ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Recenzje

Budżet domowy pod kontrolą. Jak rozsądnie wydawać, oszczędzać i inwestować pieniądze

Co jest w środku? Na 264 znajdziecie kompletny przewodnik po domowych finansach - jak dopiąć domowy budżet, jak zmusić pieniądze do pracowania dla nas, czy chociażby jak robić zakupy by nie przepłacać. I wiele więcej. Jeśli myśleliście, że nasza lista 50 porad finansowych wyczerpała temat, to ta książka na pewno was zaskoczy. Porad finansowych jest tam rzeczywiście sporo. Sam śledzę blogi finansowe już od kilku lat, a i tak autorowi udało się mnie w kilku miejscach zaskoczyć (np. „reguła 72” - jeśli chcesz wiedzieć na czym polega, zajrzyj do książki). Ale same metody na oszczędzanie pieniędzy to nie wszystko. Dla mnie największą zaletą tej książki jest to, że przeprowadza ona czytelnika przez finanse domowe, na każdym kroku podkreślając krytyczne myślenie. A takie podejście do pieniędzy i wydatków jest niezmiernie istotne. Bo choć myślimy o pieniądzach, są one dla nas ważne i spędzamy masę czasu na to, by je w ogóle zarobić - to zdarza się że robimy z nimi rzeczy co najmniej nierozsądne. Wydajemy pod wpływem impulsu, konformizmu lub po prostu kupujemy rzeczy, na której najzwyczajniej nas nie stać. Autor „Budżetu domowego pod kontrolą” stara się wyrwać czytelnika z tych schematów, a w ich miejsce wprowadzić pożyteczne nawyki. I - co mi osobiście bliskie - czasem podpiera się przy tym wiedzą z zakresu psychologii. Na początku napisałem, że to kompletny przewodnik po finansach. Mamy więc porady finansowe, mamy promowanie właściwych postaw w stosunku do pieniędzy… Pozostaje jeszcze kwestia produktów finansowych. Mocnym punktem książki jest gruntowne opis całej gamy produktów finansowych dostępnych na polskim rynku. Począwszy od produktów służących bezpieczeństwu i oszczędzaniu (konta, lokaty, obligacje, ubezpieczenia), przez inwestycje (giełda, fundusze, struktury), kończąc na kredytach (hipotecznych, konsumenckich, kartach kredytowych…). Słowem: wiedzy jest naprawdę dużo i jest ona podana w taki sposób, że na pierwszy rzut oka widać wady i zalety każdego z opisywanych produktów. Bez straty czasu określisz, czy dane rozwiązanie ci pasuje, czy może lepiej wybrać coś innego. W międzyczasie opisywania plusów i minusów różnych produktów finansowych, Krzysztof Łabenda przemyca jeszcze kilka pożytecznych rzeczy. A mianowicie informacje prawne. Chociażby to jakie prawa przysługują ci jako konsumentowi (ważne zwłaszcza teraz, w sezonie letnich wyprzedaży) , czy to gdzie się zwrócić w przypadku kłopotów finansowych. Jeżeli moje krótkie wprowadzenie do tej książki ci nie wystarcza to - posługując się hasłem mBanku - sprawdź sam. Na stronie poświęconej książce znajdziesz pełen spis treści oraz darmowy fragment do przeczytania. Internet jest zaśmiecony poradnikami o tym jak zarabiać w internecie, spłacić swoje długi w niebywale krótkim czasie, czy innymi bezwartościowymi przepisami na sukces w 7 dni. Książki prezentujące rzetelną wiedzę o finansach osobistych to rzadkość. Czasem ta wiedza jest niewygodna (oszczędności buduje się długo, a pieniądze same do ciebie nie przyjdą), ale zawsze jest przydatna. Warto z niej skorzystać. Dlatego polecamy "Budżet domowy pod kontrolą".
kontomierz.pl Krzysztof Sobolewski, 2011-07-04

Zakamarki marki. Rzeczy, o których mogłeś nie wiedzieć, zapomnieć lub pominąć podczas budowania swojej marki

Są takie książki na które czeka się z niecierpliwością. Pomimo faktu, że ich premiera dopiero nadejdzie wiemy już, że będzie to obowiązkowa pozycja na naszej marketingowej półce. Dzięki uprzejmości Pawła Tkaczyka, autora książki „Zakamarki marki”, miałem okazję zapoznać się właśnie z tego typu publikacją. Z pojęciem kreacji marki większość osób zakładających własną firmę ma styczność praktycznie od samego początku działalności. Dotarcie do świadomości konsumentów czy potencjalnych klientów najczęściej okazuje się żmudnym procesem, który staje się trudniejszy niż przypuszczano na początku. Aby sprawić, by klient identyfikował się z naszą marką, spełnić musimy szereg wymagań oraz podjąć odpowiednie działania, mające na celu zaistnienie w świadomości naszej grupy docelowej. W tym momencie problemem staje się wiedza, której najczęściej nam po prostu brak. Powstałą w ten sposób lukę książka Pawła Tkaczyka wypełnia z nawiązką. Już po kilku przeczytanych stronach wiedziałem, że wiedza w niej zawarta zdecydowanie wykracza poza to, co do tej pory dane mi było poznać. Co najważniejsze, jest to wiedza zrozumiała nawet dla totalnego laika, który przygodę z marketingiem planuje dopiero zacząć. Co więc znajdziemy w środku? Niesamowitą ilość przydatnych informacji, z których część nie tylko opisuje skuteczne metody promocji własnej marki, lecz przedstawia również obraz psychologiczny naszego klienta, co pozwala lepiej zrozumieć podejmowane przez niego wybory. Dzięki zawartym w książce poradom zdecydowanie skuteczniej dotrzemy do świadomości odbiorcy, przedstawiając mu produkt który on faktycznie potrzebuje, nawet jeśli nie do końca jest to prawdą. Dużą uwagę autor przywiązał do identyfikacji wizualnej, czyli elementu bez którego skuteczna promocja naszej marki jest praktycznie niemożliwa. Powiedzenie „jak nas widzą, tak nas piszą” sprawdza się w tym momencie znakomicie. Praktyczne doświadczenie Pawła widać na każdym kroku, co pozwala lepiej zrozumieć mechanizmy rządzące relacjami z klientem. Na koniec zostawiłem sobie dział związany z tzw. nowym marketingiem, który oznacza skuteczne korzystanie np. z mediów społecznościowych, w kreacji marki odgrywające coraz większą rolę. Są to bowiem serwisy w których promocja może być bardzo skuteczna, przynosząc oczekiwane rezultaty, niosą one jednak ze sobą wiele zagrożeń, z którym choćby te najważniejsze warto znać. Podsumowując, książka Pawła Tkaczyka jest pozycją obowiązkową dla każdego kto choć trochę interesuje się skutecznym marketingiem. Opisywane w niej porady oraz fakty prowadzą do wielu interesujących wniosków, które na pewno pomogą nam wyznaczyć własne strategie działania w procesie kreacji marki.
newcreative.pl 2011-07-26

Przygody Kosmatka kilkulatka. Poradnik odpowiedzialnego rodzica

Dla kogo: Dla rodziców wychowujących dzieci w wieku przedszkolnym lub mlodsze. W książce znaleźć można porady dotyczące tego, jak poradzić sobie z problematycznymi zachowaniami przedszkolaków. Autorka tego poradnika - nieporadnika miała świetny pomysł. Każdy z rozdziałów książki rozpoczyna się kilkustronnicowym opowiadaniem o przygodach tytułowego Kosmatka (czyli trzyletniego chłopca o imieniu Kosma), jego rodziców oraz babci. Ta ostatnia mimo ogromnych pokładów dobrych chęci jest wręcz wirtuozem w popełnianiu wszelkiej maści błędów, które powodują, że jej życie z Kosmatkiem nie należy do łatwych. Opowiadania te są świetnym wprowadzeniem w dany temat, gdyż pozwalają spojrzeć nań z punktu widzenia dziecka. Pokazują, jak ono widzi świat i interpretuje zachowania dorosłych. Pozwalają nam - rodzicom pośmiać się z samych siebie. Część druga każdego rozdziału poświęcona jest pomocy rodzicom w poradzeniu sobie z codziennymi trudnościami. Rady są konkretne i, co bardzo ważne, dostosowane do dzieci w wąskim zakresie wieku. Rodzice, którzy postanowią się do nich zastosować mogą ułatwić sobie w znacznym stopniu życie z kilkulatkiem. Ogromną zaletą poradnika jest zwracanie rodzicom uwagi, że jeżeli coś, nie jest przez nich interpretowane jako problem, to nim nie jest i nie potrzeba tego zmieniać. Przykładem jest tu rozdział poświęcony spaniu z dziećmi. Autorka adresuje go do osób, które naprawdę chcą, by ich pociecha spała sama. Nie krytykuje i nie próbuje przy tym przekonywać tych, dla których ta kwestia nie stanowi problemu. Jest to jeden z sympatyczniejszych, a na pewno najzabawniejszy poradnik dla rodziców, z jakim zetknęła się autorka niniejszej recenzji.
dziecipoznan.pl Natalia Minge, 2011-07-20

Mali tyrani. Kształtowanie dojrzałości psychicznej i emocjonalnej u dzieci i młodzieży

Dla kogo: Dla psychologów, nauczycieli oraz ambitnych rodziców gotowych przebijać się przez książkę napisaną niełatwym językiem. Autor stara się uświadomić czytelnikowi w czym tkwi problem z zachowaniem współczesnych dzieci i młodzieży. "Mali tyrani" nie jest poradnikiem. Autor sam określa ją jako apel do rodziców i nauczycieli o to, by zauważyli i zaczęli przeciwdziałać negatywnym tendencjom jakie zauważyć można w zachowaniu współczesnych dzieci i młodzieży. Paradygmatem przyjmowanym przez autora jest psychoanaliza i niestety rzutuje to zarówno na wydźwięk, jak i na czytelność książki. Czyta się ją niełatwo. Autor ma tendencję do pisania językiem dość hermetycznym przez co z jednej strony czasem trudno przebić się przez tekst, z drugiej podążanie za wątkiem również bywa niełatwe. Wydaje się, że nawet tłumaczowi nie zawsze się to udawało i momentami książka zgrzyta, jakby coś zostało przetłumaczone w niewłaściwy sposób. Najbardziej drastycznym przykładem jest konsekwentne posługiwanie się słowem legastenia, które nie jest używane w naszym języku, a znaczeniowo całkowicie odpowiada powszechnie znanej dysleksji. Teza jaką stawia autor jest ciekawa, i z pewnością warto zapoznać się z jego argumentacją. Diagnoza, jaką stawia opisując zachowania swoich młodych pacjentów i ich rodziców jest również godna przemyślenia. Często trudno oprzeć się poczuciu, że ma on rację. Problem w tym, że wyjaśnienie tych problemów (niesubordynacja, kłopoty z koncentracją, mała sprawność fizyczna w zakresie zarówno małej jak i dużej motoryki i wiele innych), jakie za wszelką cenę próbuje przeforsować nie jest wcale przekonujące. Uważa on, że wszystkiemu winna jest niedojrzałość psychiczna dzieci, a wina za to obarcza całe społeczeństwo - począwszy od rodziców, na autorach wiadomości skończywszy. Za wszelka cenę próbuje on także podporządkować fakty wyznawanej przez siebie teorii (psychoanalitycznej), co sprawia, że momentami wydaje się, że ważniejsze jest, by wszystko pasowało do z góry założonej tezy, a niżeli by było zgodne z rzeczywistością. W książce tej znaleźć można wiele tez, które uznać można za odkrywcze, lub przynajmniej oryginalne. Pozwalają one spojrzeć na otaczający świat z nieco innej, bardziej krytycznej perspektywy. Budzi ona kontrowersje i stymuluje do dyskusji. Jest to ogromną zaletą tej publikacji. Szkoda tylko, że aby je odnaleźć przebrnąć trzeba przez ogromne ilości wątpliwych argumentów i interpretacji.
dziecipoznan.pl Natalia Minge, 2011-07-20

Instrumenty klawiszowe dla bystrzaków. Wydanie II

Niekoniecznie musi to być tytułowy bystrzak. Wszak rzadko zdarza się osoba, która obojętnie przejdzie obok otwartego pianina i nie wystuka na czarno-białej klawiaturze "Dla Elizy"... Teraz takie osoby mają szansę, by pójść dalej - sięgając po drugie wydanie podręcznika Blake′a Neely′ego "Instrumenty klawiszowe dla bystrzaków" wydanego przez Septem. W czasie lektury dowiemy się, w czym tkwi urok instrumentów klawiszowych, na czym polega ich siła, a jednocześnie delikatność. Autor zaprasza do sklepu, by poznać różnice i podobieństwa między akustycznymi i elektrycznymi instrumentami klawiszowymi. Zachęca do nauki interpretacji zapisu nutowego. Przygotowuje do rozgrzewki i udziela wskazówek dotyczących grania - najpierw tylko prawą ręką, następnie obiema, a w końcu także przy użyciu stóp. Dowiadujemy się także, jak dbać o instrument, kiedy wezwać specjalistę w celu dokonania przeglądu lub poważnej naprawy, na czym polega strojenie fortepianu czy pianina akustycznego oraz jak bez obaw transportować akustyczny fortepian. W końcu dochodzimy do -charakterystycznych "dla bystrzaków" dziesięciu sposobów. Tym razem na udoskonalenie własnej gry i występów oraz na poszerzanie wiedzy zdobytej dzięki tej książce. Poznajemy także dziesięć pytań, które - zdaniem Blake′a -należy zadać potencjalnemu nauczycielowi. Do podręcznika dołączono płytę, która z pewnością ułatwi naukę.
POLSKA - DZIENNIK ŁÓDZKI . N, 2011-07-22