Recenzje
30-dniowy plan produktywności. Jak w 30 krokach pozbyć się złych nawyków i odzyskać swój czas
„30-dniowy plan produktywności” Damona Zahariadesa to książka, która bardzo trafnie uderza w temat realnego wdrażania zmian, a nie tylko mówienia o nich. Podczas czytania wielokrotnie łapałem się na refleksji, co faktycznie robimy dobrze w codziennej pracy projektowej, a gdzie wchodzimy w schematy, które zjadają czas i energię — szczególnie w środowisku IT, QA czy pracy managerskiej. Dużym plusem jest konkret i praktyczne podejście autora. Nie jest to kolejna motywacyjna opowieść o „lepszej wersji siebie”, tylko zestaw kroków, które można od razu przełożyć na działanie — zarówno w kontekście indywidualnej produktywności, jak i organizacji pracy zespołu czy wdrażania zmian procesowych. W wielu miejscach książka mocno daje do myślenia, zwłaszcza jeśli ktoś odpowiada za jakość, delivery albo rozwój ludzi. Na tle innych pozycji, które miałem okazję przerabiać w obszarze produktywności i organizacji pracy, wyróżnia się uporządkowaną strukturą i naciskiem na konsekwencję wdrożenia. To ciekawa i wartościowa lektura dla osób, które nie szukają inspiracji na chwilę, ale chcą świadomie poprawić sposób działania — zarówno zawodowo, jak i prywatnie.
Do wesela się zagoi
Po zobaczeniu kilku fragmentów z tej książki od razu się nią zainteresowałam i wiedziałam, że będę chciała ją przeczytać. Jest to książka o dojrzałych już bohaterach, główni bohaterowie, czyli Sutton, która jest opiekunką prawną swojej siostrzenicy oraz Hugh, który jest wspólnikiem w firmie, oraz przyjacielem głównego bohatera poprzedniego tomu. Każde z nich ma już poukładane życie, jednak czegoś im w nim brakuje, choć sami tego nie dostrzegają. Na początku nie pałali do siebie sympatią, jednak dostali zadanie zorganizowania razem wesela przyjaciół, więc ich relacja stopniowo się ocieplała i rozwijała. Podobało mi się, że autorka faktycznie wplatała w fabułę tę organizację wesela, a nie tylko pobieżnie o niej wspomniała i zapomniała. Mała Susie była takim promyczkiem i wulkanem energii, dodawała do historii wiele słodyczy. Od razu polubiła głównego bohatera, a ich rozmowy o dinozaurach czytało się naprawdę fajnie. Mimo że zauważyłam kilka mankamentów to książka mi się podobała. Miło spędziłam czas podczas czytania i myślę, że jeśli lubicie książki w takim stylu i z takimi motywami warto się zainteresować tym tytułem.
Jak sobie radzić z trudnymi ludźmi? Inteligencja emocjonalna. Harvard Business Review
Przyznam szczerze — zaczynałam ją z myślą, że to będzie ciężka, akademicka i trochę nudna lektura. A tymczasem… pochłonęłam ją w niecały tydzień. Czyta się naprawdę dobrze — konkretnie, bez lania wody, z przykładami z życia i pracy. Dużo o emocjach, granicach, komunikacji i o tym, jak nie brać wszystkiego do siebie (co w pracy z ludźmi jest bezcenne). Dla mnie to była dobra przypominajka, że „trudny człowiek” często oznacza po prostu kogoś w stresie, lęku albo bez kompetencji komunikacyjnych — a nie wroga. Polecam każdemu, kto pracuje z ludźmi, prowadzi zespół albo po prostu chce reagować dojrzale, a nie impulsywnie
Król Umbry. Przeklęte królestwo Vinculi #1
„Czy w pragnącym zemsty, mrocznym sercu może narodzić się miłość?” - to pytanie prowadzi nas przez całą historię i nie pozwala o sobie zapomnieć jeszcze długo po zamknięciu książki. Aurora „Rory” Raven widzi kolory duszy. Jest seryjną morderczynią, która zabija tych o czarnych, zepsutych duszach ludzi, którzy uniknęli sprawiedliwości. Kieruje nią trauma i chęć zemsty za brutalną śmierć ukochanej siostry bliźniaczki. Gdy w końcu zostaje schwytana, trafia do mrocznego królestwa Vinculi, gdzie władzę sprawuje Caius Król Umbry, władca potworów i koszmarów, sam uwięziony we własnym królestwie. Ich relacja zaczyna się od wrogości, pogardy i napięcia, ale stopniowo przeradza się w fascynację, która jest równie niebezpieczna jak świat, w którym przyszło im żyć. To historia o cienkiej granicy między nienawiścią a pożądaniem, między zemstą a przebaczeniem. To książka gęsta od emocji. Mroczna, duszna atmosfera niemal wylewa się ze stron - czuć chłód kamiennych sal, ciężar winy i obsesji. Autorka świetnie buduje napięcie między bohaterami - dialogi są ostre, pełne iskier i niedopowiedzeń. Chemia między Rory a Caiusem jest wyczuwalna od pierwszych scen, a ich relacja rozwija się powoli, z wyraźnym motywem enemies-to-lovers. To dark fantasy z wyraźną nutą romansu - momentami brutalne, momentami zmysłowe, ale przede wszystkim intensywne. Nie jest to lekka historia - porusza temat traumy, winy i moralnej szarości, zmuszając do zastanowienia się, czym właściwie jest sprawiedliwość. „Król Umbry” to propozycja dla fanów mrocznych romansów fantasy, silnych (choć poranionych) bohaterów i historii, w których miłość rodzi się w najmniej sprzyjających warunkach. Jeśli lubisz klimat gotyckiego królestwa, motyw władcy ciemności i relacje pełne napięcia to ta książka może być dla Ciebie.
Pusty dom w Sewilli
Sutton Riera szybko się przekonuje, że wymarzone studia kryminologiczne, które podjęła w Barcelonie, to pomyłka. Porzuciwszy stolicę Katalonii, dziewczyna wraca do Sewilli. Tu przeżywa szok. Co prawda nie powiadomiła nikogo o swoim powrocie, jednak nie spodziewała się tego, że zastanie dom rodzinny zupełnie pusty. Dosłownie. Dom państwa Riera jest kompletnie wyczyszczony. Poza pokojem Sutton, w którym pozostały jej rzeczy, reszta pomieszczeń jakby zapomniała o swoich niedawnych mieszkańcach. Za to w korytarzu leżą zwłoki tajemniczego mężczyzny, zastrzelonego przez niejakiego Aaróna Ferro. Chłopak pozornie wydaje się sprzyjać Sutton, twierdzi, że działa na jej rzecz, ale Kto wie, jakie ma naprawdę intencje. I co się stało z bliskimi dziewczyny. Intensywna podróż przez labirynt kłamstw, manipulacji i rodzinnych tajemnic Książka dla czytelników powyżej osiemnastego roku życia. MOTYWY: tajemnice rodzinne porachunki intrygi zagadki strangers