Recenzje
Dziennik Nel
~°𝐑𝐞𝐜𝐞𝐧𝐳𝐣𝐚 "𝐃𝐙𝐈𝐄𝐍𝐍𝐈𝐊 𝐍𝐄𝐋"°~ 𝐖𝐲𝐝𝐚𝐰𝐧𝐢𝐜𝐭𝐰𝐨 𝐛𝐞𝐲𝐚 𝐎𝐜𝐞𝐧𝐚 :𝟒,𝟓/𝟓 ☆☆☆☆☆ 𝐊𝐚𝐭𝐞𝐠𝐨𝐫𝐢𝐚 𝐰𝐢𝐞𝐤𝐨𝐰𝐚:𝟏𝟓 + ●Zacznijmy od tego jak bardzo nie mogłam się doczekać premiery, ponieważ film bardzo mi się spodobał , a ulubioną postacią z PM , moją była Nel , dlatego musiałam sięgnąć po tą książkę by zagłębić się w myśli tej bohaterki . ●Od razu gdy zaczęłam czytać to się wciągnęłam i nie mogłam odejść od tej książki , ponieważ ujawniała ona wiele rzeczy z życia Nel , których w filmie nie było co jest tu ważne , że głównie dlatego polecam wam zakupić Dziennik o Nel i go przeczytać , a szczerze nie zawiedziecie się bo styl pisania jak dla mnie cudowny i taki , że tylko coraz bardziej się wciąga w powieści ☆𝘾𝙝𝙘𝙚𝙘𝙞𝙚 𝙙𝙤𝙬𝙞𝙚𝙙𝙯𝙞𝙚ć 𝙨𝙞ę 𝙨𝙯𝙘𝙯𝙚𝙜ółó𝙬 𝙯 ż𝙮𝙘𝙞𝙖 𝙉𝙚𝙡 𝙞 𝙟𝙖𝙠𝙞𝙚 𝙚𝙢𝙤𝙘𝙟𝙚 𝙬𝙩𝙚𝙙𝙮 𝙥𝙧𝙯𝙚ż𝙮𝙬𝙖ł𝙖? Właśnie po to powstała ta książka by spojrzeć na sytuację jej oczami oraz poznaci inne sytuacje . Bardzo bardzo polecam ten tytuł wszystkim Fanom Pm , ale jednak nawet jeśli nie oglądałeś/Aś filmu to polecam i obejrzeć i przeczytać !
Do wesela się zagoi
W tamtym roku bardzo polubiłam się z twórczością Ludki Skrzydlewskiej, więc z ogromną przyjemnością sięgam po jej kolejne książki. Tym razem w moje ręce trafiło Do wesela się zagoi i powiem wam jedno - to było kolejne bardzo udane spotkanie z jej historią. Uwielbiam sposób, w jaki autorka prowadzi swoje opowieści. Idealnie trafiają w mój gust czytelniczy - są pełne ciepła, humoru i przede wszystkim relacji, które po prostu się czuje. W tej książce poznajemy Sutton - wspaniałą, opiekuńczą samotną mamę małej Susie (a ja jako matka mam słabość do takich wątków, więc już na starcie byłam kupiona). Susie jest dla niej całym światem, a jej choroba sprawia, że Sutton jeszcze bardziej stawia jej dobro na pierwszym miejscu. I to naprawdę czuć - tę troskę, zmęczenie, ale też ogromną miłość. W ich życie wchodzi Hugh czyli typowy pan prezes, dla którego praca to absolutny priorytet, a emocje schodzą gdzieś na dalszy plan. Na początku wydaje się chłodny i zdystansowany, ale im dalej w historię, tym bardziej widać, że pod tą maska kryje się ktoś zupełnie inny - ciepły, wrażliwy, opiekuńczy. Ich relacja jest burzliwa, pełna napięcia i momentów, które wywołują uśmiech. I to jest właśnie ten typ historii, który po prostu otula jak kocyk. Bardzo podobało mi się też to, że Susie nie jest tutaj pomijana. Ona jest ważną i nieodłączną częścią tej historii i ich relacji. Wprowadza do książki taką dziecięcą radość, która potrafi zmiękczyć serce. No i to, jak ona tez powoli zdobywa serce Hugh… no coś pięknego 🥹 Ta historia dała mi dokładnie to, czego szukam w takich książkach - emocje, humor, ciepło i bohaterów, którym po prostu nie da się nie kibicować. Wszystko płynie tu bardzo naturalnie i z wyczuciem - nawet te bardziej spicy sa napisane ze smakiem. To kolejna książka, którą mogę wam polecić z czystym sumieniem. Jeśli lubicie takie klimaty, jest duża szansa, że też się w niej zakochacie!
Surogatka
Autorka stworzyła cudowną książkę. Zwarta historia jest niesamowita. Pewnie nie jedna osoba nie zgodziłaby się, zostać surogatką. Jednak Abby się zgodziła przez pewne powody. Doskonale rozumiała ból Sigmunda, który odczuwał po utracie ukochanej żony, bo sama straciła mamę. Miała to być tylko surogacja, ale czy napewno? Czy nie pojawiły się uczucia ? A jeśli tak to jakie? Czy one przetrwają? A może po urodzeniu dziecka ich drogi rozejdą się do stanu przed ich poznaniem? Tylko mówią, że wielka miłość pojawia się w życiu tylko raz. Poznajcie odpowiedzi na pytania czytając tą pełną emocji niczym na rollercoasterze historię.
Ostatni zachód słońca
Ostatni zachód słońca 4/5 ⭐ „Ostatni zachód słońca” to debiut, który na długo zostaje w pamięci. Widać ile Martyna włożyła serca w tą historię. Zafundowała nam mnóstwo emocji , radości , miłych chwil ale i bólu, łez , jest to emocjonalny rollercoaster. Mimo iż podejrzewałam jak skończy się historia to i tak siedziałam w szoku gdy skończyłam. Bohaterowie tej historii są świetnie wykreowani, na początku wydawali mi się trochę płascy ale z każdą stroną pokazywali więcej i więcej. Sam pomysł na historię świetny, niby taka niewinna historia ale z każdą stroną akcja nabiera tempa i nie da się nudzić ani na chwilę. Przyznam, że na początku trochę się obawiałam, że mi się nie spodoba. Ale końcowo jestem zakochana. Namówiłam już kilka osób na przeczytanie tej historii i są równie zachwyceni jak ja. Jeśli ktoś jeszcze nie czytał to radzę nadrobić bo takiej perełki nie można pominąć.
Suma wszystkich strat. Jak ukształtowało cię dzieciństwo
To jedna z tych książek, które zostają w głowie na długo po przeczytaniu. Czytałam ją z ogromnym zainteresowaniem i poczuciem, że naprawdę mnie rozwija. Jest napisana w sposób przystępny, a jednocześnie bardzo głęboki. Autorka trafia w sedno i potrafi nazwać rzeczy, które często czujemy, ale nie umiemy ich ubrać w słowa. . Najbardziej spodobało mi się to, że książka nie ocenia, tylko pomaga zrozumieć siebie. Pokazuje, skąd biorą się nasze mechanizmy działania, reakcje i schematy wyniesione z dzieciństwa, a przy tym daje nadzieję, że można je zmieniać. Wiele fragmentów było dla mnie poruszających, momentami aż zaskakująco trafnych. . Ogromnym plusem są konkretne przykłady, ćwiczenia i podsumowania, które motywują do pracy nad sobą i sprawiają, że nie jest to tylko teoria, ale realne narzędzie do zmiany. Czytając, czułam się bardziej świadoma, spokojniejsza i zmotywowana, żeby zadbać o siebie i swoje granice. . Zdecydowanie polecam każdemu, kto chce lepiej zrozumieć swoje emocje, relacje i zachowania. To wartościowa, mądra i inspirująca książka, do której na pewno jeszcze wrócę.