ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Recenzje

Adicción perfecta: W cieniu obsesji

„Adiccion Perfecta” to trzymający w napięciu thriller, połączony z dark romansem. Zupełnie nie wiedziałam czego się spodziewać. Wiedziałam jedynie, że rzecz dzieje się w Hiszpanii (oraz trochę w Monte Carlo), a główna bohaterka wplątuje się w jakiejś mafijne porachunki. Byłam mocno zdziwiona, kiedy niemalże każdy rozdział kończył się cliffhangerem, tak, że powiedzenie „jeszcze tylko jeden rozdział” nabierało nowego znaczenia! Historia Celi Rojas porwała mnie od pierwszych stron i gdyby nie życie, które toczy się poza czytaniem książek, to wciągnęłabym tę książkę w jeden dzień. Czułam od początku wszystkie emocje jakie przeżywa główna bohaterka. Czy wszystkie jej decyzje były racjonalne? Nie, ale w książkach wszystkie chwyty dozwolone. Czasami irytowała mnie jej naiwność i spontaniczne decyzje. Ilość cierpienia i strachu jaka spada na jedną osobę, jest przejmująca i czytelnik mocno to współodczuwa. Większość bohaterów książki jest w jakiś sposób toksyczna. Jest to widoczne i właściwie możemy wybierać w różnych metodach manipulacji i zastraszania. Właściwie nikt nie jest do końca krystaliczny. Wszyscy w jakiś sposób się wzajemnie krzywdzą - psychicznie, fizycznie albo będąc totalnie biernymi na wydarzenia. Najmniej polubiłam się z główną męską postacią, czyli Cristobalem, który jest mroczny, tajemniczy, porywczy i bezkompromisowy. Jego obsesja wylewa się z kartek książki i wiemy przez cały czas, że coś jeszcze się wydarzy. Widmo zdrady i kłamstw wisi nad bohaterami i tylko odliczamy do tego, aż bańka pęknie. To potęguje tylko chęć czytania dalej i to, że książka przykleja nam się do ręki. Oczywiście bohaterowie mają także problem z komunikacją, wieczne niedopowiedzenia i tajemnice sprawiają, że pojawiają się problemy, dzięki temu akcja toczy się znów szybko. Właśnie dlatego, zakładam, że taki był zamiar autorki. Tego typu książki, są specyficzne i albo je kochasz i przyjmujesz, że niektóre zachowania i wybory fikcyjnych postaci będą mniej logiczne albo nienawidzisz tego gatunku i go nie czytasz. Ja bawiłam się dobrze, mimo faktu, że relacja dwójki bohaterów przypomina nam idealnie na czym polega syndrom sztokholmski. Może dodałabym tutaj więcej wątku kryminalnego, aby uwidocznić bardziej to, że wszystko dzieje się w wielkiej mafijnej rodzinie. Na pewno nie jest to książka, dla osób wrażliwych na przemoc i mocne sceny ale mimo, iż jest to pozycja z tych mroczniejszych to czyta się ją jednym tchem i zdecydowanie sięgnę po kontynuację serii i inne dzieła autorki.

Tinta_ypalabras Franiak Patrycja

Fever Dream (Emerald Lake #1)

Fever Dream jest pierwszym tomem całkowicie nowej serii Emerald Lake od @authorelsiesilver i no serio pojawia się pytanie czy to ma szansę przebić wcześniejsze serie 😏. Julia jest siostrą Theo z Bez rozwagi i o matko jak super było zobaczyć jak potoczyły się dalej ich losy i to jak nadal przewija się ich rodzinka. Do tego pracuje przy produkcji programu i od początku wie że nie powinna się angażować w uczestników a już na pewno nie w kogoś takiego jak Emmett, który jest RYWALEM jej brata 🤭. Emmett to zawodnik rodeo, który zgadza się wziąć udział w reality show, bo potrzebuje pieniędzy żeby uratować rodzinne gospodarstwo. Na ekranie ma być tym trudnym i zamkniętym facetem ale od początku czuć że to nie jest takie proste i że pod tą całą reputacją jest bardzo lojalny wobec swoich, stąd też godzi się na cały ten cyrk 😂. Między nimi to napięcie czuć od pierwszego spotkania i to było na plus. Podobała mi się też druga strona Emetta i to jaki jest opiekuńczy wobec swojej rodziny bo to też pokazuje że to nie jest tylko typowy kowboj cham. No i kiedy ich związek wyszedł, eh my boy 🫠. Sam pomysł z reality show też bardzo mi się podobał, bo to jednak coś innego niż standardowy małomiasteczkowy romans i fajnie było zobaczyć to od strony kulis i tego udawania przed kamerami. I powiem szczerze, że tego plot twistu to ja się nie spodziewałam 😂. Ale mimo tego wszystkiego w moim sercu dalej pierwsze skrzypce gra Rose Hill i czegoś mi tutaj zabrakło, może więcej emocji między nimi albo większego efektu wow w relacji, a może po prostu tamta seria tak wysoko mi ustawiła poprzeczkę, że Bash i West żyją sobie w mojej głowie jako władcy krainy Elsie 😂… Ocena: 4/5✨

Wynaturki.czytelnicze Hoehle-Augustyniak Magdalena

Historyczne bzdury o średniowieczu. Jak naprawdę żyło się w czasach dam i rycerzy?

Są takie książki, po których człowiek odkłada je na półkę z myślą: „Dlaczego historia w szkole nie była przedstawiana właśnie w taki sposób?”. „Historyczne bzdury o średniowieczu” zdecydowanie do nich należy. Anna Zielińska udowadnia, że o historii można opowiadać lekko, z humorem i jednocześnie bardzo rzetelnie. Zamiast suchego wykładu dostajemy fascynującą podróż przez średniowiecze, podczas której autorka rozprawia się z mitami, w które wiele osób nadal wierzy. To, co najbardziej mnie zachwyciło, to styl pisania. Autorka bawi się językiem, nie boi się zabawnych porównań do współczesności i dzięki temu nawet tematy, które mogłyby wydawać się trudne lub nudne, stają się niezwykle przystępne. Kilka razy złapałam się na tym, że uśmiecham się podczas czytania, bo sposób, w jaki tłumaczy pewne zagadnienia, jest po prostu genialny. Humor nie jest tu jednak celem samym w sobie - świetnie pomaga zrozumieć opisywane wydarzenia i zapamiętać wiele ciekawostek. Bardzo podobało mi się również to, że książka nie próbuje na siłę szokować. Zamiast powielać popularne stereotypy o „brudnym i zacofanym średniowieczu”, pokazuje, jak naprawdę wyglądało życie ludzi tamtej epoki. Dowiadujemy się sporo o codzienności, zwyczajach, medycynie, higienie czy relacjach społecznych, a wszystko podane jest w sposób lekki i angażujący. To jedna z tych pozycji, przy których naprawdę czuć pasję autorki do tematu. Widać, że zależy jej nie tylko na przekazaniu wiedzy, ale też na tym, żeby czytelnik dobrze się bawił. Dzięki temu kolejne rozdziały czyta się z ogromną ciekawością i trudno poprzestać na jednym. (a to u mnie, wbrew pozorom, nie jest takie proste) Jeśli lubicie literaturę popularnonaukową albo dopiero chcecie przekonać się, że historia wcale nie musi być nudna, to „Historyczne bzdury o średniowieczu” będzie świetnym wyborem. To książka, która uczy, bawi i zostawia czytelnika z masą nowych informacji oraz ochotą, by sięgnąć po kolejne publikacje w podobnym klimacie. Dla mnie była to naprawdę świetna lektura i z przyjemnością polecę ją każdemu, kto chce spojrzeć na średniowiecze z zupełnie innej perspektywy. 

_bookworm_beauty Gurowiec Dominika

Kreatywne dziecko. 70 zabaw uczących myślenia poza schematem

Kreatywne dziecko. 70 zabaw uczących myślenia poza schematem W czasach, gdy dzieci coraz częściej wybierają ekran zamiast kreatywnej zabawy, takie książki są dla mnie na wagę złota. To zbiór prostych aktywności, które rozwijają wyobraźnię, uczą nieszablonowego myślenia i zachęcają do wspólnego spędzania czasu. U nas największym hitem okazały się Fantastyczne zwierzęta śmiechu i pomysłów nie było końca. Dla mnie to zdecydowanie pozycja, którą warto mieć w domowej biblioteczce.

Pozytywny_wolumin Knych Serafina

Titek na placu zabaw

Jeśli znacie Pinka i jego mamę, jestem pewna, że Titek również przypadnie Wam do gustu. To seria skierowana do nieco młodszych czytelników, która z dużą uważnością przygląda się codzienności przedszkolaków. Dwie najnowsze części, "Titek na placu zabaw" i "Titek i kłótnia z Tosią", dotykają sytuacji doskonale znanych wielu dzieciom i ich rodzicom. Pozornie zwyczajne wydarzenia okazują się dla przedszkolaka naprawdę ważnymi doświadczeniami. Podczas wizyty na placu zabaw Titek odkrywa, że zapomniał zabawek do piasku. Pojawia się rozczarowanie i pytanie: co teraz? Tata z uważnością towarzyszy dzieciom, angażuje je we wspólną zabawę, a kiedy przychodzi czas powrotu do domu, spokojnie i konsekwentnie stawia granicę W drugiej historii Titek i Tosia spierają się o żółtą kredkę podczas przygotowywania laurek dla babci. Mama daje przestrzeń na emocje i uważnie wysłuchuje obojga. Zamiast podsuwać gotowe rozwiązanie, wspiera dzieci w samodzielnym znalezieniu wyjścia z sytuacji. Towarzyszy im, zamiast wyręczać. To właśnie ten sposób pokazywania relacji szczególnie mnie ujmuje. Dorośli są blisko dzieci, zauważają ich emocje, wspierają i prowadzą, jednocześnie zostawiając miejsce na samodzielność. Dzięki temu historie Titka stają się czymś więcej niż opowieściami o codziennych przygodach - pokazują, jak budować relację opartą na uważności, szacunku i zaufaniu. Seria doskonale odpowiada na potrzeby przedszkolaków. Mali czytelnicy z łatwością odnajdą w niej własne doświadczenia, a krótkie wskazówki dla rodziców umieszczone na końcu książek stanowią wartościowe uzupełnienie lektury. To ciepłe, bliskościowe książki, do której chce się wracać - zarówno dla wspólnie spędzonego czasu, jak i rozmów, które naturalnie rodzą się po przeczytaniu każdej historii.

ALKOWE CZYTANKI Pajor Magdalena
Płatności obsługuje:
Ikona płatności Alior Bank Ikona płatności Apple Pay Ikona płatności Bank PEKAO S.A. Ikona płatności Bank Pocztowy Ikona płatności Banki Spółdzielcze Ikona płatności BLIK Ikona płatności Crédit Agricole e-przelew Ikona płatności dawny BNP Paribas Bank Ikona płatności Google Pay Ikona płatności ING Bank Śląski Ikona płatności Inteligo Ikona płatności iPKO Ikona płatności mBank Ikona płatności Millennium Ikona płatności Nest Bank Ikona płatności Paypal Ikona płatności PayPo | PayU Płacę później Ikona płatności PayU Płacę później Ikona płatności Plus Bank Ikona płatności Płacę z Getin Bank Ikona płatności Płać z BOŚ Ikona płatności Płatność online kartą płatniczą Ikona płatności Santander Ikona płatności Visa Mobile
Bezpieczne płatności szyfrowane SSL