Recenzje
Sycylia. Smak południa
Od kilku miesięcy na szczycie mojej podróżniczej listy marzeń widnieje Sycylia i bardzo liczę na to, że jeszcze w tym roku (a w przyszłym to już obowiązkowo!) uda mi się tam wybrać. Dlatego też sięgnęłam po przewodnik Karoliny Wiszniewskiej @italia_e_cucina, który przed pierwszą wizytą na wyspie jest lekturą wręcz idealną. Książka odchodzi od typowo przewodnikowej formy, co czyni ją o wiele bardziej przystępną niż dość suchy opis zbioru zabytków i cudów natury z klasycznego przewodnika. Mamy tu 25 rozdziałów, każdy o innym sycylijskim mieście lub wyspach (oraz o jednej górze i jednym wulkanie). Wszelkie wskazówki dotyczące podróżowania, a także ciekawostki kulturowe i kulinarne autorka wplotła w tekst lub wyróżniła na specjalnie oznakowanych stronach. Nadal jest to jednak przewodnik, więc najwięcej znajdziemy w nim opisów najciekawszych atrakcji turystycznych, ale też rzadziej odwiedzanych zabytków i mniej wydeptanych szlaków. Do tego trochę historii, miejscowych legend oraz wydarzeń kulturalnych i religijnych, wyjątkowo ważnych dla Sycylijczyków. Wszystko napisane prostym językiem, w tym przypadku jednak wskazanym i bardzo przyjemnym w odbiorze. Tym, co podobało mi się szczególnie, były fragmenty dotyczące lokalnej kuchni, która jest na Sycylii niesamowicie bogata i różnorodna - podtytuł książki jest więc nieprzypadkowy. Nie zdawałam sobie sprawy, że w obrębie jednej wyspy może istnieć tak wiele wariantów różnych potraw! Karolina opowiada o nich z ogromną fascynacją, a jej miłość do miejscowej kuchni (i wina!) bije z każdej poświęconej jej strony. Podczas lektury zapisałam mnóstwo polecanych przez autorkę adresów, a na swoją listę dań do spróbowania wpisałam takie pozycje, na które sama z siebie (jako osoba wyjątkowo wybredna i nieskora do próbowania nowych smaków) na pewno nigdy bym się nie zdecydowała. Najważniejsze miasta, takie jak Palermo i Katania, turystyczne perełki - Taormina i Cefalù, a także mniej znane, acz równie intrygujące miasteczka, jak chociażby Macari. Myślę, że każdy znajdzie w tej książce miejsca, których odwiedzenie od dawna planował, a także takie, które jeszcze dołoży do planu podróży. Jedyne, czego mi w niej zabrakło, to jakiegoś krótkiego podsumowania na sam koniec, takiej małej kropki nad i. Chociaż może jestem zbyt wymagająca… Bo bez tego „Sycylia. Smak południa” i tak będzie świetnym wyborem dla osób szukających podróżniczych inspiracji. Jestem pewna, że okaże się pomocna w planowaniu wyjazdu, więc koniecznie sięgnijcie po nią przed wylotem na wyspę.
Jego wysokość prezes 3. Przypadkowy dziedzic
" (...) byliśmy tylko parą aktorów, którzy mieli zagrać role swojego życia. Potem postanowiliśmy wykorzystać okazję i się zabawić. Nie planowałam, że...." To miał być uroczysty obiad, w gronie najbliższych, który miał być uczczeniem pamięci o seniorze rodu Kennedych. Tylko najbliższa rodzina. Nikt nie podejrzewał, że dzwonek do drzwi, a przede wszystkim nieznajomy i zarazem, niespodziewany gość zmieni wszystko w dotychczasowym życiu każdego z członków rodziny, a w szególnosci Di. Dziewczyny, która stała się kimś bardzo ważnym dla Kennedych. Natomiast Dylan pojawiąc się na progu willi, nie liczył na fortunę ani na znane nazwisko, chciał spełnić wolę umierającej matki i spojrzeć w oczy człowiekowi, który był jego ojciem. Niestety przybył za późno. Ku jego największemu zaskoczeniu, zostaje przyjęty w rodzinne pielesze, gdzie otrzymuje propozycję objęcia fotela prezesa, biuro oraz Di do pomocy w roli prawej ręki. Wszystko to wydaje się być nie tyle zaskakujące co podejrzane, gdyż wie że w życiu nigdy nic nie jest za darmo i prędzej czy później przyjdzie mu zapłacić największą cenę. Czy przypadkowy dziedzic odnajdzie się w roli prezesa? I jaki ukryty cel mają bracia, którzy powierzyli zupełną władzę nad rodzinną firmą? "Jego wysokość prezes 3" jest historią pełną tajemnic, które wypływając w nieodpowiednim momencie doprowadzą do katastrofy. Rodzinnych intryg, które będą miały na celu realizację ukrytych motywów oraz mnóstwo niedopowiedzeń, które zachwieją zaufaniem w stosunku do bohaterów. A to wszystko zostanie okraszone szczyptą pożądania ( ale takiego wiecie subtelnego, nie mylić z wyuzdaniem 😊). Ci co znają pióro autorki wiedzą o czym mowa 😘. Szalenie polubiłam Dylana, jest on facetem, który od samego początku wzbudził moje zaufanie. Nie był zadufany w sobie, i nie uderzyła mu "sodówka" od władzy. Były momenty, że język nie współpracował z myśleniem 🤣 ale kto tak nie ma ? ( mi niejednokrotnie to się zdarza 🤣). Przeszłość Di nie była kolorowa, przez co straciła własne poczucie wartości ale mając przy sobie wspaniałych ludzi, próbowała żyć na nowo. Osobiście bardzo gorąco polecam całą serię ❤️.
Muza rockmana
Twórczość autorki jest mi już dobrze znana i wiem, że sięgając po jej książki, mogę liczyć na lekki, angażujący romans. Dlatego miałam wobec tej historii naprawdę wysokie oczekiwania. Emily ma dwadzieścia dwa lata i całe życie przed sobą. Tylko ona wie, dlaczego pewnego dnia przemierza kalifornijską pustynię i staje przed budynkiem studia nagrań. Kiedy przez pomyłkę zostaje wzięta za kandydatkę do pracy, postanawia wykorzystać tę okazję. Tristan ma trzydzieści osiem lat i jest prawdziwą legendą rocka. Surowy wygląd, tatuaże i zachrypnięty głos sprawiają, że kobiety dosłownie za nim szaleją. Jednak spośród wszystkich kobiet to właśnie Emily wydaje mu się wyjątkowa. Podczas czteromiesięcznej trasy koncertowej uczucie między nimi zaczyna się zacieśniać, choć oboje próbują temu zaprzeczyć. Wszystko zmienia się w chwili, gdy Emily zdradza o sobie zbyt wiele. Ta książka tylko z pozoru wydawała się standardowym romansem z różnicą wieku. Im dalej w fabułę, tym bardziej autorka zaczyna zaskakiwać czytelnika. Emily jest młodą kobietą zmagającą się z własnymi demonami. Nie ma konkretnego celu ani pomysłu na siebie, dlatego bez wahania przyjmuje posadę asystentki zespołu. Początkowo wykonuje zwyczajne polecenia, jednak z czasem coraz częściej pomaga Tristanowi, który ewidentnie szuka pretekstów do spędzania z nią czasu. Ich relacja rozwija się bardzo powoli i naturalnie, ale Tristan nie jest przygotowany na prawdę, którą skrywa Emily. Właśnie ten zwrot akcji kompletnie mnie zszokował. Absolutnie się go nie spodziewałam. Autorka świetnie zaplanowała fabułę i umiejętnie budowała napięcie, by uderzyć w najmniej oczekiwanym momencie. Ten plot twist dosłownie rozwalił mi głowę i przez chwilę nie wiedziałam, co myśleć. Ogromnym atutem tej książki jest również kreacja bohaterów. Są bardzo realistyczni, dalecy od ideału i obciążeni własnymi problemami oraz ranami, które wciąż się nie zagoiły. Dzięki temu łatwo było mi uwierzyć w ich historię i emocje. Styl autorki jest lekki, ale jednocześnie niezwykle angażujący. Śledziłam tę historię z ogromnym zainteresowaniem i kompletnie nie mogłam się od niej oderwać. Zakończenie było genialne i szczerze mówiąc, nie mogłabym wymarzyć sobie lepszego finału. To była naprawdę świetna książka, która pokazuje, że nic nie dzieje się bez przyczyny, a przeznaczenie czasem potrafi mocno namieszać w życiu. Bawiłam się wyśmienicie i z niecierpliwością czekam na kolejne książki autorki. Gorąco polecam!
Suma wszystkich strat. Jak ukształtowało cię dzieciństwo
To jedno z moich największych książkowych zaskoczeń 2026 roku. Książka zbiera podstawową wiedzę z psychologii rozwojowej i pokazuje, jak doświadczenia z dzieciństwa przekładają się na funkcjonowanie w dorosłym życiu. Pierwsza część będzie świetną powtórką dla specjalistów, a jednocześnie bardzo przystępną psychoedukacją dla osób spoza branży. To także dobra baza do rozmów z rodzinami — pomaga zrozumieć, jak codzienne zachowania i relacje wpływają na rozwój dziecka. Ogromnym plusem są quizy przypisane do każdego stylu charakteru. Dzięki nim można spojrzeć na teorię przez pryzmat własnych doświadczeń i bardziej angażująco przejść przez treść książki. Bardzo doceniam również wstawki dla terapeutów, zawierające wskazówki do pracy z każdym stylem. Druga część to dla mnie prawdziwa wisienka na torcie — konkretne ćwiczenia przypisane do poszczególnych stylów. Takie, które można wykorzystać zarówno w pracy indywidualnej, samorozwoju, jak i grupowej, w zależności od obszaru trudności. W tym tygodniu dopełniam TUSy ćwiczeniem z książki: „Ja na ten tydzień zabieram ze sobą: Zamknij oczy. Wyobraź sobie osobę (realną, fikcyjną lub symboliczną), która patrzy na Ciebie łagodnie — widzi Cię całego i niczego nie żąda. Jak wygląda? Jak reagujesz na jej obecność? Zapisz, co chciał(a)byś usłyszeć od tej postaci.”
Włoskie komplikacje
To lekka, urocza i zabawna książka osadzona w słonecznej, klimatycznej Toskanii, w której świetnie zagrało połączenie enemies to lovers i fake dating. To historia pełna humoru, niezręcznych sytuacji i romantycznego napięcia. Czytało mi się ją szybko i z uśmiechem na twarzy, a lekki styl autorki sprawił, że przez nią wręcz się płynęło. Ogromnym plusem tej książki jest dla mnie klimat, bo Toskania nie jest tu tylko tłem, ale ważną częścią całej historii. Słońce, piękne krajobrazy, jedzenie i wakacyjna atmosfera sprawiły, że całkowicie dałam się wciągnąć w tę historię. Lisa to zdolna, ale roztrzepana cukierniczka, która przyjeżdża do Włoch na ślub swojej najlepszej przyjaciółki. Miały to być spokojne i piękne wakacje, ale wszystko się komplikuje, gdy na jej drodze pojawia się Adam, starszy brat panny młodej. To gburowaty, zdystansowany i skupiony na pracy architekt. Ich relacja to prawdziwy ogień. To zderzenie dwóch zupełnie różnych światów, pełne sarkazmu, docinek i tej wyjątkowej chemii, którą czuć już od pierwszych spotkań. Motyw udawanych narzeczonych wprowadza mnóstwo zabawnych, ale też uroczych momentów, a pod tą całą złośliwością i ironią powoli zaczyna pojawiać się coś więcej. Jeśli miałabym się do czegoś przyczepić, to momentami historia jest przewidywalna i schematyczna, ale zupełnie mi to nie przeszkadzało. To jedna z tych książek, które czyta się dla klimatu, relacji i emocji, a nie dla zaskoczeń. Książka pokazuje, że nie zawsze warto kierować się pierwszym wrażeniem, a czasem dobrze jest dać komuś szansę, otworzyć się na drugą osobę i pozwolić sobie na uczucia. Jeśli macie ochotę na lekką, wakacyjną historię z humorem i wyraźną chemią między bohaterami, ta książka będzie strzałem w dziesiątkę.