ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Recenzje

Do wesela się zagoi

Sutton i Hugh poznają się podczas imprezy sylwestrowej i to pierwsze wrażenie jest po prostu złe. Sutton przebrana za dinozaura wpada na mężczyznę i wysmarowuje jego koszulę szalotką. Reakcję Hugh możemy sobie tylko wyobrazić, ale gdy dowiadują się, że będą świadkować swoim przyjaciołom już w Walentynki, pozostaje im tylko zacisnąć zęby i wytrzymać w swoim towarzystwie do czasu ceremonii. Nasza główna bohaterka to zdecydowanie osoba, która zbyt wiele bierze na swoje barki. Mimo młodego wieku jest prawną opiekunką siostrzenicy Susie, a jeśli chodzi chodzi o pracę zarobkową, to łapie się wszystkiego, co wpadnie w jej ręce. Jest postacią chaotyczną, która ma problem z uporządkowaniem swojego mieszkania, ba, nawet życia, z kolei Hugh to jej zupełne przeciwieństwo. Mężczyzna kochający porządek, cyferki i święty spokój. Czy znajomość Sutton i Hugh, szarlotki i dinozaura, wprowadzi do życia kobiety trochę stabilizacji? "Do wesela się zagoi" to powieść, która rozczula swoim klimatem. Choć osadzona jest w niewielkiej, zaśnieżone miejscowości Silver Springs, to zaraża pozytywną energią i rozgrzewa pięknymi emocjami. To romans taki, jakie lubię najbardziej, ciepły, przepełniony wartościami życiowymi, poruszający trudne tematy i to tu bohaterowie nie każdą scenę kończą w łóżku. A do tego wszystkie trudy codzienności osłodzone są humorystycznymi akcentami. Tempo toczącej się akcji jest spokojne, tak samo jak proces budowania relacji między bohaterami, wszystko prezentuje się naturalnie, nie ma nagłych zwrotów, jest za to prawdziwie rozbudowana warstwa emocjonalna. Problemy, z którymi borykają się bohaterowie są przyziemne, przez co jeszcze łatwiej jest się w nich zakochać. Duże znaczenie w tej historii ma przyjaźń oferująca wsparcie, dająca motywację, niosąca radość życia. "Do wesela się zagoi" to druga po "Prędzej piekło zamarznie" powieść osadzona w malowniczym Silver Springs, jednak można te książki czytać niezależnie. Dodam tylko, że "Do wesela się zagoi" podobała mi się bardziej, uwielbiam tę opowieść! To prawdziwie ciepła, urocza i urzekająca historia miłosna zarażająca pozytywną energią i sympatią dla dinozaurów. Gorąco polecam!

paula_czytula Ziółkowska Paulina

Do wesela się zagoi

Ludka Skrzydlewska jest jedną z moich ulubionych polskich pisarek. Co prawda bardziej lubiłam klimaty książek, którymi zaczynała - i które były prawdziwymi cegiełkami - ale nie zmienia to faktu, że ona po prostu dobrze pisze, ciekawie łączy wątki i tworzy bardzo fajnych bohaterów. Co więcej, trzeba jej przyznać, że research także jest zwykle dogłębnie robiony - bo ja, jako użytkownik pompy insulinowej, o której też się tu w kontekście cukrzycy typu 1 trochę pojawiło, miałam wrażenie, że informacje są raczej konkretne i kompletne. Sutton jest młodą kobietą, ale ma na swoich barkach ogromną odpowiedzialność - adoptowała swoją siostrzenicę, która choruje na cukrzycę typu 1, bo można powiedzieć, że jej siostra okazała się skrajnie nieodpowiedzialna i nie była w stanie dobrze zająć się swoją córką. Oprócz tego Sutton jest znana z tego, że pomaga wszystkim w miasteczku, wszystko ogarnia i jest osobą, na którą po prostu zawsze można liczyć - więc nic dziwnego, że gdy jej najlepsza przyjaciółka wpada na pomysł, by w Walentynki urządzić sobie wesele, to właśnie Sutton jest proszona o pomoc w organizacji i dopilnowaniu pewnych spraw. Pierwszym problemem Sutton okazuje się Hugh - najlepszy przyjaciel Sainta, który jest fanem tabelek w Exelu, pewnego porządku i ceniący sobie konkretne rozwiązania. Widok Sutton w stroju dinozaura, która zabawia dzieci, jest dla niego czymś nie do pomyślenia: ale ma być on świadkiem Sainta, wziął on sobie za cel, aby zapłacić za wszystkie wydatki ślubne przyjaciela, a co więcej: chce, żeby wszystko było dopięte na ostatni guzik. Ale jak tu się dogadać, gdy między nimi jest od samego początku takie napięcie?! Przyznam szczerze, że najbardziej rozczulił mnie wątek tego, jak Sutton dba o swoją siostrzenicę - i jak ta ich relacja była przedstawiona, chociaż myślę sobie, że drugim moim ulubionym wątkiem jest wprowadzanie i normalizowanie cukrzycy typu 1 - bo jednak bardzo dużo osób na nią choruje, a nie jest to motyw często spotykany w dziełach kultury, nie tylko w dziełach literackich. Nie jestem pewna, czy Hugh był moim wymarzonym bohaterem literackim - książkowym mężem się jednak nie stał - ale myślę sobie, że jego potrzeba ochrony Sutton była w pewien sposób słodka. Trochę dobijające było to, że częściej mówił do swojej dziewczyny "szarlotka" niż po imieniu, ale cóż, dało się później do tego przyzwyczaić. Wydaje mi się też, że lepiej był przedstawiony wątek budowania zaufania między siostrzenicą Sutton a Hugh - bo czasem brakowało mi takich scen, gdzie by się mimo wszystko jakoś lepiej poznawali, gdzie mogliby nauczyć się na siebie liczyć. Oczywiście, dziewczyny czuły się przy naszym głównym bohaterze bezpiecznie - i on robił wiele dla ich dobra, ale czegoś mi tak jeszcze zabrakło... Dodam, że samych scen erotycznych nie ma tu wiele - i jak już, to są oparte bardziej o pewien komfort i o konkretną zgodę, ale jakoś bardziej byłam w stanie uwierzyć w miłość bohaterów z pierwszego tomu tej serii. Tak, to seria. "Do wesela się zagoi" to tom drugi - i chociaż można czytać bez znajomości poprzedniej części, to się zastanawiam, czy jest sens. To jednak fajną całość razem tworzy, a Saint i Mari są naprawdę całkiem dobraną parą. Uważam więc, że "Do wesela się zagoi" to dobra książka - ale mam też takie przeczucie, że nie jest to pozycja, o której będę jakoś bardzo długo pamiętać (bardziej pewnie będę kojarzyć kwestię tego, że był tu motyw cukrzycy niż cokolwiek innego). Nie jest to najlepsza powieść Ludki Skrzydlewskiej - ale dla wielu czytelników może to być taki comfort book, który pokaże przede wszystkim, że jesteśmy tylko ludźmi, czasami zdarza nam się nawalać - ale nie oznacza to, że nie zasługujemy na to, by być szczęśliwymi i kochanymi. Polubiłam Sutton. Chociaż to zakończenie... Ja na jej miejscu byłabym chyba jednak trochę bardziej wkurzona niż zachwycona, ale wiem, że tę scenę i sytuację można różnie odbierać. Zabrakło mi tu większej decyzyjności z jej strony - ale obstawiam, że jeszcze o Sutton i Hugh usłyszymy, bo spodziewam się, że powstanie trzeci tom: o kuzynce głównej bohaterki, która poznała pewnego irytującego prawnika... I szczerze? Jestem tego ogromnie ciekawa, więc trzymam kciuki, żebym się w swoim przeczuciu nie myliła, bo pewne ślady prowadzą mnie konkretnie do takich przypuszczeń. Podsumowując: jak macie ochotę, czytajcie "Do wesela się zagoi". Jak nie - to możecie sięgnąć też po inne książki od Ludki Skrzydlewskiej, bo ona jest wielowymiarową pisarką i chociaż głównie króluje u niej romans, to naprawdę różnie się to wszystko objawia - mamy plejadę motywów i bohaterów, a co najważniejsze: emocji!

Książkowir Gałęziowska Dominika

Do wesela się zagoi

Witamy ponownie w Silver Springs!! 😍🫶 Ludka Skrzydlewska ponownie zabiera nas do Silver Springs, czyli małego zimowego miasteczka słynącego z narciarstwa. Główna bohaterka Sutton jest zdecydowanie zaradną kobietą, która nie boi się wyzwań i jest gotowa podjąć każdą pracę, byle tylko móc zapewnić dobre życie swojej córce. Córce, którą adoptowała kiedy jej siostra nie była gotowa podjąć się macierzyństwa. Dziewczyna słynie z tego, że lubi pomagać innym i niezaprzeczalnie nie potrafi odmawiać ludziom. 🤭 Jej zadziorność w połączeniu ze zwariowanym trybem życia równa się z brakiem czasu dla samej siebie. Nic dziwnego, że jest zaskoczona kiedy w stroju dinozaura wpada na pewnego gburowatego i przystojnego mężczyznę. 😂 Hugh nie jest typem towarzyskiego faceta. Czuje się dobrze w swoim fotelu w pracy i kiedy jest otoczony excelowskimi tabelkami. Wszystko musi mieć zaplanowane i dopracowane w każdym szczególe. Nie jest więc zadowolony z faktu, że musi pomóc przygotować wesele swojemu przyjacielowi wraz z zakręconą i przepełnioną obowiązkami Sutton. Oj to zdecydowanie nie będzie łatwe zadanie... 🤣 To była bardzo komfortowa i przepełniona emocjami powieść, którą pochłonęłam w jeden wieczór. Uwielbiam wszystkie powieści Ludki i mogę się pochwalić, że mam jej 24 książki na półkach i żadna z nich mnie nie zawiodła! ✨ Autorka postawiła na motyw małego miasteczka, w którym wszyscy się dobrze znają i wprowadziła nieco dreszczyku emocji, kiedy pojawił się facet ubiegający się o prawa rodzicielskie do swojej córki. Było pikantnie, nieco niebezpiecznie, a całość została dopełniona świetnym humorem i wyczuciem. Polecam Wam z całego serca, to kolejna powieść spod pióra znakomitej pisarki! 🩷

https://www.instagram.com/pokoj_pelen_ksiazek/ Paulina Ampulska

Our Perfect Forever. Historie nieopowiedziane. Wydanie ilustrowane

⚝”𝐎𝐮𝐫 𝐩𝐞𝐫𝐟𝐞𝐜𝐭 𝐟𝐨𝐫𝐞𝐯𝐞𝐫” - Dodatek do trylogii „Flaw(less)” dla którego większość osób przepadła , czy w moim przypadku też tak było ? ⚝ Powiem wam szczerze, podobało mi się . I to bardzo , styl pisania , sceny , bohaterowie to wszystko było po prostu idealne , ale mniej więcej do 270 strony ( książka ma 314) . ⚝ Wiem . Książka miała być smutna , mieliśmy na niej płakać ale mam wrażenie że trochę dziwnie było to przedstawione jeśli chodzi o też realne życie . ( staram się to wyjaśnić bez spojlerów ) nie które fakty z zakończenia tej książki były ja dla mnie nie prawdziwe . Nie podobało mi się szczególnie to że był bardzo duży wątek samotności jak i straty . ⚝ Ale te kilkanaście stron i tak praktycznie nie zmieniło mojego zdania . Książka była świetna . Po prostu zakochałem się w tym że mogłem przeczytać fragmenty które nie były w trylogii . Osobiście jako osoba która nie czytała drugiego i trzeciego tomu przepadłem dla dodatku . ⚝ Na koniec chciałbym wam serdecznie polecić „Our perfect forever” z jedną uwagą . Nie jest ona dla wszystkich . Nie którzy nie będą wstanie pogodzić się z faktami z tej książki które są po prostu przykre . ♡ 

@books.tymon Grodecki Tymon

Team Topologies. Organizowanie biznesu i zespołów technologicznych dla szybkiego przepływu pracy

„Team Topologies” to jedna z tych książek, które realnie zmieniają sposób patrzenia na organizację pracy w zespołach IT. Autorzy - Matthew Skelton i Manuel Pais - przedstawiają bardzo praktyczne podejście do projektowania struktur zespołów w taki sposób, aby maksymalnie przyspieszyć przepływ pracy i dostarczanie wartości biznesowej. Największą siłą tej książki jest jej konkretny model organizacji zespołów. Autorzy opisują cztery podstawowe typy zespołów (m.in. stream-aligned, platform czy enabling), które mogą współpracować ze sobą w jasno określony sposób, minimalizując chaos organizacyjny i zależności między zespołami. Dzięki temu książka pokazuje, jak projektować organizacje technologiczne tak, aby były skalowalne, autonomiczne i szybkie w dostarczaniu oprogramowania. Jednym z kluczowych elementów jest także koncepcja ograniczania tzw. cognitive load w zespołach, co pozwala programistom i testerom skupić się na realnym dostarczaniu wartości zamiast walczyć z nadmiarem złożoności. Na duży plus zasługuje również fakt, że publikacja nie jest teoretycznym podręcznikiem zarządzania. Autorzy bazują na wielu realnych przykładach z organizacji technologicznych, dzięki czemu przedstawione koncepcje można łatwo przełożyć na praktykę. To pozycja szczególnie wartościowa dla: liderów technicznych architektów i engineering managerów osób budujących struktury zespołów w organizacjach IT wszystkich zainteresowanych DevOps i skalowaniem organizacji technologicznych Podsumowując: „Team Topologies” to bardzo inspirująca i jednocześnie konkretna książka, która dostarcza jasnego języka i modelu do projektowania nowoczesnych organizacji IT. Jeśli interesuje Cię efektywność zespołów technologicznych i szybkie dostarczanie wartości w projektach software’owych - zdecydowanie warto po nią sięgnąć.

dlaTesterów.PL Krząpa Rafał