Recenzje
Adriatyckie wybrzeże Włoch. Szmaragdowym szlakiem od Triestu do Lecce. Wydanie 1
Przechadzka po wybrzeżu Włoch
Wakacje już praktycznie się skończyły, ale wielu ludzi jeszcze zastanawia się, gdzie spędzić ostatnie dni wakacji. Wydawnictwo Bezdroża przyszło z pomocą tym, którzy planują swój pobyt we Włoszech - w adriatyckiej części tego kraju.
Przedzierając się przez nadopiekuńczość autorów względem naszego zdrowia, dochodzimy do skrótu tego, co możemy spotkać w dalszej części książki. Wyszczególniono zabytki architektoniczne, perły UNESCO, parki krajobrazowe, muzea, wydarzenia kulturowe, miejsca tradycji regionalnych itp. To bardzo duże ułatwienie do zaocznego planowania trasy i wstępnych ustaleń. Krótkie streszczenia poszczególnych pozycji pozwala zaciekawić czytelnika lub odwieźć go od wybrania akurat tej atrakcji turystycznej.
Plusem przewodnika jest jasny i przejrzysty spis treści. Na czerwono wyszczególniono regiony a potem, już czarną czcionką miasta w nich się znajdujące. Zdziwiło mnie jednak, że na samym końcu znajduje się legenda, która dotyczy map występujących później. Przypuszczałem, że zebrano wszystkie oznaczenia dla wstępnego zaznajomienia czytelnika - niestety, myliłem się. Po spisie treści dostajemy cała serię praktycznych informacji. Przewodnik poleca nam mapy, słowniki i. inne przewodniki. Zaskakujące, że wydawnictwo poleca produkty innych firm, ale doceniam troskę o podróżującego i chęć zabezpieczenia go jak najlepiej. Prócz map i przewodników podawane są informacje prawne dotyczące przekroczenia granicy, walutowe, ubezpieczeniowe i zasady działania opieki zdrowotnej we Włoszech. Książka podaje nam skuteczność 3 środków transportu - samochodu, pociągu i samolotu, wraz z ich kosztami i dostępnością. Dowiadujemy się sporo o noclegach i wyżywieniu. Szczerze mówiąc, jestem pod dużym wrażeniem. Zostałem zasypany informacjami - począwszy od ważnych telefonów krajowych, poprzez dane historyczne i geograficzne, kończąc na zwyczajowych godzinach otwarcia sklepów. Autorka nie zawiodła tutaj i zadbała o komfort psychiczny podróżującego, a także o to, by miał podstawową orientację w tematyce Włoch.
Gdy skończymy się przedzierać przez kilkadziesiąt stron "Włoch w pigułce" dochodzimy do pierwszych opisów krain znad Adriatyku. Naszym oczom ukazuje się mapa wraz z krótkim wprowadzeniem. Zaraz po tym autor opisuje bardziej interesujące miasta regionu z ich historią, rzeczami wartymi do zobaczenia i okolicą. W międzyczasie dostajemy numery kontaktowe, adresy punktów noclegowych wraz z orientacyjną cena za pobyt. Wymieniana jest kuchnia regionu, muzea, informacja turystyczna, punkty gastronomiczne, dojazdy i połączenia. Wszystko jest serwowane na widelcu. Trudno sprawdzić aktualność tych danych, ale zwarzywszy, że przewodnik jest nowością i na samym początku jest notka od redakcji, by wszystkie błędy i dezaktualizacje były oznajmiane wydawnictwu, to z dużym prawdopodobieństwem możemy planować pobyt. Można zauważyć, że w pomniejszych miejscowościach brakuje np. historii, ale jest to do wybaczenia.
Jakość map jest orientacyjna i niewystarczająca, by czuć się pewnie w nowym terenie. Będziemy zmuszeni do zakupu zestawu map. Jakość zdjęć jest bardzo duża, ale warto zaznaczyć, że nie same zdjęcia znajdują się w przewodniku. Nadal informacja góruje nad retuszowanymi obrazkami. Na samym końcu znajdziemy mini-rozmówki polsko-włoskie. Nie wystarczające do sprawnego porozumiewania, ale jest to miłe urozmaicenie. W przewodniku irytuje jedynie natłok informacji dotyczących ubezpieczenia. Logo jednej z instytucji, która się tym zajmuje, na każdej stronie wydaje się zbędne. Nie ma wątpliwości, że ubezpieczenia w podróży są ważne, ale co za dużo, to niezdrowo.
Pozycja Wydawnictwa Bezdroża "Adriatyckie wybrzeże Włoch" niewątpliwie wpisuje się w wymogi, jakie powinien spełniać dobry przewodnik. Przewodnik nie jest może wystarczający, aby czuć się pewnie na obcej ziemi, ale to dobry punkt wyjścia i dobry doradca, kiedy nie wiemy od czego zacząć, a marzy nam się podróż do Włoch.
Wakacje już praktycznie się skończyły, ale wielu ludzi jeszcze zastanawia się, gdzie spędzić ostatnie dni wakacji. Wydawnictwo Bezdroża przyszło z pomocą tym, którzy planują swój pobyt we Włoszech - w adriatyckiej części tego kraju.
Przedzierając się przez nadopiekuńczość autorów względem naszego zdrowia, dochodzimy do skrótu tego, co możemy spotkać w dalszej części książki. Wyszczególniono zabytki architektoniczne, perły UNESCO, parki krajobrazowe, muzea, wydarzenia kulturowe, miejsca tradycji regionalnych itp. To bardzo duże ułatwienie do zaocznego planowania trasy i wstępnych ustaleń. Krótkie streszczenia poszczególnych pozycji pozwala zaciekawić czytelnika lub odwieźć go od wybrania akurat tej atrakcji turystycznej.
Plusem przewodnika jest jasny i przejrzysty spis treści. Na czerwono wyszczególniono regiony a potem, już czarną czcionką miasta w nich się znajdujące. Zdziwiło mnie jednak, że na samym końcu znajduje się legenda, która dotyczy map występujących później. Przypuszczałem, że zebrano wszystkie oznaczenia dla wstępnego zaznajomienia czytelnika - niestety, myliłem się. Po spisie treści dostajemy cała serię praktycznych informacji. Przewodnik poleca nam mapy, słowniki i. inne przewodniki. Zaskakujące, że wydawnictwo poleca produkty innych firm, ale doceniam troskę o podróżującego i chęć zabezpieczenia go jak najlepiej. Prócz map i przewodników podawane są informacje prawne dotyczące przekroczenia granicy, walutowe, ubezpieczeniowe i zasady działania opieki zdrowotnej we Włoszech. Książka podaje nam skuteczność 3 środków transportu - samochodu, pociągu i samolotu, wraz z ich kosztami i dostępnością. Dowiadujemy się sporo o noclegach i wyżywieniu. Szczerze mówiąc, jestem pod dużym wrażeniem. Zostałem zasypany informacjami - począwszy od ważnych telefonów krajowych, poprzez dane historyczne i geograficzne, kończąc na zwyczajowych godzinach otwarcia sklepów. Autorka nie zawiodła tutaj i zadbała o komfort psychiczny podróżującego, a także o to, by miał podstawową orientację w tematyce Włoch.
Gdy skończymy się przedzierać przez kilkadziesiąt stron "Włoch w pigułce" dochodzimy do pierwszych opisów krain znad Adriatyku. Naszym oczom ukazuje się mapa wraz z krótkim wprowadzeniem. Zaraz po tym autor opisuje bardziej interesujące miasta regionu z ich historią, rzeczami wartymi do zobaczenia i okolicą. W międzyczasie dostajemy numery kontaktowe, adresy punktów noclegowych wraz z orientacyjną cena za pobyt. Wymieniana jest kuchnia regionu, muzea, informacja turystyczna, punkty gastronomiczne, dojazdy i połączenia. Wszystko jest serwowane na widelcu. Trudno sprawdzić aktualność tych danych, ale zwarzywszy, że przewodnik jest nowością i na samym początku jest notka od redakcji, by wszystkie błędy i dezaktualizacje były oznajmiane wydawnictwu, to z dużym prawdopodobieństwem możemy planować pobyt. Można zauważyć, że w pomniejszych miejscowościach brakuje np. historii, ale jest to do wybaczenia.
Jakość map jest orientacyjna i niewystarczająca, by czuć się pewnie w nowym terenie. Będziemy zmuszeni do zakupu zestawu map. Jakość zdjęć jest bardzo duża, ale warto zaznaczyć, że nie same zdjęcia znajdują się w przewodniku. Nadal informacja góruje nad retuszowanymi obrazkami. Na samym końcu znajdziemy mini-rozmówki polsko-włoskie. Nie wystarczające do sprawnego porozumiewania, ale jest to miłe urozmaicenie. W przewodniku irytuje jedynie natłok informacji dotyczących ubezpieczenia. Logo jednej z instytucji, która się tym zajmuje, na każdej stronie wydaje się zbędne. Nie ma wątpliwości, że ubezpieczenia w podróży są ważne, ale co za dużo, to niezdrowo.
Pozycja Wydawnictwa Bezdroża "Adriatyckie wybrzeże Włoch" niewątpliwie wpisuje się w wymogi, jakie powinien spełniać dobry przewodnik. Przewodnik nie jest może wystarczający, aby czuć się pewnie na obcej ziemi, ale to dobry punkt wyjścia i dobry doradca, kiedy nie wiemy od czego zacząć, a marzy nam się podróż do Włoch.
dlaLejdis.pl Semko Bayer, 18/09/2009
Komandosi w białych kołnierzykach. Metody zarządzania stosowane przez najlepszych menedżerów
Ta książka to niesamowita hybryda. Z jednej strony wciągająca opowieść o międzynarodowej aferze, w którą zamieszane są służby specjalne. Z drugiej - świetny podręcznik z dziedziny zarządzania firmą, projektami i zespołami.
Praca menedżera jest niczym obowiązki agenta - albo coś wiesz, albo giniesz! Fundamentalnych zasad, których należy trzymać się w biznesie, można nauczyć się właśnie od dowódców jednostek wojskowych, kierowników wypraw polarnych, liderów akcji ratowniczych.
Ci ludzie działają w ekstremalnych warunkach - pod ogromną presją czasu, przy skrajnym zmęczeniu, w zaskakujących sytuacjach, zagrożeni realnym ryzykiem śmierci. Mimo to udaje im się sprawić, że zespół osiąga postawiony przed nim cel. A potem wraca z akcji. Cało. Bez konfliktów. Z motywacją do podjęcia kolejnego przedsięwzięcia.
Jak oni to robią? O tym właśnie jest ta książka.
- Jak zarządzają zespołami dowódcy elitarnych jednostek wojskowych?
- Jak kierują projektami liderzy wypraw polarnych i himalajskich?
- Jak komunikują się, planują i podejmują decyzje oficerowie wywiadu?
- Jak Ty możesz wykorzystać ich doświadczenia w swojej firmie?
Druga powieść Rafała Szczepanika udowadnia, że jest on nie tylko wyjątkowym fachowcem od mechaniki ludzkich zachowań, ale i jednym z najlepszych autorów książek sensacyjnych w Polsce. Nie tak dawno jego książka - 17 śmiertelnych błędów szefa - znalazła się na szczytach list bestsellerów, a dziś znów przyszedł czas, by wejść w świat wartkiej akcji, historii tajnych szpiegów i metod zarządzania wprost z elitarnych jednostek wojskowych.
Rafał Szczepanik jest jednym z założycieli firmy szkoleniowej Training Partners. Specjalizuje się w prowadzeniu szkoleń integracyjnych i grach strategicznych. Wcześniej współtworzył portal Pracuj.pl i przez pięć lat był jego wiceprezesem. Pracował też w Danii i Gwatemali. Został uznany za jednego z czterech najlepszych polskich trenerów w kategorii "gry symulacyjne" (ranking firm szkoleniowych magazynu "Profit" i KPMG). Prywatnie alpinista i podróżnik, zdobywca Bieguna Północnego. Wspiął się też na najwyższe szczyty Andów i Alp, brał udział w wyprawach do Tybetu i na Antarktydę.
Ci ludzie działają w ekstremalnych warunkach - pod ogromną presją czasu, przy skrajnym zmęczeniu, w zaskakujących sytuacjach, zagrożeni realnym ryzykiem śmierci. Mimo to udaje im się sprawić, że zespół osiąga postawiony przed nim cel. A potem wraca z akcji. Cało. Bez konfliktów. Z motywacją do podjęcia kolejnego przedsięwzięcia.
Jak oni to robią? O tym właśnie jest ta książka.
- Jak zarządzają zespołami dowódcy elitarnych jednostek wojskowych?
- Jak kierują projektami liderzy wypraw polarnych i himalajskich?
- Jak komunikują się, planują i podejmują decyzje oficerowie wywiadu?
- Jak Ty możesz wykorzystać ich doświadczenia w swojej firmie?
Druga powieść Rafała Szczepanika udowadnia, że jest on nie tylko wyjątkowym fachowcem od mechaniki ludzkich zachowań, ale i jednym z najlepszych autorów książek sensacyjnych w Polsce. Nie tak dawno jego książka - 17 śmiertelnych błędów szefa - znalazła się na szczytach list bestsellerów, a dziś znów przyszedł czas, by wejść w świat wartkiej akcji, historii tajnych szpiegów i metod zarządzania wprost z elitarnych jednostek wojskowych.
Rafał Szczepanik jest jednym z założycieli firmy szkoleniowej Training Partners. Specjalizuje się w prowadzeniu szkoleń integracyjnych i grach strategicznych. Wcześniej współtworzył portal Pracuj.pl i przez pięć lat był jego wiceprezesem. Pracował też w Danii i Gwatemali. Został uznany za jednego z czterech najlepszych polskich trenerów w kategorii "gry symulacyjne" (ranking firm szkoleniowych magazynu "Profit" i KPMG). Prywatnie alpinista i podróżnik, zdobywca Bieguna Północnego. Wspiął się też na najwyższe szczyty Andów i Alp, brał udział w wyprawach do Tybetu i na Antarktydę.
Business English Magazine
i
Startup Magazine
Google SketchUp. Ćwiczenia praktyczne
O aplikacji Google SketchUp słyszał już chyba każdy, nawet jeśli na co dzień ma do czynienia z dużo "poważniejszymi" programami do tworzenia grafiki 3D lub projektowania technicznego. Część tej sławy narzędzie zawdzięcza z pewnością występowaniu w nazwie magicznego słówka "Google" oraz stojącej za nim potężnej machinie marketingowo-medialnej. Jednak już od momentu wydania pierwszej wersji SketchUp-a w 2001 roku, jeszcze staraniem niewielkiej amerykańskiej firmy @Last Software, program zaczął wzbudzać duże zainteresowanie wśród szerokich rzesz grafików, projektantów, architektów i zwykłych użytkowników komputerów.
Oczywiście, nie stało się tak przypadkiem. Aplikacja zdobyła fanów między innymi dzięki swojej prostocie, szybkości działania, sporym jak na wymagania sprzętowe możliwościom i szerokiej dostępności. Może to niewiele, ale wystarczyło do zdobycia naprawdę sporej liczby wiernych użytkowników. A Google nie powiedziało jeszcze w tej materii ostatniego słowa, dlatego trzeba się liczyć z faktem, iż SketchUp będzie nadal powiększał grono swoich miłośników i aktywnie walczył o serca grafików nawet z dużo bardziej zaawansowanymi aplikacjami.
Chyba więc w samą porę, bo dosłownie kilka dni temu, na rynku pojawiła się pierwsza w dziejach wydawnictwa Helion - a chyba prawdopodobnie nawet pierwsza w Polsce - książka w całości poświęcona popularnemu środowisku Google SketchUp. Publikacja należy do serii Ćwiczenia praktyczne i przeznaczona jest raczej dla początkujących użytkowników programu, co nie zmienia uwagi, że jako jedyna jak do tej pory warta jest uwagi osób amatorsko zaintersowanych oprogramowaniem 3D i ludzi zawodowo wykorzystujących go na codzień.
W książce opisano podstawowe operacje rysunkowe i modelerskie, sposób poruszania się w wirtualnej przestrzeni trójwymiarowej i korzystania z najważniejszych narzędzi edycyjnych oraz metody zastosowania narzędzi konstrukcyjnych i tworzenia bardziej złożonych obiektów 3D. Poruszono też kwestie dostosowywania środowiska pracy do potrzeb projektanta oraz podano garść podstawowych informacji na temat używania komponentów bibliotecznych. Dość niewiele, ale na początek powinno chyba wystarczyć.
Podręcznik prezentuje najważniejsze cechy i możliwości programu Google SketchUp na przykładzie jego profesjonalnej próbnej wersji 7. Podane w nim informacje z pewnością ułatwią start początkującemu użytkownikowi, zwłaszcza jeśli SU jest pierwszą aplikacją 3D, z którą ma on do czynienia. Sposób prezentowania treści przez Autorkę nie pozostawia wiele do życzenia, opisy są jednoznaczne, a polecenia wystarczająco jasne nawet dla ucznia szkoły podstawowej. Do kupna pozycji zdecydowanie zachęca również cena, podręcznik kosztuje bowiem zaledwie 18 zł (a i to bez 10 gr). Ogólnie książka zasługuje na ocenę pozytywną.
A co mi się w niej nie podoba? Przede wszystkim trochę jednak za mała objętość - książka ma zaledwie 110 stron, a chyba nawet program tak prosty jak SketchUp zasługuje na nieco więcej, nie wspominając już o dostępnych dla jego użytkowników wtyczkach. Treść wydaje się w dodatku ułożona dość chaotycznie, opis narzędzi rysunkowych występuje w niej na przykład po wiadomościach o modelowaniu. W tym szaleństwie z pewnością jest jakaś metoda, ale dla mnie pozostaje ona niezrozumiała. Nie najlepszym rozwiązaniem wydaje się też wydanie książki w serii ćwiczeń praktycznych, gdyż wiele z nich ma raczej charakter opisowy, a sama formula ćwiczeń wydaje się tu dość sztucznie narzucona.
Podsumowując: książka Google SketchUp. Ćwiczenia praktyczne nie jest może publikacją doskonałą, ale kupując ją nie ryzykuje się wielkich pieniędzy. Podręcznik pomoże z pewnością początkującym użytkownikom aplikacji i bezboleśnie wprowadzi ich w magiczny świat 3D, nie oferując jednak zbyt wiele osobom już trochę obeznanym z programem. Książka zasługuje z pewnością na pochwałę choćby z tego powodu, że jest jak dotąd jedyną pozycją na ten temat wydaną po polsku, a w każdym razie jedyną tego typu publikacją papierową, o której mi wiadomo. I daje nadzieję na kolejne, które na pewno również z chęcią przeczytam.
Oczywiście, nie stało się tak przypadkiem. Aplikacja zdobyła fanów między innymi dzięki swojej prostocie, szybkości działania, sporym jak na wymagania sprzętowe możliwościom i szerokiej dostępności. Może to niewiele, ale wystarczyło do zdobycia naprawdę sporej liczby wiernych użytkowników. A Google nie powiedziało jeszcze w tej materii ostatniego słowa, dlatego trzeba się liczyć z faktem, iż SketchUp będzie nadal powiększał grono swoich miłośników i aktywnie walczył o serca grafików nawet z dużo bardziej zaawansowanymi aplikacjami.
Chyba więc w samą porę, bo dosłownie kilka dni temu, na rynku pojawiła się pierwsza w dziejach wydawnictwa Helion - a chyba prawdopodobnie nawet pierwsza w Polsce - książka w całości poświęcona popularnemu środowisku Google SketchUp. Publikacja należy do serii Ćwiczenia praktyczne i przeznaczona jest raczej dla początkujących użytkowników programu, co nie zmienia uwagi, że jako jedyna jak do tej pory warta jest uwagi osób amatorsko zaintersowanych oprogramowaniem 3D i ludzi zawodowo wykorzystujących go na codzień.
W książce opisano podstawowe operacje rysunkowe i modelerskie, sposób poruszania się w wirtualnej przestrzeni trójwymiarowej i korzystania z najważniejszych narzędzi edycyjnych oraz metody zastosowania narzędzi konstrukcyjnych i tworzenia bardziej złożonych obiektów 3D. Poruszono też kwestie dostosowywania środowiska pracy do potrzeb projektanta oraz podano garść podstawowych informacji na temat używania komponentów bibliotecznych. Dość niewiele, ale na początek powinno chyba wystarczyć.
Podręcznik prezentuje najważniejsze cechy i możliwości programu Google SketchUp na przykładzie jego profesjonalnej próbnej wersji 7. Podane w nim informacje z pewnością ułatwią start początkującemu użytkownikowi, zwłaszcza jeśli SU jest pierwszą aplikacją 3D, z którą ma on do czynienia. Sposób prezentowania treści przez Autorkę nie pozostawia wiele do życzenia, opisy są jednoznaczne, a polecenia wystarczająco jasne nawet dla ucznia szkoły podstawowej. Do kupna pozycji zdecydowanie zachęca również cena, podręcznik kosztuje bowiem zaledwie 18 zł (a i to bez 10 gr). Ogólnie książka zasługuje na ocenę pozytywną.
A co mi się w niej nie podoba? Przede wszystkim trochę jednak za mała objętość - książka ma zaledwie 110 stron, a chyba nawet program tak prosty jak SketchUp zasługuje na nieco więcej, nie wspominając już o dostępnych dla jego użytkowników wtyczkach. Treść wydaje się w dodatku ułożona dość chaotycznie, opis narzędzi rysunkowych występuje w niej na przykład po wiadomościach o modelowaniu. W tym szaleństwie z pewnością jest jakaś metoda, ale dla mnie pozostaje ona niezrozumiała. Nie najlepszym rozwiązaniem wydaje się też wydanie książki w serii ćwiczeń praktycznych, gdyż wiele z nich ma raczej charakter opisowy, a sama formula ćwiczeń wydaje się tu dość sztucznie narzucona.
Podsumowując: książka Google SketchUp. Ćwiczenia praktyczne nie jest może publikacją doskonałą, ale kupując ją nie ryzykuje się wielkich pieniędzy. Podręcznik pomoże z pewnością początkującym użytkownikom aplikacji i bezboleśnie wprowadzi ich w magiczny świat 3D, nie oferując jednak zbyt wiele osobom już trochę obeznanym z programem. Książka zasługuje z pewnością na pochwałę choćby z tego powodu, że jest jak dotąd jedyną pozycją na ten temat wydaną po polsku, a w każdym razie jedyną tego typu publikacją papierową, o której mi wiadomo. I daje nadzieję na kolejne, które na pewno również z chęcią przeczytam.
3d.pl Daniel Wadowski
Ogrodnictwo dla bystrzaków
Sue Fisher w swej książce prezentuje bardzo fachową wiedzę na temat możliwości rozwoju ogrodów, planowania upraw, korzystania z ogrodowego kalendarza, użyźniania gleby i jej nawadniania. Poznajemy też tajniki uprawy roślin z nasion i cebulek, sposoby zwalczania szkodników, chorób i chwastów.
Z drugiej strony autorka wskazuje na to, jak ogród łagodzi obyczaje, wzmacnia mięśnie i poprawia samopoczucie. Można to traktować jako "skutki uboczne", ale patrząc na tysiące działek rekreacyjnych i przydomowych rabatek oraz ogródków warzywnych-musimy przyznać, że "coś w tym jest". Po prostu - kochamy tę robotę!
Z drugiej strony autorka wskazuje na to, jak ogród łagodzi obyczaje, wzmacnia mięśnie i poprawia samopoczucie. Można to traktować jako "skutki uboczne", ale patrząc na tysiące działek rekreacyjnych i przydomowych rabatek oraz ogródków warzywnych-musimy przyznać, że "coś w tym jest". Po prostu - kochamy tę robotę!
POLSKA - DZIENNIK ŁÓDZKI N, 15/09/2009
AutoCAD 2009 PL. Pierwsze kroki
W zeszłym miesiącu na księgarskie półki trafiły kolejne wydawnictwa Andrzeja Pikonia - najbardziej poczytnego w Polsce autora zajmującego się tematyką CAD-owską. Tym razem premiery doczekały się dwie klasyczne pozycje przeznaczone dla osób rozpoczynających swoją przygodę z AutoCAD-em, czyli AutoCAD 2009. Pierwsze kroki i AutoCAD 2009 PL. Pierwsze kroki. Podręczniki, skierowane do nowych użytkowników odpowiednio angielskiej i polskiej wersji tego popularnego systemu projektowego, stanowią kontynuację linii wydawnictw zapoczątkowanej już dobrych kilkanaście lat temu.
"Książka ta przeznaczona jest dla początkujących użytkowników AutoCAD-a" - to chyba najkrótsza i najlepsza - autorska zresztą - charakterystyka obydwu pozycji. Nic więc dziwnego, że doświadczeni CAD-owcy niespecjalnie mają w nich czego szukać. Ale tym mniej doświadczonym, a zwłaszcza uczniom techników i studentom kierunków mechanicznych czy budowlanych, podręczniki mają całkiem sporo do zaoferowania. Co takiego? Przede wszystkim solidne podstawy, bazową wiedzę, którą z powodzeniem można dalej rozwijać.
W obydwu książkach Czytelnicy znajdą w zasadzie to samo - opisy różnych możliwości AutoCAD-a 2009 oraz sposoby przeprowadzania w nim podstawowych operacji, których znajomość jest niezbędna do tworzenia prawidłowej, rzetelnej i czytelnej dokumentacji rysunkowej. Autor przedstawia zatem interfejs aplikacji, najważniejsze narzędzia i funkcje środowiska projektowego oraz metody tworzenia i modyfikacji prostych obiektów, a także określania współrzędnych punktów i wykorzystywania punktów charakterystycznych.
To jednak nie wszystko, książka zawiera bowiem również wskazówki dotyczące rysowania linii i ustawiania ich parametrów, stosowania różnych wzorów kreskowań, definiowania i formatowania napisów oraz wymiarowania. Nie pominięto również zagadnień związanych z wykorzystaniem bloków i warstw, określaniem granic i jednostek oraz używaniem formatów. Całość uzupełniają opisy sposobów korzystania z pomocy programu, tworzenia wydruków oraz modelowania 3D, choć ten ostatni temat - jak przystało na podręcznik dla początkujących - potraktowany jest dość skrótowo. Dobrze jednak, że "trójwymiarowy" rozdział ponownie pojawił się w publikacjach (w ich poprzednim wydaniu został on pominięty).
A co w prezentowanych książkach Pikonia jest rzeczą najważniejszą, najbardziej charakterystyczną? Moim zdaniem - praktyczne podejście Autora do opisywanych kwestii. Nie ma tu zbyt wielu wynurzeń natury teoretycznej, sporo zaś przykładów ilustrujących zastosowanie omawianych technik i to przykładów z życia wziętych. Swoją drogą słowo "ilustrujących" pasuje w tym miejscu wręcz idealnie, bowiem podręczniki zawierają bardzo wiele rysunków i zrzutów ekranowych, dzięki którym Czytelnik doskonale wie, o co w danym fragmencie chodzi Autorowi. I o to właśnie chodzi...
"Książka ta przeznaczona jest dla początkujących użytkowników AutoCAD-a" - to chyba najkrótsza i najlepsza - autorska zresztą - charakterystyka obydwu pozycji. Nic więc dziwnego, że doświadczeni CAD-owcy niespecjalnie mają w nich czego szukać. Ale tym mniej doświadczonym, a zwłaszcza uczniom techników i studentom kierunków mechanicznych czy budowlanych, podręczniki mają całkiem sporo do zaoferowania. Co takiego? Przede wszystkim solidne podstawy, bazową wiedzę, którą z powodzeniem można dalej rozwijać.
W obydwu książkach Czytelnicy znajdą w zasadzie to samo - opisy różnych możliwości AutoCAD-a 2009 oraz sposoby przeprowadzania w nim podstawowych operacji, których znajomość jest niezbędna do tworzenia prawidłowej, rzetelnej i czytelnej dokumentacji rysunkowej. Autor przedstawia zatem interfejs aplikacji, najważniejsze narzędzia i funkcje środowiska projektowego oraz metody tworzenia i modyfikacji prostych obiektów, a także określania współrzędnych punktów i wykorzystywania punktów charakterystycznych.
To jednak nie wszystko, książka zawiera bowiem również wskazówki dotyczące rysowania linii i ustawiania ich parametrów, stosowania różnych wzorów kreskowań, definiowania i formatowania napisów oraz wymiarowania. Nie pominięto również zagadnień związanych z wykorzystaniem bloków i warstw, określaniem granic i jednostek oraz używaniem formatów. Całość uzupełniają opisy sposobów korzystania z pomocy programu, tworzenia wydruków oraz modelowania 3D, choć ten ostatni temat - jak przystało na podręcznik dla początkujących - potraktowany jest dość skrótowo. Dobrze jednak, że "trójwymiarowy" rozdział ponownie pojawił się w publikacjach (w ich poprzednim wydaniu został on pominięty).
A co w prezentowanych książkach Pikonia jest rzeczą najważniejszą, najbardziej charakterystyczną? Moim zdaniem - praktyczne podejście Autora do opisywanych kwestii. Nie ma tu zbyt wielu wynurzeń natury teoretycznej, sporo zaś przykładów ilustrujących zastosowanie omawianych technik i to przykładów z życia wziętych. Swoją drogą słowo "ilustrujących" pasuje w tym miejscu wręcz idealnie, bowiem podręczniki zawierają bardzo wiele rysunków i zrzutów ekranowych, dzięki którym Czytelnik doskonale wie, o co w danym fragmencie chodzi Autorowi. I o to właśnie chodzi...
cad.pl Dariusz Cyprysiak