Recenzje
Lady Australia
Rzecz o Lady A., o jej Duchu, jej Ruchu, Śnieniu, Lśnieniu, o zakamarkach jej zmysłowości. Także o tym, co się dzieje w głowie podróżnika, kiedy z zewnątrz wchodzi w ten świat. Majestatyczne piękno australijskiej ziemi woła i przywabia niespokojne duchy. Australia widziana oczami Marka to ziemia wielkich kontrastów i możliwości, wciągająca i rzucająca wyzwania, kusząca niby syrena i wymagająca całkowitego oddania. W wędrówce przez interior, gdzieś na zachód od Alice Springs, towarzyszy mistyczna poezja Williama Blake’a, muzyka i języki Aborygenów. „Lady Australia” to także tytuł zjawiskowej opowieści o najmniejszym kontynencie świata. Książka ukazała się nakładem wydawnictwa Bezdroża i na krakowskim Festiwalu ma swoją premierę. Marek Tomalik — podróżnik, dziennikarz prasowy i radiowy, z wykształcenia geolog. Pasjonat i znawca Australii, do której jeździ systematycznie od 1989 roku. Organizuje wyprawy w Outback (www.wsednosprawy.com.pl). Współtwórca Trzech Żywiołów. Pisze książki i artykuły o podróżach i muzyce. Publikuje m.in. w „National Geographic” i „Jazz Forum”. Przez piętnaście lat prowadził w Radiu Kraków program „Globtroter”, przez kilka miał rubrykę „Nastaw uszu” w „Przekroju”. Australia to jego miejsce na ziemi, zawsze jednak wraca w Karpaty.
Podroze.onet.pl .
Adobe Photoshop CS6/CS6 PL. Oficjalny podręcznik
Jeżeli mieliście do czynienia z oficjalnym podręcznikiem do CS5, ta książka
was nie zaskoczy. Ten sam układ, te same lekcje, w oparciu o te same
graficzne i zdjęciowe materiały. Całość oczywiście zilustrowana jest nowymi
już zrzutami interfejsu CS6. Można więc zapytać: po co wydawać kolejnych
kilkadziesiąt złotych na coś, co być może w niewiele różniącej się formie
znajduje się już w photoshopowej biblioteczce? Wg nas jest kilka powodów,
ale jeden najważniejszy: między CS5 a CS6 zaszło jednak trochę istotnych
zmian, z nowymi narzędziami i funkcjami na czele. Oficjalny podręcznik nie
może ich pominąć, mamy więc dodatkowe rozdziały, poświęcone Przesuwaniu z
uwzględnieniem zawartości, sekcji 3D w wersji Extended, czy edycji video z
ciekawie i przystępnie wyjaśnionymi możliwościami Osi czasu. Mamy też m.in.
opis możliwości przeprojektowanego kadrowania, wyjaśnienie zasad pracy ze
ścieralnymi końcówkami pędzla i opis nowych stylów akapitowych.
Całość eksperci Adobe opracowali w formie 14 lekcji, do których materiały
znajdziecie na dołączonym do książki DVD. Układ jest prosty: wstęp z
rozpisaną tematyką lekcji i czasem, jaki trzeba poświecić na wykonanie
ćwiczeń, część teoretyczna, dotycząca danego narzędzia czy funkcji i już
praktyczne przechodzenie przez zagadnienie. W książce znajdziecie też porady
ewangelistki Photoshopa, Julieanne Cost, głównie dotyczące usprawniania toku
pracy (o tym pisze też w podręczniku profesjonalny fotograf Jay Graham).
Macie również zadania dodatkowe, a na końcu rozdziału pytania, sprawdzające
wiedzę (odpowiedzi też tam są). Wg nas jasno i przejrzyście – z opanowaniem
takich zagadnień, jak m.in. tworzenie dokładnych zaznaczeń, pracy na
warstwach, edycji video, czy tworzenia wektorów nie powinni mieć problemu
nawet najbardziej początkujący. Chcielibyśmy jedynie dostać lekcje w całości
zbudowane na podstawie nowych materiałów, a nie tych znanych już z
poprzedniej wersji. Patrząc jednak na inne aktualizowane książki, wydaje się
to być normą.
Oficjalny podręcznik do takiego programu, jak Photoshop, zasługuje też wg
nas na twardą oprawę – w końcu to książka powstała z myślą o adeptach
photoshopowej sztuki, którzy – jak się spodziewamy – będą systematycznie
wertować podręcznik. Jak długo nasz egzemplarz wytrzyma w dobrym stanie
ostre szkoleniowe traktowanie, to dopiero się okaże...
was nie zaskoczy. Ten sam układ, te same lekcje, w oparciu o te same
graficzne i zdjęciowe materiały. Całość oczywiście zilustrowana jest nowymi
już zrzutami interfejsu CS6. Można więc zapytać: po co wydawać kolejnych
kilkadziesiąt złotych na coś, co być może w niewiele różniącej się formie
znajduje się już w photoshopowej biblioteczce? Wg nas jest kilka powodów,
ale jeden najważniejszy: między CS5 a CS6 zaszło jednak trochę istotnych
zmian, z nowymi narzędziami i funkcjami na czele. Oficjalny podręcznik nie
może ich pominąć, mamy więc dodatkowe rozdziały, poświęcone Przesuwaniu z
uwzględnieniem zawartości, sekcji 3D w wersji Extended, czy edycji video z
ciekawie i przystępnie wyjaśnionymi możliwościami Osi czasu. Mamy też m.in.
opis możliwości przeprojektowanego kadrowania, wyjaśnienie zasad pracy ze
ścieralnymi końcówkami pędzla i opis nowych stylów akapitowych.
Całość eksperci Adobe opracowali w formie 14 lekcji, do których materiały
znajdziecie na dołączonym do książki DVD. Układ jest prosty: wstęp z
rozpisaną tematyką lekcji i czasem, jaki trzeba poświecić na wykonanie
ćwiczeń, część teoretyczna, dotycząca danego narzędzia czy funkcji i już
praktyczne przechodzenie przez zagadnienie. W książce znajdziecie też porady
ewangelistki Photoshopa, Julieanne Cost, głównie dotyczące usprawniania toku
pracy (o tym pisze też w podręczniku profesjonalny fotograf Jay Graham).
Macie również zadania dodatkowe, a na końcu rozdziału pytania, sprawdzające
wiedzę (odpowiedzi też tam są). Wg nas jasno i przejrzyście – z opanowaniem
takich zagadnień, jak m.in. tworzenie dokładnych zaznaczeń, pracy na
warstwach, edycji video, czy tworzenia wektorów nie powinni mieć problemu
nawet najbardziej początkujący. Chcielibyśmy jedynie dostać lekcje w całości
zbudowane na podstawie nowych materiałów, a nie tych znanych już z
poprzedniej wersji. Patrząc jednak na inne aktualizowane książki, wydaje się
to być normą.
Oficjalny podręcznik do takiego programu, jak Photoshop, zasługuje też wg
nas na twardą oprawę – w końcu to książka powstała z myślą o adeptach
photoshopowej sztuki, którzy – jak się spodziewamy – będą systematycznie
wertować podręcznik. Jak długo nasz egzemplarz wytrzyma w dobrym stanie
ostre szkoleniowe traktowanie, to dopiero się okaże...
practicalphotoshop.pl Rafał Gasiński
Przeskoczyć przepaść. Jak trafić z nowoczesnym produktem do każdego klienta
Są książki, których jeszcze do końca nie przeczytam, a już przekonuje znajomych, że muszą je kupić lub ode mnie pożyczyć jak skończę lekturę, bo są rewelacyjne i pomagają zupełnie inaczej spojrzeć na konkretny problem. Taką książką na pewno jest Przeskoczyć przepaść. Znam trochę fundusz SpeedUp i domyślałem się, że skoro ich logo pojawia się na okładce to zawartość książki musi być na odpowiednim poziomie i nie zawiodłem się. Od pierwszych stron czytelnik ma poczucie, że do tej pory całkowicie źle patrzył na marketing. Na to jak powinien wyglądać masowy produkt. Cieszył się, gdy na barcampach wspominano nazwę jego produktu. Nie myślał, że sukces jest dopiero wtedy, gdy o produkcie rozmawiać się na imieninach u babci.
Czy warto przeczytać?
Na pewno tak. Koniecznie każdy kto tworzy produkt powinien wręcz przestudiować tę książkę.
Z książki można dowiedzieć się jak przeskoczyć przepaść między poszczególnymi grupami ludzi i co zrobić, by produkt stawał się coraz bardziej masowy. Wiesz, że często walkę o klienta wygrywają produkty gorsze i droższe? Czemu tak się dzieje i co zrobić by to właśnie nasz produkt zajął pozycję lidera? Tego można dowiedzieć się w tej książce, kupa konkretnej wiedzy.
Czy warto przeczytać?
Na pewno tak. Koniecznie każdy kto tworzy produkt powinien wręcz przestudiować tę książkę.
Z książki można dowiedzieć się jak przeskoczyć przepaść między poszczególnymi grupami ludzi i co zrobić, by produkt stawał się coraz bardziej masowy. Wiesz, że często walkę o klienta wygrywają produkty gorsze i droższe? Czemu tak się dzieje i co zrobić by to właśnie nasz produkt zajął pozycję lidera? Tego można dowiedzieć się w tej książce, kupa konkretnej wiedzy.
http://jakubcyran.pl Jakub Cyran, 2013-03-25
Model biznesowy. TY
Wyobraź sobie, że po raz pierwszy jesteś w kuchni i musisz coś ugotować. Nie masz nikogo do pomocy, nie masz przepisu. Musisz sam wszystko wymyślić, wymierzyć i wykonać. Trudne zadanie.
Podobnie jest ze wszystkimi ludźmi, którzy rozpoczynają swoją karierę zawodową. Co zrobić, by odnieść sukces? By praca sprawiała przyjemność i nie mieć problemów z jej znalezieniem? Tego dowiemy się z książki Model biznesowy TY.
Czy warto ją przeczytać?
Na pewno. Każdy powinien zapoznać się tą książką. Nie dość, że zawiera bardzo ważną dla każdego treści to jeszcze jest napisana w sposób nietuzinkowy. Przypomina rzeczywiste notatki, zapiski i prezentacje w jednym. Jest dużo pytać i przykładów jak przeanalizować dany temat. Każdy kto chce pracować na etacie i spełniać się w tym powinien zwrócić uwagę na treść przedstawioną w tej pozycji.
Podobnie jest ze wszystkimi ludźmi, którzy rozpoczynają swoją karierę zawodową. Co zrobić, by odnieść sukces? By praca sprawiała przyjemność i nie mieć problemów z jej znalezieniem? Tego dowiemy się z książki Model biznesowy TY.
Czy warto ją przeczytać?
Na pewno. Każdy powinien zapoznać się tą książką. Nie dość, że zawiera bardzo ważną dla każdego treści to jeszcze jest napisana w sposób nietuzinkowy. Przypomina rzeczywiste notatki, zapiski i prezentacje w jednym. Jest dużo pytać i przykładów jak przeanalizować dany temat. Każdy kto chce pracować na etacie i spełniać się w tym powinien zwrócić uwagę na treść przedstawioną w tej pozycji.
http://jakubcyran.pl Jakub Cyran, 2013-03-24
Dziennik diety. Szczuplej dzień po dniu!
Z dziennikiem diety spotkałam się po raz pierwszy w życiu, w ogóle nie wiedziałam, że coś takiego istnieje. Na tą książkę trafiłam przez przypadek, nie jestem przekonana do tego typu pozycji, choć być może kiedyś zmienię zdanie.
Zrzucić wagę można o wiele szybciej, jeśli prowadzi się odpowiednie zapiski. Podobno spadek jest, aż o 50 % większy. Ważny jest także ruch fizyczny. Najlepsze BMI jest pomiędzy 20-22.
Warto też zastanowić się, dlaczego chcemy schudnąć. Zapomnijmy o cyfrach i pomyślmy choć przez chwilę o sobie. Ważne jest, aby dobrze czuć się w swoim ciele. Kilogramy o tym nie świadczą!
Pokazane są przykładowe zapiski, do których warto się stosować. Nasze informacje powinny być bardzo konkretne. Znajduje się też kilka przepisów, dziennik można też uzupełnić o swoje ulubione dania.
Wstęp jest krótki, aczkolwiek treściwy. Nie ma zbędnego mydlenia oczu, jak to szybko się schudnie. Optymalna utrata to 0,5-1 kg tygodniowo i tego warto się trzymać !
Pozycja spodobała mi się na tyle, że mogę ją z czystym sumieniem polecić innym, którzy chcą zrzucić kilka kilogramów.
Zrzucić wagę można o wiele szybciej, jeśli prowadzi się odpowiednie zapiski. Podobno spadek jest, aż o 50 % większy. Ważny jest także ruch fizyczny. Najlepsze BMI jest pomiędzy 20-22.
Warto też zastanowić się, dlaczego chcemy schudnąć. Zapomnijmy o cyfrach i pomyślmy choć przez chwilę o sobie. Ważne jest, aby dobrze czuć się w swoim ciele. Kilogramy o tym nie świadczą!
Pokazane są przykładowe zapiski, do których warto się stosować. Nasze informacje powinny być bardzo konkretne. Znajduje się też kilka przepisów, dziennik można też uzupełnić o swoje ulubione dania.
Wstęp jest krótki, aczkolwiek treściwy. Nie ma zbędnego mydlenia oczu, jak to szybko się schudnie. Optymalna utrata to 0,5-1 kg tygodniowo i tego warto się trzymać !
Pozycja spodobała mi się na tyle, że mogę ją z czystym sumieniem polecić innym, którzy chcą zrzucić kilka kilogramów.
book-and-cooking.blogspot.com Kruszynka