Recenzje
Sztuka pozowania w fotografii portretowej
Każdy, kto próbował swoich sił w fotografii portretowej stanął przed problemem, jak ustawić modela, aby podkreślić atuty, a ukryć wady. Jak sprawić, aby fotografowana osoba czuła się swobodnie przed aparatem. Jak pokierować pozującą osobą, aby uzyskać na zdjęciu efekt naturalności.
Na te i wiele innych pytań dotyczących pozowania odpowiada Lou Jacobs na łamach książki Sztuka pozowania w fotografii portretowej. Zapoznamy się w niej ze sprawdzonymi metodami pracy fotografów - zawodowców specjalizujących się w różnych portretach. Autor zadał pytania jedenastce fotografów. Każdy z nich został zapytany o początki działalności, studio, specjalizację, pracę z klientem, zalecany ubiór i pozy, modyfikacje cyfrowe i sprzęt. Odpowiadali: Julia Greer - fotografującą dzieci w różnym wieku i rodziny, Marissa Boucher - specjalistka od fotografii buduarowej, Carolyn Wright - pracującą z osobami w każdym wieku od dziecka do seniora, Elizabeth Etienne - wykonującą portrety kobiet w ciąży i sesje noworodkowe, dwie fotografki pracujące razem, Melanie Litchfield i Sara Brennan-Harrell - fotografujące śluby i dzieci, Ron Jacobson specjalista od fotografii ślubnej, rodzinnej i dziecięcej, Todd Joyce spec od fotografii reklamowej, Larry Peters - preferujący portretowe sesje studyjne, Dan Heffer fotografujący grupy rodzinne, portrety biznesowe, zdjęcia młodzieży i dzieci oraz Angela Stott wykonująca portrety dzieci, rodzin, pojedynczych osób oraz śluby. Każdy z fotografów na łamach książki zaprezentował kilka zdjęć oddających jego styl i charakter pracy.
Książka jest bardzo pomocna, szczególnie dla fotografów rozpoczynających pracę z ludźmi. Każdy z fotografów występujących na łamach książki ujawnia swoje patenty na udane zdjęcie i podsuwa sprawdzone przez siebie pomysły. Samo przeanalizowanie zamieszczonych fotografii jest inspirujące i może być źródłem nowych koncepcji fotograficznych. Książka przeznaczona jest dla osób zajmujących się fotografią zawodowo. Uważam, że więcej skorzystają osoby budujące dopiero swoją markę, niż fotograficy mający ugruntowaną pozycję na rynku i dobrze czujący się w poruszanej tematyce. Oczywiście, sięgając po książkę, zawsze mogą podejrzeć, jak to robią inni. Osoby początkujące w temacie fotografii portretowej znajdą w książce wiele przydatnych rad, np. jak przełamać pierwsze lody, jak ukryć niedoskonałości twarzy i figury. Nie znajdą natomiast wskazówek technicznych: jakie ISO, jaka przysłona, jak rozmieścić lampy itp. Wszystkie porady podane są w sposób lekki, łatwy i przyjemny. Uważam, że wraz z inną pozycją wydaną przez Heliona, a mianowicie Fotografią rodzinną autorstwa Christie Mumm, stanowią „zestaw startowy” dla fotografów chcących zająć się szeroko rozumianą fotografią portretową.
Na te i wiele innych pytań dotyczących pozowania odpowiada Lou Jacobs na łamach książki Sztuka pozowania w fotografii portretowej. Zapoznamy się w niej ze sprawdzonymi metodami pracy fotografów - zawodowców specjalizujących się w różnych portretach. Autor zadał pytania jedenastce fotografów. Każdy z nich został zapytany o początki działalności, studio, specjalizację, pracę z klientem, zalecany ubiór i pozy, modyfikacje cyfrowe i sprzęt. Odpowiadali: Julia Greer - fotografującą dzieci w różnym wieku i rodziny, Marissa Boucher - specjalistka od fotografii buduarowej, Carolyn Wright - pracującą z osobami w każdym wieku od dziecka do seniora, Elizabeth Etienne - wykonującą portrety kobiet w ciąży i sesje noworodkowe, dwie fotografki pracujące razem, Melanie Litchfield i Sara Brennan-Harrell - fotografujące śluby i dzieci, Ron Jacobson specjalista od fotografii ślubnej, rodzinnej i dziecięcej, Todd Joyce spec od fotografii reklamowej, Larry Peters - preferujący portretowe sesje studyjne, Dan Heffer fotografujący grupy rodzinne, portrety biznesowe, zdjęcia młodzieży i dzieci oraz Angela Stott wykonująca portrety dzieci, rodzin, pojedynczych osób oraz śluby. Każdy z fotografów na łamach książki zaprezentował kilka zdjęć oddających jego styl i charakter pracy.
Książka jest bardzo pomocna, szczególnie dla fotografów rozpoczynających pracę z ludźmi. Każdy z fotografów występujących na łamach książki ujawnia swoje patenty na udane zdjęcie i podsuwa sprawdzone przez siebie pomysły. Samo przeanalizowanie zamieszczonych fotografii jest inspirujące i może być źródłem nowych koncepcji fotograficznych. Książka przeznaczona jest dla osób zajmujących się fotografią zawodowo. Uważam, że więcej skorzystają osoby budujące dopiero swoją markę, niż fotograficy mający ugruntowaną pozycję na rynku i dobrze czujący się w poruszanej tematyce. Oczywiście, sięgając po książkę, zawsze mogą podejrzeć, jak to robią inni. Osoby początkujące w temacie fotografii portretowej znajdą w książce wiele przydatnych rad, np. jak przełamać pierwsze lody, jak ukryć niedoskonałości twarzy i figury. Nie znajdą natomiast wskazówek technicznych: jakie ISO, jaka przysłona, jak rozmieścić lampy itp. Wszystkie porady podane są w sposób lekki, łatwy i przyjemny. Uważam, że wraz z inną pozycją wydaną przez Heliona, a mianowicie Fotografią rodzinną autorstwa Christie Mumm, stanowią „zestaw startowy” dla fotografów chcących zająć się szeroko rozumianą fotografią portretową.
ateliora.com Iwona Zielińska-Frołow
E-mail marketing. 10 wykładów o skutecznej promocji w sieci
W czasach postępującego kryzysu tradycyjnych mediów spora część budżetów reklamowych przenosi się do sieci. Jednym zaś z najbardziej popularnych, a zarazem z najmocniej nienawidzonych przez klientów narzędzi jest wciąż e-mail marketing. Czy niechęć, jaką klienci darzą tę formę reklamy, rzeczywiście jest jej nieodzowną cechą? Czy e-mail marketing rzeczywiście ma już za sobą lata świetności? Autorzy książki E-mail marketing. 10 wykładów o skutecznej promocji w sieci" - Maciej Ossowski i Piotr Krupa z firmy GetResponse na powyższe pytania odpowiadają krótko: nie. Po czym w kolejnych krokach pokazują czytelnikom, jak sprawić, by mailing wysyłany przez ich firmę był bardziej skuteczny.
Obaj autorzy pracują w firmie, która dostarcza jedno z lepszych narzędzi do tworzenia i analityki skuteczności mailingu - wydawałoby się więc, że w swojej publikacji będą starali się "przemycić" jego reklamę czy kryptoreklamę. Na szczęście nic z tych rzeczy. Krupa i Ossowski postanowili za to pokazać kompetencje, które sprawiły, że ich narzędzie jest dopracowane. Dzielą się swą wiedzą z czytelnikami i choć momentami ich porady wydają się oczywiste, wystarczy spojrzeć na wiadomości, jakie często zalewają nasze skrzynki mailowe, by odkryć, jak wielu marketerów zapomina o sprawach najzupełniej podstawowych.
Układ książki jest prosty. Wstęp i dziesięć rozdziałów (tu nazywanych wykładami), dotyczących tego, jak skutecznie prowadzić kampanie e-mail marketingowe. Autorzy jasno tłumaczą, dlaczego warto wykorzystywać e-mail marketing. Opisują sposoby budowania listy odbiorców (to część bardzo ważna i zestaw porad, do których bardzo rzadko stosują się nawet wielkie korporacje, pokazujących, jak wielkie znaczenie ma transparentność zasad tworzenia bazy mailingowej i kontakt z przyszłym odbiorcą newslettera), zasady budowania mailingu, mierzenia jego efektywności i zwiększania skuteczności wysyłki wiadomości e-mail. Czytelnik dowie się z tej książki, jak dostosować swą strategię i stosowane narzędzia do celu kampanii, dlaczego segmentacja może zwiększyć skuteczność reklamy mailingowej, jak integrować kampanie e-mail marketingowe z mediami społecznościowymi. Autorzy pomagają również rozwiązać najczęściej spotykane problemy w kampaniach e-mail marketingowych i zwracają uwagę na pojęcie i zasady prowadzenia mobile e-mail marketingu.
Krupa i Ossowski piszą jasno i bardzo konkretnie. Nie wprowadzają nadmiaru teorii, ich rady można streścić w kilkudziesięciu krótkich punktach. Co za tym idzie - E-mail marketing... to książka pod względem objętości niewielka. Jej autorzy są jednak praktykami, którzy w e-mail marketingu pracują na co dzień. Swoje doświadczenia zawarli więc w książce, jakich na polskim rynku naprawdę nie ma zbyt wielu. Można do wniosków, do jakich doszli Ossowski i Krupa dojść samodzielnie, podczas codziennej pracy. Pytanie tylko: po co, skoro można po prostu przeczytać ich książkę. E-mail marketing... to swego rodzaju elementarz, a zarazem kompendium wiedzy o tej formie reklamy. Gdyby każdy z marketerów poznał zawarte w nim zasady, wówczas po pierwsze prowadzone przez nich kampanie byłyby bardziej skuteczne, a po drugie: odbiorcy, jeśli nawet nie pokochaliby maili reklamowych, to jednak z pewnością mniej by ich nie lubili.
Obaj autorzy pracują w firmie, która dostarcza jedno z lepszych narzędzi do tworzenia i analityki skuteczności mailingu - wydawałoby się więc, że w swojej publikacji będą starali się "przemycić" jego reklamę czy kryptoreklamę. Na szczęście nic z tych rzeczy. Krupa i Ossowski postanowili za to pokazać kompetencje, które sprawiły, że ich narzędzie jest dopracowane. Dzielą się swą wiedzą z czytelnikami i choć momentami ich porady wydają się oczywiste, wystarczy spojrzeć na wiadomości, jakie często zalewają nasze skrzynki mailowe, by odkryć, jak wielu marketerów zapomina o sprawach najzupełniej podstawowych.
Układ książki jest prosty. Wstęp i dziesięć rozdziałów (tu nazywanych wykładami), dotyczących tego, jak skutecznie prowadzić kampanie e-mail marketingowe. Autorzy jasno tłumaczą, dlaczego warto wykorzystywać e-mail marketing. Opisują sposoby budowania listy odbiorców (to część bardzo ważna i zestaw porad, do których bardzo rzadko stosują się nawet wielkie korporacje, pokazujących, jak wielkie znaczenie ma transparentność zasad tworzenia bazy mailingowej i kontakt z przyszłym odbiorcą newslettera), zasady budowania mailingu, mierzenia jego efektywności i zwiększania skuteczności wysyłki wiadomości e-mail. Czytelnik dowie się z tej książki, jak dostosować swą strategię i stosowane narzędzia do celu kampanii, dlaczego segmentacja może zwiększyć skuteczność reklamy mailingowej, jak integrować kampanie e-mail marketingowe z mediami społecznościowymi. Autorzy pomagają również rozwiązać najczęściej spotykane problemy w kampaniach e-mail marketingowych i zwracają uwagę na pojęcie i zasady prowadzenia mobile e-mail marketingu.
Krupa i Ossowski piszą jasno i bardzo konkretnie. Nie wprowadzają nadmiaru teorii, ich rady można streścić w kilkudziesięciu krótkich punktach. Co za tym idzie - E-mail marketing... to książka pod względem objętości niewielka. Jej autorzy są jednak praktykami, którzy w e-mail marketingu pracują na co dzień. Swoje doświadczenia zawarli więc w książce, jakich na polskim rynku naprawdę nie ma zbyt wielu. Można do wniosków, do jakich doszli Ossowski i Krupa dojść samodzielnie, podczas codziennej pracy. Pytanie tylko: po co, skoro można po prostu przeczytać ich książkę. E-mail marketing... to swego rodzaju elementarz, a zarazem kompendium wiedzy o tej formie reklamy. Gdyby każdy z marketerów poznał zawarte w nim zasady, wówczas po pierwsze prowadzone przez nich kampanie byłyby bardziej skuteczne, a po drugie: odbiorcy, jeśli nawet nie pokochaliby maili reklamowych, to jednak z pewnością mniej by ich nie lubili.
granice.pl Sławomir Krempa
Ogrodnictwo dla bystrzaków
Książka jest bardzo rzeczowa, więc moje recenzja też będzie taka. Poniżej plusy i minusy "Ogrodnictwa dla bystrzaków":
- Niewiele zdjęć. Niektóre podrozdziały aż proszą się o dodanie kilku kolorowych fotografii.
- Częsty brak informacji o czasie wysiewu poszczególnych roślin. W efekcie muszę spacerować między książką, a komputerem.
- Miękka okładka. Tego typu książki powinny być wydawane w twardej, ponieważ często do nich wracamy i szybko się niszczą.
+ Ogromna ilość poruszanych tematów.
+ Porady na chyba każdy temat. Nie potrafię znaleźć pytania, który mógłby zadać początkujący ogrodnik, a na które nie ma odpowiedzi w książce.
+ Książka inspiruje i zachęca do założenia ogrodu. Często opisywane są plusy wynikające z jego posiadania i użytkowania.
+ Wskazówki dotyczące projektowania ogrodu krok po kroku.
+ Mnóstwo propozycji roślin i nasadzeń.
+ Przystępne porady. Nie znajdziemy w książce wyszukanego, naukowego słownictwa.
+ Rzeczowość.
+ Przejrzystość.
+ Ciekawe obrazki na początku każdej części.
+ Porady są dopasowane do każdego ogrodu - zarówno wielkości pokoju, jak i hektarowego.
+ Dodatek na końcu książki - dekalogi. Znajdziemy w nich m.in. przepis na przygotowanie octu ziołowego, wskazówki dotyczące suszenia poszczególnych gatunków kwiatów czy pędzenia narcyzów w domu.
Książka ma zdecydowanie więcej zalet niż wad. Treść jest świetna (poza kilkoma nieznaczącymi niedociągnięciami). Gorzej przedstawia się sprawa z wykonaniem. Uważam jednak, że ocenie powinna podlegać głównie zawartość merytoryczna, a nie wygląd. W skali sześciostopniowej "Ogrodnictwo dla bystrzaków" oceniam na 5. Książkę polecam szczególnie początkującym. Autorzy "bezboleśnie" przeprowadzą nas od projektowania ogrodu, poprzez przekopywanie grządek i wybór odpowiednich roślin, aż po stworzenie kącika zapachowego w ogródku. Porady są niebanalne, a wybór roślin ciekawy. Publikacja zachęciła mnie do dalszej pracy nad moim wymarzonym ogrodem. Ostatnio miałem chwile słabości. Chciałem nawet porzucić pomysł. Na szczęście w odpowiednim momencie pojawiło się na moim biurku "Ogrodnictwo dla bystrzaków".
- Niewiele zdjęć. Niektóre podrozdziały aż proszą się o dodanie kilku kolorowych fotografii.
- Częsty brak informacji o czasie wysiewu poszczególnych roślin. W efekcie muszę spacerować między książką, a komputerem.
- Miękka okładka. Tego typu książki powinny być wydawane w twardej, ponieważ często do nich wracamy i szybko się niszczą.
+ Ogromna ilość poruszanych tematów.
+ Porady na chyba każdy temat. Nie potrafię znaleźć pytania, który mógłby zadać początkujący ogrodnik, a na które nie ma odpowiedzi w książce.
+ Książka inspiruje i zachęca do założenia ogrodu. Często opisywane są plusy wynikające z jego posiadania i użytkowania.
+ Wskazówki dotyczące projektowania ogrodu krok po kroku.
+ Mnóstwo propozycji roślin i nasadzeń.
+ Przystępne porady. Nie znajdziemy w książce wyszukanego, naukowego słownictwa.
+ Rzeczowość.
+ Przejrzystość.
+ Ciekawe obrazki na początku każdej części.
+ Porady są dopasowane do każdego ogrodu - zarówno wielkości pokoju, jak i hektarowego.
+ Dodatek na końcu książki - dekalogi. Znajdziemy w nich m.in. przepis na przygotowanie octu ziołowego, wskazówki dotyczące suszenia poszczególnych gatunków kwiatów czy pędzenia narcyzów w domu.
Książka ma zdecydowanie więcej zalet niż wad. Treść jest świetna (poza kilkoma nieznaczącymi niedociągnięciami). Gorzej przedstawia się sprawa z wykonaniem. Uważam jednak, że ocenie powinna podlegać głównie zawartość merytoryczna, a nie wygląd. W skali sześciostopniowej "Ogrodnictwo dla bystrzaków" oceniam na 5. Książkę polecam szczególnie początkującym. Autorzy "bezboleśnie" przeprowadzą nas od projektowania ogrodu, poprzez przekopywanie grządek i wybór odpowiednich roślin, aż po stworzenie kącika zapachowego w ogródku. Porady są niebanalne, a wybór roślin ciekawy. Publikacja zachęciła mnie do dalszej pracy nad moim wymarzonym ogrodem. Ostatnio miałem chwile słabości. Chciałem nawet porzucić pomysł. Na szczęście w odpowiednim momencie pojawiło się na moim biurku "Ogrodnictwo dla bystrzaków".
czytelnik-ksiazki.blogspot.com 2013-02-15
Ponadczasowe logo. Projektowanie znaków odpornych na działanie czasu
(...) Jego najnowsza książka “Ponadczasowe logo. Projektowanie znaków odpornych na działanie czasu.” Któż z was nie stanął choć raz przed decyzją stworzenia logo, bądź dla siebie, bądź dla klienta. Ale jak stworzyć taki znak graficzny, który przetrwa próbę czasu? Takie logo, które będzie identyfikowało firmę bądź produkt bez konieczności jego zmiany, modyfikacji w szybkim czasie. Bo dobrze zaprojektowany znak graficzny, to taki, który przetrwa wiele lat, wiele pokoleń. “Ponadczasowe logo…” to pozycja, która pomoże grafikom spojrzeć na cykl projektowania w bardziej zaawansowany, profesjonalny i perspektywiczny sposób. Książka od samego początku wciąga czytelnika w jej szczegółową analizę. Autor podszedł do tematu w bardzo zaawansowany jak na mistrza przystało sposób. Zaczynając od historycznego ujęcia symboli identyfikacyjnych poprzez poszczególne etapy projektowania, a skończywszy na wybranych przykładach światowych marek.
Autor szczególną uwagę poświęcił całemu obszernemu etapowi projektowania logo czy logotypu. Kontakt z klientem, jako ważny element tworzenia znaku, to etap, którego nie należy bagatelizować. To tu wszystko się zaczyna- zbieranie jak największej ilości informacji , wywiad z klientem, szacowanie kosztów oraz poszukiwanie inspiracji.A następnie cały żmudny dla twórcy etap pracy z projektem, który często nie jest łatwym etapem i wymaga czasu. Omówiono również szczegółowo sposób przygotowania takiego projektu na różne potrzeby użytkowe: internet, druk, czy na wszystkie inne możliwe formy jego wykorzystania.
Takie ponadczasowe loga firm jak IBM, FILA, Mercedes-Benz, Volkswagen, BMW, CNN, KLM, Woolmark, Mitsubishi, Apple, Samsung i wiele, wiele innych, to przykłady omawiane w tej książce, które inspirują i na których wzoruje się wielu współczesnych. No bo któż by nie chciał stworzyć właśnie takiego znaku, który byłby “WIELKI”. Wiadomo, że wielkość nie zależy od samego znaku graficznego, ale od całokształtu działalności firmy, jej rozwoju i dynamiki wzrostu. Logo , logotyp to zawsze początek tworzenia mniejszego lub większego imperium, to znak graficzny, który musi się kojarzyć z branżą i trwać w głowie odbiorców.
Wielu projektantów nie pracuje tak samo jak autor książki, ale warto przeczytać, by zacząć tak pracować, by stać się bezbłędnym i ponadczasowym twórcą. Muszę przyznać, że wiele etapów projektowania, które przedstawia JACK GERNSHEIMER wydawały się dla mnie uciążliwe i sprawiające wrażenie straty czasu. Jak bardzo to jest mylne, gdy poznamy powody takiego właśnie podejścia, jakie opisuje autor.
Książka fenomenalna, świetny poradnik, prawie jak “pismo święte” projektanta. Wydana w bardzo przejrzysty, chronologicznie poukładany sposób, z kolorowymi przykładami i jego nad wyraz interesującymi opisami.
Jeżeli ktoś z was kiedykolwiek przeczytał “Logo Design Love” Davida Aireya, to śmiało polecam również “Ponadczasowe logo. Projektowanie znaków odpornych na działanie czasu” . Jedna jak i druga zasługuje na BESTSELLER.
Autor szczególną uwagę poświęcił całemu obszernemu etapowi projektowania logo czy logotypu. Kontakt z klientem, jako ważny element tworzenia znaku, to etap, którego nie należy bagatelizować. To tu wszystko się zaczyna- zbieranie jak największej ilości informacji , wywiad z klientem, szacowanie kosztów oraz poszukiwanie inspiracji.A następnie cały żmudny dla twórcy etap pracy z projektem, który często nie jest łatwym etapem i wymaga czasu. Omówiono również szczegółowo sposób przygotowania takiego projektu na różne potrzeby użytkowe: internet, druk, czy na wszystkie inne możliwe formy jego wykorzystania.
Takie ponadczasowe loga firm jak IBM, FILA, Mercedes-Benz, Volkswagen, BMW, CNN, KLM, Woolmark, Mitsubishi, Apple, Samsung i wiele, wiele innych, to przykłady omawiane w tej książce, które inspirują i na których wzoruje się wielu współczesnych. No bo któż by nie chciał stworzyć właśnie takiego znaku, który byłby “WIELKI”. Wiadomo, że wielkość nie zależy od samego znaku graficznego, ale od całokształtu działalności firmy, jej rozwoju i dynamiki wzrostu. Logo , logotyp to zawsze początek tworzenia mniejszego lub większego imperium, to znak graficzny, który musi się kojarzyć z branżą i trwać w głowie odbiorców.
Wielu projektantów nie pracuje tak samo jak autor książki, ale warto przeczytać, by zacząć tak pracować, by stać się bezbłędnym i ponadczasowym twórcą. Muszę przyznać, że wiele etapów projektowania, które przedstawia JACK GERNSHEIMER wydawały się dla mnie uciążliwe i sprawiające wrażenie straty czasu. Jak bardzo to jest mylne, gdy poznamy powody takiego właśnie podejścia, jakie opisuje autor.
Książka fenomenalna, świetny poradnik, prawie jak “pismo święte” projektanta. Wydana w bardzo przejrzysty, chronologicznie poukładany sposób, z kolorowymi przykładami i jego nad wyraz interesującymi opisami.
Jeżeli ktoś z was kiedykolwiek przeczytał “Logo Design Love” Davida Aireya, to śmiało polecam również “Ponadczasowe logo. Projektowanie znaków odpornych na działanie czasu” . Jedna jak i druga zasługuje na BESTSELLER.
planetasztuki.pl IWONA
Dziennik diety. Szczuplej dzień po dniu!
Od poniedziałku się odchudzam!
Zacznę od poniedziałku… Po świętach, od Nowego Roku, schudnę na wiosnę! Brzmi znajomo??? A potem mijały kolejne poniedziałki, święta, a nawet lata, zanim kolejny raz stanęłaś przed lustrem i na widok rozkosznych rubensowskich fałdek z przekonaniem obiecałaś sobie: "Od poniedziałku biorę się ostro za siebie!". A kiedy już udało Ci się dziarsko wkroczyć na nową, lżejszą drogę życia, mur konsekwencji padał w starciu z "najbardziej kuszącym kawałkiem serniczka", jaki widziałaś w życiu. Niestety, bez odpowiedniej motywacji nawet sądowy zakaz zbliżania się do jedzenia nie jest w stanie uchronić Cię od kalorycznych grzeszków w trakcie diety - musisz bowiem spojrzeć nie tylko w lustro, ale i prawdzie w oczy!
Dobra motywacja, żelazna konsekwencja i silna wola. Naprawdę tylko tyle trzeba, by wprowadzając w swoje życie nowe, lepsze nawyki żywieniowe i codzienną dawkę ruchu, osiągnąć w zdrowym tempie swoją wymarzoną wagę! Koniec z naiwną wiarą, że pewnego dnia ktoś odkryje cudowny sposób na to, by "schudnąć dziesięć kilo w czterdzieści osiem godzin, dużo jedząc i wcale nie ćwicząc". Zamiast tego wybierz odpowiednią dla siebie dietę i… przechytrz samą siebie!
Badania dowiodły, że osoby, które prowadziły zapiski dotyczące przebiegu odchudzania, osiągały aż o 50% lepsze wyniki od tych, które ich nie robiły! Dlaczego? Ponieważ codzienne notatki pozwalają lepiej poznać i kontrolować swoje zachowania żywieniowe, zdiagnozować szkodliwe przyzwyczajenia i największe słabości, ale przede wszystkim dokumentować kolejne sukcesy! To właśnie odnotowane przez Ciebie drobne wygrane nad tuczącymi pokusami i cudowne chwile radości po wejściu na wagę będą najlepiej motywować Cię do dalszej pracy nad swoim ciałem i pomogą przetrwać gorsze chwile podczas odchudzania.
DZIENNIK DIETY opracowany przez zespół znanych i doświadczonych dietetyków, opatrzony praktycznymi radami profesjonalny dziennik do notowania przebiegu diety! Dziennik ten pasuje do wszystkich sposobów odżywiania, jakie obieramy na drodze do wymarzonej figury. Wraz z nim otrzymamy niezbędne wskazówki, które pozwolą w pełni wykorzystać potencjał tego niezwykle skutecznego narzędzia do walki z niechcianymi kilogramami!
Kiedy otrzymałam przesyłkę z książką z internetowej księgarni http://sensus.pl/ moje podekscytowanie i zachwyt sięgały zenitu. Z radością rozdzierałam karton paczuszki, aby dostać się do tak mi pomocnej zawartości.
Na początku byłam niezmiernie zauroczona szatą graficzną dziennika, jasne kolory, ilustracje, wszystko wyraźnie zaznaczone, książka miła da oka i zachęcająca, nawet bez otwierania. Mówi się „nie oceniaj książki po okładce”, w tym przypadku okładka i szata graficzna w pełni odzwierciedlały treść książki.
A więc. Dziennik ma praktyczne pogrupowania na dni, tygodnie, miesiące. Każdy oznaczony odmiennym kolorem. Na początku książki otrzymujemy kilka wskazówek od autorów, praktyczne zadania i rady „jak zacząć”. Później mamy czas na pomiary, mierzymy wagę, obwód talii, obliczmy BMI i tym podobne. Wszystko by wiedzieć na czym stoimy. Gdy wykonamy sprawy organizacyjne i mamy motywację do odchudzania, możemy zacząć uzupełnianie dziennika. Nasza droga do pięknej sylwetki w DZIENNIKU trwa 12 tygodni. Każdy tydzień rozpoczyna się mottem, super produktem, tabelką na plan treningowy i zadaniami do wykonania. Później każdy dzień opisujemy dokładnie, każdy posiłek, podjadanie i inne ważne sprawy.
Dziennik pozwala w prosty sposób kontrolować posiłki, zaplanować dietę i zdrowe życie. Nie ukrywam, że dla mnie ta książka jest niezwykle motywująca. Pozwala mi na poznanie moich nawyków i wykluczenie wszystkiego co „złe” w mojej diecie. Polecam tę książkę dla każdej osoby walczącej o idealną sylwetkę. Myślę, że pozwala dokładnie planować. W DZIENNIKU mamy miejsce na wszystko: przepisy, dane, zapiski, notatki, jest tam także specjalnie opracowana lista zakupów. DLAMNIE prawdziwy niezbędnik, który daje dodatkową motywację i kopa do działania.
Zacznę od poniedziałku… Po świętach, od Nowego Roku, schudnę na wiosnę! Brzmi znajomo??? A potem mijały kolejne poniedziałki, święta, a nawet lata, zanim kolejny raz stanęłaś przed lustrem i na widok rozkosznych rubensowskich fałdek z przekonaniem obiecałaś sobie: "Od poniedziałku biorę się ostro za siebie!". A kiedy już udało Ci się dziarsko wkroczyć na nową, lżejszą drogę życia, mur konsekwencji padał w starciu z "najbardziej kuszącym kawałkiem serniczka", jaki widziałaś w życiu. Niestety, bez odpowiedniej motywacji nawet sądowy zakaz zbliżania się do jedzenia nie jest w stanie uchronić Cię od kalorycznych grzeszków w trakcie diety - musisz bowiem spojrzeć nie tylko w lustro, ale i prawdzie w oczy!
Dobra motywacja, żelazna konsekwencja i silna wola. Naprawdę tylko tyle trzeba, by wprowadzając w swoje życie nowe, lepsze nawyki żywieniowe i codzienną dawkę ruchu, osiągnąć w zdrowym tempie swoją wymarzoną wagę! Koniec z naiwną wiarą, że pewnego dnia ktoś odkryje cudowny sposób na to, by "schudnąć dziesięć kilo w czterdzieści osiem godzin, dużo jedząc i wcale nie ćwicząc". Zamiast tego wybierz odpowiednią dla siebie dietę i… przechytrz samą siebie!
Badania dowiodły, że osoby, które prowadziły zapiski dotyczące przebiegu odchudzania, osiągały aż o 50% lepsze wyniki od tych, które ich nie robiły! Dlaczego? Ponieważ codzienne notatki pozwalają lepiej poznać i kontrolować swoje zachowania żywieniowe, zdiagnozować szkodliwe przyzwyczajenia i największe słabości, ale przede wszystkim dokumentować kolejne sukcesy! To właśnie odnotowane przez Ciebie drobne wygrane nad tuczącymi pokusami i cudowne chwile radości po wejściu na wagę będą najlepiej motywować Cię do dalszej pracy nad swoim ciałem i pomogą przetrwać gorsze chwile podczas odchudzania.
DZIENNIK DIETY opracowany przez zespół znanych i doświadczonych dietetyków, opatrzony praktycznymi radami profesjonalny dziennik do notowania przebiegu diety! Dziennik ten pasuje do wszystkich sposobów odżywiania, jakie obieramy na drodze do wymarzonej figury. Wraz z nim otrzymamy niezbędne wskazówki, które pozwolą w pełni wykorzystać potencjał tego niezwykle skutecznego narzędzia do walki z niechcianymi kilogramami!
Kiedy otrzymałam przesyłkę z książką z internetowej księgarni http://sensus.pl/ moje podekscytowanie i zachwyt sięgały zenitu. Z radością rozdzierałam karton paczuszki, aby dostać się do tak mi pomocnej zawartości.
Na początku byłam niezmiernie zauroczona szatą graficzną dziennika, jasne kolory, ilustracje, wszystko wyraźnie zaznaczone, książka miła da oka i zachęcająca, nawet bez otwierania. Mówi się „nie oceniaj książki po okładce”, w tym przypadku okładka i szata graficzna w pełni odzwierciedlały treść książki.
A więc. Dziennik ma praktyczne pogrupowania na dni, tygodnie, miesiące. Każdy oznaczony odmiennym kolorem. Na początku książki otrzymujemy kilka wskazówek od autorów, praktyczne zadania i rady „jak zacząć”. Później mamy czas na pomiary, mierzymy wagę, obwód talii, obliczmy BMI i tym podobne. Wszystko by wiedzieć na czym stoimy. Gdy wykonamy sprawy organizacyjne i mamy motywację do odchudzania, możemy zacząć uzupełnianie dziennika. Nasza droga do pięknej sylwetki w DZIENNIKU trwa 12 tygodni. Każdy tydzień rozpoczyna się mottem, super produktem, tabelką na plan treningowy i zadaniami do wykonania. Później każdy dzień opisujemy dokładnie, każdy posiłek, podjadanie i inne ważne sprawy.
Dziennik pozwala w prosty sposób kontrolować posiłki, zaplanować dietę i zdrowe życie. Nie ukrywam, że dla mnie ta książka jest niezwykle motywująca. Pozwala mi na poznanie moich nawyków i wykluczenie wszystkiego co „złe” w mojej diecie. Polecam tę książkę dla każdej osoby walczącej o idealną sylwetkę. Myślę, że pozwala dokładnie planować. W DZIENNIKU mamy miejsce na wszystko: przepisy, dane, zapiski, notatki, jest tam także specjalnie opracowana lista zakupów. DLAMNIE prawdziwy niezbędnik, który daje dodatkową motywację i kopa do działania.
klaudi13m.bloog.pl 2013-02-04