ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Recenzje

Echo potępienia

Czasem tajemnice mają ostre krawędzie, a ich odkrycie zostawia w nas trwałe blizny. Nie wszystko, co wygląda na złe, naprawdę takie jest. Czasami to, co wydaje się najmroczniejsze, kryje w sobie światło, które trudno dostrzec na pierwszy rzut oka. Życie młodej dziennikarki Emily zmienia się o sto osiemdziesiąt stopni , gdy pewnego ranka odkrywa na swoim ciele tajemnicze znamię. Sytuacja jest tym bardziej niepokojąca ,że identyczne znaki miały ofiary morderstw, które kobieta ma zawsze zadanie zbadać z polecenia swojego szefa oraz.. jej własny ojciec. Czy te sprawy są ze sobą powiązane? Bohaterka zostaje bardzo szybko wciągnięta w świat pełen brutalności, przemocy i zdrady, gdzie miłość uznawana jest za największą słabość. Anioły zaś dalekie są od roli pięknych i przyjaznych istot gotowych nieść ludziom pomoc. Em spotyka dwóch skrajnie różnych mężczyzn - Nathaniela - na pozór opiekuńczego i przychylnego- oraz Samaela- upadłego anioła naznaczonego traumą z którym relacja pełna jest niedopowiedzeń , lęku , ale również fascynacji. Czy dziennikarce uda się dotrzeć do prawdy i znaleźć w sobie siły by zmierzyć się z przeznaczeniem? Pierwszy raz przeczytałam książkę Pani Kamili i od razu powiem - żałuję ,że tak późno- atmosfera tej powieści jest tkana gęsto i mrocznie uczucia wręcz wybuchają niczym wulkan. Nic tu nie jest oczywiste, każda decyzja niesie ze sobą szereg konsekwencji, a przeznaczenie i sekrety nie pozwalają złapać oddechu. Apeluję o część druga i rozbudowanie wątku Samaela 🌟🖤 Serdecznie polecam i zacieram ręce w oczekiwaniu na ciąg dalszy.

@book_am21 Zając Kamila

Keep Me In

Przez zastój, który dostałam, ta książka czekała baardzo długo na przeczytanie. Żałuję, że czekałam tak długo. Na początku nie mogłam się totalnie wkręcić w fabułę, praktycznie od samego początku wiedziałam kto okaże się Claude’m Monetem. Chociaż po przeczytaniu uważam, że autorka właśnie taki miała zamiar, chodź nie jestem pewna.. Pomysł na fabułę był świetny i naprawdę bardzo przyjemnie mi się czytało tę historię, momenty, w których Evander i Willow pokazywali ,,prawdziwych” siebie poruszały moje serce. Ta historia pięknie pokazuje nam to. Jak bardzo ważne jest to, aby jeśli chcemy poznać człowieka to trzeba spróbować go zrozumieć i poznać jego historię. Nie jestem w ogóle przyzwyczajona do osoby trzecioosobowej, ale w książkach natalii ją uwielbiam. Bardzo pasuje do fabuły dając jej taki niepowtarzalny vibe. Tak samo styl pisania autorki jest baardzo przyjemny i szybko się czyta. baardzo polecam! książka ma cudowny vibe, taki totalnie lekki, przyjemny i taki jakby otulony miłością do sztuki?? idealny do poczytania na wieczór!

booksmisiaa Kubicka Michalina

Ptaki, które śpiewają nocą

𝒎𝒐𝒋𝒂 𝒐𝒄𝒆𝒏𝒂: ★★★★★ (𝟓/𝟓) ⁺‧₊˚ ʀᴇᴄᴇɴᴢᴊᴀ ˚₊‧⁺ ★ Kolejna książka Marty, którą darzę ogromnym uczuciem, przez to że właśnie dzięki twórczości tej cudownej kobiety zaczęłam swoją przygodę z czytaniem. „Ptaki, które śpiewają nocą” to wyjątkowa historia, która naprawdę jest warta uwagi. Nigdy nie spodziewałam się czegoś tak dobrego, przyjemnego i dającego mi poczucie komfortu. ★ Opowieść o Savannah i Austinie jest czymś „innym”, w dobrym znaczeniu tego słowa. Ta dwójka może nie jest perfekcyjna, ale zadajmy sobie pytanie, jaka relacja jest w 100% idealna? Są to dwa różne charaktery, których drogi się krzyżują i które wpadają na siebie całkowicie przypadkiem, ale właśnie takie spotkania mogą okazać się najważniejszymi. Dziewczyna miała zostać mężatką, jednak jej życie obiera inny bieg i Savannah postawiana porzucić swoje dawne życie, podejmując się podróży kamperem, który został po jej siostrze. Austin nie ma konkretnego planu na życie, żyje chwilą i docenia drobne sytuacje. Chłopak jest jej kompletnym przeciwieństwem, nie boi się podróży, ani zostawiania przeszłości za sobą, dlatego proponuje, aby razem wyruszyli w drogę. ★ Bohaterowie są naprawdę bardzo dobrze napisani, są prawdziwi, ludzcy. Potrzebują czasu, by sobie zaufać i aby czuć się przy sobie komfortowo, co idealnie oddaje relacje w prawdziwym życiu. Nic nie przychodzi nagle jest to proces czasem powolniejszy, czasem szybszy, ale właśnie to jest w tym piękne. To, że ludzie potrafią na siebie czekać, uważam za największy dowód miłości. ★ Styl pisania autorki, jak przy innych pozycjach, pozostaje niezmiennie wyśmienity. Książki Marty czyta się bardzo przyjemnie, a wszystkie te historie mają naprawdę świetny vibe, który w moim odczuciu jest rzadko spotykany. ★ Czytałam już wiele recenzji na temat tej książki z czystej ciekawości i zauważyłam, że niektórzy piszą, iż jest to vibe Chase’a i Jose oraz że są to oni w innym uniwersum. I szczerze, totalnie się z tym zgadzam. Jest to kompletnie inna historia, ale wydaje mi się, że książki Marty po prostu mają taki klimat i łączą się właśnie tym cudownym vibe’em. Absolutnie nie porównuję tych dwóch historii do siebie, jednak naprawdę miło było pomyśleć o tym, że mogliby to być oni w innym świecie. ★ Mogłabym mówić godzinami o tym, co mi się podobało, ale siedzielibyśmy tutaj chyba do końca świata, jak nie dłużej… Wszystkie wątki i motywy idealnie do siebie pasowały oraz były perfekcyjnie rozwinięte. Genialny pomysł na fabułę pokazujący, że czasem warto zaryzykować i nie patrzeć na opinie innych, tylko żyć tak, jak się chce. Mimo że jest to młodzieżówka, pokazała mi wiele ważnych rzeczy i otworzyła oczy na to, że warto żyć chwilą i doceniać drobiazgi, ale również na to, że nie muszę planować swojego życia co do sekundy. ★ Podsumowując, jeśli kochacie lekkie młodzieżówki, książki, które są czymś wyjątkowym i mają niepowtarzalny vibe, to jest to coś dla was. Uważam, że naprawdę warto zwrócić uwagę na tę historię i że zasługuje ona na większy rozgłos, bo mam wrażenie, że mówiło się o niej tylko w małym gronie książkar. Jeśli już czytaliście tę opowieść, koniecznie dajcie znać, jak wam się podobała i czy polecilibyście ją innym!💞

_zuzabooks Kuchta Zuzia

Szkarłatny arystokrata

moja ocena: 𖤐𖤐𖤐𖤐 Ona jest z tych bohaterek, które nie wchodzą do historii po cichu: ona w nią wpada jak burza. Wychowana w świecie, który od początku próbował ją złamać, uciszyć, nauczyć bycia „wygodną”. Tylko że coś im kompletnie nie wyszło. Bo zamiast potulnej dziewczyny wyrósł im ktoś z charakterem. On? Klasyczny problem na dwóch nogach. Ten typ, o którym wszyscy mówią: „nie pakuj się w to”, a ty i tak już jesteś po uszy. Ma urok, ma ten luz, ten półuśmiech, który obiecuje kłopoty… i przeszłość, która tłumaczy absolutnie wszystko, nawet jeśli niczego nie usprawiedliwia. To nie jest zwykły łamacz serc. To chłopak, któremu kiedyś złamano jego i od tamtej pory udaje, że nic go nie rusza. Spoiler: rusza. Bardziej, niż powinno. Myślisz sobie: dobra, znam to. Ona silna, on pogubiony, będzie romans, trochę dramy, trochę napięcia. Tylko że wtedy ta historia robi coś, czego się nie spodziewasz — skręca ostro w stronę magii. I nie takiej słodkiej, brokatowej. Tu fantastyka wchodzi cała na czarno i mówi: „teraz ja rządzę”. Zasady świata zaczynają się sypać, rzeczy, które wydawały się niemożliwe, nagle są tuż obok, a sekrety mają o wiele większą cenę, niż ktokolwiek przypuszczał. Język? Czysta przyjemność. To się czyta tak, jakby ktoś opowiadał ci historię siedząc naprzeciwko, naturalnie, lekko, ale w punkt. Dialogi żyją. Emocje są tak prawdziwe, że momentami aż niewygodne. Nie ma tu sztuczności, nie ma przegadania. Najlepsze jest to, że bohaterowie nie są idealni. Popełniają błędy. Ranią siebie nawzajem. Czasem mówią za dużo, czasem za mało. Czasem wybierają źle. I właśnie dlatego tak łatwo w nich uwierzyć. Ta książka wciąga podstępnie. Jeden rozdział. Potem „jeszcze tylko kawałek”. A potem jest druga w nocy, oczy pieką, a ty dalej czytasz, bo MUSISZ wiedzieć. A więc.. lubisz emocje, chemię między bohaterami i magię, która wywraca wszystko do góry nogami - przepadniesz.

ℙ𝕒𝕦𝕝𝕒 |booktok|📖 Śmiech Paulina

Wioska zagubionych serc. Riverside Lane #2

To już druga książka autorki za mną i ponownie świetnie się bawiłam. Autorka ma lekkie, komfortowe pióro, dzięki któremu wraca się do urokliwego Cranbridge jak do utęsknionego domu 🤎 W tej części poznajemy Lucy, która jedzie pomóc swojemu wujkowi. Sytuacja zaczyna się układać, bo od samego początku dziewczyna dostaje szansę by pomóc lokalnej gazecie uciec z rąk bankructwa. Uwielbiam czasami sięgać po takie sielskie obyczajówki. Wtedy zaczynam przypominać sobie, że są rzeczy, o które warto walczyć, bo są ważne dla nas 😍 Zwłaszcza uwielbiam te w klimacie small town romance 😍 Polecam sobie przeczytać książki z tej serii! Ja czekam na kolejne! 🤎

readingpartyy Plicha Karolina