Recenzje
Ku zmianie. 102 nawyki świadomego życia
Po poradnik „Ku zmianie” sięgnęłam ze sporą dozą ciekawości. Gdzieś przeczytałam bardzo zachęcającą recenzję i miałam wobec niej spore oczekiwania. Autorką jest @aniawendzikowska , którą pewnie kojarzycie jako dziennikarkę związaną z telewizją. Ja nie wiedziałam o niej nic więcej, gdyż nie śledzę serwisów plotkarskich. Na kartach tego poradnika poznałam ją nieco lepiej, autorka chętnie dzieli się w nim swoimi doświadczeniami (zarówno z życia zawodowego jak i prywatnego). Książka podzielona jest na kilka części. Znajdziemy tu zarówno nawyki do porzucenia jak i te do wdrożenia w życie. Oczywiście nie wszystko każdemu się spodoba, na pewno nie trzeba też wszystkiego wprowadzać u siebie. Niestety, dla mnie większość z wymienionych nawyków to były oczywistości (np. nie narzekaj, pij wodę, ściel łóżko, czytaj…). Finalnie ze 102 zostało mi znacznie mniej. Poradnik czyta się dobrze, szybko, ale zdecydowanie więcej można wynieść skupiając się na krótszych fragmentach. Do każdego nawyku autorka proponuje krótkie ćwiczenie. Takie do zrobienia od razu. Wielkim plusem są odwołania do badań, które pokazują dlaczego proponowana zmiana jest ważna. Z tej książki wyniosłam kilka przemyśleń, a przede wszystkim znalazłam tu fajną technikę woop pomagającą we wdrażaniu nowych nawyków. Poradnik polecam osobom, które nie czują się komfortowo, chciałyby coś zmienić, ale nie bardzo wiedzą od czego zacząć. Wymienione zachowania mają ogromny wpływ na naszą psychikę, więc myślę, że może to być dobra propozycja na początek takiej przygody.
Nie randkuj z młodszym facetem. Nie pasujemy do siebie #4
Będąc panią po czterdziestce, z zainteresowaniem sięgam po romanse, w których to ona jest starsza od niego. Byłam bardzo ciekawa propozycji duetu Ward-Keeland, dlatego cieszę się niezmiernie, że pozycja trafiła w moje ręce. Nadmienię, że poprzednich trzech tomów serii nie czytałam, więc weszłam sobie w ten świat bez przygotowania, a mimo to odnalazłam się bezproblemowo. Co do fabuły, to mamy tu atrakcyjną kobietę w okolicach czterdziestki i faceta trochę po trzydziestce (tym samym owa różnica wieku nie jest jakoś nadmiernie szokująca). Alex przeżyła śmierć męża, tymczasem Brayden jeszcze nigdy nie był tak naprawdę zakochany. Obydwoje są (jak to w bajkach dla dużych dziewczynek) niezwykle atrakcyjni fizycznie oraz inteligentni i dobrze ustawieni finansowo. Jakby tego było mało, w ich piersiach dudnią niezwykle dobre serduszka. Brayden jest współorganizatorem akcji charytatywnej Dom Rayana a Alex nieco upierdliwą wolontariuszką... Oprócz wewnętrznych rozterek dojrzałej kobiety, dotyczących wpadania w ramiona młodziaka (i tu zaznaczam po raz kolejny mój punkt widzenia - trzydziestolatek to nie taki znowu młokos…), dochodzi jeszcze pewien brak gotowości na nowy związek po utracie męża, rozważania na temat potomstwa i komplikacja, której nie zdradzę, bo to taki dramat, który buduje całą akcję. Romansik czytało mi się dobrze, między zakochanymi porządnie iskrzy, jest dużo śmiechów, przekomarzania i kiedy już wreszcie do nich dojdzie - dokładnie zobrazowane momenty. Bohaterowie drugoplanowi wprowadzają solidną dawkę humoru, ale też wzruszenia. Jest to jednak zdecydowanie opcja bajeczkowa, bo nawet pewna istotna kwestia, która często może stanąć na drodze parom w takiej konfiguracji wiekowej, zostaje zakończona happy endem. Polecam, choć jeśli wahacie się, czy wchodzić w związki z młodszymi facetami, to ta pozycja nie rozwieje waszych wątpliwości…
Przewodnik po uważności dla dzieci. Jak wspierać dziecko w radzeniu sobie z emocjami i budowaniu odporności psychicznej
Czy zdarza Wam się praktykować uważność? Ja starałam się robić to regularnie, choć przyznaję, że ostatnio wychodziło mi to nieco słabiej. Właśnie dlatego postanowiłam wrócić do tej tematyki - tym bardziej, że uważność od dawna towarzyszyła mi w pracy z dziećmi w przedszkolu. Teraz chciałabym przekazywać ją także moim własnym dzieciom. W powrocie do praktyki bardzo pomogła mi książka Jowity Wowszczak „Przewodnik po uważności dla dzieci. Jak wspierać dziecko w radzeniu sobie z emocjami i budowaniu odporności psychicznej”[współpraca barterowa z Grupą Wydawniczą Helion]. To niepozorna objętościowo publikacja, która kryje w sobie niezwykle dużo wartościowych treści. Autorka w przystępny i uporządkowany sposób wyjaśnia, czym jest uważność, jakie działania ją wspierają oraz jakie krótkoterminowe i długofalowe korzyści przynosi jej regularna praktyka. Ogromnym atutem książki jest jej forma. Treść nie przytłacza - zamiast jednolitego bloku tekstu znajdziemy tu czytelne wyróżnienia, strzałki, podsumowania oraz kolorowe, przyjemne dla oka ilustracje. Dzięki temu łatwo odnaleźć interesujące nas fragmenty i wracać do nich w dowolnym momencie. Autorka zwraca uwagę na bardzo ważne aspekty przygotowania do ćwiczeń uważności - takie jak zadbanie o podstawowe potrzeby (by nie być ani głodnym, ani przejedzonym), wybór odpowiedniego momentu czy stanu emocjonalnego. Dużo miejsca poświęca także pracy z dźwiękiem, oddechem, ruchem i ciałem. Podkreśla, jak ogromne znaczenie ma aktywność fizyczna w procesie samoregulacji - nie tylko ta intensywna, ale również łagodna, wyciszająca. Cenne jest zwrócenie uwagi na stopniowanie natężenia ruchu: od zabaw pobudzających po spokojniejsze formy aktywności. Książka uczy także uważnego towarzyszenia dziecku - bez presji i zmuszania do wychodzenia poza strefę komfortu. Autorka podkreśla, że nie każdy moment jest dobry na praktykę uważności, a w chwilach silnego wzburzenia dziecko może po prostu nie być na nią gotowe. Jednocześnie pokazuje konkretne kroki, które można zaproponować w takich sytuacjach. Znajdziemy tu mnóstwo praktycznych propozycji: gotowe treningi uważności, zabawy i ćwiczenia (m.in. zmysłowe, oddechowe, ruchowe), pytania do refleksji, wskazówki do pracy w domu, przedszkolu czy szkole, a także pomysły na nieformalną praktykę - choćby w podróży. To prawdziwa skarbnica inspiracji dla rodziców, nauczycieli i edukatorów. Co ważne, jest to książka, która wiele daje również dorosłym. W świecie pełnym pośpiechu, stresu i nadmiaru bodźców uważność staje się realnym wsparciem w regulowaniu emocji, budowaniu spokoju i pogłębianiu relacji - zarówno z dzieckiem, jak i z samym sobą. To wartościowa lektura, która pomaga nie tylko lepiej zrozumieć emocje dziecka, ale także wzmacnia więź, uczy obecności i bycia „tu i teraz”. Jeśli szukacieksiążki, która w prosty, mądry i empatyczny sposób wprowadzi Was w świat uważności - sięgnijcie po ten przewodnik i spróbujcie praktykować razem. Czasem kilka minut uważności potrafi zmienić naprawdę wiele.
Randka z szefem. Garnitury Seattle #3
"Dotychczas nie wiedziałam, że czyjeś spojrzenie może być aż tak hipnotyzujące. Rodzaj czystej magii, która sięga w głąb ciebie, dotyka czegoś tam schowanego i sprawia, że drży każdy Twój skrawek." Piper wybierając się w podróż, by wystawić opinię na temat kolejnego hotelu i miejsca, w życiu nie założyła by, że zmierzy się z przeznaczeniem. Na imię mu było Brock. Biznesmen zrobi wszystko by oczyścic imię hoteli, które ktoś pragnie usilnie zniszczyć. Ich znajomość zaczęła się fatalnie, i mogła przynieść więcej szkody niż pożytku. Urok Brocka, magia miejsca i silna perswazja zdziałały cuda. Nie dość, że pokochała wyspę, to znalazła tam człowieka, który idealnie do niej pasował mimo tak wielu różnic. Ich wspólna droga właśnie się zaczęła, choć będzie wyboista i niezwykle kręta, to sprawi im najlepszą przygodę życia. Brock choć żyje długo na tym świecie nie spodziewał się, że każde nawet najmniejsze potknięcie będzie wykorzystane na niekorzyść rodzinnego biznesu. Konkurencja nie śpi tylko czyha na dogodny moment, a każdy kolejny, zadany cios będzie jeszcze bardziej bolesny i dotkliwszy. Znalezienie dowodów na świńskie zachowanie będzie bardzo trudne, ale przy użyciu odpowiednich ludzi, sił i środków, wcale nie niemożliwe. Poznanie Piper będzie nie tylko dobroczynne dla Brocka, ale i rodzinnej schedy. Przy okazji swojej pracy i zwiedzeniu pięknego miejsca, Pipe swoim temperamentem, dobrym przeczuciem idealnie wpasuje się do rodzinnego biznesu, który teraz bardzo potrzebuje pomocy, tak jak i jej współwłaściciel. Bardzo fajnie czytało się tego grubaska, z pięknymi opisami, zawiłymi przygodami, gorącą namiętnością. Brock uchodził za diabła bez serca, ale Piper znajdzie w nim to, co niewidoczne dla pozostałych. Wydobędzie jego serce na powierzchnię, tak jak przyniesie ratunek dla firmy, jej upartość i zawziętość wezmą nad wszystkim górę. Przeciwnik nie zakładał, że stanie oko w oko z demonem chodzącym w spódnicy, którego nic nie jest w stanie zatrzymać. Ale tylko dzięki odpowiedniemu wsparciu się to uda. Nietuzinkowy duet, z którym bardzo miło spędziłam czas, wśród potyczek, usilnych prób ratowania biznesu, karkołomnych starań, by w końcu dość do miłości, której nie zatrzyma już żadna siła.
Randka z szefem. Garnitury Seattle #3
„Randka z szefem” Nicole Snow to romans, który idealnie wpisuje się w kategorię książek na reset głowy. Lekki styl, szybkie tempo i znany, lubiany motyw sprawiają, że strony uciekają niemal same. To historia, która nie udaje niczego więcej - ma bawić, rozgrzewać i dać czytelnikowi chwilę czystej, romantycznej przyjemności. Brock Winthrope jest dokładnie takim bohaterem, jakiego można się spodziewać: zimny, zasadniczy prezes sieci luksusowych hoteli, który trzyma emocje na wodzy i wszystkich wokół na dystans. Jego szorstkość szybko zostaje jednak przełamana w zetknięciu z Piper - dziewczyną spontaniczną, naturalną i pełną życia. Ich pierwsze spotkanie, będące efektem absurdalnej pomyłki hotelowej, jest jednym z najmocniejszych punktów książki: zabawne, niezręczne i bardzo filmowe. Hawajska część powieści wypada zdecydowanie najlepiej. Egzotyczna sceneria, wspólne wyprawy w nieoczywiste zakątki wyspy i powoli rodząca się chemia między bohaterami tworzą klimat niemal wakacyjnego romansu. To właśnie tam relacja Brock-Piper ma czas oddychać, a emocje rozwijają się naturalnie, bez pośpiechu. Po przeniesieniu akcji do Seattle historia robi się bardziej schematyczna. Motyw „szef-podwładna” zapowiada napięcie i moralne rozterki, jednak autorka rozwiązuje je dość zachowawczo. Konflikty pojawiają się, ale są raczej miękkie, szybko wygaszane i momentami brakuje im emocjonalnego ciężaru. Chciałoby się, żeby pewne sceny zostały bardziej pogłębione, a uczucia bohaterów miały szansę naprawdę się skomplikować. Mimo tych drobnych zastrzeżeń „Randka z szefem” pozostaje przyjemnym, ciepłym romansem z wyraźną chemią między bohaterami i wyczuwalną nutą humoru. To książka idealna na leniwe popołudnie albo wieczór pod kocem - lekka, romantyczna i niewymagająca, choć z lekkim ukłuciem niedosytu, bo potencjał tej historii był odrobinę większy niż to, co ostatecznie dostał czytelnik.