ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Recenzje

Demoniczne dwudziestolecie. Czarownice, znachorzy i zaświaty na usługach zbrodni

Jeśli lubicie kryminalne historie z przeszłości i opowieści o dawnych wierzeniach, zdecydowanie sięgnijcie po tę pozycję. To świetny reportaż o tym, jak w II RP świat racjonalny zderzał się z wiarą w magię - i jak ta wiara potrafiła prowadzić do prawdziwych tragedii i zbrodni. Jako studentka kryminologii jestem zachwycona tą lekturą. Sięgając po książkę, nie spodziewałam się, że aż tak mnie zszokuje. Wiedziałam, że będzie o zabobonach i dawnych wierzeniach, ale nie przypuszczałam, że opisane historie okażą się tak wciągające, a przede wszystkim - tak bardzo prawdziwe. Najbardziej uderzyło mnie to, że wszystkie te wydarzenia miały miejsce w XX wieku. Czytając o oskarżeniach o czary, opętaniach czy działalności znachorów, miałam wrażenie, jakbym cofnęła się o kilka stuleci, a przecież to czasy naszych pradziadków. Książka składa się z jedenastu reportaży opartych na archiwalnych materiałach prasowych. Każda historia jest inna, ale wszystkie łączy jeden wspólny mianownik - strach przed tym, czego ludzie nie rozumieli. To właśnie ten strach prowadził do manipulacji, niesprawiedliwych oskarżeń, a często także do brutalnych zbrodni. Szczególnie poruszające jest to, jak łatwo było wykorzystać niewiedzę i desperację innych, zwłaszcza na wsiach, gdzie dostęp do edukacji i opieki medycznej był bardzo ograniczony. To nie jest lekka lektura - momentami wręcz trudno uwierzyć, że opisywane wydarzenia naprawdę miały miejsce. Nie znajdziecie tu romantyzowania przeszłości, lecz surowy obraz społeczeństwa pełnego lęku, przesądów i niewiedzy, w którym często to strach wygrywał z logiką i prawem. Zdecydowanie polecam tę książkę wszystkim, którzy lubią reportaże historyczne i chcą poznać mniej oczywiste, mroczniejsze oblicze przeszłości. To wciągająca, dająca do myślenia lektura, która na długo zostaje w głowie.

readwithwichta KUREK WIKTORIA

Dzika nadzieja. Uzdrawiające słowa, które pomagają znaleźć światło w mroczne dni

Książka „Dzika nadzieja. Uzdrawiające słowa, które pomagają znaleźć światło w mroczne dni” autorstwa Donna Ashworth to zbiór poezji, który czyta się szybko i dość przyjemnie. Teksty są krótkie, proste w odbiorze i mają taki typowo refleksyjny, momentami kojący klimat. Nie jestem jakąś wielką fanką poezji, ale potrafię ją docenić i widzę, kiedy może naprawdę poruszyć innych. W tej książce było kilka wierszy, które faktycznie mi się spodobały - były dość życiowe i łatwo było się w nich odnaleźć. Dla mnie jednak ogólny wydźwięk tej książki był trochę bardziej skierowany do starszych kobiet. Pojawiają się tematy macierzyństwa, przemijania czy menopauzy. Czuć też taki vibe osoby, która dużo w życiu przeżyła, często stawiała innych na pierwszym miejscu i teraz próbuje się z tego uwolnić, odzyskać siebie i znaleźć w tym wszystkim nadzieję. Niektóre fragmenty naprawdę trafiają i mogą dać chwilę zatrzymania czy refleksji, ale nie jest to raczej coś, co mocno mnie poruszyło. Mimo wszystko dobrze się czyta przemyślenia, które samemu się czasami ma. 

_bookworm_beauty Gurowiec Dominika

I will wait for you

Są książki, które zaczynasz z ciekawości… a kończysz z sercem pełnym emocji, których nie da się tak po prostu odłożyć na półkę razem z historią. Tak właśnie miałam z „I Will Wait For You” Moniki Kondas. Na początku wydaje się, że to historia oparta na dobrze znanym schemacie - ona, trochę zamknięta w swoim świecie, kontrolowana przez innych; on, z konkretnym celem, chłodny, zdystansowany, z planem, który ma zostać zrealizowany bez względu na wszystko. Ale im dalej w tę historię, tym bardziej widać, że to coś znacznie więcej niż tylko romans z motywem zemsty. To opowieść o uczuciu, które pojawia się tam, gdzie absolutnie nie powinno mieć prawa istnieć. Jeśli chodzi o fabułę, to totalnie mnie wciągnęła. To nie jest historia, która pędzi na złamanie karku - tutaj wszystko jest budowane stopniowo, bardzo świadomie. Najbardziej podobało mi się to, jak autorka prowadzi napięcie między bohaterami. Ono nie wybucha nagle - ono narasta, powoli, niemal niezauważalnie, aż w pewnym momencie czujesz, że to już nie jest tylko historia, tylko coś, co zaczyna działać na emocje czytelnika. Motyw zemsty jest tutaj pokazany w sposób, który naprawdę robi wrażenie. To nie jest jednowymiarowy plan „zniszczę i tyle”. To coś dużo bardziej złożonego - coś, co zderza się z uczuciami, które zaczynają wymykać się spod kontroli. I właśnie to zderzenie - między tym, co bohater powinien zrobić, a tym, co zaczyna czuć - jest jednym z najmocniejszych punktów tej książki. Ogromnym atutem są dla mnie bohaterowie. Naprawdę. To nie są postacie stworzone po to, żeby były idealne. Oni są pełni sprzeczności, emocji, momentami wręcz trudni w odbiorze - ale właśnie dzięki temu są tak autentyczni. Angelina jest bohaterką, którą bardzo łatwo zrozumieć. Widać w niej potrzebę wolności, ale też strach przed tym, co się stanie, jeśli naprawdę zacznie żyć po swojemu. Jej rozwój w trakcie historii jest bardzo naturalny i satysfakcjonujący - to nie jest nagła przemiana, tylko proces, który można obserwować krok po kroku. Xavier to z kolei bohater, który absolutnie przyciąga uwagę. Jest w nim coś mrocznego, coś niejednoznacznego, coś, co sprawia, że nie da się przejść obok niego obojętnie. Bardzo podobało mi się to, jak autorka pokazuje jego wewnętrzny konflikt - z jednej strony chłodna kalkulacja, z drugiej emocje, które zaczynają burzyć wszystko, co sobie zaplanował. Relacja między nimi to coś, co naprawdę robi tę książkę. Jest napięta, intensywna i momentami wręcz elektryczna. To nie jest prosta historia miłosna - to relacja pełna niedopowiedzeń, spojrzeń, gestów, które znaczą więcej niż słowa. I właśnie to sprawia, że czytanie jej jest tak angażujące. Jeśli chodzi o styl autorki, to jest on niesamowicie wciągający. Czyta się to bardzo płynnie, ale jednocześnie czuć w tym emocje. Monika Kondas ma sposób pisania, który nie przytłacza, a jednocześnie potrafi oddać to, co najważniejsze - napięcie, uczucia, atmosferę. Bardzo podobało mi się to, jak buduje klimat - momentami jest duszno, ciężko, wręcz niepokojąco… ale dokładnie tak, jak powinno być w tego typu historii. To, co szczególnie doceniam, to to, że ta książka nie jest tylko historią o miłości. To historia o wyborach. O tym, jak cienka potrafi być granica między tym, co słuszne, a tym, czego pragniemy. O tym, jak łatwo można się zatracić w emocjach, które pojawiają się w najmniej odpowiednim momencie. I właśnie dlatego ta książka działa tak dobrze - bo nie daje prostych odpowiedzi. Dlaczego polecam tę książkę? Bo to historia, która wciąga nie tylko fabułą, ale przede wszystkim emocjami. Bo bohaterowie są prawdziwi, a ich relacja zostaje w głowie na dłużej. Bo to jedna z tych książek, które czyta się dla klimatu, dla napięcia i dla tego uczucia, że coś cały czas wisi w powietrzu. Jeśli lubicie historie, w których miłość nie jest oczywista, a emocje potrafią być równie piękne, co niebezpieczne - „I Will Wait For You” zdecydowanie jest czymś, po co warto sięgnąć. Dla mnie to była historia, która wciągnęła mnie od pierwszych stron i nie puściła aż do końca. I właśnie za to cenię ją najbardziej.

zaczytana.livia.bookstagram Kandulska Oliwia

Redemption of Sins

Czy lubicie motyw drugiej szansy dla byłej/byłego w książkach? 🤔📖  ❤️🥰 „Redemption of Sins” (tom 3) to historia, która mimo poruszania cięższych tematów okazała się dla mnie zaskakująco lekką i przyjemną odskocznią od ostatnich lektur. Fabuła zaczyna się od spotkania Kiary z jej byłym chłopakiem po 7 latach. Ich rozstanie było trudne i bolesne, więc można się spodziewać emocjonalnego rollercoastera… i rzeczywiście emocji tu nie brakuje. Samo ich ponowne spotkanie? Trochę mnie rozbawiło 😅 Bohaterowie dosłownie na siebie wpadają, co wypadło dość satyrycznie. Liczyłam na coś bardziej złożonego, więc ten moment był dla mnie lekkim rozczarowaniem. Jednym z większych minusów jest też fakt, że bez znajomości poprzednich części można się pogubic, szczególnie w relacjach i powiązaniach między bohaterami. Mimo że teoretycznie da się czytać osobno, zdecydowanie polecam zachować chronologię. Mimo tych drobnych zgrzytów, to naprawdę przyjemna, „otulająca” historia, idealna na spokojny, wiosenny wieczór 🌸 A zakończenie? Ciepłe, komfortowe i po prostu miłe ❤️ Jeśli szukacie czegoś emocjonalnego, ale jednocześnie lekkiego w odbiorze to może być dobry wybór dla Was!🤭📖

_booki_sofii_ Kubiak Anna

Sztuka życia bez pośpiechu. Zapanuj nad chaosem, odzyskaj spokój umysłu i skup się na tym, co dla Ciebie najważniejsze

To spokojna, kojąca opowieść o tym, jak odzyskać kontrolę nad swoim czasem i przestać żyć w ciągłym biegu. Autor zachęca do zwolnienia, zauważania małych chwil i budowania codzienności w zgodzie ze sobą, a nie z presją otoczenia. Porusza temat przeciążenia, nadmiaru obowiązków i potrzeby odpoczynku - ale bez poczucia winy. To książka, która nie narzuca, a delikatnie prowadzi w stronę bardziej świadomego i spokojnego życia.
@bajkowe_zacisze Ochab Paulina