Recenzje
Aiden. #3. Bracia Torrino
Jak poprzedni tom średnio mi przypadł do gustu, tak ten zrobił robotę. Nie miałam w sumie żadnych oczekiwań co do tej książki, po prostu byłam ciekawa co takiego może spotkać kolejnych bohaterów. A tutaj dostała i akcje i namiętność, tajemnice i dreszczyk emocji. Naprawdę dobrze mi się ją czytało i nie miałam momentów nudy, aczkolwiek trochę drażniły mnie przeskoki w czasie - były dla mnie trochę za chaotyczne. Kira ma swój charakterek. To dziewczyna, która idzie uśmiechnięta przez życie. Stawia przede wszystkim na siebie. W związku z Aidenem nigdy nie traktowała jako coś poważnego, ale to wszystko do czasu. Aiden Torrino w przeszłości przeszedł przez piekło. Był torturowany, a skutki tamtych wydarzeń odcisnęły swoje piętno i wracają do niego w nocnych koszmarach. Jego świat spowija mrok. Tylko Kira, która weszła do jego świata jest dla niego światełkiem. Naprawdę podobała mi się relacja jaka tutaj została wykreowana. Spowity mrokiem Aiden i chaotyczna Kira to naprawdę fajny duet. Aiden potrzebował w swoim życiu właśnie takiej osoby jak Kira, która nie boi się i nie ucieka przy pierwszej lepszej okazji, przed którą może się otworzyć. Do tego dochodzi ukrywanie związku przed światem, a szczególnie przed rodziną Kiry. Podobało mi się też, że kiedy ich związek wyszedł na jaw Aiden pokazał, że to co ich łączyło to nie tylko przygodny romans, ale coś poważniejszego i że myśli o Kirze na poważnie, co bardzo dużo osób nie wierzyło. Mamy tutaj age gap, ale szczerze mówiąc zwróciłam na niego większą uwagę dopiero wtedy kiedy Aiden miał rozmowę z ojcem Kiry. Kiedy tak dobitnie powiedział o tej różnicy wieku między. Mimo że pierwszy tom oceniłam podobnie jak ten to jednak Aiden na tą chwilę stał się moim faworytem. Czekam teraz na historię Simona.
Aiden. #3. Bracia Torrino
Rzadko się zdarza żeby książki , które są seriami powiązanymi ze sobą z książki na książkę były ciekawsze. Ta autorka jednak potrafi tego dokonać . Aiden przeszedł w życiu piekło , które pozostawiło na jego psychice i ciele wiele blizn , które go już nigdy nie opuszczą. Kira jest córką żołnierza służącego mafii , a co za tym idzie nie jest dobrze urodzoną, więc nie bierze pod uwagę poważnego związku z Aidenem , bo wie że rodzina wyda go za kobietę , która podniesie siłę rodziny Torrino . Ich związek jest już w trakcie kiedy poznajemy ich historię , to odróżnia te część od poprzednich. Głównym wątkiem ich historii jest seryjny morderca, który porywa dziewczęta z mafii i stawia braci Torrino w złym świetle , gdyż nie potrafią zakończyć tych morderstw. Kiedy to nasza główna bohaterka zostaje porwana Aiden zrobi wszystko, aby ją uratować . Gdy uda mu się ją muszą zawalczyć o swoją miłość i przyszłość . Czy im się uda ? Jeśli chcecie to wiedzieć musicie przeczytać tę książkę do ostatniej strony .
Droga do mądrości. Nauka, dyscyplina i codzienna praktyka
Nie da się nauczyć mądrości w jeden wieczór. Ryan Holiday doskonale o tym wie i właśnie dlatego jego najnowsza książka nie obiecuje cudownych recept ani błyskawicznych zmian. Zamiast tego zaprasza do czegoś znacznie trudniejszego, ale też o wiele cenniejszego. Do świadomego myślenia. „Droga do mądrości. Nauka, dyscyplina i codzienna praktyka” to książka, która nieustannie przypomina, że wiedza i inteligencja nie zawsze idą w parze z mądrością. Można przeczytać setki książek, znać odpowiedzi na wiele pytań, a mimo to podejmować złe decyzje. Holiday pokazuje, że prawdziwa mądrość rodzi się z pokory, cierpliwości, umiejętności słuchania i gotowości do przyznania się do własnych błędów. Bardzo spodobało mi się to, że autor nie zamyka się wyłącznie w świecie stoickiej filozofii. Sięga po historie wybitnych postaci, analizuje ich sukcesy i porażki, a jednocześnie odnosi je do współczesnych problemów. Dzięki temu książka nie sprawia wrażenia oderwanej od rzeczywistości. Wręcz przeciwnie. Czytałem ją z poczuciem, że wiele opisanych sytuacji dotyczy również naszego codziennego życia. To nie jest lektura, którą pochłania się w pośpiechu. Wielokrotnie zatrzymywałem się, żeby przemyśleć przeczytane fragmenty. Kilka zdań od razu trafiło do moich notatek, bo wiem, że będę chciał do nich wracać. Najbardziej cenię w tej książce to, że nie mówi czytelnikowi, co ma myśleć. Uczy natomiast, jak myśleć lepiej. Jeśli szukacie wartościowej książki, która zmusza do refleksji, inspiruje do pracy nad sobą i pokazuje, że rozwój zaczyna się od zadawania właściwych pytań, to zdecydowanie warto po nią sięgnąć. To jedna z tych lektur, które zostają z czytelnikiem na długo po odłożeniu ostatniej strony i sprawiają, że na świat patrzy się odrobinę uważniej.
Sprawność emocjonalna. Jak wzmocnić 7 filarów zdrowia psychicznego
W jego rękach. Iluzja
Ocena: 5/6 - książka wciągająca i szybka do przeczytania (jest króciutka, ma mniej niż 300 stron), ale nie mogę powiedzieć, że jest łatwą lekturą - bardzo uderzyła mnie perspektywa i opisy gwałtów w tej książce, manipulacje najbliższych osób oraz bezsilność wobec choroby bliskich - Ayleen jest główną bohaterką, która ma bardzo małe poczucie własnej wartości, co może łatwo przytłoczyć, ale też z tyłu głowy cały czas mam jej strach przed dużo gorszym traktowaniem - sama polubiłam Collina, mimo że nie powinnam go lubić, więc w sumie to nie dziwię się Ayleen - Cay też jest fajnym bohaterem - dobrze się o nich czyta - cały czas łapałam się na tym, że chciałam wracać do czytania, aby poznać dalsze losy tej historii - to dużo świadczy o książce - książka jest mocna, ale nie ma w niej w ogóle opisów seksualnych, więc jest to romans skupiający się na czymś innym