Recenzje
Piętno Genevieve. Pod osłoną milczenia
„Piętno Genevieve. Pod osłoną milczenia” to książka, która nie daje łatwego komfortu czytania. Od pierwszych stron czuć ciężar wydarzeń z poprzedniego tomu i emocjonalne konsekwencje decyzji bohaterów. Genevieve nie jest postacią idealną, popełnia błędy, gubi się, czasem irytuje, ale właśnie przez to jest bardzo prawdziwa. Jej emocje nie są przesadzone ani sztuczne, a sposób, w jaki autorka pokazuje jej zagubienie i walkę z własnym sumieniem, robi duże wrażenie. Największą siłą tej części jest atmosfera. Cisza, niedopowiedzenia i tajemnice są tu równie ważne jak dialogi. Relacje między bohaterami są napięte, pełne żalu i niewypowiedzianych pretensji, co sprawia, że czytelnik czuje się jakby był w samym środku tych konfliktów. Monika Rutka dobrze pokazuje, jak łatwo milczenie może ranić bardziej niż słowa i jak trudno jest naprawić coś, co zostało zniszczone przez brak zaufania. To nie jest lekka historia „na jeden wieczór”, ale książka, która zostaje w głowie na dłużej. Zmusza do myślenia o konsekwencjach wyborów, o odpowiedzialności za innych i o tym, jak cienka jest granica między ochroną siebie a krzywdzeniem bliskich. Dla czytelników, którzy lubią emocjonalne, psychologiczne historie z mocnym klimatem, zdecydowanie warta uwagi.
Exes and O's. Z byłymi nie ma żartów
Jaka książka/autor zasługują według Was na większy rozgłos? Dla mnie to Amy Lea! Mam nadzieję, że sięgniecie po "Exes and o's", bo... [Uwaga, kolejne zdanie będzie spojlerem] ON JEJ ZROBIŁ REGAŁ I UŁOŻYŁ KSIĄŻKI KOLORAMI!🥹 [Koniec spojlerów.] Tu mogłabym zakończyć moją recenzję, bo czego więcej trzeba książkarze, niż faceta, któremu to nie przeszkadza?😁 Ale jeśli to Was nie przekonało, to Trevor Metcalfe ma jeszcze w rękawie kilka asów.😊 Po pierwsze jest strażakiem. Kochamy strażaków, wiadomo.😁 Jest też idealnym współlokatorem, choć przy pierwszym spotkaniu z Tarą trochę zbyt mocno się... odsłonił.😉 Sprząta, układa książki alfabetycznie i dba, aby Tara coś jadła. Nie śmieje się z jej obsesji na punkcie romansów i pomaga jej nawet w najbardziej niedorzecznych akcjach. Może jest nieco niemiły dla swoich randek, ale hej - nie ma przecież ideałów. Wróćmy jednak do fabuły, bo jest dość ciekawa.😊 Tara Chen to młoda pielęgniarka, która po godzinach jest bookstagramerką. Uwielbia zwłaszcza romanse, choć w prawdziwym życiu trafia na tym polu raczej kiepsko. Po ostatnim, bardzo bolesnym rozstaniu postanawia wziąć przykład ze swojej babci i spróbować dać drugą szansę któremuś ze swoich byłych. Przecież w książkach ten motyw zawsze wychodzi, prawda?😉 Odświeży kilka starych znajomości i czasem będzie to zabawne, czasem smutne, czasem żałosne, ale to wszystko przybliży ją do nowego współlokatora, a wkrótce - przyjaciela. Ich relacja to piękne friends to lovers, która pokazuje, że czasem wszystkie randkowe zasady, całe dostosowywanie się do kogoś i lekkie naciąganie tego, kim się jest, może się nie udać. Bo kiedy trafi się na właściwą osobę, nikt nie jest "zbyt". Zbyt nachalny, zbyt wylewny, zbyt pospieszny, zbyt romantyczny. "- Jeśli istnieje ktokolwiek, dla kogo miałbym próbować i się starać, to tym kimś jesteś ty." To chyba najlepsza część tej książki - to, jak Trevor zakochuje się w tej nieco odklejonej wersji Tary. W tym jej rzucaniu się na głęboką wodę i nadawaniu imion przyszłym dzieciom po pierwszym pocałunku. Tym jej szaleństwie i wariactwie, które tyle razy były jej wytykane. "Miłość jest w stanie odrzeć nas ze wszystkiego, obniżyć całkowicie i to jest właśnie jej piękno." A Tara? Jejku, autorce naprawdę udało się stworzyć obraz książkary-wariatki, która żyje romansami. Początkowo pomyślałam, że to przesada - dorosła kobieta, pielęgniarka, a zachowuje się jak gimnazjalistka, w dodatku całe to swoje odszukiwanie byłych udostępnia w bookmediach. Ale potem zobaczyłam w niej tak uroczą niewinność i po prostu wielką potrzebę miłości, że sama ją pokochałam. Było tu nawiązanie do jednej z moich ulubionych komedii romantycznych - "Jak stracić chłopaka w 10 dni", ale nie zgadzam się, że Tara jest jak lekko psychopatyczna Andie, tylko jak jej przyjaciółka z redakcji - ta, która perfumowała poduszkę swojego chłopaka. No po prostu urocza.😁 Naprawdę świetnie się bawiłam i uważam, że jest to idealna lektura dla wszystkich książkar, a także idealna lektura na zbliżające się Walentynki! Pod przykrywką lekkich, zabawnych romansów, znajdziecie w tych dwóch pozycjach autorki trochę rozważań na różne tematy, kwestię kompleksów i wszelkiego rodzaju shamingowania - od sylwetki, po rzeczy, które czytamy. "Problem tego, że jest się miłośniczką romansów, polega na tym, że wszyscy zakładają, że albo jesteś samotną kobietą z jedenastoma kotami, która w ten sposób ucieka od swojego pustego, żałosnego życia, albo opętaną nimfomanką. Nic pomiędzy." Nie wiem jak Wy, ale ja się milion razy spotkałam, zwłaszcza w sieci, z podobnymi opiniami i tak bardzo się na nie wkurzam.😅 Fajnie, że ktoś o tym pisze, nawet jeśli to nic nie zmieni.😉 Oczywiście pojawiają się tu też bohaterowie z "Set on you", a babcia Flo wymiata jak zwykle.😁 Historia Crystal mi się podobała, ale "Exes & o's" jest lepsza! Miałam wrażenie, że jakoś lepiej mi się to czytało, było lepiej napisane, a może to kwestia innego tłumacza.🤔 Tak czy siak, polecam obie! 8,5/10❤️
Przewodnik po uważności dla dzieci. Jak wspierać dziecko w radzeniu sobie z emocjami i budowaniu odporności psychicznej
Zatrzymaj się... Stan przez chwilę w ciszy, w skupieniu... Skoncentruj swoje myśli nie na tym, co dzieje się wokół, nie myśl o tym, ile się dzieje, ale znajdź w sobie uważność... W życiu mamy do wyboru dwie ścieżki. Jedną jest karmienie się nieprzyjemnymi emocjami, w których tak łatwo się pogubić i które prowadzą głębiej w strach i złość. Drugą zaś jest nastawienie na przyjemne aspekty życia, na życzliwość i akceptację. Kluczem jest tutaj UWAŻNOŚĆ 💚 Jak jednak zaprosić ją do siebie? Jak regulować emocje? Jak pomóc dziecku odnaleźć siebie i cieszyć się uważnością? Na pomoc przychodzi genialny "Przewodnik po uważnością dla dzieci. Jak wspierać dziecko w radzeniu sobie z emocjami i budowaniu odporności psychicznej" 📖 Mam za sobą już wiele czytelniczych przygód związanych z uważnością, spokojem, regulowaniem emocji i dzieci. Dlatego też myślałam, że będzie to kolejna książka z cyklu, z której nie wyniosę więcej niż to, co już wiem. Taka dola nauczyciela, który dąży do bycia specjalistą w swojej dziedzinie 😅 Jednak w tym wypadku książka otworzyła mi oczy! Czytając ją czułam wewnętrzny spokój, a przy tym byłam podekscytowana tym, w jak ciekawy i kreatywny sposób można wprowadzić dzieci w świat uważności. W przewodniku tym znajduje się ogromna ilość ćwiczeń, zadań do wykonania z dziećmi, ale i dorosłymi. Dodatkowo znajdują się tutaj wskazówki dla rodzica i dla edukatora, jak wprowadzać uważność, jak wykonywać ćwiczenia. Pomocne są także przykładowe treningi uważności, w których mamy gotowe scenariusze na zajęcia z dziećmi. Jest to przewodnik, który warto mieć w swojej bibliotece! Pozwala szerzej spojrzeć na świat. Autorka w prosty sposób opisuje ćwiczenia, daje wiele wskazówek i pomocy dla osób, które chcą odnaleźć w sobie i w dzieciach spokój. Dodatkowo w książce znajduje się wiele pomocy edukacyjnych. To pozycja warta polecenia ❤️
Randka z szefem. Garnitury Seattle #3
Trzeci tom niezwykłej serii Garnitury Seattle, który sprawia, że biznesmeni i ich przyszłe kobiety mocno zapadają w pamięci. Motywy jakie znajdziecie w tej historii to: - biznesmen & influenserka - szef & pracownica - mocno wyczuwalna chemia - on zakochuje się pierwszy - niezwykła randka - skomplikowane relacje rodzinne - tajemnicze skargi Brock i Piper poznali siew dosyć nieoczywistych okolicznościach, wręcz wstydliwych i niedopuszczalnych. Tern splot wydarzeń doprowadził ich do fantastycznej randce po urokliwej wyspie, która kończy się pobudzającym pocałunkiem. Żadne nie może o nim zapomnieć, ale wiedzą też, że to nigdy się nie powtórzy. Do czasu kiedy Piper staje w progu jego firmy i staje się jego pracownicą. Brock stoi na zachwianiu psychicznym związanym z pogarszającą się opinią o jego hotelach, a świeżość i szczerość Piper ma mu w tym pomóc. Jednak ta współpraca nie będzie przebiegać tak jak powinna, bo gdy w grę wchodzą uczucia, pożądanie i mocna chemia to nic nie będzie już takie proste. Autorka z wysublimowaną precyzją ukazała jak mocno ich do siebie ciągnie. Każde spotkanie jest uraczone głębokimi spojrzeniami, brudnymi myślami i nietrzymaniem rąk przy sobie. Brock mocno się stara ale kompletnie mu to nie wychodzi, gdyż Piper wyryła się w jego pamięci i nie potrafi się jej pozbyć, a może nawet nie chce. Z bohaterką jest podobnie. Wie, ze nie może, ale każdą rozmową i każdym dobry gestem w jej stronę, przepada. Na początku jest nieustępliwa i gryząca, gdyż on jest gburem. Musi minąć wiele czasu aby się dotarli i zrozumieli, że do wszystkiego potrzeba czasu. Poprowadzenie takiej relacji jest czymś czego szukam, a dokładniej: slow burn, nikt się nie śpieszy, chociaż pożądaniu szybko dają upust, ale to nie ono jest najważniejsze, gdyż Brock daje jej poczucie bezpieczeństwa i zdejmuje z jej barków wielki ciężar. Natomiast Piper robi wszystko aby obronić jego dobre imię, znieść skargi pod jego adresem, nawet jeśli ich relacja stoi po wielkim znakiem zapytania. Każde w swój sposób troszczy się o siebie i nie chce niczego w zamian. Takie misie tulisie z mocnym charakterem. Fabuła jest kompletnie nietuzinkowa i totalnie odświerzająca. Ubawiłam się tak jak nigdy, a to za sprawą ich ostrych lecz dowcipnych rozmów. Dają sobie takie przycinki, że głowa mała. Bohaterowie szczerzy, denerwujący, z charakterem, których ciężko złamać, ale gdy dochodzą do pewnych wniosków i w pełni zrozumieją swoje uczucia, to potrafią się zmienić. Jedyny malutki minus to słownictwo przy stosunkach intymnych, które było totalnie nie w moim guście. Pozostawało po sobie nieprzyjemny niesmak. Oprócz tego fabuła przewiduje pewne niespodziewane intrygi, które z jednej strony są oczywiste i znajome od samego początku, ale autorka tak to zakręciła, że jednak moje przypuszczenia poszły w inną stronę. Czy dobrą ? Tego Wam nie powiem. Autorka pokazała, że gdy na kimś nam zależy to jesteśmy w stanie wiele poświęcić i spróbować się zmienić. Potrzeba czasem czasu aby dojść do tego co się czuje i jakie decyzje powinno się podjąć. Walka o dobrą reputację może przynieść wiele dobrego, ale też i złego. Czasem to co cenne jest przed samym nosem i nie warto biec za czymś co nie ma znaczenia. Zanurzcie się w pięknym świecie podroży influenserki Piper, która musi podjąć pracą aby pomóc bliskim oraz gburka-szefa, który totalnie straci dla niej rozum. Ale Piper nie jest kobietą, która zostanie szybko zdobyta. Bruck będzie musiał się nie lada wysilić aby ją przekonać do siebie. Przeczytajcie i sami oceńcie czy taka relacja ma sens, a intrygi się wyjaśnią. 9/10❤️
Sztuka uważnego słuchania. Zbuduj fundamenty autentycznych relacji
Z przykrością muszę stwierdzić, że jako społeczeństwo jesteśmy naprawdę kiepscy w słuchaniu. A jednocześnie jesteśmy niezwykle niewysłuchani i desperacko pragniemy być wysłuchani. Słuchanie innych, wbrew pozorom, wcale nie jest takie proste. A naprawdę ich usłyszeć — to już wyższa szkoła jazdy. Zresztą sami pomyślcie, jakie macie doświadczenia? Jak często zamiast koncentrować się na tym, co mówi rozmówca, skupiamy się na formułowaniu własnej odpowiedzi? Albo wtrącamy to puste „a ja to…”, przekierowując uwagę na siebie? Paskudna sprawa. I jakże unieważniająca. Słuchanie to sztuka. Dlatego przybywam z bardzo ciekawą książką — krótką, lecz konkretną — która jest zbiorem technik przydatnych każdemu, kto chce być dobrym słuchaczem. 👉Autor opowiada w niej, dlaczego nie słuchamy i jakie przeszkody stają nam na drodze. 👉Pisze o pięciu poziomach słuchania, o tym, czym jest aktywne słuchanie i empatyczne odzwierciedlenie. 👉Tłumaczy, czym jest walidacja i z czego się składa. 👉Pokazuje, jak dbać o samoświadomość, samoregulację i inteligencję emocjonalną. Z całym szacunkiem do Szekspira uważam, że ta książka jako lektura szkolna, wniosłaby nieporównywalnie więcej korzyści, niż „Romeo i Julia”.