ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Recenzje

Demoniczne dwudziestolecie. Czarownice, znachorzy i zaświaty na usługach zbrodni

Demoniczne dwudziestolecie os Pauliny Drożdż to reportaż historyczny, który przenosi czytelnika w realia sprzed około stu lat, ukazując historie związane z wiarą w znachorów i ludzką łatwowiernością. Książka opiera się na archiwalnych materiałach prasowych które są przedstawione w jedenastu przypadkach. Choć książka jest lekko trudna do czytania uważam że to napewno dodaje tej lekturze uroku. Interesujące są także zdjęcia oraz fragmenty dawnych artykułów prasowych, które przewijają się przez całą książkę. Sięgnęłam po tę książkę z względu na wątek historyczny i jakie mity i legendy przewinęły się przez Polskie oraz jakie z nich zostały zapisane w historii. Czy jestem zawiedziona? Nie. Ale brakuje mi więcej demonów - chociaż myślę że największymi demonami tej historii byli ludzie którzy dopuścili się tych zbrodni. 

Icansmellbooks _ Goraczynska Karolina

Dzika nadzieja. Uzdrawiające słowa, które pomagają znaleźć światło w mroczne dni

❤ Recenzja: „Dzika nadzieja” ✍🏼 Autor: Donna Ashworth 📚 Gatunek: Poezja współczesna 🔏 Wiek: Moim zdaniem 14+ To jedna z tych książek, które po prostu trzeba mieć na swojej półce, w zasięgu ręki, na gorsze dni. "Dzika nadzieja" Donny Ashworth to pozycja obowiązkowa dla osób wrażliwych, które potrzebują odrobiny nadziei i kilku dobrych słów. Mnie najbardziej poruszył wiersz, w którym autorka odważnie stwierdza, że zdrowie psychiczne jest o wiele ważniejsze od fizycznego - w końcu ktoś powiedział to głośno! To niezwykle mocny i potrzebny przekaz. Z kolei wiersz "Nie jesteś dla wszystkich" dał mi SZCZERZE do myślenia. ❤🩹 Zawsze przejmowałam się tym, czy wszyscy mnie lubią. Po tej lekturze czuję, że już nie muszę... To przyniosło mi ogromną ulgę. Choć niektóre wiersze (np. te o macierzyństwie) jeszcze do mnie w pełni nie przemawiają, wiem, że w przyszłości na pewno do nich wrócę i będę mogła wczuć się w nie o wiele bardziej. Ta książka naprawdę mi pomogła. Polecam czytać ją w gorsze dni - powoli, nie całą na raz, aby zagłębić się w jeden wiersz o wiele głębiej i pozwolić jego słowom zadziałać. Na pewno będę do niej wracać w trudniejszych chwilach. 🥰 ❤❤❤❤,5/5

ksiezycowa_opowiesc Skrzypkowska Martyna

Frenemy. Przyjaciel czy wróg?

⭐/5 Zaczynając tą książkę miałam dość wysokie oczekiwania. Zaczęła się naprawdę świetnie. Pierwsze pięćdziesiąt stron były moim zdaniem bardzo, ale to bardzo fajnie. Rozbudowana akcja unikatowi bohaterowie. Jednak od 100 strony moim zdaniem coś się popsuło. I to bardzo się popsuło. Więc jako, że nie chcę się zbytnio rozpisywać poniżej przedstawiam „co mi się nie podobało w tej książce”, poniższe podpunkty są uzasadnieniem mojej opinii. 1. Zachowanie głównej bohaterki. Niby tu taka mądra i wgl, ale tak naprawdę była głupia i zależało jej na uwadze innych. Na samym początku książki jest przedstawiona jako super dziewczyna, ma super relacje z rodzicami, siostrą znajomymi itp. Jednak mam wrażenie, że pod koniec książki to zupełnie inna osoba, która tylko szuka atencji wśród wszystkich. Jest po prostu głupia, albo pick me. Albo jedno i drugie. 2. Bad boy ze zranionym sercem? No ofc, że tak. Chase jest przedstawiany jako typowy bad boy. Nic go nie obchodzi, nauka jest fe. A dziewczyny zmienia szybciej niż skarpetki. Ale oczywiście musi mieć traumę z dzieciństwa. I sekrety, o których wiedzą tylko najbliżsi. Autorka dorzuciła do tego „samotność” (choć nie wiem gdzie ona jest tak naprawdę pokazana). Oczywiście bohater nie lubi otwierać się przed innymi i najlepiej jakby on wiedział wszystko o wszystkich, a inni o nim nic. 3. Wymuszone enemies to lovers? Girl masz to jak w banku. Oni się nie lubią. Czemu? Nie wiem!!! Nie ma konkretnego powodu, to relacja „nie lubię cię bo tak mi się podoba.” W dodatku nawet nie ma tego wątku dobrze rozwiniętego. Nie lubią się przez pierwsze 100/150 stron, a potem są nagle best friends. I nagle bum całują się totalnie znikąd. Plus jest IMO wymuszony slow burn, przez jakieś 200 stron. Książce mówię totalnie NIE. Nie jest to mój gust czytelniczy. 

bookstagram Szyndler Marcela

Inteligencja kulturowa. Jak rozwijać kompetencje globalne i osiągać międzynarodowy sukces

Książka autorstwa Angeliny Bejgrowicz wpisuje się w nurt literatury rozwojowej. To na pewno. Autorka próbuje uchwycić w niej złożoność współczesnego świata, bazując na własnych doświadczeniach zawodowych, oprawiając wnioski w formę przystępnych opowiastek opatrzonych teorią naukową w wersji light. Podejmuje przy tym tematu jakże istotnego: inteligencji kulturowej, tj. pojęcia, które w ostatnich latach stało się niemal obowiązkowym elementem dyskursu o różnorodności, komunikacji i globalizacji. Zamiast jednak tworzyć kompendium, Bejgrowicz proponuje raczej szkic bądź rodzaj intelektualnego preludium do rozległej problematyki. . Pod względem treściowym jest to dość poukładany zestaw zagadnień dot. wybranych różnic kulturowych i kompetencji z tego zakresu. Autorka dotyka ważnych tematów, tj.: uprzedzenia poznawcze, różnice w komunikacji międzykulturowej (werbalnej i nie), w stylach negocjacyjnych, historii czy wybranych cechach "osobowości kulturowej". Każdy z tych wątków mógłby stać się osobnym rozdziałem w bardziej rozbudowanej publikacji, niemniej jeśli mamy dopiero zapoznawać się z tematem, to może być to wystarczające. Takie bardzo "na zachęte". W stylu "widać w tle marchewkę" - lekko rozmazaną, bo cierpisz na krótkowzroczność, ale wiesz, że tam gdzieś ona jest. . To publikacja też dla tych, którzy lubią zaczynać. Nie dla tych, którzy chcą przeniknąć w temat do końca. Dla czytelników poszukujących impulsu, nie instrukcji. Dla tych, którzy wolą, by książka była początkiem rozmowy, a nie jej podsumowaniem. I dla tych, którzy wolą mieć zbiorczą bibliografię z tyłu książki. Nie dla tych, którzy chcą naukowych konkretów włącznie z natychmiastowymi i każdorazowymi przypisami.

https://www.instagram.com/autodydaktyczna/ Klaudia Nowak

Obietnice pod gwiazdami

„Obietnice pod gwiazdami” to książka, która niby jest młodzieżówką o wakacjach i relacjach, ale ma w sobie dużo więcej emocji, niż się spodziewałam. Najbardziej podobało mi się to, jak realistycznie są pokazane uczucia i problemy bohaterów. Nic nie jest tu idealne ani przesłodzone - relacje bywają trudne, czasem irytujące, ale przez to bardzo prawdziwe. Główna bohaterka też nie jest perfekcyjna, co dla mnie jest dużym plusem, bo łatwo ją zrozumieć. Klimat obozu i nocnych rozmów pod gwiazdami wypada naprawdę dobrze - daje taki spokojny, trochę melancholijny vibe, który fajnie pasuje do całej historii. Momentami książka trochę się dłużyła, ale ogólnie czytało się ją dobrze i wciągała bardziej przez emocje niż akcję. To nie jest lekka, słodka historia, tylko coś bardziej życiowego i momentami cięższego. Ocena: 4/5⭐

_zaczytane.strony Nowak Nikola