ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Recenzje

Znakomita organizacja czasu. 151 błyskotliwych rozwiązań

Z barwnej serii Wydawnictwa Onepress 151 błyskotliwych rozwiązań" otrzymujemy nadtytułową liczbę porad, które umożliwią nam tytułową Znakomitą organizację czasu".
Robert E. Dittmer opracował bardzo precyzyjny regulamin właściwego korzystania z dnia i nocy. Znajdujemy w nim powszechne zalecenia: wyznaczanie jasnych celów, konieczność zaczynania dnia już poprzedniego wieczora czy nieodkła-dania niczego na później - jak i związane z korzystaniem z najnowszych technologii (elektronicznego kalendarza, e-maili, poczty głosowej, palmtopa itp.). Sporo tu również dobrych rad, dotyczących: wykorzystania czasu podróży, umiejętności odmawiania czy pokonywania strachu przed nieznanym. Powinniśmy też nauczyć się organizowania sobie...urlopu lub nawet tych nielicznych chwil codziennego czy weekendowego relaksu. Zacznijmy od dziś, bo - szkoda czasu na tracenie czasu...
POLSKA - DZIENNIK ŁÓDZKI N, 20/04/2009

Kobiecy styl zarzadzania

Czy w świecie powszechnego równouprawnienia płci istnieje coś, co Ewa Lisowska w tytule swej książki określa jako Kobiecy styl zarządzania" Autorka na blisko 170 stronach udowadnia, że na pewno. Co więcej - zapewnia, że w biznesie kobiecość jest trendy!
Dlaczego Zapewne paniom miło będzie czytać, że kobiety mają większą skłonność do partnerskiego (demokratycznego) kierowania. Nastawione są na współpracę, lepiej dbają o pracowników, ich rozwój oraz akceptują prawo do życia osobistego i rodzinnego. Tymczasem na razie obserwujemy, iż im wyższy szczebel, tym mniej kobiet. A jeżeli już piastują kierownicze stanowiska, np. mniej zarabiają.
Czy ta książka i jej autorka potrafią przekonać nie przekonanych do rządów kobiet" Wiele wskazuje na to, że to kierunek nieuchronny i pożądany - choć na razie przede wszystkim przez panie.
POLSKA - DZIENNIK ŁÓDZKI N, 20/04/2009

Linux. Niezbędnik programisty

Zacznijmy od tego, że książka została napisana dla osób, które miały już styczność z programowaniem, a właściwie - znają już jakiś język programowania. Linux. Niezbędnik programisty" pozwala wejść na wyższy poziom wtajemniczenia. Jest tutaj mowa między innymi o elastyczności kodu, jego wydajności oraz bezbłędności. Poruszono także kwestię doboru środowiska programistycznego, systemów kontroli wersji, co bardzo ułatwia zarządzanie kodem, a także sposoby zwiększające wydajność. John Fusco jest doświadczonym programistą i ma świadomość, że programowanie nie jest jedynie klepaniem kodu", ale czymś więcej. Pomaga więc dobrać nam w sposób perfekcyjny narzędzia pracy, by ułatwić nam pracę, dzięki czemu będzie wygodniej i bardziej elastycznie. Własnoręczne przygotowanie środowiska pracy może zająć nam wiele czasu, gdyż sami musielibyśmy przetestować poszczególne narzędzia. W książce mamy wyłożoną całą wiedzę i doświadczenie autora.
Czego się dowiemy Poznamy sposoby zarządzania pakietami w Linuksie, sposoby pobierania i instalacji oprogramowania, narzędzi programistycznych. Poza tym poznamy także przebieg procesu kompilacji, błędy i komunikaty kompilatorów. Dzięki tej wiedzy będziemy mogli tworzyć skrypty ułatwiające kompilację. Omówiono tutaj także edytory Vim i Emacs, bez faworyzowania żadnego z nich. Książka pomoże nam także poznać stosunkowo dogłębnie systemy kontroli wersji. Jednymi z najciekawszych rozdziałów moim zdaniem są te, które traktują o jądrze Linuksa. Omówiono zasady jego funkcjonowania, sposób działania procesów, komunikację między nimi. Następnie, bardzo często porusza się kwestię wydajności i metod diagnozowania problemów z oprogramowaniem. Podsumowując, książka opisuje następujące zagadnienia: zdobywanie i instalacja oprogramowania open source, proces kompilacji kodu źródłowego, zarządzanie pakietami w różnych dystrybucjach, interpretacja komunikatów o błędach i ostrzeżeń, edytory plików tekstowych, wykorzystanie systemów kontroli wersji, funkcjonowanie jądra systemu operacyjnego Linux, wykorzystanie procesów, komunikacja między procesami, diagnozowanie problemów z komunikacją pomiędzy procesami, zwiększanie wydajności tworzonych rozwiązań, wykrywanie problemów w napisanym oprogramowaniu.,,Linux. Niezbędnik programisty" napisano bardzo zrozumiałym językiem, jednak wymaga ona już pewnej wiedzy z dziedziny programowania. Polecam ją osobom, które chcą poszerzyć swoją wiedzę i poprawić wydajność swojej pracy, a także wydajność swoich programów.
Linux+ Roger Zacharczyk, 01/05/2009

SUSE Linux Enterprise Server. Administracja usługami serwera. Księga eksperta

Niedawno zainstalowałem na jednym z firmowych serwerów system operacyjny SLES w wersji 10. Nie miał on zapewniać żadnych usług dla pracowników firmy, a jedynie służyć mi jako platforma do instalacji testowej pewnego komercyjnego oprogramowania. SLES jak na razie nie sprawia problemów, ale i tak przy nadarzającej się okazji sięgnąłem po książką SUSE Linux Enterprise Server. Administracja usługami serwera. Księga Eksperta", aby poznać go lepiej.
Krótki wstęp przeczytałem w całości, bo to mimo wszystko dobrze przypomnieć sobie, jak powstała ta dystrybucja Linuksa i kto za nią teraz odpowiada. Część instalacyjną tylko przejrzałem, bo miałem to już za sobą, ale z uznaniem zauważyłem, że autorzy, Kazimierz Lal, Tomasz Rak i Seweryn Kościółek, przedstawili zarówno interfejs graficzny, jak również tekstowy, instalatora. Dla osób, które wcześniej nie miały styczności z tym systemem, będzie to nieoceniona pomoc, gdyż cały proces instalacji i wstępnej konfiguracji został przedstawiony bardzo szczegółowo. Moją uwagę zwrócił jeszcze opis dotyczący usługi katalogowej LDAP oraz centrum autoryzacji (CA), jak również wsparcia dla Kerberosa oraz domeny Windows NT. Są to rzadko poruszane tematy, gdyż poradniki instalacyjne SUSE najczęściej dotyczą jego wykorzystania w domu, a nie w firmie. Rozczarowała mnie trochę sekcja dotyczącą uzyskiwania dostępu do Internetu za pomocą łącz typu DSL, gdyż gdybym był abonentem takiej usługi, przedstawione informacje byłyby najprawdopodobniej niewystarczające - brakowało konkretnego przykładu. Najbardziej zainteresowała mnie część druga, która przede wszystkim zawierała informacje o usługach sieciowych, które można uruchomić na SLES-ie. Dla celów prezentacji poszczególnych technologii przygotowano testową sieć lokalną z dwoma komputerami - serwerem i klientem. W rezultacie wszystkie opisy takich usług, jak DNS, DHCP, WWW, LDAP, NIS, NFS czy poczty elektronicznej, miały charakter mocno praktyczny, co jest bardzo dobrą stroną publikacji. Każdy istotny aspekt jest ilustrowany zrzutką ekranową albo listingiem. Niektóre fragmenty wzbogaciły moją wiedzę i bardzo mnie to cieszy - czas spędzony przy książce mogę uznać za dobrze wykorzystany. Zabrakło mi jedynie opisu pakietu Quagga, odpowiedzialnego za protokoły rutingu dynamicznego, o którym wspomnieli autorzy. Najwidoczniej nie można mieć wszystkiego. Ostatnią część książki poświęcono bezpieczeństwu, dodatkowej konfiguracji i optymalizacji systemu, automatycznej instalacji, dodawaniu drukarki, serwerom internetowym oraz kopii zapasowej, ale w mojej opinii były to już zbędne tematy, tak jakby na siłę. Godne uwagi mogą okazać się jeszcze dodatki w książce, ale i one mnie nie zainteresowały.
Do książki dołączana jest płyta DVD z 60-dniowa wersją systemu operacyjnego SLES w wersji 10. Bardzo dobre uzupełnienie, wręcz niezbęd-ne.Publikacja spodobała mi się i mogę ją polecić wszystkim użytkownikom SUSE, którzy chcieliby wykorzystać ten system jako serwer w firmie. Jak się okazało, nadal posiadam poprzednią książkę tych samych autorów, a dotyczącą znacznie starszej wersji systemu - SuSE 7.2.
Linux+ Krzysztof Krawczyk, 01/05/2009

Zrozum mnie, proszę. Charaktery i typy temperamentów.

W stwierdzeniu: każdy z nas jest inny - jest wiele przesady. Szybko przekonamy się o tym, podczaslek-tury książki Davida Keinsey′a i Marylin Bates Zrozum mnie, proszę. Charaktery i typy temperamentów". Owszem, ludzie różnią się od siebie, ale nie aż tak bardzo. Autorzy identyfikują - w ślad za Jungiem - szesnaście wzorców działań, przywołując przy okazji (starożytną!) koncepcję czterech temperamentów. Nim zaczniemy w tej siatce charakterów umieszczać innych, dobrze jest sportre-tować siebie. Później - zachowując odpowiedni dystans - możemy przymierzyć się do małżonka, dzieci, rodziców, przełożonych. Mając te wszystkie osoby jak na dłoni, łatwiej będzie zrozumieć siebie i innych.
POLSKA - DZIENNIK ŁÓDZKI N, 18/04/2009