Recenzje
Śmiertelna królowa
„Śmiertelna Królowa” to jedna z tych historii, które z pozoru wpisują się w znany schemat romantasy, ale bardzo szybko pokazują, że mają własny pomysł. Zaczyna się dość klasycznie, królestwo rządzone przez wampiry, napięcia społeczne, nagła śmierć władcy i młody następca, który kompletnie nie jest gotowy na koronę. Im dalej w fabułę, tym wyraźniej widać, że autorka nie próbuje kopiować utartych motywów, tylko świadomie je przekształca. W ten właśnie sposób wykreowała niesamowitą historię, która wciąga i sprawia, że trudno jest ją odłożyć na półkę, czy po to by wrócić na chwilę do rzeczywistego świata pełnego zwyczajnych obowiązków. Główną bohaterką książki autorstwa D. A. Berety pod tytułem „Śmiertelna Królowa” jest Calvia, młoda zielarka, która żyje w świecie zdominowanym przez wampirzą dynastię i od początku musi mierzyć się z rzeczywistością, której nigdy nie chciała stać się częścią. Jej życie zmienia się, kiedy dochodzi do nagłej śmierci króla. Władzę ma przejąć jego syn, Natan, jednak sytuacja polityczna szybko zaczyna wymykać się spod kontroli. Wampirze społeczeństwo jest podzielone, rosną napięcia między ludźmi a wampirami. W tym chaosie pojawia się decyzja wyroczni, która wskazuje, że jedynym sposobem na ustabilizowanie sytuacji jest małżeństwo Natana z ludzką dziewczyną. Czy faktycznie, tak właśnie będzie? „Śmiertelna Królowa” to debiut, który od pierwszych stron daje wyraźny sygnał, że nie mamy do czynienia z kolejną przewidywalną historią o wampirach. Styl autorki jest jednym z najmocniejszych elementów powieści. Narracja jest płynna, przystępna i bardzo łatwa w odbiorze, co sprawia, że książkę czyta się szybko. Można odczuć pewną nierówność, są sceny, które potrafią naprawdę zbudować klimat i napięcie, oraz takie, które wydają się skrócone lub zbyt powierzchowne. To typowe dla debiutu, ale warto o tym wspomnieć. „Śmiertelna Królowa” to książka nierówna, ale interesująca, ma mocny, wyraźny klimat i kilka naprawdę dobrze poprowadzonych elementów, szczególnie relacje między bohaterami i polityczne tło. Zakończenie zostawia czytelnika z poczuciem niedosytu i wieloma pytaniami, które aż proszą się o kontynuację. To ten typ finału, który nie tyle zamyka historię, co otwiera ją jeszcze szerzej. Nie wszystkie elementy pierwszego tomu mnie w pełni przekonały, to trudno nie przyznać, że autorka potrafi wzbudzić ciekawość dalszego ciągu. Bardzo chętnie zgłębię tą historię do samego końca, jeśli będę miała taką możliwość.
Śmiertelna królowa
Ta książka dostała ode mnie ogromny plus za oryginalność i odmienność od historii, które ostatnio czytałam. Owszem, wampiry, dworskie intrygi, silne główne bohaterki, motyw od nienawiści do miłości - tego ostatnio było u mnie sporo. Jednak nie spotkałam się z tym, by to kobiety były postawione wyżej politycznie niż mężczyźni. Było to bardzo ciekawe rozwiązanie, odmienne od znanej mi fantastyki, gdzie co prawda była masa silnych głównych bohaterek, które ratowały całe królestwa, ale mimo to wyżej nad nimi stali królowie, mężowie czy po prostu mężczyźni. Nie wszystko mi się spodobało w tym wątku, szczególnie umniejszanie krzywdy, która spotykała chłopców, ale mimo to sam zabieg uważam za fajną odskocznię. Co do stylu pisania - płynęłam przez książkę, słowa same się czytały, a kartki przewracały. Sposób opisywania postaci, otoczenia i dialogów również był bardzo przyjemny. Główną bohaterkę bardzo polubiłam. Popełnia ona błędy, uczy się na nich, jest silna, odważna i mimo trudności dookoła idzie po swoje, nawet jeśli nie jest pewna czy da sobie radę. Nie zazdroszczę jej sytuacji, z którymi musiała się mierzyć, ale zdecydowanie ją podziwiam. Natan bardzo mnie intrygował przez całą książkę. Miałam nadzieję na jakiś moment ,,WOW" z jego strony, co nie do końca miało miejsce. Mimo to wydał mi się naprawdę fajną postacią. Mam nadzieję, że w kolejnej części będzie jeszcze więcej tego bohatera. Zdecydowanie za to jestem fanką Dymitra, Melisy i Uważnego! Bardzo fajne postacie, które wzbogacały historię. Pojawiła się również postać, która ogromnie działała mi na nerwy - jestem za pomysłem, by wrzucić Imdis do studni. Kolejnym plusem jest klimat książki - królestwo, wampiry, emocjonalne decyzje, lekki stresik i ciągłe pytania. Zakończenie jest bardzo fajne, ale nie mogę teraz przestać o nim myśleć. Potrzebuję kolejnego tomu, bo jestem ciekawa, co wydarzy się dalej oraz jakie decyzje podejmie Calvia. Wydanie jest piękne i oddaje vibe książki. Do tego ogromnymi plusami są drzewo genealogiczne, rysunki planów pałacu oraz słowniczek pojęć. Jak już pewnie wiecie jestem fanką takich dodatków. Co do minusów - nie do końca rozumiem relację między głównymi bohaterami i mam nadzieję, że w kontynuacji będzie ona bardziej rozwinięta. Z samej lektury jestem bardzo zadowolona, ale właśnie brakowało mi tu troszkę więcej emocji. Historia była przyjemna, ale nie dała mi aż takiego ,,wow" jakiego oczekiwałam od romantasy z relacją hate to love i wampirami. Owszem były momenty zaskoczenia, irytacji, a także rozczulenia, ale nie do końca spełniło to moje oczekiwania. Jednak mimo to jestem ogromnie ciekawa kolejnego tomu, który zapowiada się naprawdę interesująco. Samo czytanie tej powieści było przyjemnym przeżyciem i odskocznią od rzeczywistości - uważam to za naprawdę bardzo dobry debiut. Jeśli szukacie książki o wampirach, którą pochłoniecie w jeden wieczór - koniecznie przeczytajcie 💚
Śmiertelna królowa
Śmiertelna królowa
Dawno nie spotkałam się z okładkami takiego typu, jak przy tej książce. Okładka nic nam nie mówi, ewentualnie może się nam wydawać, że to poważna czy stateczna lektura. Po części to prawda, bo przenosimy się na królewski dwór, gdzie królują wampiry, gdzie przestrzega się jakiejś etykiety. Jednak książka to przede wszystkim fantasy, to literatura młodzieżowa, wyważona i jak na mój gust za lekka, choć nie będę ukrywać że mi się podobało. Serania, stolica w której władzę dzierżą wampiry. Po niespodziewanej śmierci rządzącego twardą ręką króla, władza ma przejść na jego syna. Natan, jest niedoświadczony, o wielu sprawach nie ma pojęcia, sytuacja w kraju jest napięta, a on coraz gorzej sobie radzi. Wampirza społeczność zaś domaga się by na tronie zasiadła kobieta. By bronić władzy, nowy król udaje się do wyroczni. Siostrzeństwo nakazuje mu poślubić ludzką kobietę - młodą zielarkę Calvie. Natan chcąc nie chcąc musi spełnić nakaz wyroczni, postanawia działać powoli ale stanowczo, ale jego zadanie nie będzie proste, bo jego przyszła żona, najbardziej na świecie nienawidzi wampirów. Historię swego czasu czytałam na wattpadzie, już chyba nikogo to nie dziwi, bo kiedyś większość tego co czytałam pochodziła właśnie z tej platformy. Gdybym oceniała tą historię wtedy ocena byłaby wyższa. Ja byłam młodsza, nie miałam takiego mocnego rozeznania w świecie fantastyki, a każda nowość była po prostu świetna. Myślę też, że grupa docelowa tej książki, czyli młodzież 14+ będzie mniej lub bardziej zachwycona tą książką. Bo to po prostu coś, co moim zdaniem młodzież lubi. Historia raczej prosta, choć pojawiają się w niej pewne zawiłości. Wkraczamy na wampirzy dwór, początkowo pełni niepewności podążamy śladem młodego władcy, który ma problem, i którego władza zaczyna się chwiać. Kiedy na dwór wkracza Calvia, prosta dziewczyna z ludu, nienawidząca wampirów, już wiemy że lekko nie będzie. Dziewczyna nie walczy, bo wie że nie ma to sensu, jednak swoją postawą, słowami i czynami z każdym dniem udowadnia swoją wartość. Jej postawa robi wrażenie, choć nie każdy jest jej przychylny. Calvia swoim sposobem bycia budzi podziw Natana, oboje starają się ze sobą porozumieć, ale i tak przed nimi długa droga, pełna przeciwności, bólu, niebezpieczeństw, zwłaszcza dla młodej królowej. Ta książka jak już wcześniej wspomniałam, to połączenie fantasy i młodzieżówki. Fabuła jest prosta, ale ciekawa, autorka ma lekkie pióro, przez co czytanie jest naprawdę przyjemne. Akcja powieści jest dość szybka, ale nie za szybka, jest dynamicznie, czasami intensywnie, z pewnością nie można się przy tej lekturze nudzić, bo autorka sięga po oryginalne a nawet nietypowe rozwiązania, przez co fabuła może zaskoczyć. Książka mi się podobała, choć dla mnie było to za lekkie, bo przywykłam do cięższych i bardziej złożonych historii. Niemniej to historia, która jest inna, która wciąga i nie pozwala się od niej oderwać. Przeczytałam za jednym zamachem i jest mi mało, bo końcówka oczywiście zostawiła mnie z huraganem myśli, autorka zrzuciła bombę i kazała czekać na ciąg dalszy, tak się nie robi. Dlatego teraz z niecierpliwością wyczekuję kontynuacji, a was zachęcam do lektury.