ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Recenzje

Abduzeedo. Inspirujący przewodnik po świecie grafiki

Wszyscy, którzy chcą rozwijać swój kunszt graficzny, chętnie zapoznają się z nową publikacją, wydaną przez Wydawnictwo Helion. „Abduzeedo. Inspirujący przewodnik po świecie grafiki” to prawdziwa gratka dla artystów. Książka jest przeznaczona zarówno dla początkujących, jak i doświadczonych grafików.
„Abduzeedo” przedstawia współczesne trendy, opisując siedem najważniejszych obecnie stylów w grafice. Ujawnia sekrety sztuki abstrakcyjnej, manipulowania fotografią, stylu retro, rysunku, efektów świetlnych, sztuki wektorowej i kompozycji neosurrealistycznych.

Obok opisów każdego stylu i jego technik książka zawiera ciekawe wywiady z artystami, reprezentującym poszczególne kierunki w grafice. Twórcami tymi są: Justin Maller, James White, Karl Kwasy, Erik Johansson, Chuck Anderson, Cristiano Siqueira i Nick Ainley.
Część teoretyczna jest opatrzona bogatymi ilustracjami. To jednak nie wszystko. Na końcu każdego rozdziału znajduje się samouczek (bazujący na Photoshopie i Ilustratorze), w jasny sposób opisujący i pokazujący, jak wykonać grafikę w każdym z prezentowanych w książce nurtów. Poznajemy zatem nie tylko ważne informacje o głównych stylach, lecz także uczymy się kreacji wspaniałych projektów. Podpowiedzi, ciekawostki i porady sprawiają, że książka ta jest niezwykle atrakcyjna. Na jej pozytywny odbiór wpływają także niestandardowy, poręczny format i estetyczna okładka.
Autorem „Abduzeedo” jest brazylijski grafik Fábio Sasso, który w 2006 r. założył blog o tej samej nazwie. Dziś swoją pasją, wiedzą i ciekawymi wskazówkami dzieli się nie tylko z internautami. Przekazuje czytelnikom publikację, którą – jak zwierza się we wstępie do tego wydawnictwa – sam chciał mieć, stawiając pierwsze kroki w świecie grafiki i poszukując inspiracji.
custompublishingwpolsce.blogspot.com 2012-05-21

C#. Tworzenie aplikacji sieciowych. Gotowe projekty

Język C w połączeniu z.NET i wsparty pakietem Visual Studio jest szeroko stosowanym narzędziem do projektowania aplikacji sieciowych. Książka zawiera 102 praktyczne projekty obejmujące szerokie spektrum problemów komunikacji internetowej, które sklasyfikowano w czterech grupach. W pierwszej znalazły się projekty realizujące różne połączenia sieciowe, wykorzystujące protokoły TCP i UDP, oraz projekty pobierające informacje o połączeniach sieciowych, obsługi edytora HTML i łączenia z serwerem FDP. Następna obejmuje aplikacje rozproszone, budowane w technologii Remoting, czyli aplikacje tworzone w środowisku.NET Kolejna grupa projektów jest poświęcona technologiom ASP.NET oraz tworzeniu dynamicznych stron i AD0.NET-połączeń z bazami danych. Ostatnia grupa to projekty realizujące usługi sieciowe, udostępniane za pośrednictwem protokołów SOAP i różnych języków oraz technologii WCF (Windows Communication Foundation). Każdy projekt jest dokładnie opisany i ilustrowany kodem.
NetWorld 2012-05-01

Era Facebooka. Wykorzystaj sieci społecznościowe do promocji, sprzedaży i komunikacji z Twoimi klientami. Wydanie II

Każda branża ma swojego Świętego Graalla. W social media marketingu jest nim rzesza oddanych i aktywnych fanów, która kupuje nasze produkty, rozmawia o nich i poleca je swoim znajomym. Jest to stan idealny i bardzo trudny do zrealizowania. Choć nie powiedziałbym, że niemożliwy. Nie ma również uniwersalnej drogi, którą można by kroczyć, żeby osiągnąć te cele. Na dobrą sprawę każda marka powinna w strategii zawrzeć zupełnie inne zadania do spełnienia. Takie, które się jej najbardziej przysłużą. Żeby jednak je opracować musimy się cofnąć do podstaw.

Dlatego warto sięgać po opracowania, które pomogą nam nie tylko lepiej zrozumieć społeczności, ale również nasze potrzeby w social media, co chcemy z nich wynieść dla naszej firmy/klienta/marki. „Era Facebooka” Clary Shih (którą recenzuję dzięki uprzejmości OnePress) to ciekawy przykład kompendium wiedzy, które pozwala nie tylko uporządkować informacje, ale momentami potrafi również zwrócić uwagę na pewien fakt, o którym nie wszyscy pamiętają: nie każde social medium jest dobre dla każdej marki. I to jest fundament tej książki, która raczej jest skierowana do początkujących „soszialistów” i klientów agencji, którzy nie do końca rozumieją czym social media marketing w ogóle jest… Dla zaawansowanych social media ninja również znajdzie się trochę treści i od tego właśnie zacznę. ;) Jak dużo może z tych prawie 400 stron można wycisnąć ktoś, kto z Facebookiem i Twitterem jest za pan brat?

Era social pro

Podczas jednej z twitterowych dyskusji Grzegorz Byszewski z Ox Media stwierdził, że książka jest warta przeczytania jeśli wyniesie się z niej chociaż jedną nową naukę. Z Ery Facebooka nawet stary wyga społecznościówek powinien wynieść chociaż kilka. Nawet, jeśli nie dla siebie to chociażby dla swoich klientów, można użyć fragmentów książki jako ściągi, kiedy trzeba uargumentować niezorientowanemu w social mediach junior brand managerowi o co w ogóle chodzi. ;)

Primo, omawiana tutaj książka to świetne źródło wiedzy socjologiczno – psychologicznej dotyczącej naszych relacji w serwisach społecznościowych i potrzeb jakie zaspokajają. Przede wszystkim jednak dogłębnie omawia pewną zmianę paradygmatu w biznesie, czyli przejście od nadawania komunikatów do dialogu. Czy nawet multilogu, czyli rozmowy z wieloma odbiorcami.

„To, co dziś widzimy, można nazwać rewolucją społeczną. Sieci społecznościowe stają się nowymi systemami operacyjnymi dla firm; zmieniają obieg pracy, sposób opracowywania innowacji, interakcję z klientami oraz wydajność – na lepsze.” – Don Tapscott, autor Makrowikinomii.

To wpływa również na zmianę norm społecznych i podejścia do rekomendacji użytkowników, co autorka również szczegółowo opisuje, a przyznam się, że takie podłoże mojej pracy niezwykle mnie zajmuje. Oczywiście nie mogło zabraknąć zastosowań social mediów w personal brandingu i teorii kapitału zaufania, czy odniesienia się do liczby Dunbara, którą z pomocą SM naginamy do granic możliwości, a wręcz jej przeczymy. ;)

Kilka rad dotyczących przekształcenia społecznościówek w swoisty CRM (Customer Relationship Manager), również nie zaszkodzi. Jak wcześniej wspomniałem w książce znajdują się liczne wycinki z raportów, co prawda sprzed kilku lat, ale to dobra baza do poszukiwań aktualnych wydań i twardych danych dla klientów i do publikacji. Wszystko w jednym miejscu, posegregowane i w zasięgu ręki, kiedy potrzebujemy podeprzeć swoje wywody cyferkami. Oczywiście książka nie dotyczy tylko Facebooka. Wspomniane są również Twitter i LinkedIn, w wielu miejscach porównano korzyści z poszczególnych platform i jakie cele możemy dzięki nim zrealizować. Także drogi ekspercie social media, ta pozycja to dobre repetytorium, kiedy trochę się zagalopujemy i rzetelne źródło materiałów dla klientów, którzy nie kumają socialu.

Social – noob, czyli uczymy się podstaw

Era Facebooka to rozbudowany książkowy tutorial dla młodych (zarówno stażem jak i wiekiem) adeptów social mediów. Znajdziemy tu informacje jak zakładać profile lub fanpage, na czym polega hipertargetowanie – czyli sprawdzanie jak duży jest nasz target, a także jak budować społeczności i jakimi treściami angażować fanów.

Każdy rozdział posiada krótkie podsumowanie, które można zebrać do jednego zeszytu i traktować niczym biblię soszialisty. ;) Czasami podczas lektury odnosiłem jednak wrażenie, że autorka obraża intelekt czytelnika tłumacząc rzeczy naprawdę fundamentalne, ale może to kwestia perspektywy?

Właściciele małych firm, organizacji non profit itd. mogą poczytać o tym jak tworzyć strategię obecności w social mediach, politykę społecznościowe i jak zrzekać się władzy na rzecz pracowników – ambasadorów. Znowu jednak odnoszę wrażenie, że na polskim rynku takich firm, które realizują social w swoich strukturach jest dość mało. Agencji robi się coraz więcej, cenniki spadają na łeb na szyję i niedługo nawet małe firmy będą realizować marketing społecznościowe outsourcingowo. Dlatego pominąłem lekturę tych rozdziałów, ale wnioskując po reszcie treści, nowicjusz SM znajdzie tam to czego szuka, czyli praktyczną wiedzę.

Na plus zasługuje to, że Clara Shih nie stara się lansować Facebooka jako narzędzia uniwersalnego i wspomina, że dla niektórych marek i firm lepszy byłby Twitter, LinkedIn lub inny serwis, który jest aktualnie popularny. Skupiamy się bardziej na metodach, sprawdzonych praktykach i strategiach niż na narzędziach, ale i te są rozebrane na części pierwsze, żeby czytelnik skończył lekturę w pełni wyedukowany.

To warto, czy nie warto?

Mam w tym miejscu drobny zgryz. Pierwszą połowę książki, która dotyczyła potrzeb i fundamentów, na których opierają się społecznościówki łyknąłem bez popitki. Tak samo część na temat strategii. Jednak przez resztę książki głównie kartkowałem kolejne rozdziały skupiając się tylko na statystykach i wypowiedziach specjalistów (m.in. Brian Solis, Dan Schawbel, czy cytowany Don Tapscott).

Dlatego słowem podsumowania, dla tych, którzy na social mediach zjedli już zęby ta książka skraca się do jakiś 100 stron fajnych faktów i teorii, które przydadzą się w pisaniu artykułów lub jako punkt zaczepienia do szukania twardych danych liczbowych. A dla tych, którzy przechodzą transformację z social casuala w social media ninja to pigułka podstawowej wiedzy, której na żadnej uczelni chyba nie uczą. ;)

Rzekłem!
pijarukoksu.wordpress.com Jakub „Pijaru Koksu” Prószyński, 2012-05-22

Fotograf w podróży

Z dużym zainteresowaniem sięgnąłem po nową książkę wydawnictwa Helion „Fotograf w podróży” autorstwa Piotra Trybalskiego. Temat fotografii i podróży chociaż bardzo aktualny, wydawał mi się już nieco wyeksploatowany przez różnego rodzaju warsztaty, artykuły w prasie fotograficznej czy na portalach związanych z jednym czy drugim tematem.

Czy ta książka wniesie coś nowego?

Tytułowy temat autor potraktował całościowo, od przygotowań przed wyjazdem, aż do sposobów publikacji fotografii po wyprawie. Czy tak rozległy temat można, nie idąc na skróty zmieścić na 320 stronach? Okazuje się, że tak i zrobione jest to zgrabnie, rzeczowo i z polotem.

Poradnik podzielony jest na 6 rozdziałów, ale jako najważniejsze części wyróżniłbym dwie. Pierwsza poświęcona jest tzw. „technikaliom”. Czyli jaki sprzęt, jak go zapakować, jakie akcesoria dobrać, jak to wszystko zabezpieczać i ergonomicznie używać. W przypadku wszelkich poradników fotografowania w podróży jest to temat pewny. Często, przez wielu autorów traktowany jako jedyny, który należy zawrzeć w poradniku dla podróżującego fotografa. Piotr Trybalski także umieścił zagadnienia związane ze sprzętem na początku swojego przewodnika. Jednak nie dlatego, że są to informacje najistotniejsze. Mam wrażenie, że zrobił tak dlatego aby najciekawsze, najbardziej inspirujące rozdziały zostawić jak deser – na później. Już w „sprzętowej” części książki ujawnia się ogromne doświadczenie autora. Cóż są warte porady nie wynikające z praktyki? W najważniejszym rozdziale „Jak fotografować w podróży” dochodzimy do esencji, czyli porad dotyczących tego co dla nas najważniejsze – fotografowania. Jakkolwiek w kwestiach technicznych, do wielu spostrzeżeń i technik możemy dojść sami, ten przewodnik wyraźnie skróci drogę jaką powinniśmy pokonać aby uzyskać sprawność warsztatową. Zdobycie jednak informacji jak, kiedy i co warto fotografować może okazać się samodzielną pracą na wiele lat. Z podróży pragniemy zawsze przywieźć jak najciekawsze zdjęcia, poradnik Trybalskiego czytany z uwagą ma szansę nam w tym pomóc.

Warto, szczególnie w nowych miejscach, egzotycznych i dla nas wyjątkowo atrakcyjnych spędzić przynajmniej jeden dzień bez aparatu. Fotografowanie powłoki, zewnętrznego opakowania, może okazać się nudną, powielaną przez tysiące amatorów rutyną. Ciekawe jest to co na pierwszy rzut oka niewidoczne. Jeśli jeszcze do tego potrafisz wybrać najlepsze światło do twojego tematu – zdjęcia mogą okazać się wyjątkowe. Jeśli w stosunku do człowieka, którego chcesz zaprosić przed twój obiektyw okażesz prawdziwe zainteresowanie i szacunek – on odwdzięczy się odsłaniając kawałek prawdziwego siebie. To tylko krótkie streszczenie niektórych fragmentów. Połączenie konkretnej recepty, z naszą intuicją wyczuciem, doświadczeniem i wiedzą to obfity zbiór porad, dla których warto sięgnąć po „Fotografa w podróży”.

Duże brawa należą się autorowi za uświadomienie nam, że do bliskich, weekendowych podróży warto podchodzić podobnie jak do tych dalekich, egzotycznych. Chodzi oczywiście o podejście do fotografowania.

Książka jest napisana lekkim, zrozumiałym nawet dla niewtajemniczonych językiem. Autor w przystępny i emocjonalny sposób dzieli się swoim doświadczeniem i historiami swoich zdjęć. Jest z czytelnikiem szczery. Szczególnie opisy zdjęć zapadają w pamięć i stają się inspirujące. „Dzieci […] zawsze się wstydzą. Twoje zadanie – sprawić, żeby maska wstydu szybko zniknęła z ich twarzy. Po prostu pokaż, że też jesteś dzieckiem.”

Miód się polał i szczypty dziegciu nie zabraknie. Niektóre zamieszczone fotografie ucierpiały na jakości podczas druku lub przygotowania. Wybór zdjęć można było bardziej ograniczyć. Pisząc o lustrzankach, warto także napisać o markach innych producentów. W tekście, uważny czytelnik doszuka się kilku błędów i nieścisłości, które jednak nie wpływają na dobry odbiór „Fotografa w podróży”.

Dla kogo jest ten przewodnik? Dla osób, łączących swoje pasje podróżowania i fotografii, ale ciągle poszukujących jak nadać swoim zdjęciom więcej wyrazu, tak aby stały się pięknymi fotografiami z podróży. Także dla fotoamatorów podróżujących w zorganizowanych grupach z tzw. biurem. Doświadczony fotograf-podróżnik z pewnością znajdzie tu coś dla siebie, zawsze warto z pokorą skorzystać z wiedzy i doświadczenia kolegi „po fachu”.
fotomargines.pl 2012-05-18

Kryptografia i bezpieczeństwo sieci komputerowych. Matematyka szyfrów i techniki kryptologii

Ukazały się dwie książki pod wspólnym tytułem Kryptografia i bezpieczeństwo sieci komputerowych, poświęcone metodom i technologiom zapewniającym bezpieczeństwo użytkowników sieci. Obszerność zgromadzonego materiału oraz szczegółowość opisu algorytmów i ich podstaw matematycznych pozwala nadać im rangę monografii. Pierwszy tom, z podtytułem Matematyka szyfrów i techniki kryptografii, przedstawia istotę mechanizmów szyfrowania. Czytelnik znajdzie tu opis metod zabezpieczających poufność i autentyczność informacji. W szczególności pozna algorytmy szyfrowania symetrycznego DES i AES oraz RC4, a przy okazji najważniejsze fakty związane z generowaniem liczb pseudo-losowych. Dowie się, co to są szyfry arytmetyczne i jak działają algorytmy z kluczami publicznymi, w tym szyfr strumieniowy RSA. Uzyska informacje na temat kryptograficznych algorytmów ochrony integralności danych, w tym roli funkcji haszujących i ich zastosowań w uwierzytelnianiu podpisów cyfrowych. Drugi tom, pod tytułem Koncepcje i metody bezpiecznej komunikacji, wyjaśnia, jak budować wzajemne zaufanie między uczestnikami komunikacji z użyciem wiarygodnej dystrybucji kluczy publicznych i systemów zdalnego uwierzytelniania. Prezentuje szczegóły bezpieczeństwa komunikacji w sieciach LAN i bezprzewodowych oraz zabezpieczeń na poziomie pakietów IP (IP Security). Przekazuje informacje na temat bezpieczeństwa systemów komputerowych i sposobów przeciwdziałania atakom hakerskim i aktywności szkodliwego oprogramowania. W tym kontekście analizuje problem walki z przestępczością komputerową, przestrzeganiem praw własności intelektualnej i ochrony prywatności. Każdy rozdział obu publikacji kończy lista materiałów uzupełniających i kluczowych terminów, których znajomość pozwala swobodnie korzystać z literatury. Wartość dydaktyczną podnoszą załączone pytania i problemy, których rozwiązanie pozwala ocenić stopień przyswojenia materiału i umiejętność samodzielnego rozwiązywania problemów. Książka jest skierowana zarówno do studentów, jak i profesjonalistów.
NetWorld 2012-05-01