Recenzje
Linux. Komendy i polecenia. Wydanie II
Miałem okazję już kilka miesięcy wcześniej zapoznać się z pierwszym wydaniem "Linux. Komendy i polecenia" i nie ukrywam, że trochę naiwnie spodziewałem się bardziej zachęcającego podejścia z jednoczesnym uproszczeniem tematu. Nie można zarzucić braków merytorycznych, gdyż jest to przecież podręczna pomoc. Nie jestem jednak ostatecznie przekonany czy sceptycy, których nocami nawiedzają uniksowe koszmary, przełamią swoje bariery dotyczące zapoznania się z alternatywą dla Windows i Solaria. Jeśli ten leksykon nie jest dla nich to mniej prawdopodobne jest to, że bardziej doświadczeni użytkownicy będą korzystać z zawartych informacji, gdyż pobieżne wyjaśnienie historii systemu czy pojęcia Linux wydaje się mało zachęcające.
Na duży plus należy zaliczyć dołączenie tematu dotyczącego tworzenia skryptów powłoki systemowej. W dodatku muszę przyznać, że ten fragment oceniam najwyżej ze względu na klarowne krótkie i wartościowe przykłady, których brak można zarzucić wcześniejszym rozdziałom. Podkreślić należy również, że autor w pełni szczerze nadał tytuł książce, gdyż zawiera ona ogółem najważniejsze komendy i polecenia. Jednakże forma ich przedstawienia z opisem prawie wszystkich opcji komend przypominająca przeniesione strony z man, może przerazić początkujących użytkowników i zniechęcić objętością pozostałych.
Fotografia cyfrowa. Edycja zdjęć. Wydanie III
Jeśli lubisz książki, w których autor teoretyzuje i popisuje się fachowym językiem używając technicznego żargonu zrozumiałego - z grubsza - dla absolwenta politechniki albo Billa Gatesa - omijaj tę książkę możliwie szerokim łukiem. Bo cię strasznie rozczaruje. Natomiast jeśli chcesz się nauczyć od A do Z jak zajmować się własnymi zdjęciami to jest to książka dla ciebie. Jeżeli interesuje cię np. w jaki sposób można wyostrzyć zdjęcie na kilka(naście) rozmaitych sposobów, retuszować portrety, poprawiać matkę naturę, tworzyć fotomontaże itd itp - nie możesz jej NIE kupić. 11 rozdziałów blisko 400 stron wszystko "krok po kroku" czytelnie i zrozumiale wyłożone "kawa na ławę" i do tego zilustrowane przykładami (oraz zdjęciami). Po prostu siadasz czytasz próbujesz sam - i już wiesz. Z każdą stroną wiesz coraz więcej. Czy widzieliście kiedyś podręcznik pełny przydatnej wiedzy wyzbyty profesorskiej maniery napisany w ciepły i nasycony humorem sposób. Nie. No tak, bo przecież nie czytaliście jeszcze tej książki. Biiiig mistake folks.
Moim zdaniem to będzie najlepiej zainwestowane 50-60 zl w waszej fotograficznej karierze. Podziękowania, że zwróciłem waszą uwagę na tę książkę, ślijcie pod adres redakcji. W przypadku młodych kobiet-singli mogą to po prostu być numery ich telefonów. Wprawdzie nie oddzwonię - ale będzie mi prawie tak miło jak wam przy lekturze owej książki. No to pstryk!
Photoshop. Maskowanie i komponowanie
Excel. Najlepsze sztuczki i chwyty
Książka "Excel Najlepsze sztuczki i chwyty" pokazuje jak okiełznać to potężne narzędzie stosowane niemal w każdej firmie. Zawiera ponad 200 porad dotyczących zarówno podstawowych zadań jak np. szybkiego nawigowania konfigurowania interfejsu czy formatowania danych do tych bardziej zaawansowanych dotyczących m.in. stosowania formuł, wykresów przestawnych a także wykorzystania makr i Visual Basic for Application. Atutem książki jest to, że przedstawia konkretne zadania lub rozwiązania problemów wprowadzając stopniowo w meandry Excela. Znajdziemy w niej także wiele zaskakujących sposobów postępowania, których próżno szukać w innych poradnikach. Dzięki temu jest to książka, z której praktyczną wiedzę mogą czerpać użytkownicy z różnymi pozioma mi znajomości programu.
Hakerskie łamigłówki
Książkę napisał Rosjanin, a na okładce widnieje hasło "Elita rosyjskich hakerów prezentuje". Wątpię jednak, aby hakerzy mieli czas na pisanie książek i ochotę na zdradzanie swoich tajemnic. Z tej perspektywy tytuł książki jest raczej chwytem marketingowym. Pozycja ma 280 stron, niecałe 100 to łamigłówki, a reszta -- rozwiązania. Odpowiedzi są bardzo szczegółowo wyjaśnione, więc nie powinno być problemu ze zrozumieniem.
Trzeba przyznać, że nie jest to książka dla wszystkich. Znajdziemy tu zagadnienie z kryptoanalizy, sieci, systemu Windows, kodowania, bezpiecznego programowania oraz inżynierii wstecznej. Tematy dotyczą głównie bezpieczeństwa, a nie podboju cyberświata. Dlatego początkujący, jeśli chcą choć trochę poczuć się hakerami, powinni najpierw podszkolić się we wspomnianych działach. Zaawansowani będą zadowoleni.