Recenzje
Uzależnienie od siebie. Dlaczego tak trudno się zmienić i co można na to poradzić
Źródło codziennych nastrojów. Kontrola energii, napięcia i stresu
AutoCAD 2008 i 2008 PL
Niedawno, jak każdej jesieni już od co najmniej kilku lat, ukazała się nowa książka Andrzeja Pikonia poświęcona kolejnej wersji środowiska AutoCAD. Tym razem, podobnie jak dwa lata temu, a w przeciwieństwie do roku ubiegłego, wydawca postanowił połączyć w jednej pozycji wiadomości dotyczące dwóch najpopularniejszych w Polsce wersji językowych programu, a więc „standardowej” edycji angielskiej oraz edycji spolonizowanej.
Książka AutoCAD 2008 i 2008 PL nie powinna być dla nikogo specjalnym zaskoczeniem, bowiem zarówno styl, jak i poziom informacji przekazywanych przez autora, są niezmiennie na tym samym, wysokim poziomie, co w latach minionych. Nie dziwi zatem szczególnie ani przejrzystość wypowiedzi, ani też kompetencja, z jaką opisuje różne aspekty używania programu. Czegóż się jednak można spodziewać po tak doświadczonym wykładowcy?
Publikacja ma prosty i sensowny układ, dzięki czemu bardzo łatwo się z niej korzysta. Łatwo też wyszukuje się niezbędne w danej chwili wiadomości, zwłaszcza że pomyślano o wygodnym w użyciu indeksie haseł. W nauce programu bardzo pomagają liczne rysunki, wśród których znajdują się zarówno klasyczne „zrzuty ekranowe”, jak i szereg dokładnych szkiców przedstawiających opisywane zagadnienia. Wyraźnie widać dbałość wydawcy o ilość zużytego papieru — tekst wydrukowany jest czytelną, lecz niewielką czcionką, a na stronach brak niezadrukowanej powierzchni.
Treść książki w wyczerpujący sposób obejmuje niemal wszelkie klasyczne zastosowania środowiska AutoCAD. Omówiono w niej zarówno interfejs użytkownika programu, sposoby korzystania z najważniejszych narzędzi i funkcji, metody tworzenia „płaskiej” i trójwymiarowej dokumentacji technicznej, jak i zagadnienia związane z przeglądaniem i wydrukiem efektów pracy oraz naprawą uszkodzonych plików. Nie brakuje tu też oczywiście informacji o możliwościach aplikacji wprowadzonych w wersji 2008. Nic dodać, nic ująć, a jak na zaledwie 500-stronicową publikację po prostu świetnie.
Pozycja może przydać się i tym najbardziej doświadczonym użytkownikom AutoCAD-a, i osobom rozpoczynającym dopiero korzystanie z programu. Ci pierwsi szczególnie mocno skorzystają z książki w momencie przesiadania się na wersję 2008 z którejś ze starszych edycji aplikacji. A tym ostatnim polecałbym najpierw dokładniejsze zapoznanie się z podstawami rysunku technicznego i podstawowymi informacjami na temat środowiska, które z pewnością lepiej wyłożone zostały w podręcznikach z serii „Pierwsze kroki”. Choć i oni nie powinni się książką rozczarować.