? Ale to pokazuje, jak bardzo Renese chciała przestać być zależna od ojca. Postacie drugoplanowe to złoto (oprócz ojca Renese, oczywiście). Rodzina Jasvera jest wspaniała, oni tak wiele zrobili, by jej pomóc. Może jego matka jest trochę odklejona, ale ja tam uwielbiam jej szalone zachowanie. Jeśli chodzi o braci Jasvera... są intrygujący, wzbudzili moją ogromną ciekawość. Bardzo chciałabym przeczytać osobne historie o nich. Dodatkowym smaczkiem są piękne grafiki w książce, które są wspaniałe. Na co dzień nie mam do czynienia ze sztuką i nie mam o niej w ogóle pojęcia, ale ten mroczny i artystyczny klimat stworzony przez autorkę totalnie mnie pochłonął. Jest to jedna z lepszych książek, jakie przeczytałam w ciągu ostatnich miesięcy i myślę, że będzie ona w mojej topce tego roku. Dajcie się potrwać tej historii. Polecam. 

kasienkabooks Buczak Katarzyna

Frenemy. Przyjaciel czy wróg?

To była naprawdę przyjemna i lekka młodzieżówka, którą przeczytałam z dużą przyjemnością. Historia Eriki i Chase’a od samego początku wzbudza ciekawość, bo autorka stawia bohaterkę przed bardzo trudnym wyborem. Z jednej strony marzenia o przyszłości i upragnionym stypendium, z drugiej wyrzuty sumienia oraz coraz większe wątpliwości dotyczące chłopaka, którego miała jedynie obserwować. Najbardziej spodobali mi się bohaterowie. Byli naturalni, sympatyczni i łatwo było ich polubić. Szczególnie Chase okazał się postacią dużo bardziej złożoną, niż można przypuszczać na początku. Autorka pokazuje, że nie warto oceniać ludzi po plotkach czy pierwszym wrażeniu, bo za pozorami często kryje się coś zupełnie innego. Cała historia jest napisana lekkim i przystępnym językiem, dzięki czemu przez książkę dosłownie się płynie. Nie brakuje emocji, szkolnych problemów, trudnych decyzji i powoli rozwijającej się relacji między bohaterami. To właśnie ten spokojny, niewymuszony klimat sprawił, że czytało mi się ją bardzo dobrze. Jedyne, czego mi zabrakło, to mocniejsze rozwinięcie niektórych wątków. Momentami miałam wrażenie, że pewne tematy mogły zostać bardziej pogłębione, przez co historia zyskałaby jeszcze więcej emocjonalnej siły. Nie jest to też książka, która na długo pozostanie w mojej pamięci czy całkowicie złamie serce czytelnikowi. Mimo to uważam, że jest to bardzo udana lektura na kilka spokojnych wieczorów. Lekka, sympatyczna, momentami wzruszająca i pokazująca, że nie warto wierzyć we wszystko co usłyszymy. Jeśli lubicie młodzieżówki pełne szkolnych dylematów, pierwszych uczuć i bohaterów, których po prostu da się lubić, to zdecydowanie warto dać jej szansę.🩷

Reading_by_Liwia Ziółkowska Liwia

Jak robić rzeczy, których nie chcesz robić. Samodyscyplina, która daje wolność

📚 "Jak robić rzeczy, których nie chcesz robić. Samodyscyplina, która daje wolność" - książka, która nie obiecuje magicznej motywacji. 💡 I właśnie dlatego działa. ✍️ Peter Hollins pokazuje, dlaczego tak często uciekamy od dyskomfortu, jak działa prokrastynacja i co zrobić, aby zacząć działać nawet wtedy, gdy kompletnie nam się nie chce. 🔧 To, co szczególnie mnie przekonało, to połączenie psychologii z konkretnymi narzędziami. 👉 Autor porusza tematy unikania, budowania nawyków, akceptacji dyskomfortu, kontroli emocji oraz prostych zasad, które można wdrożyć od razu. Proponuje praktyczne rozwiązania dla osób, które chcą być bardziej konsekwentne w codziennym życiu. 💝 To lektura szczególnie wartościowa dla osób, które: 🍀 walczą z prokrastynacją, 🍀 chcą budować dobre nawyki, 🍀 mają problem z systematycznością, 🍀 szukają praktycznych książek o rozwoju osobistym i produktywności. ❤️‍🔥 To wyjątkowa pozycja w mojej biblioteczce - krótka, konkretna i pełna konkretów, które pomagają przekuć zamiary w działanie. 👍 Jeśli szukasz książki o samodyscyplinie, produktywności i skutecznym budowaniu nawyków, warto dać jej szansę.

CoFajnego Kocuła Joanna

Jego wysokość prezes 3. Przypadkowy dziedzic

Katarzyna Mak to autorka, która od pierwszego zdania, potrafi nas wciągnąć w wykreowany przez siebie świat. "Jego wysokość prezes. Przypadkowy dziedzic" to trzeci tom cyklu, cyklu, który porwał mnie i wciągnął w swoje uniwersum. Rodzina Kennedych to bogata i wpływowa familia, ale również pełna sekretów i tajemnic powoli wychodzących na jaw. Najnowszym jej sekretem jest Dylan, który pojawiając się na progu siedziby rodu, narobi niezłego zamieszania. Choć rodzina przyjmuje go dobrze, poza przyjaciółką rodziny Di. Ona jest w stosunku do niego nieufna, przekonana, że coś ukrywa. Ale czy Di jest kryształowo czysta? Czy nie ukrywa przeszłości przed innymi? Może łączy ich więcej niż myśli? Bo na pewno przyciąganie i pożądanie, które czują do siebie od pierwszej chwili. Jest to gorący romans, romans z ogniem i błyskotliwymi dialogami. Bohaterowie zaś są wyraziści i niejednoznaczni. I mają swoje za uszami. A wielki biznes często gra znaczonymi kartami, choć wydaje nam się, że to my mamy Asa. Nie brakuje w niej emocji i to różnych. Ale przede wszystkim jest w niej lojalność, tajemnice i przyjaźń, oraz zemsta. A także interesowność, chciwość i dwulicowość. Kłębią się między stronami i sprawiają, że trudno wypuścić ją z rąk, aż do ostatniej strony. Czy odważycie się otworzyć drzwi do świata Kennedych?

W biblioteczce Renaty Kozłowska Renata

Titek i kłótnia z Tosią

Kłótnie z rodzeństwem bywają intensywne... Pamiętam, jak w dzieciństwie mama musiała kupować mi i siostrom takie same przekąski... Jeśli miałyśmy inne, afera była gwarantowana. Titek i Tosia kochają się nad życie, ale nawet im zdążają się kłótnie. Pewnego dnia rodzeństwo przygotowywało laurki dla ukochanej babci. Tosia chciała narysować kwiatki, Titek... Banany. Jednak do narysowania swoich dzieł obydwoje potrzebowali ŻÓŁTEJ kredki. Żadne z nich nie chciało ustąpić, każdemu była potrzebna ta jedna, konkretna kredka. Chyba nie muszę odpowiadać, co miało miejsce w następnej kolejności. KŁÓTNIA! Całe szczęście rodzeństwo ma wspierających rodziców, którzy służą dobrą radą i wspólnymi siłami udało im się dojść do porozumienia. Jak rodzina rozwiązała konflikt? Czy współpraca rzeczywiście popłaca? Przekonacie się o tym czytając książkę "Titek i kłótnia z Tosią" 📖 Jeśli nie znacie jeszcze tej serii, warto ją poznać! Autorka w świetny sposób podchodzi do trudnych tematów. Kiedy spędza się ze sobą dużo czasu, kłótnie są czasem nieuniknione. Warto jednak pracować nad tym, by dojść do kompromisu. Autorka, jak zwykle z resztą, zawarła w swoich książkach wiele wskazówek dla dzieci i dorosłych, jak radzić sobie w trudnych sytuacjach. Język książki jest dostosowany do malucha, a przekaz trafia prosto w serce. Dodatkowo w książce znajdziecie wiele zadań i pytań aktywizujących dziecko. Treść jest genialnie dopracowana, ale nie byłabym sobą, gdybym nie podkreśliła, jak piękne są Titkowe ilustracje 🎨 Pełne barw, utrzymane w żywej kolorystyce. A emocje dzieci ukazane są w naprawdę wyrazisty sposób. Titka będę polecać zawsze i wszędzie!
Inspiracje na każdą okazję Winiecka Iza