ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Recenzje

5 fundamentów skutecznej komunikacji. Asertywność, relacje i sztuka dialogu

❓️Ile razy po jakiejś rozmowie wyrzucasz sobie, że powinieneś być bardziej asertywny? Pewnie u wielu z nas zdarza się to często. Asertywność to ważna cecha, która pozwala nam tak prowadzić rozmowę, aby nie stać się ani uległym jej uczestnikiem ani tyranem narzucającym się rozmówcy. Tylko jak tego dokonać? Książka oparta jest na zasadach i radach opracowanych przez Dale'a Carnegie, niekwestionowanego autorytetu w dziedzinie rozwoju osobistego, którego twórczość ma już sto lat. Podczas lektury dowiadujemy się więcej o pięciu obszarach, które są niezwykle ważne w skutecznej komunikacji. Są to: budowanie relacji, ciekawość, komunikacja, ambicja oraz rozwiązywanie konfliktów. Każdy rozdział zakończony jest ćwiczeniami, które mają pomóc nam wdrażać poznaną wiedzę w naszą codzienną komunikację. Czy znajdziemy w tej książce coś nowego? To zależy… od naszej wiedzy, naszych umiejętności i potrzeb. Z pewnością dlatego osób, które są już po kilku lekturach w tej tematyce, ta konkretna może wydawać się mało odkrywcze, jednak dla osoby dopiero poznającej ten temat, będzie to dobra książka dająca konkretne pomysły i przykłady. Z treści dowiemy się m.in. jak skłonić rozmówcę do większej otwartości w rozmowie, jak konkretnie wyrażać swoje zdanie i pomysły, czy też jak skutecznie formułować swoje cele, aby zmaksymalizować możliwość sukcesu. Poznamy także cztery typy osobowości, etykietę konwersacji czy też techniki perswazji stosowane w sprzedaży. Choć treść książki i podawane w niej przykłady opierają się głównie na relacjach biznesowych, myślę że znaczną część tych umiejętności możemy z powodzeniem stosować również w życiu prywatnym, zwłaszcza jeśli do tej pory czuliśmy się w rozmowie przytłoczeni przez rozmówcę.

Weźże poczytaj Sadowska-Trzos Magdalena

Licealne intrygi

𝐋𝐢𝐜𝐞𝐚𝐥𝐧𝐞 𝐢𝐧𝐭𝐫𝐲𝐠𝐢 - Klaudia Barci ༊·˚ 💻 | ocena: 3.25 / ★ ★ ★ ★ ★ wydawnictwo: beya kategoria wiekowa: 14+ ‧₊˚ 𝐙𝐫𝐨𝐛𝐢𝐥𝐚𝐦 𝐭𝐨. 𝐙𝐚𝐮𝐟𝐚𝐥𝐚𝐦. 𝐀 𝐨𝐧 𝐜𝐡𝐰𝐢𝐥𝐞 𝐩𝐨𝐳𝐧𝐢𝐞𝐣 𝐛𝐞𝐳𝐥𝐢𝐭𝐨𝐬𝐧𝐢𝐞 𝐳𝐥𝐚𝐦𝐚𝐥 𝐦𝐢 𝐬𝐞𝐫𝐜𝐞.┊ ۫„Licealne intrygi” to jedna z najbardziej wyczekiwanych przeze mnie w ostatnim czasie premier. Od dłuższego czasu śledziłam Klaudię w mediach i jak tylko dowiedziałam się, że będzie wydawała książkę, wiedziałam że koniecznie będę musiała ją przeczytać! Zapowiadała się wspaniale, spodziewałam się przyjemnej, szkolnej młodzieżówki, która będzie przyjemną odskocznią i pozwoli mi na moment przenieść się w całości do świata bohaterów. Czy mogę powiedzieć, że się zawiodłam? Nie, absolutnie nie, ale nie jestem też w 100% usatysfakcjonowana. Ten tytuł mogłabym łatwo podsumować jednym zdaniem: bardzo dobra autorka, która stworzyła koszmarnie niedopasowaną do mnie książkę. Uważam bowiem, że Klaudia napisała fenomenalny debiut i wszystko, czego oczekiwałabym od dobrej pierwszej książki zostało w niej zawarte. Jej język był dla mnie wręcz zaskakująco dobry i sprawiał, że bardzo przyjemnie przerzucało sie strony, ale nie zabrakło w nim również wielu ślicznych cytatów. Był perfekcyjnie wywarzony i naprawdę wywarł na mnie spore wrażenie! Poza tym, świetnie wykreowała bohaterów, każdy z nich miał niepowtarzalny charakter, który zostawał z czytelnikiem nawet po zakończeniu książki i żaden z nich nie wydał mi się być „płaski”. Wszyscy mieli coś co byłoby dla nich charakterystyczne przez co poznawanie ich było czystą przyjemnością! Sama fabuła jest angażująca i sprawia, że trudno się od niej oderwać. Widać, że autorka miała dobrze rozłożony w głowie pomysł i skutecznie przerzuciła go na papier. Nie ma momentów, które uznałabym za zbędne czy mające na celu sztuczne wyciąganie fabuły, więc naprawdę ogromne brawa. Momentami wręcz ciężko było mi uwierzyć, że czytam coś spod pióra debiutantki. Niestety… nie byłam w stanie pokochać tej książki z jednego, niezwykle banalnego powodu. Czułam się na nią kolokwialnie mówiąc za stara. W mojej opinii, nie jest to książka 14+ i myślę, że kategoria zmniejszona o jakieś 2 lata nie zrobiłaby nikomu krzywdy, a mogłaby pomóc „Intrygom” celować do czytelników, do których są one bardziej dostosowane. Na codzień czytam sporo książek we wspomnianej kategorii i nigdy nie zdarzyło mi się, by jakieś aspekty tych historii były dla mnie infantylne, a niestety przy LI, kilka razy poczułam, że to coś idealnego dla młodszych. Co więcej, myślę że to bardzo ciekawa forma zwiększania wiedzy na bardzo istotne i niepodważalnie potrzebne tematy dla nieco młodszych odbiorców, a już szczególnie odbiorczyń. W mojej opinii, to idealna książka dla najmłodszych nastolatek, które dopiero uczą się na czym polega nowy etap ich życia i które czytając taką książkę, mogłyby rozjaśnić sporo w swoich nie do końca pewnych myślach. Podsumowując, „Licealne intrygi” to bardzo ciekawa propozycja, jednak niestety nie dla mnie. Jeżeli jesteście młodsi, śmiało sięgającie po nią, bo jestem niemal w 100% pewna, że znajdziecie w niej coś bliskiego swojemu sercu. Myśle, że Klaudia zrobiła kawał dobrej roboty i z pewnością sprawiła, że czuje się zachęcona do dalszego zapoznawania się z jej piórem. Jeżeli kiedykolwiek wyda coś skierowanego do nieco starszych czytelników, będę pierwsza chętna, by to poznać! Wierze, że jako autorka idzie we wspaniałą stronę i będę ogromnie trzymać za nią kciuki! <3

@book_in_hands_ Walczak Antonina

Sprzedana diabłu. Królowie mafii #1

❔Co powiesz na romans mafijny? Jak sądzisz, czy można zbudować uczucie na fundamencie zdrady, strachu i przymusu?🌹 „Sprzedana diabłu” Michelle Heard to romans mafijny, po który sięgnęłam z nadzieją na historię pełną mroku, niebezpieczeństwa i napięcia. I choć dostałam tutaj kilka elementów, które naprawdę mnie zainteresowały, to jednak nie mogę powiedzieć, że książka w pełni spełniła moje oczekiwania. Jednak zacznijmy od początku. 🌹 Vittoria Romano nie ma łatwego życia. Po śmierci rodziców zostaje pod opieką przybranego brata Giorgia, który zamiast dać jej poczucie bezpieczeństwa, staje się źródłem przemocy. Dziewczyna nauczyła się więc przede wszystkim przetrwać, nie wychylać się i nie prowokować kolejnego wybuchu gniewu. Wszystko zmienia się podczas przyjęcia w rezydencji Angela Rizzo. Vittoria szybko odkrywa, że nie przyszła tam jako zwykły gość. Została oddana w ramach spłaty długu, a jej „nagrodą” dla wierzyciela ma być małżeństwo z bezwzględnym bossem nowojorskiej Cosa Nostry. 🌹 Brzmi jak początek naprawdę mocnego, mafijnego romansu, prawda? Ale właśnie tutaj pojawiło się moje pierwsze „ale”. 🌹 Sam pomysł bardzo mi się podobał. Aranżowane małżeństwo, mafijny świat, bohaterka oddana mężczyźnie, którego powinna się bać i który z założenia miał być jej największym zagrożeniem - to wszystko miało ogromny potencjał. Jednak z każdą kolejną stroną coraz bardziej zaczynało mi wszystko zgrzytać. 🌹 Relacja Vittorii i Angela była dla mnie jednym z ciekawszych elementów książki. Z czasem między nimi zaczyna pojawiać się coś więcej, a Angelo pokazuje zupełnie inne oblicze. Problem w tym, że… momentami było mi tutaj zdecydowanie zbyt słodko. 🌹 Spodziewałam się mafijnego bossa z krwi i kości - człowieka, którego samo pojawienie się wywołuje napięcie i respekt. I rzeczywiście, w świecie interesów Angelo jest bezwzględny. Jednak wobec Vittorii bardzo szybko staje się opiekuńczy, cierpliwy i delikatny. Z jednej strony rozumiałam jego zachowanie i nawet momentami mi się ono podobało, ale z drugiej - gdzieś po drodze zgubiła mi się ta mroczna atmosfera, na którą tak bardzo liczyłam. 🌹 Podobnie miałam z Vittorią. Jej uległość początkowo była dla mnie zrozumiała. Dziewczyna przez lata doświadczała przemocy i nauczyła się, że posłuszeństwo może być sposobem na uniknięcie kolejnego cierpienia. Trudno więc oczekiwać, żeby nagle stała się pewną siebie, waleczną kobietą. Mimo wszystko czasami brakowało mi w niej większego charakteru i własnego zdania. 🌹 Największy niedosyt pozostawił jednak u mnie sam mafijny świat. Jak na historię, która miała zabrać mnie do pełnej przemocy, zasad, układów i niebezpieczeństw Cosa Nostry, chciałam zdecydowanie więcej mafii w mafii. Więcej napięcia, konfliktów, konsekwencji i poczucia, że bohaterowie naprawdę funkcjonują w świecie, w którym jeden zły ruch może wiele kosztować. 🌹 Jednocześnie nie mogę powiedzieć, że źle spędziłam z tą książką czas. „Sprzedana diabłu” czytało mi się szybko i lekko. Fabuła jest dość prosta, momentami przewidywalna, ale jeśli szukasz romansu mafijnego, który ma przede wszystkim dostarczyć Ci rozrywki, może być to całkiem przyjemna propozycja. 🌹 I jeszcze jedna rzecz, której nie mogę pominąć - wydanie jest naprawdę piękne! 😍 Barwione brzegi robią świetne wrażenie i zdecydowanie przyciągają wzrok. Jeśli tak jak ja lubisz książki, które oprócz historii cieszą również oko, tutaj zdecydowanie jest na czym zawiesić wzrok. ⚠ Ważne: „Sprzedana diabłu” jest książką przeznaczoną dla czytelników 18+. To romans zawierający sceny erotyczne oraz trudne motywy związane z przemocą, przymusem i relacją opartą na dużej nierówności sił. 🌹 Ostatecznie jestem trochę rozdarta po lekturze i pierwszy raz od dawna trudno mi ocenić książkę. Był tutaj pomysł, który naprawdę mógł mnie porwać, byli bohaterowie, których dało się polubić i relacja, której rozwój obserwowałam z zainteresowaniem. Zabrakło mi jednak większej dawki mroku, mocniejszego mafijnego klimatu i nieco bardziej rozbudowanej warstwy psychologicznej. 🌹 Mimo wszystko jest to dopiero pierwszy tom serii „Królowie mafii”, dlatego jestem ciekawa, co Michelle Heard przygotowała w kolejnych częściach. Czy dam autorce jeszcze szansę? Zdecydowanie. Moja ocena: 6/10 ⭐ 

k.tomzynska Tomżyńska Karolina

The STEM (Smart-Tempting-Entirely-Mine)

To była KATASTROFA. (Jego mała katastrofa 😋🫢) Mamo, ja chcę Ali Hazelwood! Ale mamy Ali Hazelwood domu! Ali Hazelwood domu, czyli "The STEM"! Był zabawny siłacz i fanka cmentarzy w "The ASMR", czas więc na strażaka i naukowczynię!😊 "Jordan Hope Lane jest nie tylko katastrofą, lecz także kompletną świruską. Niepokoi mnie tylko to, że bardzo podoba mi się takie zestawienie." Jordan wraca do rodzinnego miasta po kompletnej klęsce na Harvardzie, gdzie pewne jej odkrycia nie spodobały się pewnym mężczyznom o kruchym ego. Choć kocha Rochester, nie wie, co teraz zrobi, na pewno jednak zamierza dalej pracować nad swoim artykułem. Pierwszą istotą, jaką spotka w miasteczku, będzie kot. Drugą - osoba, której nie chciała aż tak szybko spotkać. Sąsiad i strażak zarazem, który ratuje ją z wypadku spowodowanego przez wcześniej wymienioną istotę. Och, nie zapomnijmy wspomnieć, że Cassidy to też jej nastoletnia miłość... i samotny ojciec... i prawdziwy przystojniak... i (nie)umiejętny włamywacz... 🫢 On wie, że pojawienie się Jordan w sąsiedztwie to ogromne kłopoty, ale początkowo nie zdaje sobie sprawy, że nie tylko takie fizyczne, grożące różnymi wybuchami itp. To też kłopoty dla jego biednego, samotnego serca.😉 A przecież już jedna zbyt ambitna kobieta go zostawiła, nie może pozwolić sobie na zbytnie zbliżenie się do drugiej. Prawda?😋 Ten autorski duet to gwarancja dwóch rzeczy: humoru i green flagów. Było więc bardzo zabawnie i lekko, mega uroczo i słodko, a to wszystko wrzucone w typowe małe miasteczko, gdzie wszyscy wszystko wiedzą, swatki działają 24 na dobę, a atmosfera zaprasza i sprawia, że chce się zostać.😊 Bardzo podobało mi się też to nawiązanie do Ali Hazelwood i sama tematyka naukowa. Z tego co wiem, autorki nie są po godzinach naukowczyniami, jak Hazelwood, ale mimo to odwaliły kawał dobrej roboty pod względem researchu i na moje (też nie naukowe) oko, wszystko było spójne i sensowne. Nie można też nie wspomnieć o małej bohaterce, która na pewno skradnie Wasze serca, możliwe że równie mocno, co jej tata.😁 No i wchodzimy w jesieniarski klimat! Yay!🥰 Jeśli jeszcze nie wiecie, co przeczytać we wrześniu, to będzie idealna lektura.😊 Może nie była jakoś wybitnie zaskakująca, nie będziecie potykać się o plot twisty, a główna przeszkoda (i jej rozwiązanie) w związku Cassa i Jordan były do przewidzenia, nie odebrało mi to jednak przyjemności z czytania. Kilka razy się wzruszyłam, wiele razy się zaśmiałam, a i z zaciekawieniem obserwowałam różnorodność postaci, jakie autorki w tej małej mieścinie stworzyły. Bardzo fajna była postać mamy Jordan, wspomniana już wcześniej Zara, czy nawet eks Cassa. Jeśli macie akurat ochotę na taki słodki i zabawny romans, niepozbawiony też iskier i smutniejszych momentów, koniecznie sięgnijcie po "The STEM - Smart-Tempting-Entirely-Mine".🧡 7,5/10🎃

Lettoaletto Grzelak Karolina

Wygasić stan zapalny. Dieta, która przywraca równowagę

PATRYCJA SIERANT WYGASIĆ STAN ZAPALNY. DIETA, KTÓRA PRZYWRACA RÓWNOWAGĘ O stanach zapalnych organizmu słyszymy coraz częściej, ale czy tak naprawdę wiemy, skąd się biorą i jak duży wpływ na nasze samopoczucie może mieć to, co każdego dnia znajduje się na naszym talerzu? „Wygasić stan zapalny. Dieta, która przywraca równowagę” Patrycji Sierant to książka, która bardzo przystępnie porządkuje wiedzę na ten temat. I właśnie to spodobało mi się w niej najbardziej- autorka nie straszy, nie komplikuje i nie próbuje przekonać nas, że od jutra musimy całkowicie zmienić swoje życie. Na początku dowiadujemy się, czym właściwie jest stan zapalny, czym różni się ostry od przewlekłego i jakie sygnały może wysyłać organizm, kiedy coś zaczyna funkcjonować nie tak, jak powinno. Zmęczenie, problemy jelitowe, pogorszenie samopoczucia czy zaburzenia hormonalne - okazuje się, że czasami rzeczy, których zupełnie ze sobą nie łączymy, mogą mieć wspólny mianownik. Oczywiście dużą część książki zajmuje dieta. I tutaj ogromny plus za praktyczne podejście. Zamiast kolejnej listy zakazów i nakazów dostajemy konkretne informacje o produktach i składnikach, które warto częściej włączać do jadłospisu. Autorka pokazuje też, jak komponować posiłki i na co zwracać uwagę podczas codziennych zakupów. Podobało mi się również to, że temat nie kończy się na jedzeniu. Pojawiają się kwestie jelit, regeneracji, codziennych nawyków czy suplementacji. Dzięki temu patrzymy na organizm trochę szerzej, a nie wyłącznie przez pryzmat tego, co zjedliśmy na Najważniejsze, co wyniosłam z tej książki? Dieta przeciwzapalna nie musi oznaczać rewolucji, restrykcji i obsesyjnego dzielenia produktów na „dobre” i „złe”. Znacznie większe znaczenie mają nasze codzienne wybory i nawyki powtarzane przez dłuższy czas.

ataga_el Lizut Agata