Recenzje
Akademia mroku
★★★★★/5 ❧ To drugi tom dylogii do którego miałam przeogromne oczekiwania, bo od kiedy poprzedniej jesieni przeczytałam pierwszy, czekałam jak na szpilkach na kontynuację. I nie zawiodłam się! RECENZJA MOŻE ZAWIERAĆ SPOILERY PIERWSZEGO TOMU! ❧ Ostatnio wszystko skończyło się na porwaniu Noemi i Oliviera, więc od nich zacznę. Pokochałam to, jak powoli stawali się rodziną. Gdy byli więzieni chłopak bardzo o nią walczył, co było naprawdę przesłodkie. ❧ Jeżeli już jestem przy bohaterach to muszę też oczywiście wspomnieć o relacji romantycznej Noemi i Christiana. Czy ja w ogóle muszę coś mówić? Byli tak uroczą parą, Christian myślał tylko o niej, gdy ją ratował, dbali o siebie nawzajem... To jedna z moich ulubionych książkowych par! ❧ Fabuła jak zwykle genialna. Najbardziej podobało mi się jak bohaterowie doskonalili moce swoich żywiołów no i oczywiście wszystko, co działo się w akademii. Plot twisty nie były ogromne, ale szokujące. Nigdy nie miałam pewności, kto jest sprzymierzeńcem, a kto wrogiem. ❧ Dzięki lekkiemu stylowi pisania Marysi podczas lektury bawiłam się przednio. To cegiełka, a ja pochłonęłam ją całą w dwa dni! ❧ Zakończenie było trochę niewystarczające, ale rozumiem, dlaczego zdaniem autorki musiało ono takie być. Pokazuje, że po trudach zawsze wszystko zaczyna być takie, jakie się chce. ❧ Reasumując. Zdecydowanie polecam ten, jak i pierwszy tom. To dylogia fantasy, która pozostanie w Waszych sercach na dłużej. 💕
Dziki Beskid Niski. 50 nieoczywistych miejsc blisko natury
❓Gdybyście mieli do wyboru zatłoczone, popularne miejsce albo mały, nieoczywisty zakątek, o którym wie niewiele osób - co byście wybrali❓ 📚 „Dziki Beskid Niski. 50 nieoczywistych miejsc blisko natury” to przewodnik autorstwa Krzysztofa Bzowskiego, który pokazuje, że nie zawsze trzeba wybierać najbardziej znane górskie szlaki, aby znaleźć miejsca pełne uroku, spokoju i tajemnic. 📚 Beskid Niski to region, który wciąż jest trochę niedoceniany i przez to dla wielu osób pozostaje nieznany. A szkoda, bo kryje w sobie naprawdę wiele niezwykłych miejsc. To właśnie tutaj można znaleźć piękne krajobrazy, dziką przyrodę, spokojne szlaki, ale również liczne ślady przeszłości. 📚 Zgodnie z tytułem przewodnik przedstawia 50 nieoczywistych miejsc, które warto odwiedzić. Są tutaj zarówno malownicze zakątki, szlaki i punkty widokowe, jak i miejsca, które można łatwo minąć, nie zdając sobie sprawy z ich znaczenia czy historii. 📚 I właśnie ta nieoczywistość najbardziej przypadła mi do gustu. Nie jest to kolejny przewodnik skupiający się wyłącznie na najbardziej popularnych atrakcjach. Zamiast tego zachęca do zwolnienia, rozejrzenia się wokół i poszukania miejsc, które niekoniecznie znajdziemy na pierwszych stronach przewodników turystycznych. 📚 Nie zabrakło również informacji dotyczących przyrody. Możemy bliżej przyjrzeć się florze i faunie Beskidu Niskiego, a piękne fotografie pozwalają jeszcze lepiej poczuć klimat tego regionu. 📚 Podoba mi się również to, że podczas poznawania tych miejsc cały czas przeplatają się ze sobą natura i historia. Dzięki temu Beskid Niski nie jest przedstawiony wyłącznie jako piękny górski region, ale jako miejsce z własną historią, tajemnicami i śladami ludzi, którzy żyli tutaj przed nami. 📚 Jeśli lubicie przewodniki, które nie tylko pokazują gdzie pojechać, ale również opowiadają o miejscach i pozwalają spojrzeć na nie z trochę innej perspektywy, ta książka zdecydowanie może Was zainteresować.
Nieplanowany układ
Camilla Cambell, trzydziestojednoletnia prawniczka, jest nieszczęśliwa. Jej przyjaciele Ash i Charlie właśnie biorą ślub, a ona ma wrażenie, że przegrała własne życie. Czuje się samotna bez kochającego partnera i dzieci. Nie mogłam się kompletnie doczekać tej książki, ponieważ uwielbiam tytuły napisane przez Zuzę i byłam bardzo ciekawa, co tym razem nam zaserwuje. Tym bardziej że motyw prób zajścia w ciążę nie jest czymś, co często spotykam w książkach. Wydaje mi się nawet, że był on pierwszym, który poruszał ten temat, dlatego tym bardziej byłam ciekawa tej historii. Kiedy więc miałam okazję po nią sięgnąć, od razu przysiadłam do czytania! I powiem tak, była to naprawdę bardzo przyjemna, a mimo wszystko lekka książka. Obyło się tutaj bez zbędnych konfliktów i niepotrzebnego przeciągania fabuły, które mogłyby tylko niepotrzebnie wydłużyć całą historię. I bardzo dobrze, bo moim zdaniem zupełnie nie byłoby to potrzebne. Na początku jednak nie mogłam się do końca wkręcić w tę książkę. Sama właściwie nie wiem, z czego to wynikało, bo pod względem językowym i stylistycznym absolutnie nie miałam się do czego przyczepić. Bardzo podobał mi się sposób, w jaki Zuza prowadziła historię i kreowała swoich bohaterów. Główny bohater początkowo trochę mnie denerwował, ale nie na tyle, żebym zapamiętała go negatywnie. Później natomiast pojawił się motyw randek, który był po prostu przezabawny! Szczerze mówiąc, mogłabym przeczytać o nich jeszcze więcej. Ogólnie jest to bardzo przyjemna lektura z fajnie wykreowanymi bohaterami. Zresztą z przyjemnością przeczytałabym jakiś spin-off o innych postaciach z tej paczki. Duży plus ode mnie również za bohaterów drugoplanowych, którzy naprawdę dobrze uzupełniali całą historię. Jeśli więc macie ochotę na lekką, zabawną i przyjemną historię z ciekawym motywem, zdecydowanie mogę Wam ją polecić!
Wielkie przygody jedzonka. Z buzi do żołądka (i dalej)
Ostatnio mam niesamowite szczęście do książek, które w prosty i mega zaskakujący sposób tłumaczą dzieciom świat nauki, ekologii czy historii. Ta książka to absolutne cudo jeśli chodzi o pokazanie dzieciom tego, jak działa nasz układ pokarmowy. Główną bohaterką jest Kociokanapka, czyli kanapka, która wygląda jak pyszczek kota. Nie dziwi wiec fakt, że Tosia zjada kanapkę ze smakiem. Ale, ale co się dzieje dalej? Bo chyba to nie jest tragiczny koniec losów głównej bohaterki? A no nie, to właśnie teraz zaczyna się pełna przygód podróż, w której krok po kroku sprawdzimy, co dzieje się z jedzeniem podczas TRAWIENIA oh oh. Książka prowadzi nas od jamy ustnej, przez gardło, aż po jelito grube. Dowiadujemy się z niej m.in.: co dzieje się z jedzonkiem na każdym etapie, do czego potrzebne są migdałki, czym jest alergia, jakie są rodzaje kupy (i które powinny nas zaniepokoić). A na koniec są jeszcze kolorowanki na utrwalenie wiedzy. Co mnie totalnie urzekło? Wizualizacja całego procesu 🤗 @pawelgierlinski zrobił kawał genialnej roboty. Rysunki są po prostu pierwszorzędne. Mało kto potrafiłby dać tyle życia organom wewnętrznym, które są humorystyczne, kreskówkowe i sprawiają, że "ciężkie" czy wstydliwe tematy, jak chociażby kupa (ok, umówmy się ciężkie dla rodzica, bo dzieciaki mają fun) przestają być jakimkolwiek tabu. Szykujcie się na fajne oswojenie tych spraw w domu 🫡 Mamy tu mnóstwo wiedzy połączonej z rysunkami, wyróżnieniami i kolorami, co mega ułatwia dzieciakom zapamiętywanie. Język jest bardzo przystępny i podany na luzie. Pojawiają się wprawdzie profesjonalne pojęcia, takie jak amylaza czy lipaza, ale są wplecione tak naturalnie, że mały czytelnik nie czuje się jak na lekcji biologii. Masa ciekawostek przeplata się tu z praktycznymi radami (rodzice będą wdzięczni) dotyczącymi higieny i zasadami zdrowego talerza. Najfajniejsze jest to, że autorka potraktowała małego czytelnika z szacunkiem, stawiając na jego ciekawość, mądrość i dbałość o detale. Nam tak bardzo spodobała się ta książka, że na pewno sięgniemy po resztę tytułów z tej serii.
Lista
LISTA to książka poruszająca bardzo aktualny temat w naszych czasach - problem Internetu i jego negatywnego wpływu na ludzi. Ola i Michael za niecały miesiąc mają wziąć ślub, jednak dzieje się coś niespodziewanego. Na Twitterze pojawia się tajemnicze konto, a tam lista znanych mężczyzn ze świata celebrytów, sportowców, którzy dopuścili się przestępstw, głównie przeciwko kobietom. Imię Michaela też pojawia się na tej liście. Post szybko znika, jednak Internet nie zapomina. Czy mężczyzna jest winny? Co zrobi Ola? Czy dojdzie do ślubu? Jak "Lista" wpłynie na parę? Przyznam, że to jest jedna z tych powieści, w których nie polubimy bohaterów, ale i tak bardzo ciekawią nas ich losy. Zaangażowałam się w historię i ciężko było mi się od niej oderwać. Od początku działał mój wewnętrzny detektyw i próbowałam stawiać osądy, szukałam prawdy. I przyznam, że autorka bardzo trafnie ukazała głupotę ludzi, ich ślepe zapatrzenie w to, co wyczytają w Internecie, a także to, jak często ważniejsze okazuje się umiejętne sprzedanie informacji, niż to, co jest prawdą. Jak łatwo omamić społeczeństwo, jak agresywni mogą stać się ludzie i jak niezweryfikowana informacja może zniszczyć komuś życie szybciej, niż poznamy prawdę. Czytając, miałam w głowie wiele dram, które na przestrzeni czasu pojawiały się w sieci i faktycznie schemat działa tak samo - ludzi nie interesują fakty, w emocjach wyślą groźby i uznają się za specjalistów. Ale też i z drugiej strony - osoby winne tak zmanipulują sytuację, by głupi tłum mu uwierzył. I gdzie teraz szukać tej "najprawdziwszej prawdy"? Książka wzbudziła we mnie masę emocji i podobało mi się, jak trzecioosobowy narrator opisywał nam odczucia zarówno Michaela, jak i Oli, bo jej perspektywa w tej całej sytuacji również była czymś ciekawym. I to wszystko było tak realistycznie opisane, że miałam wrażenie, że śledzę jakieś wydarzenia w prawdziwym życiu. Do tego, ciągle o tej historii myślałam i próbowałam domyślić się rozwiązania. A zakończenie i tak mnie zaskoczyło. Zdecydowanie polecam!