Recenzje
Google App Engine. Tworzenie wydajnych aplikacji w Javie
Google App Engine jest środowiskiem obsługi aplikacji w centrach danych Google, realizującym przetwarzanie zgodnie z modelem chmury obliczeniowej. Książka podaje podstawowe informacje na temat konfiguracji środowiska roboczego, modelowania danych na potrzeby magazynu danych i nowych technologii związanymi z przeglądarkami w aspekcie HTML5 i CSS3. Prezentuje możliwości oferowane przez JavaScript i AJAX. Uczy, jak korzystać z magazynu danych, poczty, kolejek zadań, komunikatów XMPP, jak odwoływać się do zewnętrznych adresów URL i jak zapewnić bezpieczeństwo. Objaśnia strukturę typowej aplikacji CAE i różnice między modelem danych na potrzeby relacyjnej bazy danych a modelem dla magazynu danych CAE. Całość ilustruje procesem projektowania przykładowej aplikacji od sformułowania wymagań funkcjonalnych, przez wybór zestawu narzędzi, opracowanie modelu danych, struktury adresów URL, do zapewnienia bezpieczeństwa i wdrożenia aplikacji.
NetWorld Piotr Kociatkiewicz, 11/2012
JavaScript. Aplikacje WWW
Książka jest skierowana do programistów posiadających pewne doświadczenie w programowaniu w języku JavaScript, którzy chcą się nauczyć pisania bardziej zaawansowanych aplikacji WWW. W książce czytelnik znajdzie opis najważniejszych cech języka, roli w nim konstruktorów, zasad dziedziczenia i metod tworzenia własnych bibliotek, a także krótki opis zdarzeń przeglądarek internetowych łącznie z ich historią. Nauczy się sposobu używania wzorca projektowego MVC, szczególnie w odniesieniu do zarządzania danymi. Dowie się, jak wykorzystać wzorzec kontrolera, jak generować widoki, zarządzać zależnościami i wykorzystywać HTML5, w tym API File. Pozna konkretne zagadnienia dotyczące aplikacji przetwarzających w czasie rzeczywistym oraz testowania i usuwania błędów. Znajdzie informacje na temat wybranych najpopularniejszych bibliotek języka JavaScript. Interesujące przykłady zamieszczone w publikacji bazują na bibliotece jQuery, stąd przystępujący do lektury powinien znać tę bibliotekę.
NetWorld Piotr Kociatkiewicz, 11/2012
Mistrzowska edycja zdjęć. Adobe Photoshop CS5/CS5 PL dla fotografów
Czekając na kilka nowości, które w związku z nową odsłoną Photoshopa czy Lightroom'a już niedługo powinny pojawić się na półkach, zdejmujemy z jednej z nich dostępną już od ponad roku prawdziwą „cegłę”. To "Mistrzowska edycja zdjęć" Martina Eveninga, autora cenionego za dobry podręcznik Lightroom'a.
Ta książka na pewno zdążyła już znaleźć zwolenników, a ci, którzy jeszcze się z nią nie zetknęli (i nie planują przesiadki z CS5 na CS6), śmiało mogą po nią sięgnąć. Trzeba jedynie pamiętać, że to podręcznik z zestawem porad raczej dla fotograf ów (to zresztą żadne odkrycie – wystarczy spojrzeć na podtytuł), niż tych, którzy stawiają np. na fotomontaże. Oczywiście podstawy dotyczą każdego, a te są w „Mistrzowskiej edycji...” naprawdę wyczerpująco opisane. Zarządzanie plikami, budowa Photoshopa czy podstawy edycji obrazów to dla niektórych być może oczywistości, ale z odpowiednią konfiguracją programu lub ustawieniami związanymi z drukowaniem czy zapisywaniem zdjęć do internetu powinien zapoznać się każdy. Do tego obszernie potraktowany temat zarządzania kolorem – dla każdego, kto poważnie myśli o pracy z obrazami absolutne „must know”. Poza tym w książce znajdziecie to, co powinno się znaleźć się w każdym kompendium, czyli retuszowanie zdjęć, praca z warstwami i maskami, metody redukowania szumu czy wyostrzania oraz rozdział poświęcony pracy w ACR. Ciekawy jest też rozdział poświęcony poszerzaniu zakresu dynamicznego, nie tylko za pomocą Scal do HDR... ale po szczegóły odsyłamy już do książki.
W sumie „Mistrzowska edycja...” to 727 stron, pomijając obszerny skorowidz. Układ jest przejrzysty. Całość podzielona jest na 15 rozdziałów, każdy oznaczony innym kolorem, co ułatwia szybkie odnalezienie danego tematu. Warto też zaznaczyć, że równie sprawnie będą z niej korzystać zarówno pecetowcy jak i makowcy, bo autor podaje klawiszowe skróty dla obu platform, w dodatku również wyróżnione kolorystycznie. Aha - książka jest naprawdę bogato ilustrowana zdjęciami. Na tych samych zdjęciach mogą ćwiczyć również czytelnicy - są one zapisane na dołączonym do książki CD. Oprócz nich znajdziecie na nim zestaw wtyczek PhotoKit (demo) oraz 2 dodatkowe rozdziały i tabelę skrótów.
Ta książka na pewno zdążyła już znaleźć zwolenników, a ci, którzy jeszcze się z nią nie zetknęli (i nie planują przesiadki z CS5 na CS6), śmiało mogą po nią sięgnąć. Trzeba jedynie pamiętać, że to podręcznik z zestawem porad raczej dla fotograf ów (to zresztą żadne odkrycie – wystarczy spojrzeć na podtytuł), niż tych, którzy stawiają np. na fotomontaże. Oczywiście podstawy dotyczą każdego, a te są w „Mistrzowskiej edycji...” naprawdę wyczerpująco opisane. Zarządzanie plikami, budowa Photoshopa czy podstawy edycji obrazów to dla niektórych być może oczywistości, ale z odpowiednią konfiguracją programu lub ustawieniami związanymi z drukowaniem czy zapisywaniem zdjęć do internetu powinien zapoznać się każdy. Do tego obszernie potraktowany temat zarządzania kolorem – dla każdego, kto poważnie myśli o pracy z obrazami absolutne „must know”. Poza tym w książce znajdziecie to, co powinno się znaleźć się w każdym kompendium, czyli retuszowanie zdjęć, praca z warstwami i maskami, metody redukowania szumu czy wyostrzania oraz rozdział poświęcony pracy w ACR. Ciekawy jest też rozdział poświęcony poszerzaniu zakresu dynamicznego, nie tylko za pomocą Scal do HDR... ale po szczegóły odsyłamy już do książki.
W sumie „Mistrzowska edycja...” to 727 stron, pomijając obszerny skorowidz. Układ jest przejrzysty. Całość podzielona jest na 15 rozdziałów, każdy oznaczony innym kolorem, co ułatwia szybkie odnalezienie danego tematu. Warto też zaznaczyć, że równie sprawnie będą z niej korzystać zarówno pecetowcy jak i makowcy, bo autor podaje klawiszowe skróty dla obu platform, w dodatku również wyróżnione kolorystycznie. Aha - książka jest naprawdę bogato ilustrowana zdjęciami. Na tych samych zdjęciach mogą ćwiczyć również czytelnicy - są one zapisane na dołączonym do książki CD. Oprócz nich znajdziecie na nim zestaw wtyczek PhotoKit (demo) oraz 2 dodatkowe rozdziały i tabelę skrótów.
practicalphotoshop.pl Rafał Gasiński
Społecznościowy BOOM. Wykorzystaj potencjał sieci e-kontaktów do wykreowania marki, zwiększenia sprzedaży i zdominowania rynku
W mediach biznesowo-społecznościowych drzemie ogromny potencjał. Wykorzystanie do promocji firmy, zwłaszcza w zakresie marketingu, wymaga poznania i zrozumienia cech tych mediów. Książka jest kompendium wiedzy o tym, jak zaznaczyć i efektywnie wykorzystać swoją obecność w najpopularniejszych platformach społecznościowych: Facebook, LinkedIn, na Twitterze i Youtube. W pierwszej kolejności analizuje różnice między mediami społecznościowymi a mediami społecznościowo-biznesowymi. Następnie wnikliwie charakteryzuje wymienione media. Radzi, jak stworzyć własną stronę na Facebooku, podaje zasady, których powinien przestrzegać użytkownik LinkedIn. Pomaga zrozumieć Twittera i wyjaśnia, jak połączyć profil na Twitterze z kontem w LinkedIn i stroną biznesową na Facebooku. Rozważania uzupełnia uwagami przedstawionymi w artykułach trzech entuzjastów tych mediów. Publikacja powinna przekonać osoby odpowiedzialne w firmie za marketing do odważnego korzystania z mediów społecznościowych.
NetWorld Piotr Kociatkiewicz, 11/2012
Wojny walutowe. Nadejście kolejnego globalnego kryzysu
Rada Polityki Pieniężnej obniżyła stopy procentowe, co ma owocować niższymi kredytami. A więc dzieje się! Czytelniczym kijem w finansowe mrowisko -patrząc na to pod odpowiednim kątem - może być także, wydana przez Onepress, książka Jamesa Rickardsa „Wojny walutowe. Nadejście kolejnego globalnego kryzysu".
Tu rozważane są kwestie, co oznacza dla świata postępująca dewaluacja dolara Czy wizja wartości waluty uzależniona od rezerw tego kruszcu w poszczególnych krajach jest realna Co wpływa na kursy wymiany walut, a w konsekwencji na wzrost gospodarczy Czy powinniśmy się przygotować do wybuchu kolejnej wojny walutowej James Rickards w zrozumiały sposób udziela odpowiedzi na te i wiele innych „walutowych" pytań. Czyta się nie gorzej niż kryminał, zwłaszcza mając „zielone" w pończosze...
Tu rozważane są kwestie, co oznacza dla świata postępująca dewaluacja dolara Czy wizja wartości waluty uzależniona od rezerw tego kruszcu w poszczególnych krajach jest realna Co wpływa na kursy wymiany walut, a w konsekwencji na wzrost gospodarczy Czy powinniśmy się przygotować do wybuchu kolejnej wojny walutowej James Rickards w zrozumiały sposób udziela odpowiedzi na te i wiele innych „walutowych" pytań. Czyta się nie gorzej niż kryminał, zwłaszcza mając „zielone" w pończosze...
POLSKA - DZIENNIK ŁÓDZKI .N, 2012-11-12