ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Recenzje

Jak wygrać z depresją? Trening. Wydanie II

Depresja to czwarta choroba współczesnego świata. Z kolei stres dotyka każdego aktywnego człowieka. Jak z nimi walczyć, jak wygrać - to tematy poradników udostępnionych polskiemu czytelnikowi przez wydawnictwo Sensus. Już po lekturze pierwszych kilku stron II wydania książki Jak wygrać z depresją Trening" orientujemy się, jak dalece autentyczny jest to przepis" na walkę z życiową udręką. Autentyczny przez to, że autorka Mary Ellen Copeland sama była ofiarą de-presja. Stąd jej dogłębna znajomość tematu, metod terapeutycznych i przekonanie, że -tak j ak ona - można ponownie zdobyć kontrolę nad własnym życiem. Bowiem depresja - jak podkreśla autorka - to stan przejściowy, a wyjście z niej jest kwestią treningu. Oczywiście podręcznik nie powstał jedynie w oparciu o przeżycia autorki, ale jest wynikiem jej badań nad doświadczeniami 12Q Amerykanów i Amerykanek, cierpiących na depresję i depresję maniakalną. Czytelnik, konfrontując je z własnymi problemami, z pewnością odnajdzie bratnie dusze, a korzystając z praktycznych wskazówek i zaleceń, poprawi swe samopoczucie, odzyskując radość życia. Zespół amerykańskich naukowców - Martha Davis, dr Elizabeth Robbins Eshelman oraz dr Matthew McKay - zajął się innym, jeszcze powszechniejszym problemem -codziennym stresem. Choć już 20 łat minęło od pierwszego wydania książki Jak zwalczyć stres i osiągnąć pełen relaks Trening", lektura najnowszego, zaktualizowanego, piątego wydania,"staje się sprawą jeszcze bardziej palącą", bowiem problem walki ze stresem narasta. Autorzy uświadamiają nam, w jaki sposób reagujemy na stres, prezentują techniki oddychania, kontroli nad mięśniami, medytacji i autohipnozy. Uczymy się zwalczania irracjonalnych myśli, kontroli niepokoju, zarządzania czasem i odżywiania. Trenujemy asertywność, a nawet przygotowujemy własną kasetę/płytę relaksacyjną. Wyposażeni w wiedzę (i niezbędne akcesoria) możemy przystąpić do walki ze stresem, by z czasem przestał nam wtrącać" się do codziennego życia.
Dziennik Łódzki

101 sposobów na bycie wspaniałym tatą

RADA NIE SPOSÓB Poradniki wszelkiego typu zawsze się cieszyły i będą cieszyły się powodzeniem. Z tej oto przyczyny, że większość z nas zawsze szukać będzie łatwych i konkretnych recept na życiową pomyślność, zdrowie i ogólnie dobre samopoczucie. Recept jest proporcjonalnie więcej do powodów, na które mają pomóc. A dzieci i ich przyszłość to temat szczególnie wrażliwy. Stosunkowo łatwo namówić rodziców do kolejnych inwestycji. W końcu kiedy nie kupimy takiej kniżki, zawsze może pojawić się wątpliwość, czy aby właśnie w tej chwili nie grzebiemy nadziei na światłą przyszłość naszych pociech, skazując je na trwanie w stanie permanentnego rozchwiania emocjonalnego. Tia... Warunkiem sukcesu takich książek jest konkretny i dający nadzieję tytuł. Oto przykład najlepszy. I nic, że mylący nieco. Otóż sformułowanie 101 sposobów na..." zakłada, że możemy sobie pośród nich wybrać dowolny i bach... Tymczasem książeczki są po prostu spisem dobrych rad, jakie słyszą młodzi rodzice z każdej strony. Oczywiście, jeśli czasami z kimś rozmawiają. A to o tym, że warto z dzieckiem rozmawiać, a to, że warto czasem wyjść z nim na spacer, słuchać, kiedy mówi, i przegrać z nim w warcaby, kiedy widzimy, że mu bardzo na tym zależy. Niestety, wyciągnięcie z książeczki jednej z tych słusznych rad nie gwarantuje sukcesu. Ale książeczka przydatna być może, bo wiem, że są tacy, którzy po prostu rad takich potrzebują.
METRO

Jak utrzymywać dobre relacje z mediami

„Dla słabiej poinformowanych dziedzina public relations jest synonimem relacji z prasą. I rzeczywiście, wielu specjalistów PR spędza dużo czasu na kontaktach z prasą. Niektórzy w ogóle nie poświęcają czasu na współpracę z innymi mediami. Liczne są opowieści dziennikarzy o przypadkach przesyłania przez naiwnych pracowników działów PR niewłaściwego materiału nieodpowiednim ludziom. Równie często i słusznie skarżą się, że materiały prasowe dostarczane przez pracowników PR są niewłaściwie prezentowane, jako reklama pod przykrywką, i nie interesują ani ich, ani czytelników. [...]”. Piszący książkę „Jak utrzymywać dobre relacje z mediami” eksperci prezentują przewodniki dla tych, którzy z mediami chcą współpracować efektywnie. Książka ma na celu zwrócenie uwagi czytelnika - piarowca na te aspekty rozwoju mediów, które przydadzą mu się w jego pracy. W pierwszej części Alison Theaker opisuje zasady prawa prasowego i etyki, przedstawia historię środków masowego przekazu, otwiera oczy na funkcjonowanie mediów i ograniczenia pracy dziennikarzy. Część następna, autorstwa David’a Wragg’a, traktuje głównie o prasie. Poznajemy wszelkie tajniki pisania wiadomości, artykułów, przygotowania odpowiedniej fotografii, przygotowywania tekstów dla prasy, ich dystrubuowania. Ponadto autor charakteryzuje wszystkie formy gazet i czasopism i uczy jak zachować się podczas wywiadu. Wragg wskazuje na najlepsze okazje nawiązania współpracy i podpowiada jak zorganizować to dobrze. Część ostatnia, napisana przez Michael’a Bland’a opisuje współpracę z radiem i telewizją. Przede wszystkim Bland obrazuje jak działają te media, wskazuje jak przeprowadzić dobry wywiad, uniknąć gaf i wybrnąć z już popełnionej. Siła mediów jest tak wielka, że jeden błąd może zaważyć nie tylko na naszej karierze, ale i całej organizacji. Wpływ jaki środki masowego przekazu mają na opinię publiczną jest ogromny, więc wiedza jak efektywnie z tego korzystać jest podstawową umiejętnością praktyków PR. Odpowiednia i umiejętna współpraca z mediami podniesie oczywiście reputację firmy, jednak kluczową sprawą jest to, by konsekwentnie utrzymywać pozytywne relacje, które pomogą każdemu PR-owcowi w podtrzymywania dobrego wizerunku przedsiębiorstwa, co jest długotrwałą i żmudną pracą. Książka daje jasne i praktyczne wskazówki jak współpracować z dziennikarzami, zdobyć i utrzymać najlepsze z nimi relacje.
proto.pl Maria Matusiewicz

Zarządzanie produktem. Od badań i rozwoju do budżetowania reklamy

Brand manager, menedżer produktu - to brzmi dumnie. I często wpada w oczy w ogłoszeniach o pracę. Czym naprawdę zajmuje się taki menedżer i czy możesz pracować na takim stanowisku - o tym mówi ta książka. Podejścia do menedżera produktu są dwa. Pierwsze - dotychczasowe. Menedżer produktu to takie państwo w państwie. Podejmuje niezależne decyzje odnośnie praktycznie całego produktu, począwszy od decyzji projektowych, po produkcyjne, promocyjne, dystrybucyjne. Jednak często w praktyce okazuje się, że menedżer produktu jest zależny od tempa prac działów, które w teorii miały go wspomagać. Badania utknęły gdzieś po drodze. Księgowość ma kłopoty z papierkami. Sprzedawcy przynoszą informacje z pola bitew o zmieniających się żądaniach klientów. Trzeba ułożyć plan promocji, a następnie go dopilnować. W dodatku powyższe działania realizuje kilka różnych osób, więc trzeba wszystko zgrać, trzymać na bieżąco i nieustannie pilnować, żeby nie zaczęło się rozłazić. No i trzeba uważać na ego i dumę, żeby zrobić co trzeba, a jednocześnie nikomu nie nadepnąć na odcisk. Zemsta obrażonej księgowości jest niewyobrażalna :) Można więc odnieść wrażenie, że główną czynnością menedżera produktu jest lawirowanie między sprzecznymi żądaniami, między budżetem a planem, między produkcją a marketingiem. W tym wszystkim musi jeszcze znaleźć miejsce dla klienta, który musi przecież kupić ten produkt. Drugie podejście do menedżera produktu - nowoczesne, e-biznesowe. Menedżer produktu ma władzę. Firma jest podzielona według produktów i to dyrektorzy produktów są bonzami w sadzawce. Wszystkie działy są podporządkowane funkcjonalnie i strukturalnie pod produkty. Menedżer produktu ma faktyczne możliwości wpływania na pracę działu badań, finansów i marketingu, ponieważ tak wynika z organizacji firmy. Dyrektorzy produktów podlegają najwyższemu szefowi i są odpowiedzialni za swoje poletka. Mogą się wykazać bez potrzeby podlizywania się działowi IT, żeby łaskawie powiesił nowe banery lub wykasował spam w komentarzach na forum na stronie internetowej produktu. Obojętnie od tego, które podejście do produktu panuje w twojej firmie, ta książka przyda ci się w codziennym firmowym życiu. Jeśli zaś dopiero aspirujesz do miana menedżera produktu, jest to właściwie twoja podstawowa lektura. Dzięki niej uporządkujesz sobie informacje z przeróżnych dziedzin biznesowych (finanse, marketing, produkcja, badania) w zrozumiały i przydatny w pracy system. Gdy przeczytasz tę książkę, możesz bez obaw powiększać swoją wiedzę w konkretnych obszarach. Nie do końca rozumiesz reklamę? Więc sięgasz po książki marketingowe. Masz problemy z decyzjami finansowymi? Podciągasz się w finansach. Proste. Od tej pory twoje lektury nie będą przypadkowe, na zasadzie "a może to mi się przyda". Będziesz sięgać po książki właściwe, których zakup w bezpośredni sposób będzie się przekładał na twoje obowiązki w pracy i zarobki. To bardzo duży plus, biorąc pod uwagę liczbę nowych tytułów biznesowych na półkach księgarń. Czyli - dobra książka, która prócz wartości merytorycznej ma dodatkową wartość w zakresie rozwoju zawodowego.
e-biznes.pl 11/2007

Myślenie lateralne. Idee na przekór schematom

Doktor nauk medycznych Edward de Bono to mistrz w swojej dziedzinie - napisał 25 książek, przełożonych na kilkadziesiąt języków. Tym razem podpowiada, jak wyzwolić umysł od wszelkich blokad odpowiedzialnych za schematyczne myślenie. Jego książka to baza sprawdzonych pomysłów. Bo umysł jest jak rekin - musi stale przeć naprzód!
Dziennik Gazeta Prawna