Recenzje
5 fundamentów skutecznej komunikacji. Asertywność, relacje i sztuka dialogu
❓️Ile razy po jakiejś rozmowie wyrzucasz sobie, że powinieneś być bardziej asertywny? Pewnie u wielu z nas zdarza się to często. Asertywność to ważna cecha, która pozwala nam tak prowadzić rozmowę, aby nie stać się ani uległym jej uczestnikiem ani tyranem narzucającym się rozmówcy. Tylko jak tego dokonać? Książka oparta jest na zasadach i radach opracowanych przez Dale'a Carnegie, niekwestionowanego autorytetu w dziedzinie rozwoju osobistego, którego twórczość ma już sto lat. Podczas lektury dowiadujemy się więcej o pięciu obszarach, które są niezwykle ważne w skutecznej komunikacji. Są to: budowanie relacji, ciekawość, komunikacja, ambicja oraz rozwiązywanie konfliktów. Każdy rozdział zakończony jest ćwiczeniami, które mają pomóc nam wdrażać poznaną wiedzę w naszą codzienną komunikację. Czy znajdziemy w tej książce coś nowego? To zależy… od naszej wiedzy, naszych umiejętności i potrzeb. Z pewnością dlatego osób, które są już po kilku lekturach w tej tematyce, ta konkretna może wydawać się mało odkrywcze, jednak dla osoby dopiero poznającej ten temat, będzie to dobra książka dająca konkretne pomysły i przykłady. Z treści dowiemy się m.in. jak skłonić rozmówcę do większej otwartości w rozmowie, jak konkretnie wyrażać swoje zdanie i pomysły, czy też jak skutecznie formułować swoje cele, aby zmaksymalizować możliwość sukcesu. Poznamy także cztery typy osobowości, etykietę konwersacji czy też techniki perswazji stosowane w sprzedaży. Choć treść książki i podawane w niej przykłady opierają się głównie na relacjach biznesowych, myślę że znaczną część tych umiejętności możemy z powodzeniem stosować również w życiu prywatnym, zwłaszcza jeśli do tej pory czuliśmy się w rozmowie przytłoczeni przez rozmówcę.
Wielkie przygody jedzonka. Z buzi do żołądka (i dalej)
Ciało człowieka i układ pokarmowy to fascynujący temat, a jego dobra znajomość naprawdę może wpływać na codzienne wybory i jakość życia. Jak działa trawienie i co pomaga naszemu organizmowi? O tym dzieci mogą przeczytać w książce „Wielkie przygody jedzonka. Z buzi do żołądka (i dalej)” wydanej przez Wydawnictwo Czytalisek. To kolejna publikacja Róży Hajkuś -lekarki pediatry, która potrafi mówić o zdrowiu w sposób przystępny i ciekawy dla najmłodszych. Przewodnikiem po sekretach ciała jest Kociokanapka - pełnowartościowy posiłek Tosi, który wyrusza w podróż przez jamę ustną, gardło, przełyk, żołądek i jelita. Po drodze opowiada o mechanizmach trawienia i zwraca uwagę na ważne codzienne nawyki: dlaczego warto myć zęby, nie rozmawiać podczas jedzenia, sięgać po warzywa i owoce zamiast frytek oraz pić wodę. Treść została podana w formie dialogu, dzięki czemu książkę czyta się lekko i dynamicznie. Stałą bohaterką jest Kociokanapka, a jej rozmówcy zmieniają się w zależności od miejsca, do którego trafia. Mimo fachowych pojęć i ważnych tematów wiedza jest przedstawiona obrazowo i z humorem - przełyk przypomina zjeżdżalnię, żołądek basen, a kolejne etapy podróży łatwo sobie wyobrazić. Taka forma naturalnie zachęca dzieci do zadawania pytań i drążenia tego, co je zaciekawi. Tekst uzupełniają ilustracje Pawła Gierlińskiego, który nadał życie organom i wszystkim małym pomocnikom naszego ciała. Podejrzewam, że strona z bristolską skalą uformowania stolca może stać się jedną z ulubionych u niejednego dziecka - bo wiadomo, temat kupy zawsze budzi emocje. Na końcu czeka też niespodzianka dla małych artystów: kolorowanki oraz miejsce na narysowanie własnej ulubionej kanapki. „Wielkie przygody jedzonka” to książka, którą warto przeczytać dzieciom, a potem regularnie do niej wracać - szczególnie wtedy, gdy wiedza o zdrowym odżywianiu trochę się przykurzy. Bo dorosłe prośby i tłumaczenia mają większy sens wtedy, gdy dziecko rozumie, po co właściwie myć zęby, pić wodę i jeść coś więcej niż same frytki. To mądra i bardzo potrzebna książka o ciele, jedzeniu i zdrowych nawykach.
Licealne intrygi
𝐋𝐢𝐜𝐞𝐚𝐥𝐧𝐞 𝐢𝐧𝐭𝐫𝐲𝐠𝐢 - Klaudia Barci ༊·˚ 💻 | ocena: 3.25 / ★ ★ ★ ★ ★ wydawnictwo: beya kategoria wiekowa: 14+ ‧₊˚ 𝐙𝐫𝐨𝐛𝐢𝐥𝐚𝐦 𝐭𝐨. 𝐙𝐚𝐮𝐟𝐚𝐥𝐚𝐦. 𝐀 𝐨𝐧 𝐜𝐡𝐰𝐢𝐥𝐞 𝐩𝐨𝐳𝐧𝐢𝐞𝐣 𝐛𝐞𝐳𝐥𝐢𝐭𝐨𝐬𝐧𝐢𝐞 𝐳𝐥𝐚𝐦𝐚𝐥 𝐦𝐢 𝐬𝐞𝐫𝐜𝐞.┊ ۫„Licealne intrygi” to jedna z najbardziej wyczekiwanych przeze mnie w ostatnim czasie premier. Od dłuższego czasu śledziłam Klaudię w mediach i jak tylko dowiedziałam się, że będzie wydawała książkę, wiedziałam że koniecznie będę musiała ją przeczytać! Zapowiadała się wspaniale, spodziewałam się przyjemnej, szkolnej młodzieżówki, która będzie przyjemną odskocznią i pozwoli mi na moment przenieść się w całości do świata bohaterów. Czy mogę powiedzieć, że się zawiodłam? Nie, absolutnie nie, ale nie jestem też w 100% usatysfakcjonowana. Ten tytuł mogłabym łatwo podsumować jednym zdaniem: bardzo dobra autorka, która stworzyła koszmarnie niedopasowaną do mnie książkę. Uważam bowiem, że Klaudia napisała fenomenalny debiut i wszystko, czego oczekiwałabym od dobrej pierwszej książki zostało w niej zawarte. Jej język był dla mnie wręcz zaskakująco dobry i sprawiał, że bardzo przyjemnie przerzucało sie strony, ale nie zabrakło w nim również wielu ślicznych cytatów. Był perfekcyjnie wywarzony i naprawdę wywarł na mnie spore wrażenie! Poza tym, świetnie wykreowała bohaterów, każdy z nich miał niepowtarzalny charakter, który zostawał z czytelnikiem nawet po zakończeniu książki i żaden z nich nie wydał mi się być „płaski”. Wszyscy mieli coś co byłoby dla nich charakterystyczne przez co poznawanie ich było czystą przyjemnością! Sama fabuła jest angażująca i sprawia, że trudno się od niej oderwać. Widać, że autorka miała dobrze rozłożony w głowie pomysł i skutecznie przerzuciła go na papier. Nie ma momentów, które uznałabym za zbędne czy mające na celu sztuczne wyciąganie fabuły, więc naprawdę ogromne brawa. Momentami wręcz ciężko było mi uwierzyć, że czytam coś spod pióra debiutantki. Niestety… nie byłam w stanie pokochać tej książki z jednego, niezwykle banalnego powodu. Czułam się na nią kolokwialnie mówiąc za stara. W mojej opinii, nie jest to książka 14+ i myślę, że kategoria zmniejszona o jakieś 2 lata nie zrobiłaby nikomu krzywdy, a mogłaby pomóc „Intrygom” celować do czytelników, do których są one bardziej dostosowane. Na codzień czytam sporo książek we wspomnianej kategorii i nigdy nie zdarzyło mi się, by jakieś aspekty tych historii były dla mnie infantylne, a niestety przy LI, kilka razy poczułam, że to coś idealnego dla młodszych. Co więcej, myślę że to bardzo ciekawa forma zwiększania wiedzy na bardzo istotne i niepodważalnie potrzebne tematy dla nieco młodszych odbiorców, a już szczególnie odbiorczyń. W mojej opinii, to idealna książka dla najmłodszych nastolatek, które dopiero uczą się na czym polega nowy etap ich życia i które czytając taką książkę, mogłyby rozjaśnić sporo w swoich nie do końca pewnych myślach. Podsumowując, „Licealne intrygi” to bardzo ciekawa propozycja, jednak niestety nie dla mnie. Jeżeli jesteście młodsi, śmiało sięgającie po nią, bo jestem niemal w 100% pewna, że znajdziecie w niej coś bliskiego swojemu sercu. Myśle, że Klaudia zrobiła kawał dobrej roboty i z pewnością sprawiła, że czuje się zachęcona do dalszego zapoznawania się z jej piórem. Jeżeli kiedykolwiek wyda coś skierowanego do nieco starszych czytelników, będę pierwsza chętna, by to poznać! Wierze, że jako autorka idzie we wspaniałą stronę i będę ogromnie trzymać za nią kciuki! <3
Sprzedana diabłu. Królowie mafii #1
❔Co powiesz na romans mafijny? Jak sądzisz, czy można zbudować uczucie na fundamencie zdrady, strachu i przymusu?🌹 „Sprzedana diabłu” Michelle Heard to romans mafijny, po który sięgnęłam z nadzieją na historię pełną mroku, niebezpieczeństwa i napięcia. I choć dostałam tutaj kilka elementów, które naprawdę mnie zainteresowały, to jednak nie mogę powiedzieć, że książka w pełni spełniła moje oczekiwania. Jednak zacznijmy od początku. 🌹 Vittoria Romano nie ma łatwego życia. Po śmierci rodziców zostaje pod opieką przybranego brata Giorgia, który zamiast dać jej poczucie bezpieczeństwa, staje się źródłem przemocy. Dziewczyna nauczyła się więc przede wszystkim przetrwać, nie wychylać się i nie prowokować kolejnego wybuchu gniewu. Wszystko zmienia się podczas przyjęcia w rezydencji Angela Rizzo. Vittoria szybko odkrywa, że nie przyszła tam jako zwykły gość. Została oddana w ramach spłaty długu, a jej „nagrodą” dla wierzyciela ma być małżeństwo z bezwzględnym bossem nowojorskiej Cosa Nostry. 🌹 Brzmi jak początek naprawdę mocnego, mafijnego romansu, prawda? Ale właśnie tutaj pojawiło się moje pierwsze „ale”. 🌹 Sam pomysł bardzo mi się podobał. Aranżowane małżeństwo, mafijny świat, bohaterka oddana mężczyźnie, którego powinna się bać i który z założenia miał być jej największym zagrożeniem - to wszystko miało ogromny potencjał. Jednak z każdą kolejną stroną coraz bardziej zaczynało mi wszystko zgrzytać. 🌹 Relacja Vittorii i Angela była dla mnie jednym z ciekawszych elementów książki. Z czasem między nimi zaczyna pojawiać się coś więcej, a Angelo pokazuje zupełnie inne oblicze. Problem w tym, że… momentami było mi tutaj zdecydowanie zbyt słodko. 🌹 Spodziewałam się mafijnego bossa z krwi i kości - człowieka, którego samo pojawienie się wywołuje napięcie i respekt. I rzeczywiście, w świecie interesów Angelo jest bezwzględny. Jednak wobec Vittorii bardzo szybko staje się opiekuńczy, cierpliwy i delikatny. Z jednej strony rozumiałam jego zachowanie i nawet momentami mi się ono podobało, ale z drugiej - gdzieś po drodze zgubiła mi się ta mroczna atmosfera, na którą tak bardzo liczyłam. 🌹 Podobnie miałam z Vittorią. Jej uległość początkowo była dla mnie zrozumiała. Dziewczyna przez lata doświadczała przemocy i nauczyła się, że posłuszeństwo może być sposobem na uniknięcie kolejnego cierpienia. Trudno więc oczekiwać, żeby nagle stała się pewną siebie, waleczną kobietą. Mimo wszystko czasami brakowało mi w niej większego charakteru i własnego zdania. 🌹 Największy niedosyt pozostawił jednak u mnie sam mafijny świat. Jak na historię, która miała zabrać mnie do pełnej przemocy, zasad, układów i niebezpieczeństw Cosa Nostry, chciałam zdecydowanie więcej mafii w mafii. Więcej napięcia, konfliktów, konsekwencji i poczucia, że bohaterowie naprawdę funkcjonują w świecie, w którym jeden zły ruch może wiele kosztować. 🌹 Jednocześnie nie mogę powiedzieć, że źle spędziłam z tą książką czas. „Sprzedana diabłu” czytało mi się szybko i lekko. Fabuła jest dość prosta, momentami przewidywalna, ale jeśli szukasz romansu mafijnego, który ma przede wszystkim dostarczyć Ci rozrywki, może być to całkiem przyjemna propozycja. 🌹 I jeszcze jedna rzecz, której nie mogę pominąć - wydanie jest naprawdę piękne! 😍 Barwione brzegi robią świetne wrażenie i zdecydowanie przyciągają wzrok. Jeśli tak jak ja lubisz książki, które oprócz historii cieszą również oko, tutaj zdecydowanie jest na czym zawiesić wzrok. ⚠ Ważne: „Sprzedana diabłu” jest książką przeznaczoną dla czytelników 18+. To romans zawierający sceny erotyczne oraz trudne motywy związane z przemocą, przymusem i relacją opartą na dużej nierówności sił. 🌹 Ostatecznie jestem trochę rozdarta po lekturze i pierwszy raz od dawna trudno mi ocenić książkę. Był tutaj pomysł, który naprawdę mógł mnie porwać, byli bohaterowie, których dało się polubić i relacja, której rozwój obserwowałam z zainteresowaniem. Zabrakło mi jednak większej dawki mroku, mocniejszego mafijnego klimatu i nieco bardziej rozbudowanej warstwy psychologicznej. 🌹 Mimo wszystko jest to dopiero pierwszy tom serii „Królowie mafii”, dlatego jestem ciekawa, co Michelle Heard przygotowała w kolejnych częściach. Czy dam autorce jeszcze szansę? Zdecydowanie. Moja ocena: 6/10 ⭐
The STEM (Smart-Tempting-Entirely-Mine)
Hej Hej🧪🧯 Tytuł: „𝐓𝐡𝐞 𝐒𝐭𝐞𝐦” Autor: 𝐋𝐮𝐝𝐤𝐚 𝐒𝐤𝐫𝐳𝐲𝐝𝐥𝐞𝐰𝐬𝐤𝐚, 𝐌𝐚𝐠𝐝𝐚𝐥𝐞𝐧𝐚 𝐒𝐳𝐩𝐨𝐧𝐚𝐫 Ocena: 𝟒,𝟓/𝟓⭐ Współpraca reklamowa Recenzja: „The Stem” jest to kolejna książka napisana przez dwie autorki. Pewnie znacie to duo z poprzedniej ich książki czyli „The ASMR”. Była to historia lekka, komfortowa, rozśmieszają jak i bardzo przyjemna w czytaniu. Podchodząc do niej nie miałam jakiś specjalnych oczekiwań mimo tego że opis i motywy bardzo mi się podobały to nadal miałam czystą głowę co do niej. I szczerze nie sądziłam że aż tak bardzo wkręcę się w ich historię serio. Nie wiem czy czytałam coś z wątkiem strażaka ale tutaj zakochałam się w tym i chce więcej, chociaż mogło być jeszcze więcej momentów z jego pracy bo czuje niedosyt. Również wątek naukowczyni był bardzo ale to bardzo ciekawy. Czytając momenty z jej pracy i tego jak jest wkręcona w badanie tego było serio ciekawe. Kocham to jak w książkach są osoby które próbują zeswatać dwoje bohaterów i tutaj również tego nie zabraknie. Mamy naszych bohaterów robią dosłownie wszystko żeby tylko oni byli razem no nie zliczę ile razy się śmiałam na tych fragmentach. Kocham relacje Jordan z jego córka, była ona bardzo naturalna i ona nie próbowała w żaden sposób zastąpić mamy tylko była dobrą ciocią. Słodkie było to jak one rozumiały się bez słów. Serio czytało się to tak bardzo komfortowo bo nic nie było narzucane. C.D. W komentarzu🧪 [tags: Pióro autorek bo są to dwie co jest fajnym zabiegiem bo osobiście dla mnie było to ciekawe pod tym względem jak będzie połączona książka i czy da się to jakoś odróżnić. Ale pióro Magdy znam z jej mroczniejsze odsłony i byłam ciekawa jak będzie mi się czytać jej książke w formie romansu i musze powiedzieć że jestem bardzo zadowolona i koniecznie muszę nadrobić jej inne książki. Za to z piórem Ludki miałam pierwszą styczności i jest ona bardzo pozytywna. Książkę czyta się bardzo szybko i lekko. Nie chciałam od niej odchodzić bo byłam zaintrygowana tym co może się dalej podziwiać. Ich relacja tworzy się w idealnym tempie bo nic nie jest robione na siłe tylko tak stopniowo. Mimo że jakieś uczucia były kiedyś to teraz są one jeszcze silniejsze i piękne. Oboje są bardzo oddani sobie, wspierają się w najgorszych momentach. Czasami zachowywali się jak nastolatkowie i to było świetnie napisane. Jordan jest chodzącym chaosem jak i katastrofą ale w tym jest ultra urocza. Mimo tego jak wielki posiada umysł to w tym troszkę jest niepewna przez jedną sytuacje. Napewno jest to bohaterka która musi poradzić sobie z trudnymi decyzjami. Cassidy jest samotnym ojcem i chodzącą zieloną flagą. Rozczulałam się na momentach z jego córka. Jest on takim naturalnym bohaterem bo potrafi przyznać sie do błędu. No chłop jest serio genialny. Koniecznie musze nadrobić pierwszy tom bo czuje że będzie tak świetny jak ten. Do następnej🧪🧯