ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Recenzje

Akademia piłkarska #1. Gra się zaczyna

Nasza biblioteczka powiększa się o kolejne piłkarskie pozycje ⚽📚 Jasiu coraz bardziej interesuje się piłką nożną, więc ta książka okazała się strzałem w dziesiątkę Poznajemy Leo — 12-letniego chłopaka, który kocha futbol, gry wideo i swoją jaszczurkę o imieniu Messi . Jest zwyczajnym dzieciakiem z wielkimi marzeniami, szkolnymi problemami i… siostrą, która potrafi dać się we znaki Gdy Leo dostaje zaproszenie na letni obóz piłkarski w jednej z akademii, zaczyna się prawdziwa sportowa przygoda. Pojawiają się pytania, wątpliwości i emocje: czy będzie wystarczająco dobry? Czy uda mu się dostać do drużyny i spełnić swoje marzenia? To wciągająca i inspirująca historia o pasji, ambicji i wierze w siebie. Idealna dla młodych fanów piłki nożnej — szczególnie tych, którzy marzą o grze na wielkich stadionach Premier League ⚽ Polecamy z całego serca

motylki_ksiazkowe Warkocz Aleksandra

Akademia piłkarska #1. Gra się zaczyna

DAWAJ Z SIEBIE WSZYSTKO- DO OSTATNIEJ SEKUNDY! ⚽🥅⚽🥅⚽🥅 Cześć! Mamy tutaj fanów piłki nożnej? Ja w domu, mam aż trzech zapalonych zawodników, którzy trenują trzy razy w tygodniu. Deszcz czy mróz, nie zniechęci ich do gry! Dlatego wiedziałam, że nie może nas ominąć historia Leo, młodzieżą, który marzy o dostaniu się do drużyny młodzieżowej 😎 Nie myliłam się. Moja ekipa była zachwycona! To z jakim uporem i sercem wypełnionym ambicjami, rozwijała się opowieść o chłopcu, który wyjechał na obóz. Oczywiście nie samą piłką człowiek żyje, musi coś jeść - na przykład naleśniki, które uwielbiają wszystkie dzieci, musi też mieć pupila o cudownej nazwie 😁⚽ Oraz rodzeństwo- pierwszy wróg, za którego tak naprawdę każde zrzutę rodzeństwo, skoczy w ogie 😁😁🧡 Sport, piłka, treningi, koledzy, pasja i spełnianie marzeń. Wszystko o co powinni walczyć mali sportsmeni oraz sportsmenki. A łącząc przyjemne z pożytecznym, to całkowite spełnienie marzeń 💪 Ta lektura, dodaje pewności siebie, uczy, inspiruje i rozwija. Ona nie tylko umila czas, a jeszcze ma za zadanie, wpoić czytelnikom, że nikt inny za nas samych, nie wydrepcze nam drogi do szczęścia i sukcesu 😁 #akademiapiłkarska jest totalnie #doprzeczytania

do_przeczyt_Ania Frąszczak Anna

Exes and O's. Z byłymi nie ma żartów

Tara Chen jest bookstagramerką, która zebrała wokół siebie dość znaczną społeczność. Zawodowo pracuje jako pielęgniarka i...nie układa jej się w miłości. Nie ma jednak zamiaru się poddawać i postanawia strategicznie zacząć spotykać się ze swoimi byłymi licząc, że płomień miłości zostanie rozpalony ponownie, jak to w książkach z motywem drugiej szansy zwykła czytać. W między czasie wprowadza się również do mieszkania, które zamieszkuje przystojny strażak Trevor, bardziej zainteresowany przelotnymi znajomościami niż czymś na dłużej. Cały Bookstagram Tary zamiast wspierać ją w spotkaniach z byłymi, najbardziej kibicuje jej zejściu się ze współlokatorem. Czy między parą przyjaciół o zupełnie odmiennych poglądach na relację, zaiskrzy? Przyznaję, bawiłam się wybornie. To jeden z tych typów romansów, które potrafią rozbawić, a przy tym działają jak miód na serduszko. No i muszę wspomnieć, że Trevor jest dokładnie tym typem bohatera, którego lubię - ma w sobie coś z golden retrievera w stosunku do Tary, chociaż nie okazuje przy tym przesadnego entuzjazmu. Moim zdaniem jest to pozycja do połknięcia w dwa wieczory!

Moon.jak.ksiezyc Niewiadomska Julia

Nie randkuj z młodszym facetem. Nie pasujemy do siebie #4

💜Recenzja💜 Brayden nie planuje miłości, bo ma fundację do prowadzenia i świat do naprawienia. Alex nie planuje Braydena, bo on jest zbyt młody i zbyt niebezpieczny dla jej serca. A jednak między mailowymi sprzeczkami, wspólną pracą i nocnymi rozmowami rodzi się coś, czego nie da się zignorować. Gdy los uderza bez ostrzeżenia, okaże się, że największa przeszkoda wcale nie jest tą, którą widzieli od początku. „Nie randkuj z młodszym facetem” to historia, która pokaże wam, że wiek bywa tylko liczbą, a prawdziwe przeszkody rodzą się tam, gdzie najmniej się ich spodziewamy... w lęku, przeszłości i nieprzewidywalnych decyzjach losu. Bohaterowie tej książki Brayden oraz Alex to postacie, które doskonale sprawdzą się w podejściu, gdzie sytuacja jasno wskazuje, że to, co się między nimi zacznie tworzyć, cóż... Nie potoczy się zgodnie z planami, a tym bardziej z oczekiwaniami. Brayden to facet, który pomaga razem ze swoją fundacją. Robi coś niezwykle dobrego dla osób, które toczą nierówną walkę z chorobą. Alex z kolei to kobieta, tak muszę to podkreślić, bo nasz główny bohater na początku myśli inaczej. Ojj jak bardzo się myli🤭🤣. Ona jest postacią, która nie wie, co to znaczy nie pytać, nie zadawaj niewygodnych pytań i ogólnie nie wie, kiedy przestać. Nie jest to łatwy orzech do zgryzienia, o czym przekona się doskonale nasz bohater. A ich pierwsze spotkanie może i nie będzie twarzą w twarz, ale nie wyklucza tego, że spowodowało poczucie tego, że coś ich do siebie ciągnie. Zobaczymy, jak to wszystko się potoczy. Mój ulubiony duet autorek powraca z najnowszą książką i przyznaję, że byłam ciekawa, jak spodoba mi się ta historia, bo ostatnimi czasy, poczułam, że to nie jest ten sam duet, który zachwycał mnie jeszcze kilka lat temu, ale mimo wszystko, mam sentyment do ich twórczości i lubię sięgać po ich nowe historie. Ta książka dała mi coś, czego nie ma zbyt wiele, a mowa oczywiście o motywie różnicy wieku, ale nie takim klasycznym, jaki wszyscy znamy... Tutaj to kobieta jest tą starszą i to mi się podobało od samego początku. Ale autorki oczywiście nie zapomniały o tym, aby poruszyć trudniejsze tematy, które nadają jeszcze większych emocji, jakie odczuwa czytelnik podczas czytania. Wątek choroby, jaki tutaj jest poruszany, stał się również tłem do poznania innych historii, które również wywołają w was różne odczucia. Chciałbym powiedzieć, że jest to lekka historia, idealna na wieczór, ale skłamałabym, bo już samo prowadzenie fundacji i stawanie do walki dla dobra osób chorych, pokazuje, że ta książka będzie potrafiła wzruszyć, wywołać ból, ale czasami też delikatnie zaskoczyć. I teraz mogę przyznać, że to jest ten duet, który jako pierwszy mnie oczarował i ta historia pokazuje, że dawna cząstka ich, jeszcze tam jest i w dalszym ciągu mnie fascynuje. Autorki mają lekki styl pisania, rozdziały pozwalają nam poznać perspektywę obu bohaterów, a pikanteria, jaką wprowadziły w niektórych momentach, przyprawi was o wypieki na twarzy. Jeśli szukacie książki, w której mówi się, że wiek to tylko liczba, to koniecznie musicie sięgnąć właśnie po tę historię.

ksiazka_sercem_w_dloni Polańska Kamila

Volleyball Heart

Byłam zaskoczona ilością stron tej książki ale pomimo tego, że jest krótka bardzo dobrze mi się ją czytało i szybko. Mam jednak trochę niedosyt, bo nastawiłam się na trochę więcej siatkówki. Everly ma dwie pasje - siatkówka i pisanie. Połączyła je z jedno i prowadzi kanał w mediach społecznościowych dla drużyny siatkarskiej. Oprócz tego kobieta pod pseudonimem jest znaną pisarką, a ukrywa swoją tożsamość przez krytycznego ojca. Krytyczne spojrzenie ojca i nieprzyjemne komentarze rówieśników przyczyniły się do bardzo niskiej samooceny Everly. Ethan gra w drużynie siatkarskiej i jest naprawdę dobrym zawodnikiem. Znany jest z nieudzielania wywiadów, ale mężczyzna ma swoje powody dla których właśnie ich nie udziela. Wszyscy uważają Ethana za gbura, ale mężczyzna zyskuje przy bliższym poznaniu. Okazuje się, że wcale nie jest taki zły i potrafi być troskliwy i uroczy. Everly i Ethana znali się wcześniej ale nigdy nie byli ze sobą zbyt blisko, a wszystko zmienia się przez nieszczęsny wypadek na boisku. Wszystko później między nimi dzieje się dość szybko. Nagle z obcych sobie ludzi stają się sobie bliscy. Everly nie jest przekonana do tej znajomości na początku, bo uważa, że mężczyzna chce zdradzić jej tajemnice. Ale kiedy okazuje się, że nie miał w ogóle pojęcia o jej tajemnicy zaczyna się do niego przekonywać. Ethan poznaję również kompleksy i chorobę kobiety, przez co wychodzi jaki potrafi być troskliwy i opiekuńczy. Bardzo lubię jak z bohatera wychodzi troskliwy miś. I to w sumie akurat to nie przeszkadzało mi jakoś bardzo. Natomiast trochę mi przeszkadzało to ile przydarzyło się głównej bohaterce w ciągu niecałych 300 stron. Lubię jak coś się dzieje w książce, ale co za dużo to niezdrowo. A tutaj mimo wszystko trochę się działo. Mimo tego wszystkiego polubiłam się z wszystkimi bohaterami którzy tutaj się pojawili. Kolejna fajna ekipa się utworzyła. Podobał mi się też styl autorki, książka jest lekko napisana i szybko się ją czyta. Nie wiem czy autorka planuję pisać o reszcie ekipy, ale jeśli i tak to chętnie przeczytam.

Brunetkaodksiazekisztuki Bryła Martyna