ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Recenzje

Dwa magiczne słowa. Vancouver Agitators: miłość na lodzie #2

Penny z przyjaciółką w walentynki postanawiają się dobrze bawić, dlatego wychodzą razem na imprezę. Penny nie dość, że jest koordynatorką mediów społecznościowych drużyny Vancouver Agitators, to jeszcze jest siostrą jednego z zawodników Paceya Lawesa, który jest przyjacielem Eliego. Eli w tym samym klubie, w którym bawią się dziewczyny 14 lutego, w walentynki, obchodzi swoje urodziny… Problem polega na tym, że od jakiegoś czasu mają się ku sobie, ale Eli obiecał swojemu przyjacielowi trzymać się z daleka od jego siostry. No ale cóż… na tym kończy się jego silna wola, bo po wspaniałym wieczorze spędzają razem noc i to bardzo owocną. 🫢🥹 Przygoda na jedną noc i od tamtego czasu się nie widzieli. Jednak po pięciu tygodniach Penny robi test ciążowy i mamy niespodziankę, którą musi przekazać ojcu dziecka i swojemu bratu. Przy przekazywaniu nowiny zachowuje się egoistycznie, ale nie ma siły na inny sposób i nie wychodzi to najlepiej… Pacey jest w stosunku do niej bardzo opiekuńczy i od razu szuka rozwiązania sytuacji. Natomiast Eli jest w szoku. Przez same złe doświadczenia z dzieciństwa zostaje zmuszony do zamieszkania z ciężarną Penny i pomagania jej. Chce przeżywać każdą chwilę związaną z rozwojem dziecka, ale najbardziej wygadany i otwarty człowiek drużyny w stosunku do matki swojego dziecka całkowicie poległ i popełnia same gafy. Do tego stopnia, że przez skrępowanie nie potrafią nawet ze sobą rozmawiać. Ciągle panuje między nimi niezręczna cisza, a jak już się do siebie odezwą to boki zrywać! 🤣 Kiedy jednak zaczynają się dogadywać i przyjaźnić, aż łezka w oku się kręci, kiedy Eli opowiada jej historię swojego życia. To, jak wspaniale ją traktuje i jak na nią patrzy, jest naprawdę rozczulające. A humor w dialogach pomiędzy nimi jest wyśmienity! Do tego dochodzi jeszcze Pacey w roli brata-strażnika oraz przyjaciółka Penny w roli swatki. Eli jest niesamowicie opiekuńczy, troskliwy i uważny. ❤ Jeśli chcesz miło zakończyć letni, przyjemny klimat słodkim i przyjemnym romansem z wątkiem hokeja, to ta historia jest koniecznie dla Ciebie.⬇⬇

doubletroubleromance Nowacka,Jarosz Sylwia,Daria

Lean marketing. Maksymalne efekty przy minimalnych działaniach

Czy marketing naprawdę musi być skomplikowany, drogi i męczący? Książka „Lean marketing. Maksymalne efekty przy minimalnych działaniach” od @wydawnictwo_onepress pokazuje, że wcale nie! To ciekawa i bardzo praktyczna propozycja dla przedsiębiorców, właścicieli firm, marketingowców oraz wszystkich osób, które chcą skuteczniej docierać do klientów, ale nie chcą bez końca gonić za kolejnymi trendami. Dużą zaletą tej książki jest prosty sposób przekazywania wiedzy. Autor pokazuje, że skuteczny marketing nie musi polegać na krzykliwych reklamach, ogromnych budżetach i ciągłym wymyślaniu czegoś nowego. Zamiast tego warto działać mądrze, spokojnie i przede wszystkim konsekwentnie. Podejście lean pomaga skupić się na tym, co naprawdę przynosi efekty, a zrezygnować z działań, które zabierają czas i energię. Podoba mi się praktyczne podejście do tematu. Książka nie jest jedynie zbiorem marketingowych teorii, ale podpowiada, jak lepiej dopasować produkt do potrzeb klientów, budować zaufanie i tworzyć markę, która przyciąga właściwe osoby. Pokazuje również, że mniej czasami naprawdę znaczy więcej. „Lean marketing” to wartościowa lektura dla każdego, kto chce uporządkować swoje działania i przestać działać na oślep. Dużo konkretów, przydatnych wskazówek i świeże spojrzenie na marketing sprawiają, że książkę czyta się z poczuciem, że zdobytą wiedzę można wykorzystać w praktyce.

Boys.books Ceregra Marta

Malbat znaczy grzech

🖤 💥 504 strony. Mafia. Strach. Tajemnice. I banda ludzi, która chyba nie zna pojęcia „spokojnie”. Po wydarzeniach z poprzedniego tomu Malbat znajduje się w naprawdę kiepskim położeniu. Bohaterowie są zamknięci w willi, odcięci od świata i wiedzą, że tym razem sami mogą nie dać sobie rady. Potrzebują człowieka z przeszłości, który wchodzi w ich świat i zaczyna stawać po ich stronie. Alice nie ufa mu od razu — i trudno jej się dziwić. W Malbacie zaufanie nigdy nie przychodzi za darmo. Ale wiecie, co jest w tej serii najlepsze? Oni naprawdę są rodziną. Taką, która potrafi się pokłócić, wkurzyć na siebie, rzucić tekstem kompletnie nie na miejscu, a pięć minut później zrobić wszystko, żeby ochronić jednego ze swoich. I właśnie humor jest tutaj czymś, czego absolutnie bym nie pomijała. Przy całym mroku, przemocy i mafijnym świecie autorka potrafi wrzucić ironię, absurd czy dialog, przy którym człowiek zamiast siedzieć śmiertelnie poważny, zaczyna się śmiać. Ten kontrast naprawdę pasuje do Malbatu. Nie jest więc tylko ciężko i ponuro. Jest niebezpiecznie, momentami brutalnie, ale między tym wszystkim bohaterowie nadal pozostają sobą. I chyba właśnie dlatego Malbat ma swój własny charakter. Tylko mam jedno pytanie. Kto normalny patrzy na tę ekipę i stwierdza: „Dobra, zamknijmy ich razem w jednej willi”? Bo ja już na samą myśl wiem, że ciszy tam raczej nie będzie. 😏 

Malgosia.zielinska Zielińska Małgorzata

Nieplanowany układ

Jeśli szukacie rom-comu, przy którym będziecie się śmiać, wzdychać i momentami złapie was za serce, to dobrze trafiliście! Camilla ma ponad 30 lat i jedno marzenie: chce mieć rodzinę. I trudno się jej dziwić, bo sama nigdy jej nie miała. Wychowywała się w sierocińcu, więc widok zakochanych par, ślubów, dzieci i rodzinnego szczęścia potrafi boleśnie przypomnieć jej o tym, czego zawsze jej brakowało. Postanawia więc wziąć sprawy w swoje ręce i realizować swój własny plan. A jego częścią są… randki z Tindera. Randki okazują się źródłem naprawdę wielu absurdalnych sytuacji 🙂 Na szczęście w jej życiu jest też pewien mężczyzna, z którym łączy ją relacja typu friends with benefits. I właśnie on postanawia jej pomóc. Chce zostać ojcem jej dziecka, ale oczywiście wszystko ma pozostać czysto przyjacielskie. No przecież wiadomo, że w rom-comie taki plan na pewno pójdzie dokładnie tak, jak został zaplanowany 😉 To było moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki i jestem naprawdę zachwycona! Uwielbiam jej styl, bo jest lekki, swobodny i przede wszystkim zabawny. Jej poczucie humoru totalnie trafia w mój gust. Bardzo polubiłam bohaterów i ich relację. Jest między nimi mieszanka chemii, przyjaźni, wzajemnego wsparcia. Świetnie wykreowana relacja przez co książka wciąga. Byłam ciekawa, co kryje każdy kolejny rozdział i co chwilę było: „Dobra, jeszcze tylko jeden”. Podobało mi się też to, że oprócz humoru autorka dostarczyła nam także tych trudniejszych emocji. Są momenty bardziej poruszające, które równoważą cały rom-comowy chaos. I jeszcze jedna rzecz, która mnie zaskoczyła! Okazało się, że losy jednej z par można poznać we wcześniejszej książce autorki „Mała Charlie”. I wygląda na to, że mam teraz kolejną książkę do nadrobienia, bo uwielbiam tu postaci poboczne! „Nie planowany układ”, to jedna z tych historii, które dają dużo dobrej zabawy, ale mają pod spodem także trochę więcej emocji. Było lekko, zabawnie i rodzinnie z bohaterami, których nie da się nie polubić. Jeśli macie słabość do rom-comów i motywu friends with benefits, dajcie jej szansę!

ann_books_lover Ławniczak Anna

Wielkie przygody jedzonka. Z buzi do żołądka (i dalej)

Ostatnio mam niesamowite szczęście do książek, które w prosty i mega zaskakujący sposób tłumaczą dzieciom świat nauki, ekologii czy historii. Ta książka to absolutne cudo jeśli chodzi o pokazanie dzieciom tego, jak działa nasz układ pokarmowy. Główną bohaterką jest Kociokanapka, czyli kanapka, która wygląda jak pyszczek kota. Nie dziwi wiec fakt, że Tosia zjada kanapkę ze smakiem. Ale, ale co się dzieje dalej? Bo chyba to nie jest tragiczny koniec losów głównej bohaterki? A no nie, to właśnie teraz zaczyna się pełna przygód podróż, w której krok po kroku sprawdzimy, co dzieje się z jedzeniem podczas TRAWIENIA oh oh. Książka prowadzi nas od jamy ustnej, przez gardło, aż po jelito grube. Dowiadujemy się z niej m.in.: co dzieje się z jedzonkiem na każdym etapie, do czego potrzebne są migdałki, czym jest alergia, jakie są rodzaje kupy (i które powinny nas zaniepokoić). A na koniec są jeszcze kolorowanki na utrwalenie wiedzy. ​Co mnie totalnie urzekło? Wizualizacja całego procesu 🤗 @pawelgierlinski zrobił kawał genialnej roboty. Rysunki są po prostu pierwszorzędne. Mało kto potrafiłby dać tyle życia organom wewnętrznym, które są humorystyczne, kreskówkowe i sprawiają, że "ciężkie" czy wstydliwe tematy, jak chociażby kupa (ok, umówmy się ciężkie dla rodzica, bo dzieciaki mają fun) przestają być jakimkolwiek tabu. Szykujcie się na fajne oswojenie tych spraw w domu 🫡 Mamy tu mnóstwo wiedzy połączonej z rysunkami, wyróżnieniami i kolorami, co mega ułatwia dzieciakom zapamiętywanie. Język jest bardzo przystępny i podany na luzie. Pojawiają się wprawdzie profesjonalne pojęcia, takie jak amylaza czy lipaza, ale są wplecione tak naturalnie, że mały czytelnik nie czuje się jak na lekcji biologii. Masa ciekawostek przeplata się tu z praktycznymi radami (rodzice będą wdzięczni) dotyczącymi higieny i zasadami zdrowego talerza. Najfajniejsze jest to, że autorka potraktowała małego czytelnika z szacunkiem, stawiając na jego ciekawość, mądrość i dbałość o detale. ​Nam tak bardzo spodobała się ta książka, że na pewno sięgniemy po resztę tytułów z tej serii.

Psychologrysuje Stanienda Daria