ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Recenzje

Dziewczyna Caleba

Historia która złamie wam serce, sklei je i znowu złamie… Nie dajcie się zwieść tytułowi, bo książka tak naprawdę jest o bracie Caleba czyli Coltonie. Z drugiej strony jest Brooke, która wraca do rodzinnego miasta, żeby dokończyć studia. 3 lata wcześniej w jej rodzinnym mieście miała miejsce tragedia, która była śmierć Caleba. Chłopak był dla Brooke coś pomiędzy najlepszym przyjacielem, a chłopakiem. Ale zawsze z tyłu głowy był starszy brat Caleba. Po tragicznej śmierci zarówno Brooke jak i Colton wyjeżdżają. Po 3 latach przypadkiem się spotykają, a on myśli, że Brooke umiera. Dziewczyna chciała spełnić listę ,,Do zrobienia przed śmiercią”, którą napisał kiedyś Caleb. No i jak można się domyśleć różne rzeczy się dzieją, a jeśli chcecie się przekonać jakie koniecznie przeczytajcie tę historię. Książka była pełna emocji zarówno tych pozytywnych jak i tych mniej. Ta historia była po prostu wspaniała, pokochałam ją już od pierwszych stron, a ilość znaczników mnie przerosła. Podsumowując, książka jest wspaniała, historia bohaterów zarówno piękna i bolesna, ale jest jak najbardziej warta przeczytania.

zuzek.czytaa Cieloch Zuzanna

Zatrzymaj się. Poradnik dla żyjących w biegu i wiecznym pośpiechu

To jeden z najlepszych poradników jakie czytałam. Jest bardzo praktyczny i wartościowy. Przyjemnie mi się go czytało, nie zanudzał mnie, a temat książki bardzo mnie zainteresował. Myślę, że wiele ludzi odczuwa jakby czas w pewnym wieku przyśpieszył, ale jak się okazało, sami to potęgujemy. Są jednak sposoby, aby się zatrzymać, wyciszyć i cieszyć wolnym czasem, bez pośpiechu i niepotrzebnego stresu. Warto wprowadzić przykłady z książki do swojego życia, aby przekonać się, że zmieniły one naszą codzienność na lepsze. Podobały mi się ćwiczenia z książki, które można sobie wydrukować, można pisać w książce, a jeśli ktoś woli, może wykonywać je w myślach. Ja nie wszystkie z nich robiłam, ale z chęcią do nich wrócę i na spokojnie będę je uzupełniać. Zaznaczyłam sobie kilka interesujących fragmentów, na które jeszcze kilka razy zerknę. Niektóre z nich to treści, z którymi się utożsamiam lub poczułam, że może mi się to przydać w przyszłości. Książka jest napisana przejrzyście i wszystko jest po kolei, nie ma niepotrzebnych powtórek. Widać, że autorki starały się podczas pisania tego poradnika i wyszło im to bardzo dobrze. Zdecydowanie polecam przeczytać ten poradnik osobom, które nie mają dla siebie czasu, żyją w ciągłym pośpiechu, brakuje im czasu i które chcą coś zmienić w swojej codzienności. Mi on się bardzo spodobał i uważam, że jest bardzo potrzebny. Cieszę się, że powstała taka książka. Mam nadzieję, że wielu osobom się ona przyda.

Książka z zakładką Ciecierska Natalia

Przewodnik po uważności dla dzieci. Jak wspierać dziecko w radzeniu sobie z emocjami i budowaniu odporności psychicznej

„Przewodnik po uważności dla dzieci” autorstwa Jowity Wowczak to książka, która w przystępny sposób wprowadza najmłodszych (i dorosłych!) w świat emocji, spokoju oraz codziennej uważności. To propozycja idealna dla rodziców, którym zależy na dobrym samopoczuciu swoich dzieci i chcą wspierać je w nauce rozpoznawania oraz regulowania emocji. Autorka przekazuje wiedzę w bardzo prosty, przyjazny sposób, zachęcając do praktykowania uważności każdego dnia. Ćwiczenia są świetnie rozpisane - jedne łatwiejsze, inne bardziej wymagające - dzięki czemu można spokojnie dopasować je do wieku i możliwości dziecka. To ogromny atut, bo książka nie narzuca jednego schematu, tylko pozwala działać we własnym tempie. Co ważne, ten przewodnik działa nie tylko na dzieci, ale również na rodziców. Sama zauważyłam, że pomógł mi jako mamie bardziej skupić się na własnej uważności i wyciszyć się po długim, męczącym dniu. To taka chwila zatrzymania, która naprawdę przynosi ulgę. Mój syn szczególnie polubił ćwiczenia oddechowe. Widzę, że te praktyki pomagają mu się wyciszyć, lepiej funkcjonować w ciągu dnia i zwracać większą uwagę na swoje emocje. Uważność staje się dla niego narzędziem wspierającym codzienną samoregulację. Warto podkreślić, że książka zawiera również cenne porady dla nauczycieli - uważność można praktykować także w większych grupach, np. w przedszkolu czy w szkole. To sprawia, że przewodnik ma szerokie zastosowanie i może wspierać dzieci w różnych środowiskach. To publikacja, która naprawdę sprawdza się w codziennym życiu. Pokazuje, że czasem wystarczy kilka minut dziennie, by się zatrzymać, odetchnąć i poczuć większy spokój. Zdecydowanie polecam każdemu rodzicowi i każdemu, kto chce pomóc dzieciom lepiej rozumieć siebie i swoje emocje.

adriannapotrzasaj Piskorz Adrianna

Pocałunki zamiast słów. Vancouver Agitators: miłość na lodzie #1

Potężna burza, chwila nieuwagi i tajemniczy dom w sercu dzikiego pustkowia kanadyjskich gór... ___________ "ℙ𝕠𝕔𝕒ł𝕦𝕟𝕜𝕚 𝕫𝕒𝕞𝕚𝕒𝕤𝕥 𝕤łó𝕨" pierwszy tom nowego hokejowego cyklu [Vancouver Agitators: miłość na lodzie] (z małą ilością tego sportu) od Meghan Quinn. Klasyczny #slowburn ze sporą ilością bohaterów. Dzięki narracji pierwszoosobowej totalnie mi to nie przeszkadzało. ᴊᴇɢᴏ ᴍɪᴌᴏść ɴᴀᴅᴄʜᴏᴅᴢɪ ᴊᴀᴋ ʙᴜʀᴢᴀ. ɴᴀ ᴛᴏ ɴɪɢᴅʏ ɴɪᴇ ʙęᴅᴢɪᴇꜱᴢ ɢᴏᴛᴏᴡᴀ… Kreacja postaci wypadła fajnie! Jednak największe wrażenie wywarła na mnie paczka przyjaciół Paceya. Każdy z chłopaków w inny sposób zyskał w moich oczach. Z przyjemnością przeczytałabym indywidualną histerię każdego z nich. Autorka zaserwowała nam ciekawe dialogi, sporo zabawnych momentów i interesująco poprowadzony wątek kontuzji sportowych. Fabuła sama w sobie okazała się dość przewidywalna, ale nie wpłynęło to jakoś bardzo negatywnie na odbiór całości. Czekam na kolejny tom!

Mol_nad_molami Czajkowska Sylwia

Nie randkuj z młodszym facetem. Nie pasujemy do siebie #4

Wiek to jedynie liczba, która przypomina nam, że z każdym kolejnym świętowaniem urodzin stajemy się o rok starsi. Dla jednych jest to powód do radości, inni wolą nie myśleć o upływie czasu i mają trudność z opuszczeniem swojej strefy komfortu, szczególnie, gdy dotyczy to ulokowaniu uczuć w kimś, z kim dzieli nas duża różnica Utarło się bowiem przekonanie, że w takiej relacji to mężczyzna powinien być bardziej dojrzały, a kobieta nieco młodsza, przy zachowaniu niewielkiej różnicy lat. Na takim właśnie tle Penelope Ward i Vi Keeland osadzają fabułę książki „Nie randkuj z młodszym facetem”, czwartego tomu serii "Nie pasujemy do siebie." Motywem przewodnim cyklu są relacje, które, przynajmniej na pierwszy rzut oka, nie mają prawa się udać. Billie i Colby z I tomu "Zasady randkowania", Laney i Holden z II tomu "Nie randkuj z siostrą kumpla" czy Devyn i Owen z III tomu "Dziewczyna na jedną noc" musieli pokonać liczne przeciwności, by zrozumieć, że to właśnie przy sobie odnaleźli to, czego szukali. Każda z tych historii udowadniała, że pozorne różnice charakterów i okoliczności nie zawsze są przeszkodą, a czasem wręcz fundamentem silnej relacji. W czwartej odsłonie serii autorki skupiają się na Braydenie, który od pierwszego tomu przyciągał uwagę swoim sposobem bycia. Jego empatia, poczucie humoru, celne riposty i lojalność wobec przyjaciół sprawiały, że aż prosił się o własną historię. Do tej pory unikał poważnych związków, całkowicie poświęcając się zarządzaniu z kumplami kamienicą, korzystaniu z uroków życia i działalności w Ryan’s House, ale teraz coraz bardziej zaczyna czuć, że brakuje mu stabilizacji. Wtedy poznaje Alex — inteligentną, pewną siebie kobietę, która pomaga przy remoncie Domu Ryana. Ich pierwsze spotkanie w hotelowym barze od razu wywołuje magnetyczną chemię i szybko odkrywają, jak wiele ich łączy. Największą przeszkodą okazuje się tylko, (albo aż) różnica wieku: Brayden ma 32 lata, Alex około czterdziestu, chociaż jej wiek nie pada ani razu przez całą fabułę. Ona boi się zaangażować, zwłaszcza że jest niewiele starsza od jego pasierbicy. Mimo silnej chemii i rosnących uczuć Alex uparcie stawia między nimi mur. Pierwsze rozdziały skupiają się głównie na stopniowym zbliżaniu bohaterów — rozmowach przeciągających się do późnych godzin, wspólnych chwilach i napięciu, które narasta z każdą kolejną stroną. Tempo narracji jest spokojne, a relacja rozwija się bez pośpiechu, co pozwala nam lepiej poznać emocje obojga. bohaterów. W pewnym momencie historia nabiera jednak znacznie większej dynamiki, gdy na jaw wychodzą wydarzenia z przeszłości, których Alex nie potrafi zignorować. To właśnie wtedy fabuła uderza z pełną mocą, a decyzje bohaterki niejednokrotnie budziły we mnie frustrację. Trudno było nie współczuć Braydenowi, który robił wszystko, by udowodnić, że jego uczucia są szczere i warte ryzyka. Istotnym, niezwykle poruszającym wątkiem są jest wątek z dziećmi chorującymi na nowotwory. Obecność tego tematu dodaje historii głębi i autentyczności, a jednocześnie dostarcza wielu wzruszeń. Zarówno Brayden jak i Alex udzielają się w miejscowym szpitalu na oddziale onkologii dziecięcej. Ito kolejna rzecz, jaka ich łączy. Ogromnym atutem książki jest także relacja między czterema przyjaciółmi — Owenem, Colbym, Holdenem i Braydenem. Ich przyjaźń przypomina braterstwo, niczym czterej muszkieterowie: jeden za wszystkich, wszyscy za jednego! Podobnie ich partnerki tworzą silne zaplecze emocjonalne, zawsze gotowe stanąć po stronie swoich partnerów. Razem tworzą zgraną paczkę przyjaciół, którzy świetnie się dogadują, nie szczędząc sobie żartów, wzajemnych docinków, ale też bezwarunkowego wsparcia w najtrudniejszych momentach. której chce się kibicować i z którą chciałoby się spędzać czas. „Nie randkuj z młodszym facetem” to kolejny dowód na to, że ten duet doskonale rozumie ludzkie emocje. Twórczość Penelope Ward i Vi Keeland od lat działa na mnie jak magnes. Niezależnie od tego, czy piszą wspólnie, czy osobno, potrafią doskonale wyważyć humor i emocjonalną głębię. Dialogi, które tworzą w swoich powieściach są naturalne, błyskotliwe, a relacje między bohaterami rozwijają się w sposób wiarygodny i niewymuszony. Pod warstwą romantycznej fabuły zawsze kryją się trudniejsze tematy, strach, radzenie sobie ze stratą, odpowiedzialność oraz odwaga, by zawalczyć o własne szczęście. Autorki z wyczuciem balansują między emocjami, nie popadając w przesadny patos, także, jeżeli chodzi o sferę erotyczną, która nie przytłacza tego, co najważniejsze: pozwolenie sobie na miłość. Z przemyślanym planem prowadzą naszą uwagę przez całą ich wachlarz: od uśmiechu, przez wzruszenie, aż po momenty, w których ścisk w gardle nie pozwala oderwać się od lektury. Zaskakujący zwrot akcji zmusza do zatrzymania się na chwilę i uporządkowania myśli, a finał przynosi satysfakcjonujące domknięcie historii, pozostawiając przyjemne ciepło, które zostaje na długo po odłożeniu książki. To opowieść nie tylko o miłości, lecz także o przełamywaniu schematów i odwadze, by zaufać własnym uczuciom — bo ulegając lękom i cudzym oczekiwaniom, można przeoczyć to, co naprawdę wartościowe.

Mirosława Dudko Oaza Recenzji Dudko Mirosława