ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Recenzje

Folwark zwierzęcy

Po około 20 latach wróciłam do „Folwarku zwierzęcego” George’a Orwella. Pamiętałam z tej historii niewiele - folwark zarządzany przez zwierzęta i prostą metaforę pokazującą, jak rodzi się ustrój totalitarny. To była wiedza szkolna, skrótowa, pozbawiona emocji. Dopiero teraz, po latach, naprawdę zaczynam doceniać tę książkę. Nowe wydanie od wydawnictwa Sploty jest mroczne i bardzo spójne wizualnie. Ilustracje poprzedzające każdy rozdział potęgują niepokój i świetnie oddają klimat narastającej opresji. Na uwagę zasługują też wytłuszczenia w tekście - najważniejsze elementy animalizmu, takie jak nazwa „Folwark zwierzęcy”, pieśń „Zwierzęta Europy”, siedem przykazań czy slogany władzy. Dzięki temu łatwiej je zapamiętać, szybciej do nich wrócić, a całość działa szczególnie mocno na osoby myślące obrazami. Nie spodziewałam się, że czytając lekturę szkolną, poczuję wzruszenie. A jednak los Boksera sprawił, że uroniłam łzę. Sama końcówka uderzyła mnie z pełną siłą. Zaskakuje mnie, jak bardzo aktualny pozostaje Orwell - jak łatwo przełożyć tę opowieść na współczesny świat, niezależnie od czasu i miejsca. Napoleon to przywódca, który zdaje się mieć wszystkie cechy dyktatora. Kreowany na bohatera, sam obsypujący się medalami, bezlitośnie eliminujący każdego, kto ośmieli się myśleć inaczej. Odbierane sukom szczenięta są jednym z najmocniejszych symboli - dzieci wyrwane rodzicom, wychowywane na ślepych wyznawców władzy. Z przerażeniem obserwujemy, jak świnie stopniowo stają się tym, przeciwko czemu same doprowadziły do buntu. Animalizm miał być obietnicą lepszego świata - sprawiedliwego, wydajnego, szczęśliwego. W praktyce okazuje się systemem jeszcze bardziej opresyjnym niż ten, który obalono. Prawa są naginane, granice przesuwane, a marzenia zwierząt coraz bardziej się oddalają. Dziś ta historia poruszyła mnie znacznie mocniej niż dwie dekady temu. Znajomość historii, większa świadomość mechanizmów władzy i manipulacji sprawiają, że „Folwark zwierzęcy” przestaje być szkolną przypowieścią, a staje się ponurym ostrzeżeniem. Orwell okazuje się nie tylko świetnym pisarzem, ale też przenikliwym obserwatorem świata - takim, którego trafność diagnoz z czasem tylko bardziej przeraża.

kryzys.czytelniczy Kurenda Aldona

Wewnętrzna przemiana i potęga podświadomości. Kreuj rzeczywistość poprzez myśli, emocje, nawyki i wiarę w siebie

Dr Joseph Murphy w swojej najnowszej książce „Wewnętrzna przemiana i potęga podświadomości” prowadzi czytelników w podróż do wnętrza własnej świadomości, pokazując jak myśli, emocje, nawyki i wiara kształtują nasze życie i rzeczywistość. Autor, znany z bestsellerowych poradników rozwoju osobistego, tłumaczy w prosty i przystępny sposób, że to nie świat zewnętrzny, ale nasz wewnętrzny dialog decyduje o jakości naszych dni. Murphy podkreśla, że podświadomość „słucha” tego, co jej powtarzamy - niezależnie od tego, czy są to pozytywne afirmacje, czy stałe obawy. Zachęca do świadomego kształtowania myśli i uczuć oraz przedstawia techniki takie jak afirmacje, wizualizacje czy praktyki wdzięczności, które mają pomóc w kierowaniu podświadomości ku temu, co wspiera naszą równowagę i rozwój. Książka ma charakter praktyczny i duchowy jednocześnie - nie obiecuje cudów „z dnia na dzień”, ale pokazuje, że prawdziwa zmiana zaczyna się od środka. Lektura uczy, jak zacząć dostrzegać własne wzorce myślenia i jak je transformować, by tworzyć życie bardziej zgodne z naszymi wartościami. Jeśli szukasz inspiracji do pracy nad sobą, większej świadomości własnego umysłu i prostych narzędzi do codziennej praktyki - ta książka może być wartościowym przewodnikiem na tej drodze.

Pomysłowa Nauczycielka Boboń Larysa

Ptaki, które śpiewają nocą

Już od pierwszych stron poczułam, że ta książka ma w sobie coś wyjątkowego. Wciąga od razu, najpierw spokojnie, a potem coraz mocniej, aż uświadamiasz sobie, że przeżywasz wydarzenia razem z bohaterami. Savannah i Austin to para, której nie da się nie polubić. Każda scena między nimi ma w sobie ciepło, emocje i po którym robi się lekko na sercu. Savannah to bohaterka, którą naprawdę łatwo zrozumieć i szybko polubić. Jest pokazana bardzo naturalnie, ma w sobie dużo dobroci, humoru, a jednocześnie zmaga się z własnymi problemami. Z każdym kolejnym rozdziałem coraz bardziej się otwiera i odkrywamy ją na nowo. Austin również zrobił na mnie ogromne wrażenie. To taki bohater którego nie da się nie polubić. Strasznie dawał mi vibe Archera z flawsów. Ich relacja rozwija się spokojnie, bez pośpiechu, i właśnie dzięki temu wydaje się tak prawdziwa i pełna emocji. Najbardziej zachwycił mnie klimat tej historii. Wspólne rozmowy, podróże, śpiewanie w samochodzie, odwiedzanie nowych miejsc, te momenty naprawdę zostały mi w pamięci. Do tego autorka bardzo dobrze poradziła sobie z trudniejszym tematem żałoby, pokazując go delikatnie, ale szczerze. Miałam duże oczekiwania, ale wiele elementów bardzo pozytywnie mnie zaskoczyło. Bohaterowie są świetnie wykreowani, nic nie jest tu przypadkowe, a cała historia porusza i daje sporo do myślenia.

zaczytanamartix Morka Martyna

Puck Off

"Powinienem sobie dać z tym spokój, bo nigdy tak nie będzie. Rosie Gallagher nie jest moja, a ja nie zamierzam tego zmieniać, bo nie chcę bruździć jej w karierze tylko po to, żeby za rok ją zostawić. Razem fajnie się bawimy i to wszystko. Tylko że jakaś zaborcza część mnie wcale tego tak nie widzi" 🏒 Rosie właśnie wraca z wakacji, które spędziła u rodziny w Irlandii. Na pokładzie samolotu poznaje pewnego przystojnego mężczyznę, który jak się okazuje leci w tym samym kierunku - do Edmonton. Ich lot zostaje przełożony. Uziemieni na dłuższą chwilę w Calgary spędzają razem namiętną noc. Rosie jest przekonana, że już więcej się z Mattem nie spotkają. W Edmonton pracuje jako specjalistka PR. Bardzo zależy jej na pracy. Chce wszystkim pokazać, że zasługuje na nią, poprzez swoje działania, a nie przez fakt bycia córką znanego hokeisty. Dostaje ważne zadanie. Ma poprawić wizerunek dwóch nowych zawodników Edmonton Oilers przed rozpoczęciem sezonu. Ku jej ogromnemu zaskoczeniu jednym z nich jest jej znajomy z samolotu-Matt. Matthias Carlsson - nowy napastnik Nafciarzy. Rosie obiecała sobie trzymać się z dala od sportowców. Poza tym teraz łączą ich relacje służbowe. Matt jest zauroczony Rosie. Nie potrafi o niej zapomnieć. Namawia ją na niezobowiązującą relację. Dzięki niej będzie mógł się zbliżyć do dziewczyny i spróbować zawalczyć o jej serce. Rosie jest uparta ale Matt zawsze dostaje to czego chce. A chce Rosie - "rudowłosej różyczki" 🏒Rosie to konkretna i ambitna dziewczyna. Ma swoje zasady, których się trzyma. Za wszelką cenę stara się wszystkim udowodnić, że zasługuje na to, gdzie jest i co robi. Jej dzieciństwo było pozbawione właściwego wzorca rodzica-ojca. Hokej wygrał z rodziną, małżeństwo jej rodziców się rozpadło. Dlatego tak zawzięcie boi się związać z Mattem. Ucieka od tej relacji, nie chce dopuścić do głosu serca. A to wybrało już dawno! 🏒Matt to twardy sportowiec. Wydaje się być zarozumiały i zbyt pewny siebie. Ale ma też drugie oblicze. Jest pełen empatii, wrażliwości i czułości. Bardzo podobała mi się jego dojrzałość. Mimo młodego wieku potrafił stanąć na wysokości zadania. Być dla Rosie wsparciem. Dbać o jej bezpieczeństwo i po prostu być obok, gdy tego potrzebowała. Potrafi postawić szczęście innych ponad własne. Jednym słowem w trudnych i bolesnych sytuacjach, w których przyszło im się zmierzyć z Rosie - Matt dał radę! 🏒Chemia między tą dwójką była wyczuwalna od samego początku. Leciały iskry. Nie brakowało kłótni, sarkastycznych docinków, napięcia(sporo tu spicy scen ale napisanych ze smakiem), wzruszenia, smutku. 🏒 Historia ta jest nie tylko romansem. Porusza bardzo ważne i trudne tematy: trauma, stratą, żałoba. 🏒W tle mamy hokej. Możemy poczuć adrenalinę, ducha walki, chęć rywalizacji, chłód lodowiska i atmosferę meczowych potyczek. Oczywiście nie brakuje tu bohaterów poprzednich części uniwersum, zarówno Ludki jak i Magdy Szponar. To historia o dwójce ludzi, która nie szukała miłości. Która się odnalazła choć nie szukała. Która zaufała i dała sobie drugą szansę, by być szczęśliwym. Polecam 😊🏒💙

ania25.05 Kaliska Anna

Puck Off

"Powinienem sobie dać z tym spokój, bo nigdy tak nie będzie. Rosie Gallagher nie jest moja, a ja nie zamierzam tego zmieniać, bo nie chcę bruździć jej w karierze tylko po to, żeby za rok ją zostawić. Razem fajnie się bawimy i to wszystko. Tylko że jakaś zaborcza część mnie wcale tego tak nie widzi" 🏒 Rosie właśnie wraca z wakacji, które spędziła u rodziny w Irlandii. Na pokładzie samolotu poznaje pewnego przystojnego mężczyznę, który jak się okazuje leci w tym samym kierunku - do Edmonton. Ich lot zostaje przełożony. Uziemieni na dłuższą chwilę w Calgary spędzają razem namiętną noc. Rosie jest przekonana, że już więcej się z Mattem nie spotkają. W Edmonton pracuje jako specjalistka PR. Bardzo zależy jej na pracy. Chce wszystkim pokazać, że zasługuje na nią, poprzez swoje działania, a nie przez fakt bycia córką znanego hokeisty. Dostaje ważne zadanie. Ma poprawić wizerunek dwóch nowych zawodników Edmonton Oilers przed rozpoczęciem sezonu. Ku jej ogromnemu zaskoczeniu jednym z nich jest jej znajomy z samolotu-Matt. Matthias Carlsson - nowy napastnik Nafciarzy. Rosie obiecała sobie trzymać się z dala od sportowców. Poza tym teraz łączą ich relacje służbowe. Matt jest zauroczony Rosie. Nie potrafi o niej zapomnieć. Namawia ją na niezobowiązującą relację. Dzięki niej będzie mógł się zbliżyć do dziewczyny i spróbować zawalczyć o jej serce. Rosie jest uparta ale Matt zawsze dostaje to czego chce. A chce Rosie - "rudowłosej różyczki" 🏒Rosie to konkretna i ambitna dziewczyna. Ma swoje zasady, których się trzyma. Za wszelką cenę stara się wszystkim udowodnić, że zasługuje na to, gdzie jest i co robi. Jej dzieciństwo było pozbawione właściwego wzorca rodzica-ojca. Hokej wygrał z rodziną, małżeństwo jej rodziców się rozpadło. Dlatego tak zawzięcie boi się związać z Mattem. Ucieka od tej relacji, nie chce dopuścić do głosu serca. A to wybrało już dawno! 🏒Matt to twardy sportowiec. Wydaje się być zarozumiały i zbyt pewny siebie. Ale ma też drugie oblicze. Jest pełen empatii, wrażliwości i czułości. Bardzo podobała mi się jego dojrzałość. Mimo młodego wieku potrafił stanąć na wysokości zadania. Być dla Rosie wsparciem. Dbać o jej bezpieczeństwo i po prostu być obok, gdy tego potrzebowała. Potrafi postawić szczęście innych ponad własne. Jednym słowem w trudnych i bolesnych sytuacjach, w których przyszło im się zmierzyć z Rosie - Matt dał radę! 🏒Chemia między tą dwójką była wyczuwalna od samego początku. Leciały iskry. Nie brakowało kłótni, sarkastycznych docinków, napięcia(sporo tu spicy scen ale napisanych ze smakiem), wzruszenia, smutku. 🏒 Historia ta jest nie tylko romansem. Porusza bardzo ważne i trudne tematy: trauma, stratą, żałoba. 🏒W tle mamy hokej. Możemy poczuć adrenalinę, ducha walki, chęć rywalizacji, chłód lodowiska i atmosferę meczowych potyczek. Oczywiście nie brakuje tu bohaterów poprzednich części uniwersum, zarówno Ludki jak i Magdy Szponar. To historia o dwójce ludzi, która nie szukała miłości. Która się odnalazła choć nie szukała. Która zaufała i dała sobie drugą szansę, by być szczęśliwym. Polecam 😊🏒💙

ania25.05 Kaliska Anna