ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Recenzje

Addicted. Związani przeszłością

Nie sądziłam też, że ów tytuł tak mnie porwie. Na prawdę, od pierwszych stron wciągnęłam się na maksa. Styl pisania autorki jest cudowny, uwielbiam jej książki i chyba stałam się jej największą fanką. Przejdźmy do sedna. Fabuła? Fabułuje, nie ma tu się do czego przyczepić wręcz przeciwnie! Bardzo podobało mi się to, że na początku dostajemy wgląd na przeszłość głównych bohaterów. Zostajemy wtajemniczeni, dlaczego tak na prawdę się nie lubią, choć to nawet nie jest odpowiednie słowo, aby określić relacje tej dwójki. Killian i Bree skradli moje serce, chemia między nimi wylewała się ze stron. Czuć było każdą emocję, którą autorka zawarła w tej powieści. Po prostu jestem zachwycona!
silverovelove Kirsz Sylwia

Addicted. Związani przeszłością

Wspólny biznes, nieplanowana ciąża, uczucie, które nie gaśnie mimo upływu czasu, miłość i nienawiść. Taki miks znajdziecie w romansie biurowym „Addicted. Związani przeszłością”. Brealyn Gray — młoda kobieta, która niedawno została współwłaścicielką sieci hoteli Golden Horizons Hotel. Od lat była przygotowywana do przejęcia dowodzenia w rodzinnym biznesie. Prywatnie mama 5-letniej Flo. Na początku denerwowało mnie zachowanie Bree, która ciągle rozpamiętywała wydarzenia z przeszłości. Dodatkowo uważała, że winę za rozpad związku ponosi jedynie jej były chłopak, a niestety ona również miała coś na sumieniu. Później jako bizneswoman staje się dojrzalsza i tę wersję Lyn polubiłam. Praca i opieka nad dzieckiem pochłania dużo czasu i energii, ale również sprawia jej przyjemność. Killian Hayes — wraz z Bree zarządza firmą, w której przejął stery po swoim ojcu. Przystojny, inteligentny, czuły oraz wrażliwy młody mężczyzna. Prawdziwie zakochał się tylko raz podczas studiów i wtedy był szczęśliwy. Książka była przewidywalna, ale mimo to podobała mi się i miło spędziłam z nią czas. Polubiłam głównych bohaterów zwłaszcza Killiana, bo Bree nie od razu. Mała Flo chyba każdemu by skradła serce, bo jest naprawdę fajnym dzieciakiem, więc ją również polubiłam. Jedyną denerwującą postacią była Victoria, ale bez niej nie byłoby akcji i całego zamieszania. Kobieta łudziła się, że zajmie miejsce innej w sercu swojego chłopaka. Niestety mimo wysiłków nie udało się jej tego dokonać. Jedyne, do czego mogę się przyczepić, to zbyt mało wątku dotyczącego hoteli. Większość tego, co dotyczyło pracy głównych bohaterów, wyglądało jak zwykła praca biurowa. Pojawia się zaledwie jeden wyjazd do hotelu, gdzie też zbyt wiele się nie dzieje, bo uwaga jest skupiona na Bree i Killianie. Podsumowując, książka jest niezbyt gruba, więc można ją szybko przeczytać, dobrze napisana, dzięki czemu czyta się ją z lekkością. Bohaterowie zostali dobrze wykreowani i da się ich polubić, akcja nie jest ani zbyt szybka, ani zbyt wolna. Autorka stworzyła naprawdę fajną historię, którą Wam polecam, szczególnie przypadnie ona do gustu fankom romansów biurowych.

Instagram Frelas Sylwia

555 zagadek o Krakowie

Czasem wystarczy jedno dobre pytanie, żeby spojrzeć na miasto zupełnie inaczej. I dokładnie tak działa „555 zagadek o Krakowie” - książka, która nie prowadzi za rękę, nie wykłada historii na tacy, tylko… wciąga w zabawę. 🧩🏰 To nie jest przewodnik do odhaczenia ani zbiór suchych faktów. To raczej spacer po Krakowie z kimś, kto zna miasto od podszewki i wie, kiedy rzucić zagadką, żeby zatrzymać cię na chwilę dłużej. Pytania są różnorodne: jedne uruchamiają pamięć, inne logiczne myślenie, jeszcze inne wyobraźnię. I nagle okazuje się, że znane miejsca zaczynają mówić coś nowego. Ogromnym plusem jest forma. Możesz czytać po jednej zagadce dziennie, możesz zrobić z tego quiz ze znajomymi, możesz wrzucić książkę do plecaka i sprawdzać odpowiedzi w terenie. Kraków w tej odsłonie jest żywy, wielowarstwowy i pełen drobnych historii, które łatwo przeoczyć w codziennym biegu. Nie wszystko ma ten sam poziom trudności - czasem trafiają się pytania prostsze, czasem takie, które naprawdę potrafią zaskoczyć. Ale właśnie ta nierówność sprawia, że lektura nie męczy. To książka, do której się wraca, kartkuje ją na chybił trafił i zawsze trafia na coś, co zostaje w głowie. Po lekturze trudno przejść obojętnie obok krakowskich ulic, kamienic czy kawiarni. Zaczynasz patrzeć uważniej. I częściej zadawać pytania. A to chyba najlepsze, co książka o mieście może zrobić. 📌 Dla kogo? Dla krakusów, którzy myślą, że „już wszystko wiedzą”, dla turystów, dla nauczycieli, rodzin i wszystkich, którzy lubią odkrywać miejsca przez zabawę, a nie wykład.

Grupa Poszukiwania.pl Kruk Rafał

Nie randkuj z młodszym facetem. Nie pasujemy do siebie #4

„Nie randkuj z młodszym facetem” to historia o odwadze, by zaryzykować mimo strachu, doświadczeń i rozsądku. O tym, że czasem warto złamać własne zasady, nawet jeśli wszystko wokół podpowiada, że to zły pomysł. Brayden nie szuka stałego związku, bo jego życie kręci się wokół Domu Ryana, miejsca, które wspiera rodziny pacjentów w najtrudniejszych chwilach. Praca i misja są dla niego ważniejsze niż randki. Do czasu, aż poznaje Alex. Alex to dojrzała, świadoma siebie, błyskotliwa i uparta, doskonale wie, czego chce od życia, choć jednocześnie mierzy się z presją społeczną, zawodowymi obowiązkami i własnymi doświadczeniami. Różnica wieku staje się tarczą, za którą ukrywa swoje lęki i strach przed kolejną stratą. Ich pierwsze „spotkanie” odbywa się za pośrednictwem maili i już wtedy między nimi czuć wyraźne napięcie. Z czasem ich mailowe sprzeczki i drobne uszczypliwości zaczynają nabierać bardziej osobistego charakteru, a relacja rozwija się podczas wspólnej pracy i długich rozmów w hotelowej restauracji. Bardzo podobało mi się odwrócenie klasycznego schematu age gap. Tym razem to kobieta jest starsza i to ona ma więcej do stracenia. Autorki w ciekawy sposób pokazują, że dojrzałość nie zawsze idzie w parze z wiekiem, a emocje potrafią zaskoczyć w najmniej odpowiednim momencie. Wątek fundacji, historie rodzin pacjentów oraz motyw choroby nadają tej opowieści głębi i sprawiają, że to właśnie te fragmenty poruszały mnie najmocniej. Fabuła momentami podąża jednak bardzo znanym schematem, a część konfliktów można przewidzieć szybciej, niż by się chciało. Niektóre problemy rozwiązują się zbyt łatwo, przez co emocjonalna wiarygodność chwilami traci na sile. To przyjemna książka z kilkoma naprawdę mocnymi momentami, ale bez tego efektu „wow”, który zostaje w sercu na długo. Mimo wszystko cieszę się, że poznałam historię Braydena i że seria doczekała się swojego zakończenia.

Gulcia Nazmiyeva Gulmira

Zatrzymaj się. Poradnik dla żyjących w biegu i wiecznym pośpiechu

Odetchnij. Rozejrzyj się. Doceń chwilę. Wydaje się to banalne, a jednak w codziennym życiu wielu z nas jest niemal niemożliwe. Funkcjonujemy w świecie, w którym tempo staje się niemal normą - obowiązki, terminy, spotkania, zobowiązania i własne ambicje sprawiają, że praktycznie nie umiemy odpoczywać. Zamiast tego gonimy za czymś, co wydaje się nieosiągalne: więcej czasu, większą efektywność, idealny balans. I choć zdajemy sobie sprawę, że potrzebujemy wytchnienia, często nie wiemy, jak je świadomie sobie zapewnić. Z pomocą przychodzi poradnik „Zatrzymaj się. Poradnik dla żyjących w biegu i wiecznym pośpiechu”. Książka zawiera dwanaście rozdziałów, które pomogą nam zatrzymać się w codziennym życiu i nauczyć się uważności. Na początek sprawdzimy, dlaczego się śpieszymy i jak często działamy na autopilocie. Następnie poznamy, czym jest uważność i dowiemy się jak praktykować ją na co dzień. Nawet 3-minutowa praktyka uważności w ciągu dnia może przenieść wiele korzyści. W kolejnych rozdziałach autorki przedstawiają uważność w kontekście relacji z samym sobą oraz innymi — uważność intymności ze sobą oraz z partnerem, uważność w kontekście relacji rodzicielskich. Znajdzie się także rozdział poświęcony samożywczliwości, odpuszczania i doceniania, nic nie robieniu, emocjach, a także uważności pracy. A to, co pisałam to i tak tylko krótka część. Każdy rozdział zawiera oczywiście porady, ale również ćwiczenia i miejsce na auto refleksje. Tekstu jest dużo, ale jest bardzo wygodnie podzielony: akapity są krótkie a ważniejsze kwestie wydrukowane pogrubioną czcionką. To pozycja, z którą warto się zapoznać, jeśli interesuje nas choć trochę tematyka uważności I chcemy w swoim życiu zwolnić, wybacz jego doświadczać i nie czuć się ciągle zmęczonym. Nie jest to pierwsza książka, którą czytałam w tej tematyce i uważam, że zdecydowanie się wyróżnia na tle innych. Jest prosta, wyczerpuje temat, a przy okazji skłania do autorefleksji i zostaje w głowie na długo.

Livrocat Krakowiak Karolina