Recenzje
Jak sobie radzić z trudnymi ludźmi? Inteligencja emocjonalna. Harvard Business Review
„Jak radzić sobie z trudnymi ludźmi. Inteligencja emocjonalna” to wybór artykułów opublikowanych pierwotnie na łamach Harvard Business Review. Choć to publikacja niewielkich rozmiarów, zawiera w sobie wiele konkretnych i praktycznych wskazówek - możliwych do zastosowania nie tylko w środowisku zawodowym, ale również w codziennej komunikacji. Wśród poruszanych tematów znajdziemy m.in. tematy takie jak: Jak rozwiązać konflikt? Jak radzić sobie ze stresującymi rozmowami? Jak sobie radzić z nieprzyjemnymi współpracownikami? Jak zarządzać pracownikami, którzy uważają wszystkie sprawy za naprawdę pilne? Co robić, kiedy nie znosi się swojego szefa? Pewnie, jak się sami domyślacie - muszę przyznać, że sam tytuł początkowo nie przypadł mi do gustu. W trakcie lektury zrozumiałam jednak, w czym rzecz ;) To książka w formie „pigułek wiedzy”, czyli krótkich, konkretnych tekstów, które mogą stać się punktem wyjścia do dalszej refleksji i pracy nad własnym stylem komunikacji. Myślę, że sięgnę po kolejne części z tej serii.
Bez rozwagi. Chestnut Springs #4
„Bez rozwagi” to czwarty tom serii „Chestnut Springs”, który skupia się na historii Theo i Winter. Rany! Nawet nie wiecie, jak bardzo czekałam na tą książkę. Po zapowiedziach i zagranicznych tik tokach czułam, że to będzie genialna historia i wcale się nie myliłam! Chyba mam swojego ulubieńca numer jeden od Elsie. Ta historia pochłonęła mnie od pierwszych stron i sprawiła, że nie mogłam się oderwać a tym bardziej - nie chciałam kończyć tej historii. Cały czas chciałam więcej i z każdą kolejną stroną, byłam coraz bardziej zafascynowana tą historią. Uwielbiam styl pisania Elsie Silver, który jest bardzo lekki i przyjemny, dzięki czemu przez jej książki się płynie. Dodatkowo klimat tej serii jest tak świetny, że to coś niesamowitego. Fabuła skupia się na relacji naszych bohaterów. Kiedy Winter spotkała Theo, nosiła jeszcze nazwisko Valentine, choć już wiedziała, że to małżeństwo jest zakończone. Odkrycie, że mężczyzna, którego kochała i za którego wyszła z miłości, okazał się zadufanym w sobie typem, zburzyło jej poukładany świat. Dzięki temu jednak Winter odzyskała coś bezcennego: kontrolę nad własnym życiem. I dlatego postanowiła odciąć się od przeszłości, wyjechać i rozpocząć pracę w małym, prowincjonalnym szpitalu w Chestnut Springs. Chciała prostego życia bez komplikacji. Theo Silva, seksowny ujeżdżacz byków, cieszył się zasłużoną sławą kobieciarza. Zauważył śliczną blondynkę na stacji benzynowej. Wydawało mu się, że puściła do niego oko. Szybko się przekonał, że dziewczyna ma ostry temperament i nie przebiera w słowach, gdy coś jej się nie spodoba. A po tym, co przeszła w małżeństwie, raczej żaden facet nie miał u niej większych szans. Ale Theo był uparty. Chciał zdobyć jej zaufanie i zawsze być obok niej. Jednak życie nie zawsze układa się tak, jak tego chcemy i oboje się o tym przekonali. Ubóstwiam to, jak zostali tu wykreowani bohaterowie! Winter to dość ostrożna i zimna w stosunkach międzyludzkich kobieta. Po tym co przeszła, trudno się dziwić, że jest jaka jest. Chce naprawić relacje ze swoją młodszą siostrą, jednak nie do końca wie, jak się za to zabrać. Doceniłam jednak jej starania i przyjemnie się obserwowało jak siostry, krok po kroku naprawiały swoją relację. Winter nie chce się do nikogo szczególnie zbliżać, zwłaszcza do facetów, jednak Theo nie jest mężczyzną, który łatwo się poddaje. Oj nie! Przysięgam, pokochałam go miłością nieskończoną. Jest on całkowitym przeciwieństwem Winter - miły, wygadany, pewny siebie, rodzinny i totalnie towarzyski. Potrafi skraść serce każdego i szczególnie się przy tym nie starając. To tworzy między nimi taki kontrast, dzięki czemu jeszcze lepiej widać, jak bardzo do siebie pasują i jak wzajemnie się uzupełniają. Bardzo podobało mi się to, jak oboje zostali przedstawieni jako rodzice. Winter oddała swoje serce córeczce i była w stanie zrobić dla niej wszystko. Theo tak samo - był takim cudownym ojcem, który pomagał w czym tylko mógł Winter i zrobiłby dla swoich dziewczyn wszystko! Totalnie mnie tym rozczulał! Winter i Theo całkowicie skradli moje serce i sprawili, że cudownie spędziłam czas czytając „Bez rozwagi”. Jestem pewna, że jeszcze nie raz wrócę do tej historii, bo naprawdę jest tego warta. Gorąco polecam!❤️
Piętno Genevieve. Pod osłoną milczenia
5/5⭐ W recenzji występują spojlery do I części serii - Cień Genevieve. W płaszczu kłamstw ˚⟡˖ ࣪𝐍𝐢𝐞𝐰𝐲𝐩𝐨𝐰𝐢𝐞𝐝𝐳𝐢𝐚𝐧𝐞 słowa są głośniejsze, niż 𝐰𝐲𝐬𝐳𝐞𝐩𝐭𝐚𝐧𝐞 pragnienia. ane traumy przybierają ludzkie postaci, a 𝐩𝐫𝐚𝐰𝐝𝐚 boli bardziej niż najpiękniejsze 𝐤𝐈𝐚𝐦𝐬𝐭𝐰𝐨. 𝐌𝐚𝐬𝐤𝐢 𝐳𝐚𝐜𝐳𝐲𝐧𝐚𝐣𝐚̨ 𝐨𝐩𝐚𝐝𝐚𝐜́, 𝐚𝐥𝐞 𝐜𝐳𝐲 𝐤𝐭𝐨𝐤𝐨𝐥𝐰𝐢𝐞𝐤 𝐛𝐞̨𝐝𝐳𝐢𝐞 𝐠𝐨𝐭𝐨𝐰𝐲 𝐧𝐚 𝐭𝐨, 𝐜𝐨 𝐬𝐢𝐞̨ 𝐩𝐨𝐝 𝐧𝐢𝐦𝐢 𝐬𝐤𝐫𝐲𝐰𝐚? ˚⟡˖ ࣪𝐌𝐨𝐧𝐢𝐤𝐚 𝐑𝐮𝐭𝐤𝐚 w swoich książkach porusza trudne, bolesne tematy: od uzależnień i przemocy, po żądzę władzy i dramatyczną sytuację kobiet. Jej najnowsza 𝐬𝐞𝐫𝐢𝐚 „𝐏𝐨𝐳𝐨𝐫𝐲” skupia się na ukazaniu ciężkiego, pełnego przeszkód życia oraz traum - głównie tych zadanych przez mężczyzn i hierarchię społeczną, w której to właśnie oni dominują. „𝐂𝐢𝐞𝐧́ 𝐆𝐞𝐧𝐞𝐯𝐢𝐞𝐯𝐞. 𝐖 𝐩𝐈𝐚𝐬𝐳𝐜𝐳𝐮 𝐤𝐈𝐚𝐦𝐬𝐭𝐰” oraz „𝐏𝐢𝐞̨𝐭𝐧𝐨 𝐆𝐞𝐧𝐞𝐯𝐢𝐞𝐯𝐞. 𝐏𝐨𝐝 𝐨𝐬𝐈𝐨𝐧𝐚̨ 𝐦𝐢𝐥𝐜𝐳𝐞𝐧𝐢𝐚” to historie 𝐦𝐈𝐨𝐝𝐞𝐣 𝐤𝐨𝐛𝐢𝐞𝐭𝐲, która przez większość życia musiała odgrywać rolę posłusznej dziewczyny, żyjącej pod dyktando matki oraz dziadka. Musiała żyć, choć w środku umierała z każdym 𝐧𝐢𝐞𝐜𝐡𝐜𝐢𝐚𝐧𝐲𝐦 𝐝𝐨𝐭𝐲𝐤𝐢𝐞𝐦, każdym 𝐩𝐫𝐳𝐲𝐩𝐚𝐝𝐤𝐨𝐰𝐲𝐦 muśnięciem skóry i każdym kolejnym 𝐤𝐥𝐚𝐦𝐬𝐭𝐰𝐞𝐦. To nie są lekkie, przyjemne lektury. To pozycje ukazujące społeczeństwo 𝐨𝐛𝐝𝐚𝐫𝐭𝐞 z empatii, szacunku i zrozumienia, żerujące na niewinnych ludziach. „June. - Ledwie poznaję swój głos, gdy odzywam się cicho. - 𝐔𝐜𝐢𝐞𝐤𝐚𝐣.” ˚⟡˖ ࣪ Sądziłam, że pierwszy tom wycisnął ze mnie wszystkie możliwe emocje, jednak niektóre sceny z „𝐏𝐢𝐞̨𝐭𝐧𝐚 𝐆𝐞𝐧𝐞𝐯𝐢𝐞𝐯𝐞” sprawiły, że wstrzymałam oddech z przerażenia, a po ciele przeszedł mi nieprzyjemny dreszcz. To ta część dobitnie pokazuje pęknięcia na masce 𝐆𝐫𝐚𝐜𝐞 oraz ból, który wręcz się z niej wylewa, mimo że ona sama stara się go ukryć. Bo choć niektóre 𝐦𝐚𝐬𝐤𝐢 opadły, na ich miejsce natychmiast pojawiają się nowe. A to wszystko po to, by przetrwać w tym 𝐨𝐤𝐫𝐮𝐭𝐧𝐲𝐦, pozbawionym człowieczeństwa 𝐬́𝐰𝐢𝐞𝐜𝐢𝐞. ˚⟡˖ ࣪𝐓𝐞𝐦𝐚𝐭𝐲𝐤𝐚 ta jest ciężka, emocjonalna i z pewnością nie każdy jest gotowy na to, by się z nią zmierzyć. Uważam, że warto przeczytać serię 𝐏𝐨𝐳𝐨𝐫𝐨́𝐰, ale należy mieć na uwadze swoje własne emocje, bariery i leki, które mogą być bolesne i trudne do przezwyciężenia.
Echo potępienia
★★★★/★★★★★ [𝟒,𝟓/𝟓] ⊹ ᴀɴɪᴏʟʏ & ᴅᴇᴍᴏɴʏ ⊹ ᴢᴀᴋᴀᴢᴀɴᴀ ᴍɪʟᴏśᴄ́ ⊹ ᴛᴀᴊᴇᴍɴɪᴄᴢᴇ ᴢɴᴀᴍɪᴇ ———————————————————————— ⋆. 𐙚 𝑬𝒄𝒉𝒐 𝒑𝒐𝒕𝒆̨𝒑𝒊𝒆𝒏𝒊𝒂 to paranormalna historia z aniołami i demonami w głównych rolach. Mamy tutaj 𝑬𝒎𝒊𝒍𝒍𝒚 dziennikarkę, która pewnego dnia budzi się z tajemniczym znamieniem na ciele. Dziewczyna nie ma pojęcia skąd pochodzi ten tajemniczy znak na jej ciele oraz jak go nabyła. ⋆. 𐙚 Emily próbuje rozwikłać zagadkę jej znamienia a przy tym odkrywa prawdę, którą wolałaby nie znać. ⋆. 𐙚 To jak pełna akcji i tajemnic jest ta książka jest naprawdę czymś niesamowitym! Uwielbiam styl pisania autorki, który jest emocjonalny i niezwykle wciągający. Od książki dosłownie nie da się oderwać, jest napisana tak, że czytelnik chce więcej i więcej ! Postacie zostały cudownie wykreowane, ich charaktery, wrażliwość i dialogi które między sobą przeprowadzały, były w stu procentach dopracowane ! ⋆. 𐙚 Relacja Emily i Nathaniela rozwijała się powoli, przez co nie sprawiała wrażenia natarczywej, a losy bohaterów czytało się z wielką przyjemnością! Tym, co również skradło moje serce, była więź między siostrami, to jak się wspierały (chodź z początku nie zawsze tak było) na zawsze zostanie w moim sercu. ⋆. 𐙚 Podsumowując, jeśli kochacie paranormalne zdarzenia oraz porywające lektury, ta historia być może skradnie także wasze serce !❤🩹
Serce na wodzy. Ranczo Srebrzyste Sosny #1
Powrót do rodzinnego miasteczka po nieudanym związku to motyw, który zawsze mnie kupuje. Cecilia „CeCe” Ashby wraca do Laurel Creek z sercem poturbowanym po zerwanych zaręczynach i relacji z człowiekiem, który bardziej ją ograniczał, niż wspierał. Ranczo Srebrzyste Sosny daje jej dokładnie to, czego potrzebuje: spokój, poczucie bezpieczeństwa i przestrzeń, by złapać oddech. I wtedy pojawia się on — Nash „Rakieta” Carter. Kiedyś chłopak, który robił jej psikusy i wyjadał słodycze ze spiżarni, dziś gwiazda hokeja, lokalny bohater i… najlepszy przyjaciel jej brata. Friends to lovers, powrót po latach, małe miasteczko i iskry, które od początku wiszą w powietrzu — zapowiada się naprawdę dobrze. I faktycznie: początek bardzo mi się podobał. Jest klimatycznie, nostalgicznie, ciepło. Laurel Creek to jedno z tych miejsc, w których aż chce się zostać na dłużej, a relacja CeCe i Nasha rozwija się w przyjemnym tempie. Autorka świetnie oddaje atmosferę „powrotu do domu” i emocjonalnego resetu. Z czasem jednak historia zaczyna iść w kierunku, który dla mnie był zbyt przewidywalny. Fabuła schodzi trochę na dalszy plan, a narrację przejmują sceny erotyczne — momentami miałam wrażenie, że jest ich więcej niż samej historii. Jeśli ktoś szuka romansu z mocniejszym naciskiem na emocje i rozwój bohaterów, może poczuć niedosyt. Nie miałam wobec tej książki wielkich oczekiwań, więc nie jestem rozczarowana. To lekki, przyjemny romans, idealny na chwilę oderwania się od codzienności. Taki, który czyta się szybko i bez bólu, ale raczej nie zostaje w głowie na długo.