Recenzje
Autyzm poza ramą. O dzieciach, które sobie radzą do momentu, kiedy przestają
Autyzm poza ramą. O dzieciach, które sobie radzą do momentu, kiedy przestają, Anna Golonka Fraś, Karolina Głaziewicz Nie każde dziecko, które dobrze się uczy, swobodnie mówi i na pierwszy rzut oka świetnie sobie radzi, nie potrzebuje wsparcia. Czasem trudności są niewidoczne, a za nimi kryją się przeciążenie, napięcie i problemy z regulowaniem emocji. Właśnie o takich dzieciach opowiada ten poradnik. 💙 To książka dla rodziców i opiekunów, którzy chcą lepiej zrozumieć potrzeby dzieci w spektrum autyzmu. Znajdziemy tu wiedzę o neuroróżnorodności, praktyczne wskazówki dotyczące codziennych wyzwań oraz sposoby wspierania dziecka i siebie jako rodzica. To wartościowa pozycja, która pomaga spojrzeć na dzieci z większą uważnością i zrozumieniem. Bo nie zawsze widać, ile wysiłku kosztuje je codzienne funkcjonowanie. ❤️
Nie daj się, Pinku! Książka o hejcie i o tym, jak dbać o siebie, gdy ktoś nas rani, dla dzieci i dla rodziców trochę też
Wiem, jak jedno rzucone mimochodem słowo potrafi odebrać całą radość i sprawić, że serce ściska się z bezsilności 💙 Jako mama wiem również, że nie stanę na straży każdej szkolnej przerwy i nie wymażę ze świata ludzkiej złośliwości, ale mogę sprawić, by moje dzieci potrafiły stanąć w obronie własnego ja. Bo chociaż nie ustrzegę ich przed każdą bolesną burzą, mogę dać im najpiękniejszą tarczę - wiarę we własną wartość. Właśnie po to wraca niebieski stworek, którego przygody od lat są dla nas domowym ratunkiem w trudniejszych chwilach. „Nie daj się, Pinku!” to najnowsza, niezwykle potrzebna, odsłona uwielbianej serii, w której Pink mierzy się z hejtem, bolesnym wyśmiewaniem i dotkliwym wykluczeniem rówieśniczym. W szesnastu krótkich, ciepłych opowieściach, osadzonych w codziennych rozmowach, pokazuje, jak stawiać granice, gdy ktoś przekracza dopuszczalne normy, i jak nie dać się stłamsić cudzym ocenom. To lektura, która nie serwuje pustych haseł w stylu „po prostu na to nie zważaj”. Zamiast tego autorka daje dzieciom bezpieczny język do nazywania tego, co czują, przypominając, że żaden niemiły żart nie definiuje tego, kim są. Ogromną siłą tej książki są aktywizujące ćwiczenia po każdym rozdziale, które zatrzymują na moment, skłaniają do refleksji i pozwalają oswoić trudne emocje we własnym tempie. To książka, która przytula, dodaje odwagi i uczy, że wrażliwość to nasza siła, a nie słabość. Bezcenny drogowskaz - nie tylko dla najmłodszych, ale i dla nas, szukających czułych słów i mądrych rozwiązań rodziców. To książka dla dzieci, ale dla dorosłych trochę też 🫂
Jingle Bells & Royal Kisses
„Moje życie z tobą jest idealne.” Arabella - niezdarna graficzka oraz Rhys - troskliwy biznesmen. W rodzinie Montgomery rozgrywa się rywalizacja o spadek, a Arabella zostaje poproszona przez swojego przyjaciela Tristana o pomoc. Zbiegiem niefortunnych wydarzeń i wielu katastrof, Belle popełnia błąd i całuje Rhysa - poznanego dopiero co mężczyznę. Co się stanie, gdy Rhys i Tristan okażą się braćmi, a ona ma udawać narzeczoną tego, który nie jest jej spełnieniem marzeń? Na zimowym tle historii, wraz ze słodkim pieskiem Rhysa (nie wiem, jak jego rodzice mogą go nie kochać), zaczęła się walka o spadek. Włączanie światełek na rynku, dekorowanie domu, kulig czy jarmark bożonarodzeniowy oddały idealnie przy tym świąteczny klimat. Przez intensywność każdego rozdziału nie odczułam, że ta historia wydarzyła się zaledwie w miesiąc, co jest niesamowite. Spotkanie Rhysa i Belle w tawernie to zdecydowanie zrządzenie losu, a ja uwielbiam wszystko, co się między nimi tam wydarzyło. Tę niesamowitą chemię, pocałunek i powstanie uroczego przezwiska „dzwoneczek”. Nie dziwie się, że kolejnego dnia Rhys czuł się oszukany wieściami o narzeczeństwie między Belle a Tristanem. Momentami zachowanie Belle mnie irytowało, a jej nienawiść względem Rhysa była w większości nieuzasadniona. Przecież z jego perspektywy, zdradziła ona swojego narzeczonego. A on pomimo tego ukazywał jej swoją troskę i lojalność, a jego drobne gesty znaczyły więcej, niż niejedno słowo. Rhys jest zdecydowanie najmocniejszym punktem tej historii (i babcia Margot również!) i każdy dla niego przepadnie. Ah, ten yearning. Przyznaję, że polubiłam Belle i tę książkę najbardziej w momencie, w którym Rhys poznaje prawdę na temat jej nie-związku. Chociaż trzeba przyznać, że dochodzi do tego w mokry i niecodzienny sposób. Z czasem ta prawda umocniła relację Rhysa z Belle i uwielbiam ten moment przeprosin. Ich sekretny związek, skradzione pocałunki, czy ukrywanie się i spędzanie razem nocy było rozkoszne. Cudownie, że Belle zobaczyła tę troskliwą i prawdziwą stronę Rhysa, broniła go i miała dość, że wszyscy robią z niego czarny charakter. Biedaczek miał wystarczająco wiele wyrzutów sumienia utrzymujących się przez lata. Cieszę się, że niektóre rzeczy i relacje dało się odbudować. Rhys za to umocnił pewność siebie Belle i pokazywał jej, jak utalentowana i wyjątkowa jest. Ta rodzina nie jest tak typowo toksyczna, ale brakuje jej ciepła, szczerości i zaprzestania bycia idealnymi. Chociaż przy osobach z ich statusem delikatnie rozumiem to ostatnie. Super jednak wypada ich reakcja i całe ogłoszenie zwycięzcy wyścigu o spadek. Epilog jest równie fantastyczny. Święta Rhysa i Belle już zawsze brzmiały w rytmie dzwoneczków.
Kiedy powiedzieć nie. O rodzicielstwie, emocjach i odwadze stawiania granic
Czy potrafisz stawiać granice i bez poczucia winy odmawiać swojemu dziecku? Każdy z nas wie, że bywa to konieczne, ale wypracowanie trwałych zasad i wspólne przechodzenie przez kryzysowe sytuacje to niezwykle trudna sztuka. Aleksandra Pęcak jest cenioną psycholożką i psychoterapeutką, pracującą z dziećmi oraz całymi rodzinami. W swojej publikacji dzieli się wiedzą i refleksjami na temat współczesnych trendów wychowawczych. Rzetelnie analizuje ich zalety, ale nie ucieka też od wskazywania wad. Choć sama nie jestem rodzicem, sięgnęłam po tę książkę ze względu na pracę z dziećmi. Zależało mi na pogłębieniu wiedzy o tym, jak stawiać granice w sposób klarowny i wyrozumiały, tak, aby komunikat „nie” był dla dziecka zrozumiały, a jednocześnie nie unieważniał jego emocji. Chciałam również poszerzyć swoją wiedzę o sytuacjach, w których stanowcza reakcja dorosłego jest po prostu niezbędna. Zdecydowana większość książki skupia się na analizie dawnych systemów wychowawczych, komunikacji między partnerami w sprawach wychowania oraz konfrontowaniu idei bezstresowego wychowania z realiami codzienności. Autorka porusza także kwestię przekonań wyniesionych przez dorosłych z własnego dzieciństwa. To, co uznałam za bardzo wartościowy element, to zwrócenie uwagi na emocje samego rodzica i to, jak wpływają one na trudności ze stawianiem granic. Książka przypomina o fundamentalnej zasadzie: relacja z dzieckiem nie jest relacją równorzędną. To dorosły pełni rolę przewodnika i opiekuna, i to na nim spoczywa odpowiedzialność. Nie do końca spełniła moje oczekiwania, ponieważ spodziewałam się pozycji mocniej osadzonej w praktyce, opartej na modelu case study, pełnej konkretnych przykładów i scenariuszy z życia wziętych, które pokazywałyby zastosowanie tytułowego „nie” krok po kroku. Pod tym względem czuję pewny niedosyt. Mimo to uważam, że książka może okazać się wartościową lekturą dla rodziców, którzy chcą lepiej zrozumieć psychologiczne mechanizmy stojące za ich własnymi przekonaniami z dzieciństwa, a obecnymi trudnościami ze stawianiem granic.
Zawalczę o ciebie
„Zawalczę o Ciebie” Sylwii Kruk to książka, przy której przepadłam na dobre! W dwa dni pochłonęłam ponad 300 stron, a kiedy dotarłam do końca, łzy popłynęły. Oliwia i Ronan to duet, który zdecydowanie zostanie w mojej pamięci. Ich chemia, przekomarzanie i to, jak oboje próbują walczyć z własnymi uczuciami, sprawiły, że nie mogłam się oderwać. Najbardziej poruszyło mnie to, ile on był dla niej gotów zrobić, nie oczekując niczego w zamian. 🥹💙 Nie zabrakło też humoru! Niektóre sytuacje z Ronanem rozbrajały mnie do tego stopnia, że trudno było powstrzymać śmiech. 😂 Autorka świetnie połączyła zabawne momenty z romantyczną relacją i emocjami, które z czasem robią się naprawdę intensywne. Styl Sylwii Kruk jest lekki i przyjemny, dialogi świetne, a bohaterowie super wykreowani. To jedna z tych historii, które dają mnóstwo radości podczas czytania, a później potrafią rozłożyć człowieka na łopatki emocjonalnie. Nie mam jej nic do zarzucenia — bawiłam się fantastycznie. Jeśli lubicie romanse pełne chemii, humoru i wzruszeń, koniecznie zapiszcie sobie ten tytuł! 💙