Recenzje
Talent nie istnieje. Droga do praktycznego osiągania mistrzowskich umiejętności
Autor książki przekonuje, że talent jest mitem, a każdy z nas ma w sobie ogromne możliwości, które wystarczy rozwijać, by stać się mistrzem w swojej dziedzinie. To odważne twierdzenie popiera wynikami najnowszych badań naukowych w dziedzinie psychologii i neurologii. Proponuje także wiele ćwiczeń, które sprawią, że wykonywanie codziennych czynności będzie bardziej efektywne. Propozycja ta zatem idealnie nadaje się dla rodziców, menedżerów czy nauczycieli, których celem jest wspieranie swoich podopiecznych, ale też dla każdego, kto chce odkryć własny potencjał.
21. wiek 2012-07-01
Bieganie i odchudzanie dla kobiet. Zdrowa i piękna każdego dnia
Nadwaga spędza Ci sen z powiek? Chcesz poprawić kondycję i zmienić nawyki żywieniowe? Jeśli jesteś gotowa na metamorfozę, przeczytaj książkę „Bieganie i odchudzanie dla kobiet” Jeffa Gallowaya i jego żony Barbary i daj się poprowadzić przez tajniki programu, dzięki któremu pozbędziesz się zbędnej tkanki tłuszczowej.
Plan Jeffa i Barbary Gallowayów skupia się na trzech głównych zadaniach – przemyślanym odżywianiu, przystosowaniu komórek do spalania tłuszczu przez wydłużanie sesji treningowych oraz zwiększeniu liczby kroków wykonywanych podczas zwykłych codziennych czynności. Ponieważ książka skierowana jest do kobiet, zawiera przydatne rady skierowane właśnie do pań oraz przedstawia damski punkt widzenia na sprawy zdrowotne związane z odchudzaniem – od doboru odpowiedniego stanika do ćwiczeń, do treningów po menopauzie i sposobów zaangażowania rodziny w aktywność fizyczną.
Ważną częścią książki są porady dotyczące odżywiania. Autorzy przestrzegają przed zbyt rygorystycznymi dietami, przedstawiając jednocześnie sprawdzone i rozsądne sposoby na wprowadzenie do swoich codziennych posiłków zdrowszych składników. O wypowiedzenie się w książce na tematy żywieniowe państwo Galloway poprosili również Nancy Clark – ekspertkę w sprawach dietetyki, która w przystępny sposób tłumaczy niektóre mity dotyczące odżywiania (na przykład „im więcej ćwiczysz, tym więcej tłuszczu Ci ubywa”).
Co ciekawe, autorzy nie tylko podają rozbudowany i szczegółowy plan treningu, ale także podpowiadają jak sprawdzić, czy trening jest bezpieczny dla naszego zdrowia oraz czego potrzebujemy, aby zacząć. W książce znajdziemy również rozwiązanie problemów związanych z odżywianiem i nawadnieniem organizmu podczas treningu oraz krótki, ale bardzo przydatny rozdział o metodach zdobywania motywacji.
„Bieganie i odchudzanie dla kobiet” nie jest kolejną pozycją o „diecie cud”, która obiecuje zrzucenie ogromnej ilości kilogramów w krótkim czasie. Ta przyjemna książka dostarcza kobietom rozsądnych porad na temat prowadzenia zdrowego trybu życia, zmieniając ćwiczenia i dietę w radosną przygodę. A jeśli komukolwiek podczas tej drogi do zdrowej i smukłej sylwetki zabraknie motywacji, zawsze może sięgnąć do przedstawionych w książce historii pań, którym udało się schudnąć dzięki metodzie Jeffa i Barbary Gallowayów.
Plan Jeffa i Barbary Gallowayów skupia się na trzech głównych zadaniach – przemyślanym odżywianiu, przystosowaniu komórek do spalania tłuszczu przez wydłużanie sesji treningowych oraz zwiększeniu liczby kroków wykonywanych podczas zwykłych codziennych czynności. Ponieważ książka skierowana jest do kobiet, zawiera przydatne rady skierowane właśnie do pań oraz przedstawia damski punkt widzenia na sprawy zdrowotne związane z odchudzaniem – od doboru odpowiedniego stanika do ćwiczeń, do treningów po menopauzie i sposobów zaangażowania rodziny w aktywność fizyczną.
Ważną częścią książki są porady dotyczące odżywiania. Autorzy przestrzegają przed zbyt rygorystycznymi dietami, przedstawiając jednocześnie sprawdzone i rozsądne sposoby na wprowadzenie do swoich codziennych posiłków zdrowszych składników. O wypowiedzenie się w książce na tematy żywieniowe państwo Galloway poprosili również Nancy Clark – ekspertkę w sprawach dietetyki, która w przystępny sposób tłumaczy niektóre mity dotyczące odżywiania (na przykład „im więcej ćwiczysz, tym więcej tłuszczu Ci ubywa”).
Co ciekawe, autorzy nie tylko podają rozbudowany i szczegółowy plan treningu, ale także podpowiadają jak sprawdzić, czy trening jest bezpieczny dla naszego zdrowia oraz czego potrzebujemy, aby zacząć. W książce znajdziemy również rozwiązanie problemów związanych z odżywianiem i nawadnieniem organizmu podczas treningu oraz krótki, ale bardzo przydatny rozdział o metodach zdobywania motywacji.
„Bieganie i odchudzanie dla kobiet” nie jest kolejną pozycją o „diecie cud”, która obiecuje zrzucenie ogromnej ilości kilogramów w krótkim czasie. Ta przyjemna książka dostarcza kobietom rozsądnych porad na temat prowadzenia zdrowego trybu życia, zmieniając ćwiczenia i dietę w radosną przygodę. A jeśli komukolwiek podczas tej drogi do zdrowej i smukłej sylwetki zabraknie motywacji, zawsze może sięgnąć do przedstawionych w książce historii pań, którym udało się schudnąć dzięki metodzie Jeffa i Barbary Gallowayów.
Zdrowie.wieszjak.pl 2012-05-31
The Smashing Book #2
Sprawa przedstawia się następująco: Projektujesz strony internetowe i aplikacje? Koniecznie kup tę książkę! Interesujesz się użytecznością, w pracy masz styczność z projektowaniem serwisów? Koniecznie kup tę książkę! Jeśli już wiesz, że ta pozycja jest dla Ciebie – przerwij czytanie i zamów Smashing Book 2 :) Jeśli nadal nie jesteś przekonany do zakupu – czytaj dalej.
The Smashing Book #2 to pozycja wartościowa pod wieloma względami. Po pierwsze – zbiera i porządkuje wiele zagadnień dotyczących projektowania i korzystania z witryn, gier i aplikacji. Poruszone tematy traktuje w sposób wyczerpujący i profesjonalny. Po drugie znajdziesz tu wiele informacji, które trudno znaleźć w innych publikacjach, np. wskazówki dotyczące projektowania aplikacji w wersjach mobilnych, wykorzystanie elementów grywalizacji, psychologii, różnych metod prototypowania witryn, a nawet sztuki władania czcionką, czyli typografii. Niewątpliwie książka zmusza do przemyśleń nad zagadnieniami, o których w Polsce mówi się wciąż mało, typu różnica między grafiką użytkową a internetową lub wykorzystanie CSS3. Zawiera również rozdział poświęcony analizie znanych w USA sklepów internetowych. Po trzecie o fachowości książki świadczy wydawca – uznany twórca webowego bloga (zainteresowanych odsyłam na strony poczytnego bloga: http://www.smashingmagazine.com/). Poszczególne rozdziały pisali autorzy artykułów na blogu. Potrafią drobiazgowo opisać dane zagadnienie i dostarczyć fachowej wiedzy popartej przykładami.
Interesującym dodatkiem może być rozdział zatytułowany „Jak wydać książkę (taką jak ta)?”. Rzadko mamy okazję dowiedzieć się jak wygląda proces przygotowania i wydania książki. Warto dowiedzieć ile trzeba trudu, aby książka znalazła się w naszych rękach. Szkoda tylko, że dane finansowe związane z kosztami wydania i wydruku dotyczą rynku amerykańskiego.
Jedyna wadą tej książki, jakiej się dopatrzyłam, jest fakt, że bardzo przypomina monografię naukową. Rozdziały stanowią odrębne całości, które nie są ze sobą powiązane. Napisana naukowym i technicznym tonem książka obfituje w odwołania do źródeł, przypisy, nazwiska czy daty. To sprawia, że czyta się ją trudniej niż taką, napisaną przystępnym językiem. Z drugiej strony zainteresowani tematem mogą łatwo trafić do innych opracowań.
Podsumowując, książka jest warta przeczytania, szczególnie, jeżeli mamy do czynienia z projektowaniem serwisów internetowych, gier czy aplikacji na urządzenia mobilne. Smashing Book warto przeczytać przez wzgląd na wydawcę oraz tematykę – poruszane problemy, z których istnienia często nie zdajemy sobie sprawy.
The Smashing Book #2 to pozycja wartościowa pod wieloma względami. Po pierwsze – zbiera i porządkuje wiele zagadnień dotyczących projektowania i korzystania z witryn, gier i aplikacji. Poruszone tematy traktuje w sposób wyczerpujący i profesjonalny. Po drugie znajdziesz tu wiele informacji, które trudno znaleźć w innych publikacjach, np. wskazówki dotyczące projektowania aplikacji w wersjach mobilnych, wykorzystanie elementów grywalizacji, psychologii, różnych metod prototypowania witryn, a nawet sztuki władania czcionką, czyli typografii. Niewątpliwie książka zmusza do przemyśleń nad zagadnieniami, o których w Polsce mówi się wciąż mało, typu różnica między grafiką użytkową a internetową lub wykorzystanie CSS3. Zawiera również rozdział poświęcony analizie znanych w USA sklepów internetowych. Po trzecie o fachowości książki świadczy wydawca – uznany twórca webowego bloga (zainteresowanych odsyłam na strony poczytnego bloga: http://www.smashingmagazine.com/). Poszczególne rozdziały pisali autorzy artykułów na blogu. Potrafią drobiazgowo opisać dane zagadnienie i dostarczyć fachowej wiedzy popartej przykładami.
Interesującym dodatkiem może być rozdział zatytułowany „Jak wydać książkę (taką jak ta)?”. Rzadko mamy okazję dowiedzieć się jak wygląda proces przygotowania i wydania książki. Warto dowiedzieć ile trzeba trudu, aby książka znalazła się w naszych rękach. Szkoda tylko, że dane finansowe związane z kosztami wydania i wydruku dotyczą rynku amerykańskiego.
Jedyna wadą tej książki, jakiej się dopatrzyłam, jest fakt, że bardzo przypomina monografię naukową. Rozdziały stanowią odrębne całości, które nie są ze sobą powiązane. Napisana naukowym i technicznym tonem książka obfituje w odwołania do źródeł, przypisy, nazwiska czy daty. To sprawia, że czyta się ją trudniej niż taką, napisaną przystępnym językiem. Z drugiej strony zainteresowani tematem mogą łatwo trafić do innych opracowań.
Podsumowując, książka jest warta przeczytania, szczególnie, jeżeli mamy do czynienia z projektowaniem serwisów internetowych, gier czy aplikacji na urządzenia mobilne. Smashing Book warto przeczytać przez wzgląd na wydawcę oraz tematykę – poruszane problemy, z których istnienia często nie zdajemy sobie sprawy.
kamila.tech365.pl 2012-06-01
Ujęcia ze smakiem. Kulisy fotografii kulinarnej i stylizacji dań
Po przeczytaniu pierwszej połowy entuzjastycznie zakrzyknęłam, że też chcę własny aparat. Do tej pory większość zdjęć umieszczonych na blogu robił On. Ja tylko asystowałam czuwając nad samymi potrawami. Mam już co prawda za sobą pierwsze, nieśmiałe jeszcze próby pstrykania, ale jak na osobę początkującą przystało potrzebowałam rzetelnego kompendium wiedzy. Książka spełniła moje oczekiwania. Informacje w niej zawarte są jasne i zrozumiałe nawet dla kogoś, kto jak ja, praktycznie nie miał wcześniej do czynienia z aparatami. Mało tego, oglądając zawarte w niej zdjęcia można oddawać się swobodnym marzeniom o podobnym poziomie zaawansowania. Zarówno w sztuce kulinarnej jak i samej fotografii. W ciągu wieczora przebrnęłam przez rozdziały dotyczące podstaw, ustawień i trybów działania aparatów, oświetlenia i wreszcie kompozycji. Wszystko co może przerazić laika podane w bardzo przystępnej formie. Przypuszczam, że dla osób znacznie bardziej zaawansowanych w fotografii książka ta nie wniesie zbyt wielu nowości. Dla mnie jednak jest prawdziwym objawieniem. Z niecierpliwością wypatruję już wolnych chwil, by w praktyce zacząć stosować podane przez autorkę wskazówki. I może za jakiś czas robiących zdjęcia będzie już nas dwoje.
dymiacapatelnia.blogspot.com 2012-05-26
Technika HDR. Warsztaty fotograficzne
Kolejna książka z serii warsztaty fotograficzne, tym razem Technika HDR autorstwa Pete Carr i Roberta Correll wydana przez Wydawnictwo Helion. Jest to pierwsza książka w najnowszym moim pojedynku RING3 – porównanie książek HDR. Technika HDR ma coraz więcej zwolenników, od naturalistów do twórców nierzeczywistych, bajkowych scen zahaczających bardziej o grafikę niż fotografię.
Książka Carra i Corrella wprowadzająca w tematykę HDR, kierowana raczej do osób które nie miały jeszcze do czynienia z tą techniką (kilka zdjęć zrobionych z różną ekspozycją, połączonych następnie w programie HDR) lub osób, które nie do końca rozumieją możliwości jej zastosowania i chcą poszerzyć swoją wiedzę o nowe horyzonty.
Książka podzielona fajnie na kilka tematycznych części.
Rozdział pierwszy wprowadza nas w różne zagadnienia wykorzystywane lub związane z techniką HDR. Autorzy opisują np. czym jest rozpiętość tonalna, jak zapisuje obraz matryca aparatu, jaka powinna być wartość ekspozycji lub jak mierzymy światło. Czemu to, co widzimy różni się od tego, co utrwaliliśmy na zdjęciu, jaki kompromis zastosować do zdjęć w zależności od tego, co fotografujemy. Pokazano też, jak wyglądały pierwsze próby łączenia warstw, czyli pierwsza namiastka zdjęć HDR.
Drugi rozdział zajmuje się, ogólnie mówiąc, sprzętem i przedstawieniem programów, jakie stosuje się do techniki HDR. Znajdziemy tu, jakimi aparatami można uzyskać najlepsze zdjęcia, jakie funkcje w nich ustawić, czy są potrzebne dodatkowe obiektywy, jaki osprzęt dodatkowy zastosować (statywy, filtry, światłomierze zewnętrzne). Oprócz tego przedstawiono programy, jakie możemy użyć do obróbki zdjęć.
W rozdziale trzecim „Sztuka fotografii HDR”, moim zdaniem najciekawszym, autorzy przedstawiają kiedy, co i jak najlepiej fotografować, aby osiągnąć najlepszy efekt na zdjęciu HDR. Poza tym opisane są funkcje najpopularniejszych (patrz najlepszych) programów do obróbki HDR.
Zaczynamy od Photomatix-a, od uruchomienia, poprzez wybór zdjęć, ich przetwarzanie, do efektu końcowego. Jest to skrócony podręcznik tego programu. Jest bardzo przydatny, ponieważ sam program jest w języku angielskim (trochę technicznych zwrotów nie dla każdego zrozumiałych, nawet pomimo znajomości języka może być to trudne).
Program ten nie ma jak dotąd żadnych fachowych opracowań, poza kilkoma informacjami w Internecie.
Następnie mamy skrócone opisy obróbki HDR w bardziej rozbudowanych programach, takich jak Paint Shop Pro czy Photoshop.
Rozdział kończą jedno-ekspozycyjne zdjęcia HDR, czyli kilkakrotne wywoływanie zdjęcia RAW z różnymi wartościami ekspozycji, a następnie łączenie ich w jedno zdjęcie HDR.
Rozdziały kolejne dedykowane są fotografom:
- czwarty - krajobrazów
- piąty – architektury
- szósty – wnętrz
- siódmy – fotografii czarno-białej
- ósmy – portrecistom
- dziewiąty – ulicznym
- dziesiąty – przedstawia inne kreatywne możliwości
Przedstawione są w nich różnorodne ustawienia aparatów, funkcje programów, charakterystyczne tricki i porady oddzielnie do każdej tematyki fotografii.
Podsumowując, świetna książka do nauki od podstaw techniki HDR. Dzięki niej można samemu dojść do wprawy, bez błądzenia w ciemnościach. Bardzo dobrze wyjaśnione funkcje programu Photomatix, dzięki temu wiemy, który suwak odpowiada za konkretne zmiany, a których suwaków lepiej nie ruszać, aby fotografia nie wyglądała nienaturalnie.
Książka niestety do najtańszych nie należy, bo kosztuje aż 59zł, ale warta jest polecenia. głównie dla późniejszych efektownych zdjęć.
Książka Carra i Corrella wprowadzająca w tematykę HDR, kierowana raczej do osób które nie miały jeszcze do czynienia z tą techniką (kilka zdjęć zrobionych z różną ekspozycją, połączonych następnie w programie HDR) lub osób, które nie do końca rozumieją możliwości jej zastosowania i chcą poszerzyć swoją wiedzę o nowe horyzonty.
Książka podzielona fajnie na kilka tematycznych części.
Rozdział pierwszy wprowadza nas w różne zagadnienia wykorzystywane lub związane z techniką HDR. Autorzy opisują np. czym jest rozpiętość tonalna, jak zapisuje obraz matryca aparatu, jaka powinna być wartość ekspozycji lub jak mierzymy światło. Czemu to, co widzimy różni się od tego, co utrwaliliśmy na zdjęciu, jaki kompromis zastosować do zdjęć w zależności od tego, co fotografujemy. Pokazano też, jak wyglądały pierwsze próby łączenia warstw, czyli pierwsza namiastka zdjęć HDR.
Drugi rozdział zajmuje się, ogólnie mówiąc, sprzętem i przedstawieniem programów, jakie stosuje się do techniki HDR. Znajdziemy tu, jakimi aparatami można uzyskać najlepsze zdjęcia, jakie funkcje w nich ustawić, czy są potrzebne dodatkowe obiektywy, jaki osprzęt dodatkowy zastosować (statywy, filtry, światłomierze zewnętrzne). Oprócz tego przedstawiono programy, jakie możemy użyć do obróbki zdjęć.
W rozdziale trzecim „Sztuka fotografii HDR”, moim zdaniem najciekawszym, autorzy przedstawiają kiedy, co i jak najlepiej fotografować, aby osiągnąć najlepszy efekt na zdjęciu HDR. Poza tym opisane są funkcje najpopularniejszych (patrz najlepszych) programów do obróbki HDR.
Zaczynamy od Photomatix-a, od uruchomienia, poprzez wybór zdjęć, ich przetwarzanie, do efektu końcowego. Jest to skrócony podręcznik tego programu. Jest bardzo przydatny, ponieważ sam program jest w języku angielskim (trochę technicznych zwrotów nie dla każdego zrozumiałych, nawet pomimo znajomości języka może być to trudne).
Program ten nie ma jak dotąd żadnych fachowych opracowań, poza kilkoma informacjami w Internecie.
Następnie mamy skrócone opisy obróbki HDR w bardziej rozbudowanych programach, takich jak Paint Shop Pro czy Photoshop.
Rozdział kończą jedno-ekspozycyjne zdjęcia HDR, czyli kilkakrotne wywoływanie zdjęcia RAW z różnymi wartościami ekspozycji, a następnie łączenie ich w jedno zdjęcie HDR.
Rozdziały kolejne dedykowane są fotografom:
- czwarty - krajobrazów
- piąty – architektury
- szósty – wnętrz
- siódmy – fotografii czarno-białej
- ósmy – portrecistom
- dziewiąty – ulicznym
- dziesiąty – przedstawia inne kreatywne możliwości
Przedstawione są w nich różnorodne ustawienia aparatów, funkcje programów, charakterystyczne tricki i porady oddzielnie do każdej tematyki fotografii.
Podsumowując, świetna książka do nauki od podstaw techniki HDR. Dzięki niej można samemu dojść do wprawy, bez błądzenia w ciemnościach. Bardzo dobrze wyjaśnione funkcje programu Photomatix, dzięki temu wiemy, który suwak odpowiada za konkretne zmiany, a których suwaków lepiej nie ruszać, aby fotografia nie wyglądała nienaturalnie.
Książka niestety do najtańszych nie należy, bo kosztuje aż 59zł, ale warta jest polecenia. głównie dla późniejszych efektownych zdjęć.
photomatrix-nik.blogspot.com 2012-05-27